Wszystko
o samochodach

Porady / Wyposażenie

Obrotomierz w samochodzie

Data publikacji: Autor: Dariusz Dobosz

Fot. AME: Mało czytelny obrotomierz, dostosowany do stylizacji zestawu wskaźników Dla wielu kierowców najbardziej liczy się estetyczna funkcja obrotomierza. A przecież można go wykorzystać w zupełnie inny, bardziej pożyteczny sposób.

 

Obrotomierz, zarezerwowany dawniej dla samochodów typowo sportowych, stał się we współczesnych autach czymś powszechnym. Nie trzeba już kupować go w sklepie i samodzielnie montować na desce rozdzielczej, chociaż w niektórych przypadkach (np. przy tuningu) może być to formą realizacji swoistego hobby. Fot. AME: Mało czytelny obrotomierz, dostosowany do stylizacji zestawu wskaźników

 

Niemal każdy, kto potrzebuje instrumentu do śledzenia obrotów silnika może mieć go w wyposażeniu seryjnym, wybierając odpowiednią wersję lub model auta. Co prawda niektórzy producenci w ogóle rezygnują z obrotomierzy, zwłaszcza w tańszych modelach, albo traktują je po macoszemu, montując mało czytelne namiastki tego przyrządu, generalnie jednak obrotomierze zyskały sporą popularność w seryjnych autach.

 

Producenci uatrakcyjniają tablicę przyrządów poprzez umieszczenie obrotomierza obok prędkościomierza, licząc często na przyciągnięcie nabywców ceniących bardziej sportowy styl. Obrotomierz przywodzi na myśl sportowe bolidy i działa na podświadomość.

 

Tyle, że w trakcie eksploatacji tylko nieliczni korzystają z jego wskazań. Zazwyczaj obrotomierz jest kompletnie ignorowany i nikt nie zwraca na niego uwagi. Czy jest zatem w ogóle potrzebny ?

 

Przydatność obrotomierza trudno kwestionować. Ale żeby z niego korzystać, trzeba mieć pewną wiedzę o silniku samochodu, którym jeździmy. By osiągnąć praktyczne korzyści, trzeba być przygotowanym od strony teoretycznej. Przyrząd pokazuje jedynie aktualne obroty silnika, do kierowcy należy interpretacja wskazań.

 

Ta wiedza może być przydatna na dwa sposoby:

- aby jak najefektywniej wykorzystać dynamikę silnika podczas szybkiej jazdy

- aby jechać bardzo spokojnie i płynnie, przy najniższym zużyciu paliwa

Fot. AME: Takie wyeksponowanie obrotomierza sugeruje, że może pełnić on istotną rolę w eksploatacji samochodu  

W jednym i w drugim przypadku kierowca musi mieć informacje o charakterystyce silnika:

- jaki jest przebieg momentu obrotowego, jaki przebieg ma wykres tego parametru i przy jakich obrotach występuje jego maksymalna wartość.

- przy jakich obrotach pojawia się moc maksymalna silnika

- przy jakich obrotach przecinają się wykresy momentu obrotowego i mocy na wykresie charakterystyki silnika

 

Dla sportowców

 

Podczas jazdy dynamicznej, czy wręcz sportowej, chodzi o utrzymywanie obrotów silnika na takim poziomie, by dysponował on dużym momentem obrotowym. Mówiąc w dużym uproszczeniu – to właśnie moment obrotowy, a nie moc maksymalna, odpowiedzialny jest za przyśpieszenia.

 

Silnik działa najefektywniej w zakresie pomiędzy wartością obrotów momentu maksymalnego, a wartością obrotów mocy maksymalnej. Im szerszy ten zakres, tym silnik jest bardziej elastyczny.

 

W codziennej eksploatacji oznacza to, że w tym zakresie obrotów można sprawnie przyśpieszać bez zmiany przełożenia. Taki zakres obrotów trzeba zatem znać i wciąż o nim pamiętać. Chyba, że zaznaczymy go na obrotomierzu.

 

Ideałem w procesie najbardziej efektywnego przyśpieszania jest zmiana biegów w takich momentach, by po zmianie przełożenia silnik rozpoczął przyśpieszanie od obrotów, przy których osiąga maksymalny, lub zbliżony do maksymalnego moment obrotowy. Fot. AME: W autach o sportowym charakterze obrotomierz jest ważniejszy od prędkościomierza, dlatego montowany jest wprost przed oczami kierowcy. Miernik prędkości powędrował na centralną konsolę.

 

Wówczas ma najwyższą zdolność do pokonywania oporów ruchu, wywołanych masą pojazdu, tarciem, oporem powietrza. Taką wartość obrotową danego silnika także trzeba znać, albo zaznaczyć ją dla ułatwienia na skali obrotomierza.

 

W samochodach wyczynowych stosuje się nawet dodatkową kontrolkę (czasami zamiast obrotomierza, czasami obok niego) informującą o konieczności zmiany biegu. Dodatkową informacją, przekazywaną przez obrotomierz jest osiągnięcie przez silnik maksymalnych, bezpiecznych dla niego obrotów.

 

Ale o tym niemal zawsze informuje czerwone pole na końcu skali, a dodatkowo odcięcie zasilania w układzie wtryskowym. Jeśli silnik nie ma odcięcia, to wskazówka obrotomierza zbliżająca się do czerwonego zakresu pozostaje jedyną informacją o zbyt wysokich obrotach i zagrożeniu dla silnika (zatarcie, pęknięcie korbowodu).

 

Dla oszczędnych

 

Podczas jazdy oszczędnej, z nastawieniem na jak najniższe zużycie paliwa, znajomość charakterystyki silnika również jest bardzo przydatna. Co prawda wielu kierowców wyznaje zasadę, że im wolniej obraca się wał korbowy tym mniej paliwa przepłynie przez komory spalania, ale w tym założeniu tkwi pewna pułapka.

 

Otóż silnik nie może przekraczać pewnej dolnej, granicznej wartości obrotów na każdym z biegów. Chodzi o uniknięcie szkodliwych zjawisk, przyśpieszających znacząco zużycie łożysk głównych wału i łożysk korbowodowych. Zbyt wolna jazda to swoista pseudooszczędność.

 

Można z powodzeniem pogodzić jazdę efektywną z niskim zużyciem paliwa, ale do tego potrzebny jest właśnie obrotomierz i znajomość charakterystyki silnika. Ideałem jest znajomość pełnej charakterystyki zewnętrznej, z wykresem zużycie paliwa.

 

Ale nawet w oparciu o wykres mocy i momentu obrotowego można wyznaczyć zakres najkorzystniejszych dla zużycia paliwa obrotów. Ich wartość to mniej więcej połowa zakresu między obrotami maksymalnego momentu i maksymalnej mocy. Utrzymywanie silnika w pobliżu tej wartości, w oparciu o wskazania obrotomierza, gwarantuje sprawną jazdę i niskie zużycie paliwa.

 

Można samemu

 

Sklepy z akcesoriami samochodowymi oferują obrotomierze do samodzielnego montażu dla wszystkich tych, którzy potrzebują takiego wskaźnika, a nie mają go w seryjnym wyposażeniu.

 

Koszt takiego urządzenia, to zazwyczaj 100 – 300 zł. Można wybierać miedzy obrotomierzami analogowymi, z tradycyjną wskazówką, lub elektronicznymi, wyposażonymi w diody lub wyświetlacz.

 

Montaż jest dość prosty, polega na solidnym umocowaniu obrotomierza w widocznym dla kierowcy miejscu, podłączeniu przewodu zasilającego, czy to w centralce bezpieczników, czy też w innym miejscu, gdzie napięcie podane jest po włączeniu zapłonu, podłączeniu przewodu masowego oraz doprowadzeniu odpowiedniego przewodu podającego sygnał do styku niskiego napięcia przy cewce zapłonowej (są także wersje, w których przewód  sygnałowy owija się na przewodzie wysokiego napięcia).

 

Oczywiście montaż obrotomierza można zlecić warsztatowi, koszt nie powinien przekroczyć kilkudziesięciu złotych. Przy zakupie akcesoryjnego obrotomierza trzeba pamiętać, by był on przystosowany do silnika, z którym ma współpracować. Istotna jest w tym przypadku liczba cylindrów.

 

Na rynku oferowane są także obrotomierze do silników wysokoprężnych. W tym przypadku impuls pobiera się zazwyczaj z jednego z zacisków alternatora albo montuje dodatkowy czujnik przy kole zamachowym. Potem kalibruje się obrotomierz przy użyciu urządzeń diagnostycznych. W nowoczesnych dieslach sygnał można pobierać także z elektronicznego sterownika pompy wtryskowej.

 

Obrotomierz nie jest urządzeniem niezbędnym w codziennej eksploatacji samochodu. Może jednak bardzo usprawnić jazdę albo znacząco pomóc w obniżeniu zużycia paliwa.

 

Korzystanie z niego wymaga zdobycia przez kierowcę informacji o charakterystyce silnika, ale takie niewielkie zaangażowanie z pewnością opłaca się. Charakterystyki silników publikowane są niekiedy przy testach w motoryzacyjnych periodykach albo na firmowych stronach internetowych.

 

Zawsze można zwrócić się o takie dane do dealera, bowiem są to publikacje dostępne bez żadnych ograniczeń. Charakterystykę można także sprawdzić na hamowni. Badanie silnika tylko w zakresie momentu obrotowego i mocy maksymalnej kosztuje 100 – 150 zł, pełna sesja to wydatek rzędu 180 – 200 zł.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • aston

    Obrotomierz bardzo ważna rzecz, prędkościomierz jest tylko po to aby jechać zgodnie z przepisami, a do reszty używa sie obrotomierza (jazda dynamiczna, aby wiedzieć kiedy bieg zmienić) i to samo przy oszczędnej. Ale to, ze jest to jeszcze nie wszystko, powinien być w miarę duży (ideałem jest jak jest na środku) i aby był czytelny, odradzam elektroniczne (choć są wyjątki szczególnie w droższych samochodach)

  • apoollo

    Uwazam ze najlepsze obrotomierze posiadaja samochody marki Seat, z nowej seri np. LEON. Ma on piekny obrotomierz na srodku deski rozdzielczej ze wskazowka startujaca z pyzycji godziny 6 :). Takie rozwiazanie mi sie bardzo podoba...

  • Krystianek

    W sportowych samochodach to obrotomierz jest na centralnej pozycji oraz jest wiekszy od predkosciomierza. I sam sie niekiedy lapie na tym, ze czesciej patrze na rpm niz km/h. I koledzy sie dziwia, wrecz czasami nie wierza w spalanie mojego samochodu.

  • Behemon

    Mam spory samochód ale z niewielkim silnikiem diesla jednak obrotomierz bardzo się mi przydaje, nie wyobrażam sobie samochodu bez niego.

  • Adam

    Moim zdaniem autor artykułu popełnił mnóstwo poważnych błędów “W jednym i w drugim przypadku kierowca musi mieć informacje o charakterystyce silnika: przy jakich obrotach przecinają się wykresy momentu obrotowego i mocy na wykresie charakterystyki silnika” - po co, ta informacja kompletnie nic nie wnosi,a poza tym dla tego samego silnika wykresy te mogą się przecinać w zupełnie różnych punktach, to zależy od przyjętej skali dla wykresu mocy i skali dla wykresu momentu.

  • Adam

    “Podczas jazdy dynamicznej, czy wręcz sportowej, chodzi o utrzymywanie obrotów silnika na takim poziomie, by dysponował on dużym momentem obrotowym. Mówiąc w dużym uproszczeniu – to właśnie moment obrotowy, a nie moc maksymalna, odpowiedzialny jest za przyśpieszenia.” - nie prawda. To by było prawdziwe sformułowanie gdybyśmy używali tylko jednego biegu, w rzeczywistości okazuje się że jeżeli mamy obroty momentu maksymalnego to do kół jest dostarczany moment równy iloczynowi maksymalnego momentu silnika i przełożenia.

  • Adam

    Jeśli zredukujemy bieg i obroty wzrosną do obrotów mocy maksymalnej to na koła będzie przenoszony większy moment – wprawdzie moment silnika nieco spadł, ale przełożenie znacznie wzrosło więc w efekcie iloczyn tych wartości również wzrósł. “... nawet w oparciu o wykres mocy i momentu obrotowego można wyznaczyć zakres najkorzystniejszych dla zużycia paliwa obrotów. Ich wartość to mniej więcej połowa zakresu między obrotami maksymalnego momentu i maksymalnej mocy.” - tak ale dla około 90% obciążenia silnika, a takie przy oszczędnej jeździe zdarza się niezwykle rzadko.

  • Adam

    Jeśli pojazd ma Vmax 150km/h i porusza się z prędkością około 90km/h to wykorzystuje zaledwie około 25% swojej mocy, a dla takiej sytuacji najbardziej ekonomiczny zakres pracy leży przy znacznie niższych obrotach (przedstawia to tzw charakterystyka uniwersalna silnika).

  • aston

    Seat np Leon ma niby fajny obrotomierz ładnie wygląda,ale w sumie jest zły, bo mało czytelny :(

  • aston

    W tekście pisze, że to od momentu obrotowego a nie mocy zależy przyśpieszenie KŁAMSTWO Przyśpieszenie zależy od mocy na kołach, a ta w głównej mierze zależy od momentu obrotowego ale drugą ważną rzeczą jest to przy jakich obrotach jest on uzyskiwany, jeśli mamy dajmy na to 250 Nm przy 2.000 obrotów to będzie nam samochód przyspieszał zdecydowanie gorzej niż byśmy mieli tą samą wartość przy 6.000 obrotów, bo ważny jest iloczyn momentu i obrotów czyli moc właśnie.

  • aston

    Jak toś nie wierzy to polecam na przykładzie skody: benzyna, niski moment obrotowy 155Nm: http://www.skoda-auto.pl/roomster/poznaj/images/tech3power.jpg wysoki moment obrotowy 240 Nm http://www.skoda-auto.pl/roomster/poznaj/images/tech5power.jpg dzięki ten iż diesel ma szybko "nisko" wysoki moment przy 2.000 ma już 50 KW = 68KM benzyna ma niski moment obrotowy i przez to niską moc przy 2.000: 28KW=38KM

  • aston

    to dzięki wyższej mocy diesel lepiej przyśpiesza od dołu. ale jak dokręcimy diesla na maksa i zmienimy bieg to obroty spadną i przez to moc, przy takiej samej sytuacji w benzynie obroty spadną i moc, ale bedzie to wyższa wartość niz w dieslu, co potwierdza przyspieszenie lepsze o poł sekundy w benzynie. w dieslu mimo wyższego momentu tylko dół silnika jest lepsze, benzyna z kolei nadrabia górą

  • Krystianek

    Jezeli juz sie mieszacie w tak ogolnikowo podjety przez autora temat to miejcie na uwadze, ze tekst ma byc zwiezly i dosc ogolny. I faktycznie w teorii to moment obrotowy odpowiada za przyspieszenie. Oczywiscie przyspieszenie przy tym samym momencie obrotowym przy tych samych obrotach bedzie sie inaczej odbywalo na kazdym z biegow bo jet to uzaleznione jeszcze od przelozen oraz uzyskiwanych oporoww powietrza ktore moze przezwyciezac moc silnika. Gdyby faktycznie od momentu obrotowego zalezalo przyspieszenie to diesle mialby lepsze osiagi od swoich mocowych odpowiednikow w benzynach.

  • Adam

    Co znaczy że w teorii tak jest, a w praktyce to już nie koniecznie – jeśli tak się dzieje to znaczy że teoria jest zła!! I w praktyce i w teorii na maksymalne przyspieszenia wpływa moc, natomiast wartość momentu wpływa na maksymalne przyspieszenie w obrębie danego biegu. Jeśli na IV mamy obroty momentu maksymalnego, to na tym biegu pojazd będzie przyspieszał najlepiej akurat w tym zakresie obrotów, ale wystarczy zredukować bieg – obroty skoczą do obr mocy maksymalnej, a przyspieszenie pojazdu wzrośnie.

  • Adam

    Oczywiście może ktoś powiedzieć że na III znowu lepiej będzie przyspieszać przy obrotach mom maksymalnego, ale w tedy prędkość pojazdu będzie niższa i znowu dla tej niższej prędkości lepiej będzie wrzucić II i zwiększyć obroty. Wyjątek stanowi jedynka – tu już nie ma na co zredukować ;-)

  • Adam

    P.S. To samo wychodzi z teoretycznych wyliczeń co z badań pojazdu rzeczywistego (błąd jest rzędu dziesiątek sekundy w przypadku rozpędzania 0-100km/h) – podobnie teoretycznie wyliczone zużycie paliwa nie powinno różnić się więcej od zmierzonego o więcej niż 10% - oczywiście przy założeniu identycznych parametrów dla modelu teoretycznego co rzeczywistego obiektu. Nawet pisząc ogólniki powinny one być zgodne ze stanem faktycznym, a nie wręcz jemu zaprzeczać.

  • gooz

    popieram iz obrotomierz odgrywa wazna role. niestesty w moim nowym nabytku nie ma go nad czym bardzo ubolewam :( predkosciomierz sluzy tylko do zachowania przepisow, obotomierz jest dla prawidlowej eksploatacji auta

  • janek (gość)

    obrotomierz w kia carniwal 1999r raz pokazuje raz nie co morze byc usterka

  • Beethoven (gość)

    Zupełnie zbędny gadżet. Do kontroli obrotów silnika służy uchoooo! W Corsie D jest (szkoda) a przydał by się wskaźnik temp. oleju.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości