Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Na drogach

Odcinkowy pomiar prędkości. Apele o szybszą jazdę

Data publikacji: Autor: (mm) TVN Turbo/x-news

Fot. TVN Turbo/x-news Do kuriozalnej sytuacji dochodzi na obwodnicy Tarnowskich Gór. Kierowcy często zwalniają tam nawet do 40 km/h, mimo że poruszają się poza terenem zabudowanym. Dlaczego?

Fot. TVN Turbo/x-news - Wszystkiemu winien jest zainstalowany tam pomiar prędkości, który notabene nie działa. Mimo to ludzie ściągają nogę z gazu - mówi Mariusz Jarzombek z Urzędu Miasta w Tarnowskich Górach.

Obecnie odcinkowy pomiar prędkości działa w 5 z 29 miejsc. Pozostałe nie zostały jeszcze uruchomione. W przypadku 17 lokalizacji trwają formalności związane z dostarczeniem energii elektrycznej, a urządzenia te powinny rozpocząć rejestrację wykroczeń do końca I kwartału 2016 roku. W siedmiu przypadkach prowadzone są dopiero działania związane z budową przyłączy elektroenergetycznych.

Jak działa odcinkowy pomiar prędkości?

Na początku i końcu odcinka, ustawione są urządzenia, które zarejestrują wjazd i wyjazd samochodu. Odcinki mają średnio kilka kilometrów długości. Maszyny wykonają zdjęcia samochodów, a także zmierzą czas, w jakim auta pokonają odcinek. Na tej podstawie zostanie przeanalizowana prędkość pojazdu. Jeśli okaże się, że kierowca jechał ze średnią prędkością wyższą niż dopuszczalna, automatycznie otrzyma karę. W innym przypadku zdjęcia zostaną natychmiastowo skasowane z bazy danych.

Redakcja poleca:

- Testujemy nowego Fiata Tipo (VIDEO)
- Nowe auto z "klimą" za 42 600 zł
- Przyjazny kierowcy system multimedialny

Nadzór nad całym systemem sprawuje Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD), którego pracownicy poinformują kierowcę o przekroczeniu przepisów. Odcinki, na których jest dokonywany pomiar, oznaczone są znakiem z informacją na jakiej długości się on odbywa.

Lista lokalizacji, w których działa odcinkowy pomiar prędkości:

- Łosiów, droga krajowa nr 94, woj. opolskie, na odcinku 1 km,
- Łuszczowie, droga krajowa nr 82, woj. lubelskie, na odcinku 2,9 km,
- Karniewo, droga krajowa nr 60, woj. mazowieckie, na odcinku 1,8 km,
- Zwierki-Zabłudów, droga krajowa nr 19, woj. podlaskie, na odcinku 3,8 km,
- Strachówka-Warmiaki, droga krajowa nr 50, woj. mazowieckie, na odcinku 2,7 km.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Max (gość)

    Kierowcy po prostu przywykli do chorej w naszym kraju sytuacji gdy przed fotoradarem, nawet poza terenem zabudowanym, jest raptowne ograniczenie prędkości (nieraz nawet do 40 km/h). Stąd gdy widzą informację o pomiarze średniej prędkości wolą zachowawczo zwolnić do 50 km/h (mimo tego że jada poza obszarem zabudowanym) bo myślą, że po prostu przegapili znak zmniejszający prędkość. A czemu jadą 40 zamiast 50? 1. Nie chcą jechać kilometra z oczami wpatrzonymi w licznik a nie drogę by, broń Boże, przez chwilę nie jechać szybciej niż domniemany limit - bo liczy się średnia a więc byłaby podstawa do mandatu. Nie ma więc co jechać "idealnie na granicy limitu". 2. Prędkościomierze w autach są specjalnie projektowane tak by przekłamywały wskazania na "+". Wskazówka pokazuje więc, że jedzie się 48 km/h a rzeczywista prędkość wynosi ledwie 42 km/h.

  • dziadek (gość)

    a moim zdaniem to efekt wieloletniej edukacji: nie ufaj tzw władzy, władza tak pomierzy że .... winien nie winien płacić mandat powinien. to praktyczny wyraz braku kredytu zaufania do władzy i jej przedstawicieli, top wynik propagandy -> kierowcy to zabójcy za kółkiem. Jeżeli się mylę to wpisz w wyszukiwarkę hasło: nowe pułapki na kierowców, mi dało ponad 102 tys rekordów, to w końcu mamy mieć pułapki? wnyki? sidła ? czy też przepisy?! a jeżeli jest tyle pułapek = sideł tzn że są i kłusownicy, a czy kłusowników nie należy przypadkiem ścigać??

  • GustawIIAdolf (gość)

    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że na odcinku pomiarowym ryzykownym staje się wyprzedzanie, ponieważ czasowo przekraczam dopuszczalna prędkość, która może mieć wpływ na średni pomiar. Przykład droga krajowa nr 7 za Płońskiem. Zainstalowane systemy są na odcinkach gdzie jest prosta droga pełna widoczność brak zakazu wyprzedzania. Dogodne warunki do wyprzedzania np ciężarówki za którą niekiedy jedzie się bardzo długo... ale niemożliwe w związku z systemami które działają lub będą dopiero działać, bo juz były dawno informacje o rzekomym ich uruchomieniu a jednak okazuje sie ze dalej nie sa wlaczone.

  • ZORRO (gość)

    No to o co chodzi urzędnikom... kufka. Chcieli żeby zwolnić, nawalili fotoradarów, mierzą odcinkami - kierowcy zwalniają i... okazuje się, że to źle. ... ja to czytam tak "jedźta szybciej, bo nam budżet siada" ?

  • ROM. (gość)

    Mam pytanie: Czy miejsca z odcinkowym pomiare są niebezpieczne?

  • BlueEscape (gość)

    A ja Wam powiem o co chodzi... Z jakiejkolwiek strony by nie podjechać do tego odcinka to znaki informujące o tym że znajdujemy się poza terenem zabudowanym zamiast znajdować się zaraz za skrzyżowaniem to są dość daleko przed nim. I de facto nawet gdyby wyjechać z tamtejszych dróg pobocznych to człowiek ma wrażenie że się znajduje na terenie zabudowanym. Teren jednoznacznie wskazuje na zabudowy gdyż chociażby nawet przydrożna hurtownia, wyjazd ze stacji diagnostycznej. A wystarczyłoby jedynie za skrzyżowaniem postawić w czerwonym kółku ograniczenie 90 skoro tyle tam można jechać. Chyba mniej kosztuje przejechanie wolniej jak sprawdzanie granicy gdzie już trzeba będzie już zapłacić. Skoro tu akurat jest problem postawienia dwóch znaków. Są miejsca gdzie jest ich wręcz nadmiar (patrz Absurdy Drogowe), więc kwestia chęci.

  • ketna (gość)

    1 kilometr pomiaru prędkości ? - GŁUPI czy SZALONY, a może IDIOTA coś takiego wymyślił Przecież ktoś analizował,zatwierdził itd. o zapłatę nie pytam bo zapłacił - wiadomo kto - PODATNIK !

  • O. Świecony (gość)

    Urzędnicy znowu dali ciała. Na długości 1 km odcinkowy pomiar prędkości nie ma sensu - zwykły fotoradar wystarczy. Odcinkowy pom. pr. sprawdza się na dłuższych, co najmniej kilkukilometrowych odcinkach, żeby uspokoić i ustabilizować ruch.

  • CCCP (gość)

    A czy kierowca jadąc cały czas 85km/h może być pewny, że odcinkowy pomiar dobrze mierzy i nie wykaże średniej np. ponad 100 km/h? Można mnożyć polskie patologie ze źle poustawianymi fotoradarami, złymi pomiarami z radarów i wideoradarów, więc nie dziwcie się ludziom, że NIE MAJĄ ZAUFANIA DO WSZYSTKICH URZĄDZEŃ POMIAROWYCH

  • Komentarz usunięty.
  • szota (gość)

    wpadam z 120 km na odcinek , chwilę odstoję i przejadę punnkt z prędkoscią np 30 km na godz.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości