Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Na drogach

Odcinkowy pomiar prędkości na autostradzie A1. Ilu kierowców ukaranych? Mamy nowe dane

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. GDDKiA W zeszłym roku na budowie nowej Autostrady A1 niemal wszyscy kierowcy przekraczali dozwoloną prędkość, mimo ograniczenia do 70 km/h. Rekordzista jechał nawet 226 km/h. Na budowanej drodze zrobiło się na tyle niebezpiecznie, że wykonawca projektu, obawiał się o życie swoich pracowników. Stąd GDDKiA w porozumieniu z Inspekcją Transportu Drogowego podjęła decyzję o zainstalowaniu odcinkowego pomiaru prędkości na budowanej wciąż autostradzie.

Prędkość jest mierzona i analizowana przez specjalny system na dwóch odcinkach - między Tuszynem a Piotrkowem Trybunalskim (około 16 km) oraz między Częstochową a Kamieńskiem (41 kilometrów). Wyposażenie tych dwóch fragmentów autostrady w odcinkowy pomiar prędkości kosztował 240 tysięcy złotych. Mandaty zaczęły być wystawiane 20 stycznia.

- Urządzenia odcinkowego pomiaru prędkości na budowanej autostradzie A1 zarejestrowały do tej pory 14,2 tys. naruszeń. Na odcinku Tuszyn - Piotrków Trybunalski - 7,9 tys. naruszeń, natomiast na odcinku Kamieńsk - obwodnica Częstochowy - 6,3 tys. naruszeń -poinformowało Motofakty.pl Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym.

Zobacz także: Najmniej awaryjne auta. Ranking ADAC

Kierujący przekraczali dozwoloną prędkość średnio o 27 km/h. Natomiast najwięcej naruszeń - 5,1 tys., zarejestrowano w przedziale przekroczenia prędkości od 11-20 km/h.

Autostrada A1. Gdzie mierzona jest prędkość:

  • od Tuszyna do Piotrkowa Trybunalskiego o długości blisko 16 km,
  • od Kamieńska aż do początku obwodnicy Częstochowy, czyli 41 km długości.
 Zobacz także: Tak prezentuje się pickup Forda w nowej wersji

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • KrissN (gość)

    Czyli system już się zwrócił, bo jeśli liczyć 5.1tys w najniższym progu (11-20km/h), to przy założeniu, że wystawiano mandaty z dolnej granicy progu (50zł), to mamy łącznie 255 tys. zł wpływu. Pozostałe 9.1 tys. mandatów dotyczyło przekroczenia przynajmniej o 21 km/h, czyli minimum 100zł mandatu, co daje 910 tys. zł, czyli razem ponad 1,1 mln zł, co i tak jest wielkością zaniżoną, gdyż na pewno były i wyższe mandaty za przekroczenia w wyższych progach. Nic tylko przychód z tej instalacji przeznaczyć w całości na kolejne instalacje w innych niebezpiecznych miejscach (polecam A4 Wrocław-Legnica), gdzie ograniczenia 110km/h przestrzegają tylko ciężarówki i to z prostej przyczyny - fabryka im nie dała takiej prędkości osiągnąć.

  • Komentarz usunięty.
  • Komentarz usunięty.
  • Karol (gość)

    www anuluj-mandat.pl

  • ~bajk4 (gość)

    Najbardziej narzekają ci, ktorzy za nic mają bezpieczenstwo swoje i innych. Kary powinny być identyczne do tych, stosowanych w Finlandii lub Wielkiej Brytanii. Stawka za przekroczenie razy krotność zarobków. Chcesz sie zabić? Narysuj sobie kreskę na ścianie i ja przrskocz.....

  • Kiero (gość)

    W dalszym ciągu dość spora część kierowców przekracza tam prędkość, do końca lutego to będzie 30tys mandatów.

  • Kielakk (gość)

    I bardzo dobrze że zrobiono pomiar prędkości. Od razu jeździ się lepiej a i kierowcy Octavii i Fabii na warszawskich rejestracjach w końcu zostali ujarzmieni przez system. Ile to razy wcześniej byłem wręcz zepchnięty jadąc na prawym pasie, teraz już to minęło chociaż na jakiś czas. Bardzo dobra decyzja.

  • Fiacik (gość)

    A ja gdzieś mam te ich odcinkowe pomiary . Mówią o bezpieczeństwie . To jak to jest . Przysłowiowy tir może jechać wg przepisów na autostradzie maks 80 a państwo polskie ustawia im kaganiec na 90 . I tyle wszyscy jeżdżą . Czy to na 60 tce czy 70 tce . Mało tego . Jedziesz sobie normalnie na A4 140 a tu ci się taki baran tirem wryje przed maskę (30 metrów przed tobą ) , bo on idzie na tempomacie i musi wyprzedzić innego przez kolejne 4 minuty . A ty sobie kotwice wyrzuć za okno bo jak mu w dupę wjedziesz to i tak będzie twoja wina . I jakoś takich wymuszeń pierwszeństwa nikt nie kara . Więc skoro państwo ma w czterech literach moje bezpieczeństwo . To ja mam w czterech literach takie państwo które tylko mandaty potrafi wystawiać . Więc jeżdżę sobie na zagranicznych numerach , do tego auto firmowe i niech sobie ITD pisze prośbę o dane kierowcy ( bo przecież kierowcę się kara a nie właściciela pojazdu ) .... Na pewno dostaną ......jak znam życie to będzie to Abin Salam

  • Bart (gość)

    Nie wiem skąd się bierze wiadomość że pomiar prędkości jest pomiędzy Tuszynem a Piotrkowem i jest na odcinku 16 km. Każdy powtarza to jak mantrę. Pomiar rozpoczyna się za skrzyżowaniem z E67 i kończy się przed Srockiem, co daje mniej więcej 9 km.

  • Arek (gość)

    Odcinkowy pomiar jazdy zarabia bo w dalszym ciągu jest źle oznakowany. Od 29.01.21 postawiono dopiero zgodne z przepisami znaki D-51a ale nadal nie jest spełniony warunek iż znak powinien poprzedzac pomiar, a nie odwrotnie. Znak D-51 umieszcza się przed stacjonarnym urządzeniem rejestrującym w odległości: - od 100 m do 200 m — na drogach o dopuszczalnej prędkości do 60 km/h, - od 200 m do 500 m — na drogach o dopuszczalnej prędkości powyżej 60 km/h, z wyjątkiem dróg ekspresowych i autostrad, - od 500 m do 700 m — na drogach ekspresowych i autostradach. a w tym przypadku mamy droge w budowie administrowaną przez Wykonawce, a nie GDDKiA

  • Do Fiacik (gość)

    Właśnie na takich jak potrzebne są pomiary prędkości. Powinny być na każdej autostradzie.

  • Janusz (gość)

    Ja czekam na mandat. Kiedy go dostanę wnoszę sprawę do sądu. Na tym odcinku drogi jadąc teraz w zimie nie ma pasa awaryjnego, zjazdów na toalety a to przecież kilkadziesiąt km drogi w tempie masy. 70 km na godz. Nie ma stacji benzynowej, widziałem jak jeden z kierowców wymieniał gumę zjeżdżając gdzieś pomiędzy barierkami na dziko teraz gdzie jest bagno i śnieg. Ja bym się bał tam w ogóle zjechać. I co najważniejsze. Jeśli ktoś jedzie 25 km na godz to wszyscy za nim tak będą jechać bo nie można wyprzedzić. Ja jechałem prawie 70 km na godz a za mną Tir , włączył długie światła i na zderzaku, 1 metr za mną, jak przyspieszyłem do 80 to on tak samo przyspieszył i dalej na zderzaku. Na to są przepisy. Jak jedziesz sam nie masz możliwości się zatrzymać ani nagrać kierowcę z tyłu. Jak Ci się auto zepsuje to stajesz i płaczesz. Jak można na takim odcinku drogi bez choćby pasa awaryjnego, toalety, stacji benzynowej , wprowadzić odcinkowy pomiar prędkości. To się nadaje do sądu.

  • Janusz (gość)

    Żeby wprowadzić odcinkowy pomiar prędkości, droga powinna być dostosowana do podstawowych warunków jazdy i bezpieczeństwa. A tutaj nie można mówić o bezpieczeństwie kiedy nie ma pasa awaryjnego, toalet, zjazdów gdzie musisz zjechać wezwać pomoc, zadzwonić lub unieruchomić auto. Nie ma stacji benzynowej. Wtedy poprostu zablokujesz całą drogę. Nie możesz wyprzedzić auta gdy ktoś jedzie ze zbyt wolną prędkością. Nigdzie nie zjedziesz gdy ktoś jedzie na zderzaku twoim. Tutaj nie powinno być 3500 mandatów tylko 3500 spraw w sądzie wniesionych przez kierowców. I wtedy 2 razy by się zastanowili gdzie montować odcinkowy pomiar prędkości...

  • Janusz (gość)

    Ja jestem z Opolskiego i nie interesuje mnie to czy ktoś jest z Warszawy czy z Gdańska, taką drogę widziałem 1 raz w życiu a jeżdżę po całej Polsce i po Europie też jeździłem. U mnie też są takie pomiary odcinkowe ale droga normalna a nie tak jak tam. Jedziesz , nie wiesz nawet kiedy wjedziesz na tę niby Autostradę, pamiętam jak wracałem z Warszawy i zjechałem z tej drogi chyba między tymi odcinkowymi pomiarami prędkości to nie mogłem wyjechać na s8 bodajże. Tutaj nawet nawigacja się gubi. W zimie w nocy gdzie na lokalnych drogach śnieg i lód. Coś pięknego. Sam pracuję na budowach w pl i za granicą. Na autostradach też. Na takiej drodze prace powinny trwać 24 na dobę, minimum 6 dni w tygodniu. Albo po prostu zamknąć drogę i zrobić szybko i dobrze. A koszty? Pewnie że większe. Ale po co się brać za budowę jeśli nie ma się funduszy. To chyba logiczne i Rząd powinien to wziąć pod uwagę wcześniej. Brakuje niestety tutaj normalności...

  • Zbigniew (gość)

    Wszystko ładnie i pięknie panie i panowie Dlaczego nie zrobili ograniczenia szybkości półtora roku temu jak zaczyna Zaczęli budować autostradę A1

  • Rozsądek (gość)

    W Niemczech na większości dwupasmowych nie ma ograniczeń. Ludzie są świadomi że ktoś może jechać więcej niż 140 więc wykonując manewry biorą to pod uwagę. U nas natomiast zawistne społeczeństwo uważa że skoro 140 to moga blokować i wyzywać innych od zabójców, bo jadą więcej niż 140. Rozsądku

  • Rozsądek (gość)

    W Niemczech na większości dwupasmowych nie ma ograniczeń. Ludzie są świadomi że ktoś może jechać więcej niż 140 więc wykonując manewry biorą to pod uwagę. U nas natomiast zawistne społeczeństwo uważa że skoro 140 to moga blokować i wyzywać innych od zabójców, bo jadą więcej niż 140. Rozsądku

  • sdwe (gość)

    HE HE Wykorzystali naiwność flustrację kierowców po wyjeżdzie z wolniejszych odcinków wpada się w wyremontowane odcinki czyli oddane nowe odcinki A1 które są dwa razy lepsze niż przed remontem a jedynym niuansem jest brak pobocza i nieco węższe pasy ruchu.

  • sdwe (gość)

    biadolą że zagrażano zdrowiu budowlańców ....tymczasem tam gdzie jest pomiar robót już nie ma bądz są w takiej odległości że nie ma to wpływu na bezpieczeństwo. Największe zagrożenie wprowadzają sami budowlańcy zadarzyły mi się juz ....latające 3 metrowe kątowniki i rozrzucone betonowe płyty na środku drogi mimo wyznaczonej prędkości uszkodziłem felgę ( wyszło po paru dniach u mechanika , koszt prostowania ponad 100 zł a zobaczymy czy jeszcze z perspektywy czasu nie wybite zostały łożyska)

  • Paweł (gość)

    Tylko że na zjazdach nie ma kamer więc jak ktoś jedzie niepełny odcinek to może przekraczać prędkość średnią...

  • Piotr (gość)

    Kuuu*****waaaa przecież po to są wymyślone samochody żeby jeździć szybko!!! Te ograniczenia na a1 bywały ogromnie niewspółmierne do możliwości bezpiecznej jazdy (ogr do 60 gdy spokojnie można było jechać 100) absurd!!!!!!

  • Fiiil (gość)

    6 lat już budują i efektów nie widać. Brakuje im kasy,to zrobili maszynke do zarabiania w postaci odcinkowego pomiaru prędkości. Ograniczenie do 70,to są jakieś jaja.

  • Fiiil (gość)

    Mam dwa pytania. Czy to urzadzenie służy do wypłacania 500+? Ile kilometrów i w ile lat autostrady wybudował rząd P.O PSL a ile pis przez 6 lat ?

  • Kris (gość)

    To po co nam autostrady z ograniczeniami A no nie są gotowe to po co je dopuszczają do ruchu.

  • Kris (gość)

    Ps.jechalem w nocy gdy nikt nie pracuje ruch słaby A mandat duży i brak oznakowania pomiaru prędkości

  • Komentarz usunięty.
  • Tomii (gość)

    Znaki są tak małe i ustawione tylko z jednej strony drogi, jakby celowo ??

  • Potencjalna ofiara mandatu (gość)

    Jak szybko przychodzi mandat ? Pytam orientacyjnie mniej więcej

  • Potencjalna ofiara mandatu2 (gość)

    Dołączam się do pytania, dziś i i się to przytrafiło..

  • Kpina (gość)

    Oznakowanie o odcinkowym pomiarze - porażka. Wogole go nie widziałem. Autostrada to jeden wielki plac budowy. W razie awarii to chyba od razu wziąść se strzelić w łeb bo nie ma gdzie stanąć. Po jakim czasie przychodzi mandat ?

  • tgyu (gość)

    Ja dostałem po 5 tygodniu

  • Jarek (gość)

    Witam, ktoś już się odwołał z powodzeniem ?

  • Anna (gość)

    A jak są liczone te mandaty? Ile dostawaliście

  • Henry (gość)

    Otrzymałem 2 mandaty za przekroczenie o26 i o27 km/h. Jeden za 100 a drugi za 200 zł. Rządają przyznania się do winy i odesłania oświadczenia kto prowadził pojazd i odesłanie na adres wymienionych dokumentów. Niestety nie dołączyli koperty zwrotnej zaadresowanej do odbiorcy z sygnaturą przeniesienia płatności na odbiorcę. Jest mały szkopół, jak sama nazwa wskazuje "autostrada" w tym przypadku A1 posiada limit prędkości 140 km/h. Nie można sobie ograniczyć prędkości że względu na pracę budowlane które nie są wykonywane. W godzinach nocnych ,wczesnoporannych i w weekendy prace nie są wykonywane. W Krakowie na A4 między Balicami a Tyńcem jest ograniczenie prędkości od 6.00-18.00 od pon. do pt. do 110 km/h.

  • Roman (gość)

    Czekam na mandat jechałem tam za szybko nie widziałem ograniczenia 70 km, jechałem 120-140 km ciekawo o ile będzie mandat. To był weekend rano .

  • ono (gość)

    co jak się nie przyznam??

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości