Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Olej napędowy stał się droższy od benzyny

Data publikacji: Autor: (ip)

Fot. Archiwum Polskapresse Niepewność i nerwowość inwestorów z niecierpliwością oczekujących na rozstrzygnięcia, które mają zapaść w trakcie spotkania europejskich przywódców, wpływały na wahania cen ropy w minionym tygodniu.
Fot. Archiwum Polskapresse Kolejne dni przynosiły na zmianę spadek i wzrost notowań czarnego surowca. Ropa na giełdzie w Londynie kosztuje niecałe 110 dol. W Polsce kierunek zmian cen był dużo bardziej wyraźny – paliwa na stacjach zdecydowanie podrożały.

CZYTAJ TAKŻE

Jak zostać mistrzem eco drivingu?


Czym zastąpić drogie paliwo?


Rynkiem ropy rządzą w ostatnim czasie emocje. Czynniki fundamentalne mają przez to drugorzędne znaczenie. Na krajowym rynku obserwujemy rzadko spotykaną tendencją – w cennikach rafinerii olej napędowy jest droższy niż benzyna.

Nastroje na rynkach finansowych w tym tygodniu kształtowały doniesienia związane ze zbliżającym się szczytem europejskich przywódców. Mają na nim zapaść decyzje w sprawie kształtu planu ratunkowego dla Europy. Rynkowi gracze liczą na to, że zaproponowane rozwiązania pomogą uniknąć kolejnej fali kryzysu i spowolnienia gospodarczego. Oczekiwania dotyczące efektów tego spotkania są duże - padały nawet tak mocne sformułowania, jak to wygłoszone przez francuskiego prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego, że najbliższe dni przesądzą o losie Europy.

Wszelkie sygnały na temat ewentualnych rozstrzygnięć, które mogą zapaść w trakcie weekendowego szczytu, lub ich braku, szybko przekładały się na wzrosty lub spadki cen ropy. Poniedziałkowe wypowiedzi rzecznika niemieckiego rządu, który studził nadmierny optymizm i przestrzegał, że jedno spotkanie nie przyniesie rozwiązania wszystkich problemów gospodarczych Starego Kontynentu, przełożyły się na obniżkę notowań surowca. Kolejny dzień ropa kończyła na plusie po doniesieniach brytyjskiej prasy, która sugerowała, że Niemcy i Francja porozumiały się w sprawie powiększenia Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej (EFSF) do 2 bilionów euro, aby w środę znowu tracić pod wpływem plotek o problemach w uzgodnieniu szczegółów dotyczących EFSF.

Notowania surowca, które na fali optymizmu związanego z zapowiedziami europejskich przywódców, wzrosły w ostatnich tygodniach z poziomu 100 dol. ponownie w okolice 110 dol., zmieniają się głównie pod wpływem emocji rynkowych graczy. Mniej istotne dla kształtowania się poziomów cenowych są czynniki fundamentalne. Obniżone przez OPEC i Międzynarodową Agencję Energetyczną prognozy dotyczące popytu na ropę i możliwy spadek konsumpcji surowca w Chinach oraz powracające coraz szerszym strumieniem na rynek libijskie wydobycie, nie znajdują swojego odzwierciedlenia w wycenia czarnego surowca na światowych giełdach.

Fundamentalna zmiana na polskim rynku paliwowym zaszła w środę – olej napędowy w hurcie przebił ceną benzynę 95, co może stanowić początek zapowiadanej przez analityków e-petrol.pl cenowej przewagi paliwa, które dotychczas na naszym rynku uchodziło za tańsze. Na stacjach ta tendencja nie odzwierciedla się jeszcze wyraźnie, jednak zmiany w najbliższych tygodniach mogą mieć taki właśnie kształt – cenowej jednakowości obu paliw, a w dalszym okresie – droższego oleju napędowego.

Przypomnieć warto, że taką relację cenową można zaobserwować na rynkach detalicznych kilku państw europejskich, m.in. Wielkiej Brytanii (benzyna po 1,35 GBP, ON po 1,39 GBP), Bułgarii (2,41 BGN za litr benzyny, 2,46 BGN za litr oleju), Szwecji (14,23 SEK za Pb95 i 14,44 SEK za ON) czy Szwajcarii (benzyna za 1,73 CHF, ON za 1,84 CHF).

W Polsce poziomy cen hurtowych kształtują się w dniu 21 października następująco: benzyna 95 kosztuje 4184 zł/m3, benzyna 98 – 4307 zł/m3, olej napędowy – 4264 zł/m3, OPL – 3122 zł/m3. Dla obu olejów ostatni tydzień był okresem wyraźnie wzrostowym. Cena hurtowa ON podniosła się niemal o sto złotych od ubiegłego piątku. Benzyna z kolei przez ten czas potaniała o około 40 zł.

Jeszcze zbyt wcześnie, aby jednoznacznie stwierdzić, że ceny stacyjne odzwierciedlają nową tendencję (czy raczej dawno niewidzianą) w relacjach Pb i ON. Ostatnie tygodnie były okresem dosyć sztywnego trwania na wielu stacjach podobnych cen dla obu paliw. W tym tygodniu jeszcze tradycyjnie przewaga należała do popularnej „bezołowiówki” – kosztowała ona 5,30 zł/l, podczas gdy paliwo dieslowskie miało cenę średnią niższą o cztery grosze.

Prognoza analityków e-petrol.pl na przyszły tydzień zakłada dosyć widoczne zbliżenie wspomnianych dwóch gatunków paliw. Benzyna powinna plasować się w przedziale 5,27 – 5,40 zł/l, a dla diesla dolna granica jest ustawiona o dwa grosze wyżej. Widać więc już, że okres równoległości cenowej paliw zdaje się być bliski i nieunikniony.

Wielu kierowców, którzy jako alternatywę traktują napęd autogazowy, może okazać się cokolwiek zaniepokojonych prognozowanym poziomem cen LPG – 2,83 – 2,95 zł/l, jednak po raz kolejny przypomnieć trzeba, że polski gaz płynny jest bardzo silnie uzależniony od fluktuacji na rynku walutowym – a w ostatnich dniach para USD/PLN zachowywała się cokolwiek kapryśnie. Polski rynek hurtowy już odczuwa dosyć skuteczną presję dostawców do stacji i obniżają się na nim ceny, co może stanowić dla tankujących przesłankę jeśli nie obniżek – to przynajmniej zwolnienia tempa wzrostu cen w detalu.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości