Wszystko
o samochodach

Porady / Samochód zimą

Oleje nie lubią mrozu

Data publikacji: Autor: Andrzej Bartoszak

Fot. Robert Kwiatek: Użytkownik samochodu powinien stosować olej silnikowy i przekładniowy o parame-trach określonych przez producenta pojazdu. Parametry wszystkich środków smarnych stosowanych w motoryzacji są zależne od temperatury. Lepkość olejów wzrasta, gdy temperatura spada - i odwrotnie.

Konstruktorzy projektując mechanizmy samochodu wraz z ich układem smarującym walczą o to, by współpracujące ze sobą części w ogóle się ze sobą nie stykały. Chodzi o to, by w każdej sytuacji pomiędzy nimi pozostawała cienka warstwa oleju, tak zwany film olejowy. Mimo, że Fot. Robert Kwiatek: U¿ytkownik samochodu powinien stosowaæ olej silnikowy i przek³adniowy o parame-trach okre¶lonych przez producenta pojazdu. warstwa oleju jest mikroskopijna, to właśnie ona powoduje, że silniki i przekładnie mają trwałość sięgającą setek tysięcy kilometrów przebiegu czyli wielu tysięcy godzin pracy. Z kolei mechanizmy pozbawione smarowania (choćby sil-nik bez oleju) zostają zniszczone w ciągu niewielu sekund. Największym obciążeniom mechanizm podlega wtedy, gdy jest mocno zagrzany. Tak więc konstruktorzy dobierają parametry urządzenia oraz środka smarnego tak, by właśnie podczas najcięższej eksplo-atacji smarowanie było jak najlepsze.

Problem z zimnem

Niestety, oleje dobrane do pracy w wysokich temperaturach są zdecydowanie zbyt lep-kie podczas rozruchu samochodu, a zimą ta sytuacja jest wręcz krytyczna. Różnica nie-co ponad 100 stopni C jest dla współczesnych środków smarnych bardzo duża. W tem-peraturach ujemnych przez pierwsze kilkanaście sekund po uruchomieniu silniki pracu-ją prawie bez smarowania, a przez pierwsze minuty (do momentu gdy się nie rozgrzeją) ulegają największemu zużyciu. Z kolei w skrzyniach biegów „na zimno” trudno jest zmieniać biegi, co może nie powoduje uszkodzeń, ale jest bardzo kłopotliwe. Ponadto poruszanie wyziębionych mechanizmów wymaga sporo energii, czyli niepotrzebnie zwiększa zużycie paliwa.

Współcześnie stosuje się tak zwane wielosezonowe środki smarne. W dalszym ciągu ich lepkość poważnie zależy od temperatury, ale ta zmienność została ograniczona. Dla-tego też oznaczenia lepkości olejów mają obecnie dwa człony – „zimowy” i „letni”.

Proste oznaczanie

Praktycznie na całym świecie stosuje się oznaczenia według amerykańskiej normy SA-E. Na opakowaniu oleju silnikowego znajdziemy na przykład oznaczenia: 15W-40, 5W-40, 0W-30 itp. Ważniejszy jest ten drugi człon, który mówi, jaką lepkość ma olej pod-czas pracy w normalnej temperaturze roboczej (przyjmuje się tu 100 stopni C). Należy w tym względzie bezwzględnie stosować się do zaleceń producenta samochodu.

Pierwszy człon oznaczenia, ten z literą W, określa lepkość „na zimno”. Ta, jak wiemy – i mniejsza, tym lepiej. A więc coraz nowocześniejsze oleje mają coraz niższe lepkości „zimowe”. O ile dla olejów mineralnych standardową wartością jest tu „15 W”, to w grupie kosztownych olejów syntetycznych powszechne jest już oznaczenie „0 W”. Oczywiście nie oznacza to, że olej ten nie ma żadnej lepkości, a wręcz przeciwnie. Im mniej lepki na zimno jest olej, tym łatwiejszy rozruch, mniejsze zużycie i paliwa i całe-go silnika.

Podobnie jest z olejami przekładniowymi. Obecnie coraz powszechniejsze są również syntetyczne oleje wielosezonowe. Wtedy oznaczenia lepkości są również dwuczłonowe, np. SAE 75W-90. Oznaczenie to, pomimo swego podobieństwa do stosowanego dla oleju silnikowego, dotyczy zupełnie innego zakresu lepkości. Zasada jest jednak taka sama – jeżeli na przykład producent samochodu wymaga oleju o lepkości SAE 90, to odpowiedni będzie również produkt 75W-90.

Nie tylko lepkość

Oznaczenie lepkości nie mówi wszystkiego o środku smarnym. Oprócz niego podawana jest tzw. klasa jakościowa oleju. Jest również inna dla olejów silnikowych oraz przekła-dniowych i należy się także do niej bezwzględnie stosować. Pamiętajmy przede wszyst-kim o jednym – ocenianie „dobroci” oleju po jego lepkości na zimno, w butelce, jest bez sensu. Należy stosować produkty o parametrach takich, jakie zaleca producent auta.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Komentarz usunięty.
  • Zmarnowałem czas (gość)

    Zmarnowałem czas na czytanie artykułu mającego niby doradzać jakie stosować oleje bo na końcu napisano coś co przekreśla sens pisania i zamieszczania tu tego bezsensownego artykułu... "Pamiętajmy przede wszyst-kim o jednym – ocenianie „dobroci” oleju po jego lepkości na zimno, w butelce, jest bez sensu. Należy stosować produkty o parametrach takich, jakie zaleca producent auta."

  • Servis (gość)

    Nieprawda, wspolczesne srodki smarne z gornej polki sa coraz doskonalsze. Oczywiscie "uniwersalne" oleje nie sa najlepsze, czyli takie ktore maja oznaczenia 5W-50 czy tez nawet 0W-50 SAE. Ale przychodza im w sukurs producenci silnikow. Bardzo ciasno spasowane z niewielka tolerancja motory - glownie japonskie wymagaja juz olejow silnikowych klasy 0W-20 (np. Honda) ale juz i wloskie czy francuzkie. Takie wymagania latwiej spelnic rafineriom niz gdy rozpietosc jest 0W-50. Do tego dochodza jescze wymagania dotyczace zawartosci popiolow - jest tendencja by ich poziom byl niski, lub obnizony np ACEA C3. Nastepna rzecza sa technologie nanoczastek obnizajace opory tarcia czesci tracych w efekcjie dajace obnizenie zuzycia paliwa. Jesli uzupelnimy to odpowiedznia syntetyczne baza olejowa - poliolefiny lub estry (teraz juz nawet triple estry) a nie baza z hydrocrakingu to dostaniemy olej prawie doskonaly.

  • Servis (gość)

    CD - przyklad - zlanie olejem 0W-30 nanodrive ACEA C3 silnika ekploatowanego uprzednio na oleju 5W-40 (oba syntetyki) daje niesamowity efekt - przy -15 C regulatory hydrauliczne luzu zaworow pracowaly 7-8 sek na sucho klekoczac niemilosiernie, a po zmianie oleju juz po 1-2 sekundach cichly. czas pracy na sucho skrocil sie 5 razy. I prosze sie nie obawiac mniejszej lepkosci na goraco - nowoczesne oleje choc "rzadkie" maja niesamowicie trwaly film olejowy i lepiej smaruja/chlodza niz te gestsze. I oszczednosci na serwisie silnika (szczegolnie turbiny) + mniejsze zuzycie paliwa rekompensuja wyzsza cene - nawet do 400 PLN za 5l. ale juz a 200 PLN /5l mozna kupic olej bardzo dobry (np. firmy produkujacej swe wyroby tylko w W. Brytanii).

  • scand (gość)

    Pytanie do Servis- jakich marek oleje mają lepkość 0w-50?

  • scand (gość)

    jeszcze raz do Servis- nie odpowiadasz na pytanie, czyżbyś się rypnął z ta lepkością 0w50? Bo największe rozpiętości, o których ja wiem to 5w50 i 10w60. 2)jaki to był olej 5w40,ze 7-8 sekund klekotała hydraukika zaworów? Ja mam doswiadczenie z helix Ultra 5w40 i mobil 1new life 0w40(ACEA A3/B3/B4 spełniajace norme VW502.00) i przy -20 C klekotanie nie przekraczało sekundy moze póltorej.Swego czasu miałem Cinguecento 700 i na mineralce 15w40 klekotanie przy silnych mrozach nie przekraczało 3 sekund.Te 7-8 sekund to jakas abstrakcja.Czyzby Twoj tekst był reklamą olejów, których Ty albo ktos ci bliski jest sprzedacą?

  • lordofchaos (gość)

    ktos zapomnial dodac, ze komentarze zavieraja lokovanie produktu, ktory...

  • plankton (gość)

    Te Servis nie pitol głupot o tym,że zauważysz różnicę w spalaniu po zmianie lepkości oleju np 0W20 na 5W30. Na przykładzie swojego Civica powiem ci prosto w twarz,że piszesz farmazony.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości