Wszystko
o samochodach

Tworzymy ogólnopolskie centrum wiedzy o samochodach. Zebraliśmy już 37937 opinii. Oceń swoje auto Zamknij

Motociekawostki / Historia motoryzacji

Opel Manta. Jeśli zwykłe samochody są zbyt nudne

Data publikacji: Autor: Michał Kij

Czy mały sportowy Opel obrósł legendą? Raczej utył od anegdot na swój temat. Jaka jest największa część Manty? Biust pasażerki. A jaka najmniejsza? Mózg kierowcy. Dla Niemców posiadacz Manty był tak barwną postacią, jak dla nas blondynka czy policjant / Fot. Opel Stoi Manta pod uniwersytetem. To najkrótszy dowcip o Mancie. Śmiech zamiera na ustach, gdy spojrzymy, jak rosną ceny dobrze utrzymanych egzemplarzy. Kompletna i oryginalna Manta to rzadkie zwierzę.

Czy mały sportowy Opel obrósł legendą? Raczej utył od anegdot na swój temat. Jaka jest największa część Manty? Biust pasażerki. A jaka najmniejsza? Mózg kierowcy. Dla Niemców posiadacz Manty był tak barwną postacią, jak dla nas blondynka czy policjant / Fot. Opel Czy mały sportowy Opel obrósł legendą? Raczej utył od anegdot na swój temat. Jaka jest największa część Manty? Biust pasażerki. A jaka najmniejsza? Mózg kierowcy. Dla Niemców posiadacz Manty był tak barwną postacią, jak dla nas blondynka czy policjant. Nic dziwnego, że Opel, wprowadzając w 1989 r. Calibrę, głosił wszem i wobec: to NIE jest następca Manty!

Mantę zbudowano według recepty na sukces: zgrabne nadwozie, sprawdzone mechanizmy, niska cena. Kiedy w 1970 roku na salonie w Paryżu debiutowała pierwsza generacja auta, wszystkim wydawało się, że oto pojawił się konkurent Forda Capri. Opel zaprzeczał. Manta miała być po ekscentrycznym coupé GT kolejnym samochodem, który wypełni braki w palecie modeli składającej się głównie ze statecznych aut rodzinnych. Szefem stylistów był Amerykanin „Chuck” Jordan, który zaprojektował pojazd 4-osobowy??– „GT dla całej rodziny” – jak wówczas mawiano – i do tego z bagażnikiem o pojemności przeszło 400 l.

Większość zespołów Manta dzieliła z Asconą. Unikalne było przede wszystkim nadwozie, które dziś wydaje się esencją lat 70.: płynne linie, ale o wyraźnie zaznaczonych krawędziach, pochylony „atakujący” przód z czarnym wlotem powietrza, reflektory spoglądające „spode łba” i tylne błotniki a la butelka coca-coli. W bogatszych wersjach dach pokryty był winylem, a w bardziej sportowych występowały elementy pomalowane czarną, matową farbą. No i oczywiście felgi „koniczynki”. Początkowo dostępne były silniki 1,6 l o mocy 68 lub 80 KM oraz 1,9 l o mocy 90 KM. Potem dodano słabiutki 1,2 l od Kadetta. W powszechnym przekonaniu układ napędowy nie dorównywał wyglądowi Manty. Dopiero wersja GT/E wprowadzona w marcu 1974 r. mogła sprostać oczekiwaniom miłośników szybkiej jazdy. Wyposażona była w silnik 1,9 l, który m.in. dzięki wtryskowi paliwa Bosch L-Jetronic osiągał moc 105 KM i mógł rozpędzić auto do 188 km/h. Mana GT/E jako jedyna miała dodatkowy spojler z przodu, pod zderzakiem.Nie był on jednak montowany w egzemplarzach wysyłanych za ocean. Manty pierwszej generacji były sprzedawane w Stanach Zjednoczonych wraz z innymi Oplami w salonach Buicka. Kierowano tam wyłącznie mocne wersje z silnikiem 1,9 wyposażonym w powiększoną chłodnicę. Oprócz ręcznej skrzynki 4-biegowej, oferowano tam 3-biegowy „automat”. Nie brakowało specjalnych serii wyróżniających się wyposażeniem, malowaniem i wnętrzem dobranym kolorystycznie do barwy karoserii. Rolę agresywnej odmiany sportowej odgrywał Rallye, który miał m.in. utwardzone zawieszenie ze stabilizatorami oraz inaczej zestopniowaną, ręczną skrzynkę. W ramach rocznika 1975 wszystkie „amerykańskie” Manty dostały wtrysk paliwa ze względu na obostrzenia dotyczące emisji spalin. Niestety, jednocześnie obciążono je szerokimi, „pięciomilowymi” zderzakami chroniącymi przed skutkami kolizji przy małej prędkości. Potem niemiecka waluta niespodziewanie się wzmocniła i import stał się nieopłacalny. Szczególnie, że europejski rynek zaczął wracać do zdrowia po kryzysie naftowym. Przed końcem lat 70. Opel całkiem znikł z Ameryki.

Czy mały sportowy Opel obrósł legendą? Raczej utył od anegdot na swój temat. Jaka jest największa część Manty? Biust pasażerki. A jaka najmniejsza? Mózg kierowcy. Dla Niemców posiadacz Manty był tak barwną postacią, jak dla nas blondynka czy policjant / Fot. Opel Pierwsza Manta, o krępej, muskularnej sylwetce, zakończyła karierę po pięciu latach. W sierpniu 1975 r. pojawiła się jej następczyni z niskim, wydłużonym, trójbryłowym nadwoziem coupé przypominającym Chevroleta Monzę. Była większa i mocniejsza. Używała podwozi i silników nowej Ascony B.

Manta B również miała początkowo odmiany wygodne albo szybkie, jednak te drugie cieszyły się większą popularnością. Tym razem Opel nie zwlekał z wprowadzeniem wersji GT/E. Nabywcy Mant często zaraz po odebraniu auta od dilera uzupełniali wyposażenie o sportowe dodatki i walnie przyczynili się do narodzin tuningu w takiej postaci, w jakiej znamy go dziś. Drugie pokolenie Manty początkowo miało silniki 1,6 l i 1,9 l. Większy z nich został zastąpiony w 1978 roku dwulitrowym, o mocy 90 KM. Od samego początku Manty były dostępne bądź z manualnymi, bądź z automatycznymi skrzyniami biegów. Oprócz dwudrzwiowego coupé z bagażnikiem, w latach 1978–82 produkowano nieco droższą i mniej popularną wersję hatchback Manta CC.
Manta B miała bliźniaka w postaci brytyjskich Vauxhalli Cavalier Mark 1 Coupé i Sportshatch. Były one sprzedawane w wielu krajach obok Manty. Co ciekawe, 4-drzwiowy Cavalier miał zgrabny przód Manty. Anglikom zawdzięczamy również Mantę kabriolet. W latach 1978-79 w firmie Magraw Engineering powstało 118 takich samochodów, nazwanych Vauxhall Centaur. Bazą dla nich był Cavalier GLS Coupé.

Zobacz także; Cofanie licznika. Przestępstwo czy wykroczenie? Jaka kara?

W 1981 wraz z Asconą, zmodernizowano Mantę. Chromowane listwy ustąpiły miejsca czarnym. Pojawiły się zderzaki w kolorze nadwozia oraz spojlery, które wizualnie jeszcze bardziej obniżyły sylwetkę samochodu. Nie była to wyłącznie kosmetyka. Odnowiona Manta miała bardzo dobry wtedy współczynnik oporu powietrza Cx. Dla wersji trójbryłowej wynosił 0,36, a dla hatchbacka 0,37. Nowa gama silników obejmowała jednostki o mocy od 60 do 110 KM. Do standardu weszła ręczna skrzynia 5-biegowa. Z chwilą pojawienia się nowego pokolenia Manty, znikły bliźniacze Vauxhalle.

Czy mały sportowy Opel obrósł legendą? Raczej utył od anegdot na swój temat. Jaka jest największa część Manty? Biust pasażerki. A jaka najmniejsza? Mózg kierowcy. Dla Niemców posiadacz Manty był tak barwną postacią, jak dla nas blondynka czy policjant / Fot. Opel W latach 1985-86 powstała krótka seria samochodów zmodyfikowanych przez firmę Irmscher. Były to Manty i200, i240 oraz i300. Ta ostatnia miała 3-litrowy, 6-cylindrowy silnik o mocy co najmniej 177 KM. Łatwo można ją było zwiększyć do 200 KM. Podobnie jak opracowana z myślą o wyścigach Manta 400, miały poczwórne, okrągłe światła z przodu. Szybka Manta 400 należy do najrzadszych wariantów. Jej produkcję uruchomiono z myślą o uzyskaniu homologacji w grupie B. Miała silnik 2,4 l wykonany ze stopów lekkich, z 4 zaworami na cylinder oraz hamulce tarczowe przy obu osiach, z przodu wentylowane. W latach 1981-84 zbudowano tylko 245 sztuk. W wersji wyczynowej z dwoma gaźnikami Weber moc silnika dochodziła do 275 KM, a moment obrotowy do 300 Nm.

Przez 18 lat powstało 1,1 mln sztuk obu generacji Manty, a producent wylansował hasło: „Każdy jest człowiekiem Manty”.
Manta B schodziła z taśm montażowych do 1988 roku. Dłużej niż Ford Capri, lecz krócej od Volkswagena Scirocco. Wszystkie trzy należały do gatunku „ludowych” samochodów sportowych, względnie tanich i wszechstronnych. Nie wiadomo, czemu właśnie Manta padła ofiarą prześmiewców. Furorę zrobiła w tym samym czasie, co „Trabi”, tuż po upadku muru berlińskiego i miała wzięcie we wschodnich landach. Przechodzone egzemplarze kosztowały mało, a ich spłaszczona sylwetka przemawiała do wyobraźni młodych kierowców, którzy często obniżali ją jeszcze bardziej. Tuningowane w stodołach egzemplarze siały postrach na bocznych drogach. Jak kierowca Manty robi rodzinne zdjęcie? Pakuje wszystkich do samochodu i przejeżdża 200 na godzinę pod fotoradarem.

Czy mały sportowy Opel obrósł legendą? Raczej utył od anegdot na swój temat. Jaka jest największa część Manty? Biust pasażerki. A jaka najmniejsza? Mózg kierowcy. Dla Niemców posiadacz Manty był tak barwną postacią, jak dla nas blondynka czy policjant / Fot. Opel Wypielęgnowana fryzura i opalony łokieć (co kierowca Manty robi w aucie tylko raz? Opuszcza okno...) stały się w wyobraźni Niemców charakterystycznymi cechami „manciarza”. Na szczęście, z upływem czasu dowcipy (przyznajmy, przeważnie słabe) straciły siłę, a Manta pozostaje interesującym „youngtimerem”, którego ceny zwyżkują.

Wątpliwa reklama

Lansując GT Opel błysnął sloganem „Tylko latanie jest piękniejsze”. Przy Mancie poprzestał na porządnickim „Manta – zrodzona z europejskiej tradycji motoryzacyjnej” i odważniejszym: „Opel Manta. Jeśli zwykłe samochody są zbyt nudne”. Gdy reklamując Mantę B, odwołał się do snów młodzieńca o zwycięstwie w Grand Prix i podróży z Karoliną do Monaco, nawet Niemcy nie wytrzymali. Kampanię natychmiast wstrzymano, bo za dużo piwa wylewali ze śmiechu.

Wybrane dane techniczne Opla Manty:

Model Manta Manta GT/E Manta 400
Rocznik 1970 1975 1981
Typ nadwozia/liczba drzwi coupé/2 coupé/2 coupé/2
Liczba miejsc 5 5 5
Wymiary i masy      
Długość/szerokość/wysokość (mm) 4290/1625/1346 4290/1625/1346 4475/1670/1320
Rozstaw kół przód/tył (mm) 1327/1321 1327/1321 bd
Rozstaw osi (mm) 2432 2432 2518
Masa własna (kg) 930 980 1095
Pojemność bagażnika (l) 427 427 490
Pojemność zbiornika paliwa (l) 45 45 50
Układ napędowy      
Rodzaj paliwa benzyna benzyna benzyna
Liczba cylindrów 4 4 4
Pojemność silnika (cm3) 1584 1897 2410
Napędzana oś tylna  tylna  tylna
Skrzynia biegów typ/liczba przełożeń ręczna/4 ręczna/4 ręczna/5
Osiągi      
Moc (KM) przy obr./min 68 przy 5200 105 przy 5400 144 przy 5200
Moment obr. (Nm)       
przy obr./min 108 przy 3400 152 przy 4200 210 przy 3800
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 17 10,5 7,5
Prędkość maksymalna (km/h) 154 188 210
Średnie zużycie paliwa (l/100 km) 9 12 b.d.

Zobacz także: Nie pamiętasz o tej zasadzie? Możesz zapłacić 500 zł

Czy mały sportowy Opel obrósł legendą? Raczej utył od anegdot na swój temat. Jaka jest największa część Manty? Biust pasażerki. A jaka najmniejsza? Mózg kierowcy. Dla Niemców posiadacz Manty był tak barwną postacią, jak dla nas blondynka czy policjant / Fot. Opel

Czy mały sportowy Opel obrósł legendą? Raczej utył od anegdot na swój temat. Jaka jest największa część Manty? Biust pasażerki. A jaka najmniejsza? Mózg kierowcy. Dla Niemców posiadacz Manty był tak barwną postacią, jak dla nas blondynka czy policjant / Fot. Opel

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Ogłoszenia z gratka.pl

Części dla marki Opel

Średnia cena części z Moto.Gratka.pl

Suma (średni koszt):

350 zł