Wszystko
o samochodach

Tworzymy ogólnopolskie centrum wiedzy o samochodach. Zebraliśmy już 39041 opinii. Oceń swoje auto Zamknij

Samochody / Testy

Opel Mokka 1.2 Turbo 130 KM (AT8). Test, wrażenia z jazdy, zużycie paliwa i ceny

Data publikacji: Autor: Kamil Rogala

Jakiś czas temu testowałem elektryczną Mokkę-e i zastanawiałem się, czy jest to odpowiedni samochód rodzinny. Nie od dziś wiadomo, że samochód rodzinny nie musi być wielki, a modele z segmentu B nierzadko i z powodzeniem przyjmowały rolę jedynego auta w rodzinie. Poza tym, statystycznie, większość kierowców przebywa dziennie 40-50 km, więc zasięg elektryka nie ma znaczenia. Teoretycznie i statystycznie, a praktycznie? Tym razem sprawdzam wersję spalinową, która obala najsilniejszy argument elektrosceptyków – zasięg. Czy skutecznie?
Fot. Kamil Rogala Jakiś czas temu testowałem elektryczną Mokkę-e i zastanawiałem się, czy jest to odpowiedni samochód rodzinny. Nie od dziś wiadomo, że samochód rodzinny nie musi być wielki, a modele z segmentu B nierzadko i z powodzeniem przyjmowały rolę jedynego auta w rodzinie. Poza tym, statystycznie, większość kierowców przebywa dziennie 40-50 km, więc zasięg elektryka nie ma znaczenia. Teoretycznie i statystycznie, a praktycznie? Tym razem sprawdzam wersję spalinową, która obala najsilniejszy argument elektrosceptyków – zasięg. Czy skutecznie?

Po teście Mokki-e uznałem, że to świetny samochód miejski i rodzinny pod warunkiem, że owa rodzina spełni wszystkie cechy pasujące do statystycznego przykładu. O czym mowa? Rodzina 2+2, podróżująca głównie po mieście tj. szkoła, praca, przedszkole, sklep, odwiedziny u rodziny etc. Dalsze wyjazdy? Co najwyżej na działkę lub do znajomych za miasto, a raz lub dwa razy do roku dalszy wyjazd na urlop pociągiem. W takich warunkach Mokka-e spisuje się idealnie, bowiem zasięg około 300 kilometrów wystarczy do większości zadań. Ładowanie pomijam, bo każdy ma na to swój pomysł i rozwiązanie. Jeśli komuś nadal to przeszkadza, zaś cena jest nie do przeskoczenia, pozostaje benzynowa alternatywa bez wad elektrycznej wersji. Zacznijmy zatem od początku.

Opel Mokka. Stylistyka nadwozia i wnętrze

Jakiś czas temu testowałem elektryczną Mokkę-e i zastanawiałem się, czy jest to odpowiedni samochód rodzinny. Nie od dziś wiadomo, że samochód rodzinny nie musi być wielki, a modele z segmentu B nierzadko i z powodzeniem przyjmowały rolę jedynego auta w rodzinie. Poza tym, statystycznie, większość kierowców przebywa dziennie 40-50 km, więc zasięg elektryka nie ma znaczenia. Teoretycznie i statystycznie, a praktycznie? Tym razem sprawdzam wersję spalinową, która obala najsilniejszy argument elektrosceptyków – zasięg. Czy skutecznie?
Fot. Kamil RogalaPominę opis wyglądu tego modelu, bowiem robiłem to już przy okazji poprzedniego testu oraz wcześniejszych prezentacji. Tym razem do testu otrzymałem wersję spalinową (1.2 Turbo 130 KM), która pod względem budowy i stylistyki nie różni się niczym od wersji elektrycznej. W modelu Mokka-e są tylko plakietki „e” w kilku miejscach, ale nie ma innego grilla, dziwnych felg czy dodatków. Różnice polegają jedynie na innym wariancie wyposażenia – Ultimate w Mocce-e i GS Line w modelu z benzyniakiem.

Tutaj mamy inny lakier, czerwone wstawki i czarny dach oraz felgi. Podobną stylistykę mamy we wnętrzu, gdzie również wylądowało wiele elementów i akcentów w czerwonym kolorze. Wygląda to bardzo ciekawie i zdecydowanie wyróżnia Mokkę na ulicy. O ile Crossland jest autem nieco anonimowym, zdaniem niektórych, skierowanym do starszej klienteli, o Oplu Mokka w wersji GS Line zdecydowanie nie można tego powiedzieć. Auto wygląda świeżo, ciekawie, wręcz młodzieżowo.

Jakiś czas temu testowałem elektryczną Mokkę-e i zastanawiałem się, czy jest to odpowiedni samochód rodzinny. Nie od dziś wiadomo, że samochód rodzinny nie musi być wielki, a modele z segmentu B nierzadko i z powodzeniem przyjmowały rolę jedynego auta w rodzinie. Poza tym, statystycznie, większość kierowców przebywa dziennie 40-50 km, więc zasięg elektryka nie ma znaczenia. Teoretycznie i statystycznie, a praktycznie? Tym razem sprawdzam wersję spalinową, która obala najsilniejszy argument elektrosceptyków – zasięg. Czy skutecznie?
Fot. Kamil RogalaJeśli chodzi o walory praktyczne, niewiele się zmieniło. Auto jest oczywiście lżejsze i to czuć podczas jazdy, ale bardziej istotne we wnętrzu jest to, że odmiana benzynowa ma odrobinę większy bagażnik. W konfiguracji standardowej jest to 350 litrów, a po złożeniu oparć kanapy zyskujemy 1105 litrów. Odmiana elektryczna ma nieco mniej do zaoferowania – odpowiednio 310 i 1060 litrów. Poza tym nic się nie zmieniło i w sumie jeśli auto byłoby w takiej samej wersji wyposażenia i z takim samym lakierem, trudno byłoby znaleźć różnice (pomijając emblematy „e” w kilku miejscach).

Opel Mokka. Napęd, zużycie paliwa i wrażenia z jazdy

Jakiś czas temu testowałem elektryczną Mokkę-e i zastanawiałem się, czy jest to odpowiedni samochód rodzinny. Nie od dziś wiadomo, że samochód rodzinny nie musi być wielki, a modele z segmentu B nierzadko i z powodzeniem przyjmowały rolę jedynego auta w rodzinie. Poza tym, statystycznie, większość kierowców przebywa dziennie 40-50 km, więc zasięg elektryka nie ma znaczenia. Teoretycznie i statystycznie, a praktycznie? Tym razem sprawdzam wersję spalinową, która obala najsilniejszy argument elektrosceptyków – zasięg. Czy skutecznie?
Fot. Kamil RogalaPod maską testowanej Mokki pracuje silnik 1.2 Turbo o mocy 130 KM i z momentem obrotowym 230 Nm. Napęd oczywiście na przednią oś, a za jego przeniesienie odpowiada skrzynia automatyczna o ośmiu przełożeniach. Jest to układ napędowy znany z innych modeli koncernu Stellantis. Opel Mokka z takim zestawem rozpędza się od 0 do 100 km/h w 9,2 sekundy i osiąga 200 km/h. Średnie spalanie zdaniem producenta to 5,9 l/100km (WLTP). Czy to realne wartości? Podczas spokojnej jazdy drogami podmiejskimi – jak najbardziej. Przy prędkości 120 km/h spalanie nieznacznie przekracza 7 l/100km, a przy odpowiednich warunkach – mały ruch, brak wiatru, umiarkowana temperatura – zejście poniżej tej wartości nie jest problemem. Przy 140 km/h trzeba liczyć się ze spalaniem o około 1-1,5 l/100km wyższym. W mieście są to wartości od 7,5 do nawet 9 l/100km, w zależności od warunków drogowych, ruchu itp.

Co ciekawe, Opel Mokka z silnikiem 1.2 Turbo o mocy 130 KM wydaje się bardziej dynamiczna, niż to zwiastuje np. wynik sprintu do setki. Jasne, to nie jest auto sportowe, nie daje emocji, adrenaliny czy przyjemności z dynamicznej jazdy, ale niewielkie gabaryty i sprawna jednostka napędowa przyjemnie napędza to miejskie autko. Nawet przy prędkościach 120-140 km/h jest akceptowalnie cicho, auto jest stabilne, zadowalająco dynamiczne i pewnie się prowadzi. Oczywiście cały czas mówimy o crossoverze z segmentu B, więc nie ma mowy o tym, że jest to pożeracz autostrad, ale z tymi prędkościami porusza się bez żadnych kompleksów. Tak, wiem, to ogromna zaleta i przewaga nad Mokką-e – tego nie da się ukryć. Nie da się również ukryć, że czuć niższą masę auta i jazda w zakrętach jest po prostu przyjemniejsza. Co mi przeszkadza?

Zobacz także: Wypadek czy kolizja. Jak się zachować na drodze?

W sumie dwie rzeczy doskwierały mi najbardziej – zawieszenie i praca skrzyni biegów. W przypadku zawieszenia, powtarzają się problemy z Mokki-e. Jest nieco za sztywno, jak na miejskiego crossovera. Zawieszenie potrafi być trochę męczące na nierównościach – jest nieco głośne i zbyt nerwowe. O ile w ciężkiej Mocce-e mogłem to zrozumieć – trzeba trzymać w ryzach ponad 1500 kilogramów – tak tutaj auto o masie 1200 kilogramów mogło by być nieco bardziej komfortowe. Jeśli zaś chodzi o skrzynię, zdarza jej się szarpać, szczególnie podczas jazdy w korku. Niekiedy zdaje się zastanawiać, który bieg wybrać i robi to metodą prób i błędów. Do poprawki.

Opel Mokka. Ceny i wyposażenie

Jakiś czas temu testowałem elektryczną Mokkę-e i zastanawiałem się, czy jest to odpowiedni samochód rodzinny. Nie od dziś wiadomo, że samochód rodzinny nie musi być wielki, a modele z segmentu B nierzadko i z powodzeniem przyjmowały rolę jedynego auta w rodzinie. Poza tym, statystycznie, większość kierowców przebywa dziennie 40-50 km, więc zasięg elektryka nie ma znaczenia. Teoretycznie i statystycznie, a praktycznie? Tym razem sprawdzam wersję spalinową, która obala najsilniejszy argument elektrosceptyków – zasięg. Czy skutecznie?
Fot. Kamil RogalaNajtańszy model elektryczny z wyposażeniem Edition to koszt 139 900 złotych. Najtańszy model z silnikiem 1.2 Turbo 130 KM (z manualną skrzynią) to koszt 89 750 złotych. Za testowaną wersję GS Line ze skrzynią automatyczną trzeba zapłacić 109 200 złotych. To nadal około 30 000 złotych mniej, a przecież nie porównujemy tych samych odmian wyposażenia! W standardzie odmiany GS Line dostajemy m.in. pakiet dobrej widoczności (automatyczny włącznik świateł, czujnik deszczu, lusterko wewnętrzne światłoczułe), pakiet NCAP3 (tempomat, funkcja wykrywania pieszych, układ ostrzegania przed zmianą pasa itp.), reflektory Eco LED, światła przeciwmgielne LED, światła tylne LED, spojler dachowy, automatyczną klimatyzację jednostrefową, elementy w kolorze czerwonym itp.

Podsumowanie

Bardzo chciałbym napisać, że lepszym wyborem byłaby Mokka-e, ale nie mam w zwyczaju zmyślać i dorabiać ideologii tam, gdzie jej po prostu nie ma. Mokka-e jest świetnym autem, ale ma dwie poważne wady – zasięg (można również winić infrastrukturę) oraz wysoką cenę. Opel Mokka 1.2 Turbo 130 KM tych wad nie ma. No dobrze, za bogato wyposażoną wersję nadal trzeba wydać sporo powyżej 100 000 złotych, a w tej cenie czyha już poważna konkurencja, ale nie zmienia to faktu, że Opel Mokka to po prostu bardzo dobre auto.

ZALETY:

  • po raz kolejny – świetna stylistyka;
  • nowoczesny, młodzieżowy wygląd wersji GS Line;
  • bardzo dobrze zaplanowane wnętrze;
  • odrobinę większy bagażnik (vs Mokka-e);
  • połączenie dużych ekranów z wygodnymi przyciskami;
  • niezła dynamika i dobre prowadzenie;
  • akceptowalny poziom hałasu przy wysokich prędkościach.

WADY:

  • zawieszenie potrafi być głośne;
  • za dużo „piano black”;
  • szarpiąca skrzynia.

Porównanie Opel Mokka 1.2 Turbo 130 KM (AT8) do wybranych konkurentów:

 

Opel Mokka 1.2 Turbo 130 KM (AT8)

Renault Captur 1.3 TCe 140 KM (AT7)

Volkswagen T-Cross 1.5 TSI ACT 150 KM (AT7)

Cena (zł, brutto)

od 96 250

od 96 400

od 88 390

Typ nadwozia/liczba drzwi

crossover/5

crossover/5

crossover/5

Długość/szerokość (mm)

4151/1791

4227/1797

4108/1760

Rozstaw kół przód/tył (mm)

1548/1545

1531/1516

1526/1504

Rozstaw osi (mm)

2561

2639

2551

Pojemność bagażnika (l)

350/1105

422/1275

455/1281

Liczba miejsc

5

5

5

Masa własna (kg)

1220

1288

1255

Pojemność zbiornika paliwa (l)

44

48

40

Rodzaj paliwa

benzyna

benzyna

benzyna

Napędzana oś

przednia

przednia

przednia

Skrzynia biegów typ/liczba przełożeń

automatyczna, 8-stopniowa

automatyczna, 7-stopniowa

automatyczna, 7-stopniowa

Osiągi

 

 

 

Moc (KM)

130

140

150

Moment obrotowy (Nm)

230

240

250

Przyspieszenie 0-100 km/h (s)

9,2

9,6

8,5

Prędkość maksymalna (km/h)

200

196

200

Spalanie (l/100km)

5,9

5,8

6,4

Emisja CO2 (g/km)

133

132

144

Zobacz także: Kierunkowskazy. Jak poprawnie korzystać?

Jakiś czas temu testowałem elektryczną Mokkę-e i zastanawiałem się, czy jest to odpowiedni samochód rodzinny. Nie od dziś wiadomo, że samochód rodzinny nie musi być wielki, a modele z segmentu B nierzadko i z powodzeniem przyjmowały rolę jedynego auta w rodzinie. Poza tym, statystycznie, większość kierowców przebywa dziennie 40-50 km, więc zasięg elektryka nie ma znaczenia. Teoretycznie i statystycznie, a praktycznie? Tym razem sprawdzam wersję spalinową, która obala najsilniejszy argument elektrosceptyków – zasięg. Czy skutecznie?
Fot. Kamil Rogala

Jakiś czas temu testowałem elektryczną Mokkę-e i zastanawiałem się, czy jest to odpowiedni samochód rodzinny. Nie od dziś wiadomo, że samochód rodzinny nie musi być wielki, a modele z segmentu B nierzadko i z powodzeniem przyjmowały rolę jedynego auta w rodzinie. Poza tym, statystycznie, większość kierowców przebywa dziennie 40-50 km, więc zasięg elektryka nie ma znaczenia. Teoretycznie i statystycznie, a praktycznie? Tym razem sprawdzam wersję spalinową, która obala najsilniejszy argument elektrosceptyków – zasięg. Czy skutecznie?
Fot. Kamil Rogala

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Opel Mokka zdjęcia

Opel Mokka dane techniczne

Wszystkie dane techniczne

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Opel Mokka opinie

Oceń swoje auto

Opel Mokka Cena