Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Na drogach

Opolska drogówka wydaje wojnę piratom

Data publikacji: Autor: redakcja.nto

Opolska drogówka wydaje wojnę piratom Na autostradzie A4 ma powstać policja autostradowa, a nieoznakowane radiowozy z wideorejestratorami, które w swoim powiecie już znacie z widzenia, mogą przemieszczać się po całym województwie opolskim.

- Kierowcy na ich widok zdejmują nogę z gazu -  mówi podinspektor Dariusz Bernacki, nowy naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. - A nie o to tu przecież chodzi. Nam zależy na  tym, by zawsze jeździli zgodnie z przepisami.

Dlatego teraz na przykład nieoznakowany radiowóz z Głubczyc może „suszyć” w powiecie kędzierzyńsko-kozielskim czy prudnickim. A radiowóz z Kędzierzyna-Koźla w tym czasie będzie w Głubczycach.

Wideorejestrator z Opola może być z kolei widziany w powiecie brzeskim, kluczborskim czy namysłowskim. A tamtejsze radiowozy zluzują te w Opolu.

- To znacznie zmniejszy prawdopodobieństwo, że kierowcy zapamiętają, które samochody należą do policji i bardziej będą uważać na drodze, a nie na nasze auta - dodaje podinspektor Bernacki.

Policjanci z województwa opolskiego dziś dysponują dziesięcioma nieoznakowanymi radiowozami wyposażonymi w wideorejestrator oraz jednym takim motocyklem.

Najwięcej jest opli (model vectra). Pod ich maskami pracują sześciocylindrowe silniki benzynowe o pojemności 2,8 litra i mocy 280 koni. To ważne, by samochód był mocny, zrywny i szybki. Przydaje się przy ściganiu piratów.

Opolska drogówka dysponuje też kilkoma, równie mocnymi i szybkimi fordami mondeo.

Żeby zmierzyć prędkość pirata drogowego, trzeba go najpierw dogonić, a potem przez 100 metrów „siedzieć mu na ogonie” i nagrywać jego wyczyny. Policjanci nie mają wątpliwości: nieoznakowane radiowozy to skuteczna broń w walce z szaleńcami za kierownicą.

- Tutaj nikt nie mrugnie światłami, ostrzegając, że za zakrętem stoi radar - mówi podinspektor Jarosław Dryszcz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.

O skuteczności świadczą statystyki:  w ubiegłym roku policjanci w nieoznakowanych radiowozach zarejestrowali 28043 wykroczenia drogowe, nałożyli 24404 mandaty za ponad 4 miliony złotych! - Dali też 3315 pouczeń, a 250 spraw skierowali do sądu - dodaje podinspektor Dryszcz.

Dla porównania policjanci jeżdżący oznakowanymi radiowozami alfa romeo zanotowali 13218 wykroczeń, wypisali 9248 mandatów na kwotę miliona 257 tys. zł. 116 spraw skierowali do sądu, dali też 3710 pouczeń.

Radiowóz z wideorejestratorem ma jeszcze jedną zaletę.

- Zwykły radar zarejestruje tylko przekroczenie prędkości i to tylko w jednym miejscu, natomiast  wideorejestrator - wszystkie grzechy popełniane przez kierowców. Przekroczenie prędkości, zajeżdżanie drogi, wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, przed  i na przejściu dla pieszych - wylicza Dariusz Bernacki. - Bywało, że piraci podczas jednego filmowania przekraczali limit 24 punktów karnych i tracili prawo jazdy.

Dlatego mandaty nakładane przez policjantów jeżdżących nieoznakowanymi radiowozami są surowsze. Mogą wynosić do
tysiąca złotych.

- Jeśli jednak funkcjonariusz uzna, że kierowcy należy się surowsza kara, może skierować wniosek do sądu - podkreśla Bernacki. - Tam piratowi grozi nawet 5 tysięcy złotych grzywny.

Jak dotąd absolutnym rekordzistą na opolskich drogach zatrzymanym przez policjantów w nieoznakowanym radiowozie jest pirat drogowy z Czech. Nyscy policjanci zatrzymali go  na obwodnicy Paczkowa. Swoim volkswagenem pędził 237 km/h! Ten rekord jest nie pobity od 2008 roku.

W opolskiej policji powstał też pomysł powołania do życia policji autostradowej. Chodzi nie tylko o walkę z wykroczeniami na drodze, ale również z przestępstwami kryminalnymi.

- Na przykład od pewnego czasu w nasze ręce wpadają osoby zatrzymujące na autostradzie kierowców pod pozorem paliwowej pożyczki. Mówią, że nie mają gotówki na zakup, i oferują do sprzedaży złote pierścienie, sygnety czy telefony komórkowe. Potem okazuje się, że to tombak - mówi podinspektor Jarosław Dryszcz.

Policja autostradowa będzie też monitorować natężenie ruchu na A4.

- Chodzi np. o to, jak dużo kierowców ucieknie poza autostradę, gdy za korzystanie z niej wprowadzone zostaną opłaty - dodaje podinspektor Dryszcz. - Wówczas będziemy wiedzieć, jakie siły skierować na drogi lokalne.

Przede wszystkim jednak policja autostradowa zwalczać będzie  piratów drogowych. A tych na autostradzie nie brakuje.

- Nawet co drugi kierowca przekracza tu prędkość - przypomina Michał Wandrasz z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Opolu. - Na autostradzie zamontowane mamy specjalne czujniki, które ją mierzą. Takie dane wyświetlane są w punkcie informacji drogowej. Szacujemy, że średnia prędkość na naszym odcinku A4, z którą poruszają się samochody, to 150-160 km/h, przy dozwolonej 140.

Sławomir Draguła

Opolska drogówka wydaje wojnę piratom
  • Poprzednie zdjęcie
  • 1 / 1
  • Następne zdjęcie

Opolska drogówka wydaje wojnę piratom

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości