Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Pierwszy atak zimy

Data publikacji: Autor: Maciej Pobocha

Fot. Przemysław Świderski

Zima zaskoczyła drogowców i kierowców. Mimo zapowiedzi meteorologów nie przygotowali się oni na spodziewane opady śniegu. Efekty widać na drogach.

 

W związku z ciągłymi opadami śniegu w województwie lubuskim, dolnośląskim, wielkopolskim, łódzkim, mazowieckim i lubelskim jezdnie stają się śliskie. Dodatkowym problemem jest ograniczenie widoczności. Mimo złych warunków atmosferycznych nie wszyscy uczestnicy ruchu Fot. Przemys³aw ¦widerski drogowego zachowują należytą ostrożność. Rośnie liczba kolizji i wypadków. Czy można było tego uniknąć?

 

Nad oczyszczaniem dróg krajowych kontrolę sprawuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Zarządza ona około 17 tys. km tras z wyjątkiem odcinków przebiegających przez miasta na prawach powiatu. Do zadań 111 Rejonów GDDKiA należy m.in. kierowanie akcją zimową i podejmowanie działań interwencyjnych w przypadku wystąpienia wyjątkowo niekorzystnych warunków atmosferycznych.

- Na terenie województwa wielkopolskiego pracuje obecnie 19 pługów i solarek. Na drogach zalega błoto pośniegowe, w związku z czym jazda może być utrudniona. Opady powoli ustają – mówi Adam Stępień z Wydziału Utrzymania Dróg GDDKiA w Poznaniu. Podobnie jest na drogach krajowych Dolnego Śląska. Są one przejezdne mimo, iż w ciągu dnia zamknięto niektóre ich Fot. Przemys³aw ¦widerski dcinki. Dużo gorzej sytuacja przedstawia się na Mazowszu, gdzie na drogi krajowe wyruszyło 70 pługów i 50 solarek. Ciągłe opady powodują, że warunki jazdy są niezwykle trudne.

- Niektórym kierowcom brakuje wyobraźni. Pędzą z prędkością ponad 100 km/h chociaż w tej sytuacji to samobójstwo – stwierdza Piotr Popielarski z Wydziału Utrzymania Dróg GDDKiA w Warszawie.

 

W miastach nad przejezdnością dróg czuwają zarządy oczyszczania. Ich zadaniem jest wyznaczenie firm, które zajmują się walką ze skutkami opadów śniegu. W Łodzi pracuje nad tym m.in. Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania.

- W tym roku zgromadziliśmy 1 800 ton soli do posypywania nawierzchni. Powinno to wystarczyć na ok. dwa miesiące przy założeniu, że nie będzie padać codziennie – mówi Grzegorz Kaźmierczak, dyrektor MPO. Dodaje, że do dyspozycji ma 13 pługosolarek i 2 pługopiaskarki.

- Niestety, nie zawsze nasze działania są skuteczne. Podjęcie prac zależy od decyzji inżyniera miasta. To on wydaje polecenie rozpoczęcia np. pługowania czy pługowania z piaskowaniem. W zeszłym roku widząc, że sytuacja na drogach pogarsza się, sam zadecydowałem o wyjechaniu sprzętu w miasto. Chciałem zadbać o bezpieczeństwo kierowców. Za akcję nie otrzymałem Fot. £ukasz Grohala pieniędzy, bo inżynier nie wyraził na nią zgody – mówi Kaźmierczak.

W Warszawie Zakład Oczyszczania Miasta wysłał na ulice 130 solarek. Pracują one na tych ulicach, którymi jeżdżą autobusy komunikacji miejskiej. Za oczyszczanie pozostałych odpowiadają dzielnice. Ulice oczyszczane są przez cztery firmy wyłonione w przetargu nieograniczonym. Na uzyskanie standardu „czarnej jedni” wykonawcy mają trzy godziny od momentu wydania przez ZOM polecenia, a w przypadku, gdy z jezdni należy odgarnąć śnieg, czas te wynosi cztery godziny.

 

O spodziewanych na dziś opadach śniegu mówiono od kilku dni. Drogowcy mieli więc czas na przygotowanie się do pracy. Czy to zrobili, mogą ocenić kierowcy. Jednak i oni powinni przygotowac się do zimy. Tymczasem nie wszyscy pamiętali o zmianie opon z letnich na zimowe.

- Zwlekałem z wymianą opon do ostatniej chwili. Teraz żałuję. Przyjechałem do pracy samochodem i trochę obawiam się powrotu. Wiem, że trudno będzie zapanować nad autem, jeśli koła stracą przyczepność – mówi Kamil Małecki z Warszawy.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości