Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Piraci nie poszaleją na lubuskich drogach

Data publikacji: Autor: Urszula Baumann

Piraci nie poszaleją na lubuskich drogach - Z naszych badań wynika, że Lubuszanin bardziej niż morderstwa, porwania czy mafii boi się piratów drogowych. I my jesteśmy od tego, by ściągnąć ich z dróg - mówi nowy szef lubuskiej drogówki Wiesław Widecki.

- Na lubuskich drogach jest bezpieczniej?
- Udało się nam ograniczyć liczbę ofiar śmiertelnych. To wielki sukces. Ale sytuacja na naszych drogach od lat jest w czołówce największych problemów dla policji i lepszy rok niczego nie zmienia.

- Dlaczego?
- Z naszych badań opinii społecznej wynika, że piratów drogowych mieszkańcy boją się najbardziej. Bardziej niż morderców, pobicia. To dla większości zagrożenie numer jeden. Z prostego powodu: codziennie tysiące z nas gdzieś jadą, więc chcemy dojechać do celu bezpiecznie. Poza tym Lubuszanie mają już trochę dość akcji profilaktycznych, naszych apeli, próśb, chcą zdecydowanych działań. I tak będziemy działać. Jeśli ktoś stanowi zagrożenie na drodze dla siebie i innych, będziemy go ściągać z dróg, karać ostro i bezwzględnie. Chcę wciągnąć w to wszystkich: zarządców dróg, samorządy, ITD, straż graniczna, celną, straże miejskie, żandarmerię. Bo to nie jest tak, że bezpieczeństwo na drogach zależy tylko od policji. Choć oczywiście będziemy pilnować najbardziej niebezpiecznych punktów i tras, w tym jak zawsze ,,dwójki’’ i ,,trójki’’.

- Bezpieczeństwo zależy przede wszystkim od samych kierowców. Tymczasem narzekamy na piratów, a sami jeździmy za szybko, wyprzedzamy na zakazach, prowadzimy po alkoholu. Jak z tym walczyć?
- Zacząć od siebie. Wypadków nie powodują wcale wyłącznie panowie w bmw i dresach. To są często ludzie starsi, z rodzinami, czyjeś matki, ojcowie, bracia, siostry, mężowie, żony! Reagujmy więc, gdy nasz kierowca jedzie zbyt szybko, wykonuje niebezpieczne manewry. Zabierzmy wujkowi kluczyki, jeśli chce wracać do domu autem, a przed chwilą pił. To naprawdę proste. Pamiętajmy, że tutaj, przed domem, jeszcze przed wyruszeniem w drogę, zaczyna się walka z tragediami.

- Największe na dziś problemy na lubuskich drogach?
- Wypadki niechronionych, czyli pieszych, rowerzystów i motocyklistów - bo w przypadku zderzenia z samochodem są niemal bez szans. Drugi kłopot: auta ciężarowe. Ze statystyk wynika, że uczestniczą w jednej piątej wypadków! Nie zawsze wina jest po ich stronie, ale te tragedie są najgorsze w skutkach. Tymczasem na naszych drogach, ze względu na przygraniczne położenie oraz ruch północ - południe, tranzyt jest ogromny. Mocno wierzę, że sytuację poprawi nowa autostrada A2 i ekspresówka S3. Ale musimy na nie jeszcze poczekać, a przed nami najbardziej niebezpieczny czas: wakacje. Wtedy przez nasze województwo przejeżdża jeszcze więcej aut.
 

- Jakie jeszcze zmiany czekają lubuskich kierowców?
- Od lipca zaczyna działać automatyczny nadzór nad ruchem drogowym. Inspektor transportu przejmie ,,opiekę’’ nad wszystkimi fotoradarami, policja przestanie się tym zajmować. Mam nadzieję, że karanie piratów będzie jeszcze sprawniejsze, a części pieniędzy wróci na drogi, by poprawić na nich bezpieczeństwo. To nasz wspólny interes.

Wiesław Widecki ma 38 lat. Szefem wydziału ruchu drogowego w KWP jest od 1 kwietnia. Mieszka w Gorzowie Wielkopolskim na osiedlu Staszica. Wcześniej kierował drogówką w komendzie miejskiej. Lubi aktywnie spędzać czas, gdy ma wolne, ucieka od zgiełku na ryby. Żonaty, ma 8-letnią córkę.

Tomasz Rusek
 

Piraci nie poszaleją na lubuskich drogach
  • Poprzednie zdjęcie
  • 1 / 1
  • Następne zdjęcie

Piraci nie poszaleją na lubuskich drogach

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości