Wszystko
o samochodach

Motociekawostki / Warto wiedzieć

Pizza za mandat. Co na to policja?

Data publikacji: Autor: Maciej Kałach

Fot. Archiwum Jedna ze zgierskich restauracji ma promocję dla kierowców ukaranych mandatem za wykroczenie drogowe. Oferuje im pizzę za złotówkę.

„Każdy kierowca, który przyniesie mandat + prawo jazdy otrzyma pizzę za 1 zł” - reklamuje się restauracja w centrum Zgierza, prowadzona pod szyldem jednej z popularnych sieci. Ale z ogłoszenia z nagłówkiem „wspieramy kierowców” można się dowiedzieć, że chodzi tylko o ten jedyny lokal, a na obrazku uśmiecha się policjant wypisujący mandatowe bloczki.

Promocja trwa od ponad dwóch tygodni. - Przez ten czas wydaliśmy pizzę za mandat około 30 osobom - opowiada Daniel Majewski, kierownik restauracji. Ukarany może zamówić za złotówkę każdy z rodzajów pizzy - poza wiejską.

Zgierska restauracja mocno trzyma się zasad promocji pod hasłem „wspieramy kierowców”. Pizzy za złotówkę nie zamówi np. ukarany mandatem rowerzysta albo pieszy. Ale np. kierowca ciągnika - owszem.

Jak wynika ze statystyk drogówki w Zgierzu, jej funkcjonariusze tygodniowo wystawiają kierowcom średnio 550 mandatów.
- Promowanie łamania prawa pozostawiamy bez komentarza - mówi krótko zapytana o zdanie  młodsza inspektor Joanna Kącka, rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi.

Redakcja poleca:

Volkswagen Sharan. Podróże to jego żywioł
Najmocniejsze auta hybrydowe
Ubezpieczenie OC. Branża motoryzacyjna chce zmian w przepisach

W regionie wcześniej „pocieszała” kierowców jedzeniem jedna z restauracji przy ulicy Piotrkowskiej w Łodzi. „Jeżeli dostałeś mandat i jest ci smutno, przyjdź do nas, a dostaniesz sznycla olbrzyma z ćwiartką cytryny gratis” - zachęcała przed pięcioma laty restauracja. Zapowiadała, że każdy kierowca pokazując mandat za wykroczenie drogowe zostanie pocieszony wieprzowym kotletem wielkości felgi od malucha. Przez pierwszy miesiąc akcji kierowcy zjedli ponad sto sznycli.

- Nie chcemy nikogo nagradzać za mandaty, nie popieramy łamania prawa - tłumaczył menadżer. - Pomysł wziął się stąd, że niedawno właściciel lokalu dostał mandat za przekroczenie prędkości i był bardzo zły. Dopiero sznycel poprawił mu humor. Restauracja przy Piotrkowskiej także nie uwzględniała mandatów rowerzystów i pieszych. Dziś w tym miejscu działa już inny lokal.

Źródło: Dziennik Łódzki

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości