Wszystko
o samochodach

Motociekawostki / Historia motoryzacji

Po prostu piękność...

Data publikacji: Autor: (at)

Fot. Łukasz Kasprzak Paweł Podsiadłowicz to prawdziwy miłośnik i kolekcjoner zabytkowych pojazdów: ma dwie syreny oraz trabanta.

 Fot. £ukasz Kasprzak

Spośród nich na szczególną uwagę zasługuje 24-letnia Syrena 105L. - Jadąc ulicami, widzę jak mój wóz wzbudza zainteresowanie wśród przechodniów. Zatrzymują się, a potem jeszcze długo przyglądają. Inni kierowcy często przyjaźnie mrugają światłami lub trąbią - mówi Paweł Podsiadłowicz .

 

Pierwszą syrenę kupił 8 lat temu i to całkiem przypadkowo.

 

- Wcale nie chciałem jej mieć - tłumaczy pan Paweł. - Ale poprzedni właściciel tak długo mnie namawiał, że w końcu stałem się jej posiadaczem.

 

Paweł Podsiadłowicz postanowił nadać syrence bardziej sportowy wygląd. Na początek przemalował ją na czerwono, zamontował halogeny, a prądnicę zastąpił alternatorem. Następnie poszerzył błotniki, zamontował koła od suzuki, centralny zamek, szyberdach, poprawił blacharkę.

 

- Kiedyś na osiedlowym parkingu podeszła do mnie kobieta i powiedziała, że ten samochód jest po prostu piękny - wspomina pan Paweł. - Innym razem starszy mężczyzna niespodziewanie wręczył mi torbę, w której znajdowały się zupełnie nowe, zapasowe części do syreny.

 Fot. £ukasz Kasprzak

Niekiedy dochodzi do zabawnych sytuacji.

 

- Pewnego razu auto odmówiło posłuszeństwa i nie mogłem go uruchomić. Poprosiłem więc o pomoc dwóch przypadkowo spotkanych mężczyzn. Ci zgodzili się natychmiast i wtedy jeden z nich powiedział: "dawaj, popchniemy tę Balbinę". I od tego momentu została Balbiną - śmieje się właściciel niezwykłej syreny.

 

Pan Paweł uczestniczy również w zlotach miłośników zabytkowych pojazdów.

 

- Kobiety i dzieci bardzo chętnie wsiadają do środka, oglądają, podziwiają. Mężczyźni zaś najczęściej zaglądają pod maskę i zwykle nie wierzą, że to oryginalny silnik syreny. Dzięki jego drobnym przeróbkom, to auto osiąga prędkość nawet do 140 km/h - zapewnia Paweł Podsiadłowicz.

 

W ciągu ostatniego roku motoryzacyjna stajnia pana Pawła wzbogaciła się o dwa kolejne pojazdy. W grudniu do czerwonej Balbiny dołączył niebieski trabant combi z 1978 roku, a ostatnio syrena 105L z 1981 roku.

 

 

 

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości