Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Podwyżki i promocje

Data publikacji: Autor: Bogdan Możdżyński

Fot. Robert Kwiatek: Sytuacja na rynku nowych samochodów jest dziwaczna, bo podwyżkom towarzyszą jednoczesne akcje promocyjne, których celem jest niwelowanie skutków wzrostu cen. Nabywców nowych aut jednak nie przybywa. Dilerom coraz trudniej przyciągnąć klientów do salonów i sprzedaż nowych samochodów spada w Polsce z miesiąca na miesiąc. Także promocje mają ograniczony skutek, choć niektóre warte są nawet kilkanaście tysięcy złotych.

W październiku sprzedano w Polsce tylko 19,8 tys. nowych samochodów i pod tym względem był to najgorszy miesiąc nie tylko w tym roku, ale od grudnia 2001 r. Dilerzy łapią się za głowy, zwłaszcza ci, którzy wybudowali nowe salony, bo nie zarabiają, a mają kredyty do spłacenia.

 

Grzechy główne

 

Wojciech Drzewiecki, szef firmy Samar monitorującej polski rynek, mówi o kryzysie, którego końca nic w najbliższym czasie nie zapowiada. Za jego główne przyczyny uważa: wprowadzone w maju zmiany w ustawie o podatku VAT, znacznie ograniczające możliwość jego odliczania, Fot. Robert Kwiatek: Sytuacja na rynku nowych samochodów jest dziwaczna, bo podwy¿kom towarzysz± jednoczesne akcje promocyjne, których celem jest niwelowanie skutków wzrostu cen. Nabywców nowych aut jednak nie przybywa. wzrost cen nowych samochodów i zmasowany import aut używanych. Do końca października sprowadzono do Polski blisko 600 tys. kilkuletnich pojazdów, które stały się tańszą alternatywą dla wciąż drożejących nowych samochodów.

 

Rabatem w podwyżkę

 

W okresie ostatnich 12 miesięcy ceny nowych aut wzrosły średnio o 6,3 proc. Podwyżki wprowadzane przez firmy samochodowe mają zapobiec reeksportowi aut do krajów, gdzie ich ceny są wyższe niż w Polsce, np. do Niemiec. Odpływowi klientów z polskich salonów dilerskich mają przeciwdziałać liczne promocje ogłaszane przez importerów. Sytuacja na rynku jest dziwaczna, bo podwyżkom towarzyszą jednoczesne akcje promocyjne, których celem jest niwelowanie skutków wzrostu cen.  W październiku promocje nie dały wyników. Może dadzą w listopadzie, zwłaszcza, że są na bieżąco korygowane. Tak stało się w przypadku aut Citroena. Na początku tego miesiąca przy kupnie modelu C2 1.1 SX rabat wynosił 5 tys. zł, a 19 listopada zwiększono go do 7 tys. zł. Rabat w przypadku Xsary w wersji Freeze wzrósł z 11 tys. do 13,5 tys. zł, a Xsary Picasso z homologacją ciężarową z 10 tys. do 14 tys. zł. Nabywcom C5 importer nie tylko zwraca równowartość VAT ale i daje upust w wysokości 8 tys. zł.

 

Promocje, opusty i bonusy

 

Końcowka roku jest okresem, w którym dilerzy chcą sprzedać jak najwięcej aut, bo jeśli im zostaną na styczeń, będą musieli jeszcze bardziej obniżyć ceny. Warto więc się rozejrzeć po salonach. Niemal we wszystkich sieciach dilerskich można znaleźć okazję. Ogłosiła je rzadko do nich skora Toyota. I tak np. Land Cruisera można kupić za 2 tys. euro mniej i jeszcze dostać instalację gazową lub "zestaw akcesoriów gwarantujących pasażerom rozrywkę, a kierowcy optymalny wybór drogi". Pięciodrzwiowy RAV4 z przekładnią automatyczną kosztuje obecnie tyle samo co z manualną. Kupując Avensisa można nabyć za 2 tys. zł  wart 12 tys. zł zestaw kina domowego (ICE), za 1 tys. zł laptopa wartego 5,6 tys. zł czy też warte 4,8 tys. zł palmtop z nawigacją. Yaris w wersji Blue, MMT i 1.0 (trzydrzwiowa Luna) dostępny jest z pakietem "Lato" (klimatyzacja i alarm), za który trzeba zapłacić 1,9 tys. zł zamiast 4 tys. zł. Tyle samo kosztuje wart 4 tys. zł pakiet "Zima" do Yarisa (opony, alarm i metalizowany lakier).

 

Promocja dubeltowa

 

Renault, choć w listopadzie podniósł ceny o 1,6 proc., to jednocześnie wprowadził bogaty program promocji. Ciekawa jest tzw. dubeltowa oferta, czyli połączenie upustu cenowego z przystępnym kredytem. I tak np. Thalię można kupić o 3 tys. zł taniej (od aktualnej ceny, czyli tej po podwyżce) oraz skorzystać  z ulgowego kredytu, kredytu 80/20 lub 70/30, a w przypadku leasingu dostać w prezencie jedną ratę. Podobnie jest z np. z Megane, przy czym upust wynosi 2 tys. zł, a biorąc kredyt "Same korzyści" na dwa lata ma się dwie raty gratis. Rabaty i korzystne formy finansowania przewidziano także dla klientów firmowych.

 

Opona czy radio?

 

Liczne promocje zaoferował Fiat zapowiadając jednocześnie podwyżkę cen aut o 2,5 proc. I tak np. Seicento można kupić z upustem rzędu 2 tys. zł, choć zamiast niego można zdecydować się na bezpłatny pakiet ubezpieczeniowy OC/AC/NW lub 4 zimowe opony z rabatem w wysokości 1 tys. zł.  Można też skorzystać z kredytu 30/70 lub 50/50 albo z kredytu "Mikrorata" z minimalnymi ratami miesięcznymi, promocyjnym oprocentowaniem i możliwością sfinansowania ostatniej raty w kolejnym kredycie "Mikrorata". Podobne możliwości atrakcyjnego kupna przewidziano dla innych modeli Fiata, m.in. Albea i Stilo. Nie ma ich w przypadku Pandy, co można tłumaczyć wielkim popytem na ten samochód. Można jednak kupić dodatkowe wyposażenie po obniżonych cenach do Pandy specjalnej serii "Alaska". I tak np. kupując lampy przeciwmgielne, elektryczne wspomaganie kierownicy "Dualdrive", regulację wysokości kierownicy i opony zimowe "Pirelli" nabywca Pandy Active "Alaska" płaci o 3623 zł mniej niż gdyby wyposażenie to kupował oddzielnie.

Dealerzy Nissana wyprzedają auta rocznika 2004 po obniżonych cenach, podobnie jak i salony Mitsubishi, które dodają gratis m.in. opony zimowe i radioodtwarzacz CD Blaupunkta.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości