Wszystko
o samochodach

Motosport / Sporty motocyklowe

Polska Liga Żużlowa: Rzeszów lepszy w meczu spadkowiczów z ekstraligi

Data publikacji: Autor: Bartosz Gubernat

Polska Liga Żużlowa Rewelacyjny Duńczyk Kenni Larsen poprowadził PGE Marmę do ważnego zwycięstwa w Bydgoszczy. Goście z Podkarpacia wygrali, bo pojechali zespołowo przeciwko zagubionym „gryfom”.

Polonia Bydgoszcz – PGE Marma Rzeszów 40:50
BYDGOSZCZ: Kościecha 8 (2,1,1,3,1), D. Andersson 6 (0,3,0,2,1), Andersen 1 (1,0,-,-,-), Mateusz Szczepaniak 9 (3,2,1,2,1,0), Jędrzejewski 3 (w,1,2,0), Bietracki 1 (1,w,0), S. Woźniak 12 (3,3,1,3,2).
RZESZÓW: Larsen 13 (3,1,3,3,3), Miesiąc 7 (1,3,0,3,0), Nicholls 8 (t,2,2,1,3), Ljung 10 (w,3,3,2,2), Kuciapa 6 (2,2,2,0), Sówka 5 (2,2,0,1), Gaschka 1 (0,1,0).
Najlepszy czas dnia - 63,03 sek. uzyskał w 2. wyścigu Szymon Woźniak. Sędziował Leszek Demski (Ostrów Wielkopolski). Widzów 1600.

Przeczytaj także: Posłowie zdecydowali - z kategorią B pojedziesz motocyklem

Rzeszowianie przyjechali do Bydgoszczy po dwóch wygranych na własnym torze i wyjazdowym remisie wywalczonym w Lublinie. Biorąc pod uwagę kontuzję Patricka Hougaarda, i słabszą formę Hansa Andersena, Polonia mogła się tego meczu obawiać. „Żurawie” mecz rozpoczęły od wygranej 4:2. Kenni Larsen wyprzedził Roberta Kościechę, a Paweł Miesiąc był szybszy od Dennisa Anderssona. Gospodarze straty odrobili już w drugim wyścigu, który wygrał Szymon Woźniak przed Łukaszem Sówką, Bartoszem Bietrackim i Marco Gaschką.

W wyścigu trzecim taśmy dotknął Scott Nicholls, którego na starcie zastąpił Sówka. W trakcie gonitwy na tor upadł Mateusz Szczepaniak, a sędzia zawodów uznał, że winę za przerwanie biegu ponosi Peter Ljung i wykluczył zawodnika gości. W powtórce Sówka zdołał przedzielić parę Polonii. Gospodarze wyszli na minimalne prowadzenie, ale Rzeszów szybko odrobił straty. Wygrywając biegi nr 6, 9, 11 i 12 zbudował aż ośmiopunktową przewagę. Polonia odgryzła się wygrywając wyścig 13. Jako pierwszy linię mety minął Robert Kościecha, a na trzecim miejscu za Peterem Ljungiem przyjechał Mateusz Szczepaniak. W wyścigu nr 14 pasł remis, a ostatnią gonitwę rzeszowianie wygrali podwójnie, triumfując w całym meczu w stosunku 50:40. Dzięki dwóm wyjazdowym punktom są bardzo blisko rundy play-off.

Orzeł Łódź - KMŻ Lublin 51:39
ŁÓDŹ: Jamróg 9 (2,2,3,2,d), Zetterstroem 9 (3,1,2,2,1), Chrzanowski 5 (1,0,1,1,2), Puszakowski 14 (3,3,3,3,2), Lunna 2 (1,1,0,-), Drożdżowski 4 (2,0,2), M. Drabik 8 (3,2,3,0).
LUBLIN: Woodward 3 (0,1,2,-), Kudriaszow 5 (1,2,1,1,0), Watt 8 (0,2,d,-,3,3), Lampart 8 (2,3,1,1,1), Miśkowiak 14 (3,3,2,3,d,3), Madej 1 (1,0,0,0), Dąbrowski 0 (d,0,-).
Najlepszy czas dnia - 67,31 sek. uzyskał w 7. wyścigu Robert Miśkowiak. Sędziował Remigiusz Substyk (Solec Kujawski). Widzów ok. 4000.

Gospodarze do meczu przystąpili bez kontuzjowanego Jasona Doyle’a, który zanotował fatalnie wyglądający upadek w turnieju par w Landshut. Ponieważ w tych samych zawodach znakomicie spisał się reprezentujący KMŻ Davey Watt, goście liczyli, że powalczą z „orłami” o wygraną. Już po trzech wyścigach gospodarze prowadzili jednak 14:4 i w trakcie spotkania regularnie powiększali przewagę. Znakomicie jechali Mariusz Puszakowski, Magnus Zetterstroem i Jakub Jamróg. Czarnym koniem okazał się startujący jako gość Maksym Drabik, który w czterech startach zdobył osiem punktów.

W szeregach koziołków świetnie jechał Robert Miśkowiak, który w sześciu startach wywalczył aż 14 punktów. Watt dopasował się do toru dopiero w drugiej fazie zawodów, kiedy po defekcie w wyścigu nr 9 zmienił maszynę i wygrał swoje dwa ostatnie biegi. Po wczorajszej wygranej Orzeł z czterema punktami jest trzeci w tabeli i ciągle liczy się w walce o start w rundzie play-off.

ŻKS ROW Rybnik – GKM Grudziądz 44:46
RYBNIK: Michał Szczepaniak 10 (1,1,3,2,3), Stachyra 4 (2,2,d,d), Czałow 8 (2,3,3,w,0), Bridger 10 (3,1,1,3,2), North 7 (1,3,1,2,0), Woryna 4 (2,w,2), Bubel 1 (1,0,d).
GRUDZIĄDZ: Okoniewski 11 (3,2,2,3,1), Karpow 9 (0,0,3,3,3), Kościuch 5 (1,1,2,1), Jeleniewski 3 (u,2,1,-), Ułamek 7 (3,3,d,d,1), Nowak 4 (3,0,1), Dolny 7 (0,2,2,1,2).
Najlepszy czas dnia - 65,47 sek. uzyskał w 5. wyścigu Ilja Czałow. Sędziował Ryszard Bryła. Widzów ok. 5000.

Przeczytaj także: Latvala najszybszy w Argentynie. Dobry wynik Roberta Kubicy

Żużlowcy z Rybnika coraz bliżej spadku do II ligi. Przegrywając kolejny mecz, tym razem na własnym torze, nie potrafili odbić się od dna i podobnie jak Polonia oraz KMŻ Lublin mają na swoim koncie tylko dwa punkty. W niedzielę w składzie „rekinów” nie pojawił się słabo jadący od początku sezonu Chris Harris. Parę obcokrajowców stworzyli Dakota North i Lewis Bridger, który w tym meczu miał udowodnić swoją przydatność do drużyny.

Brytyjczyk uzbierał 10 oczek, wygrywając indywidualnie biegi nr 3 i 13. W obu zespół z Rybnika triumfował podwójnie. Szczególnie istotna była gonitwa nr 13, która przed wyścigami nominowanymi dała remis 39:39. W biegu nr 14 zwyciężył Michał Szczepaniak, a ponieważ za jego plecami przyjechali Patryk Dolny (startujący jako gość) i Sebastian Ułamek, o wyniku meczu miał zdecydować ostatni bieg. Mimo ambitnej postawy Bridger nie dał rady wyprzedzić w nim Andrieja Karpowa. W walce o trzecią lokatę lepszy od Ilji Czałowa okazał się Rafał Okoniewski, dzięki czemu w całym meczu triumfował GKM.

Carbon Start Gniezno - Lokomotiv Daugavpils 47:43
GNIEZNO: Davidsson 9 (3,1,2,2,1), Gomólski 3 (2,0,0,1), Adamczak 10 (2,3,2,3,0), Skórnicki 6 (0,2,1,1,2), B. Pedersen 13 (3,2,2,3,3), Piosicki 4 (3,0,1), Gała 2 (2,0,0).
DAUGAVPILS: Puodżuks 5 (1,1,1,2,0), Gustafsson 0 (0,d,t,0), Kylmaekorpi - 13 (3,3,3,2,2), Schlein 3 (1,1,1,0,-), Bogdanow 8 (2,2,0,3,1), Pleszakow 0 (0,-,0), Lebiediew 14 (1,1,3,3,3,3).
Najlepszy czas dnia – 64,91 sek. uzyskał w 1. wyścigu Jonas Davidsson. Sędziował Maciej Spychała (Opole). Widzów 6000.

Kiedy po dwóch pierwszych wyścigach gospodarze prowadzili 10:2 wydawało się, że lider z Gniezna urządzi na własnym torze prawdziwą demolkę. Łotysze stopniowo dopasowywali się jednak do toru i w drugiej fazie zawodów zaczęli jechać bardzo dobrze. Wiatr w żagle złapał przede wszystkim Andrzej Lebiediew, który po dwóch jedynkach na początku meczu potem wygrał wszystkie pozostałe cztery starty. W biegu nr 7 w parze z Bogdanowem wygrał 5:1, by wyścig później przywieźć wygraną 4:2 wespół z Puodżuksem. Łupem Lokomotiwu padła także gonitwa nr 9, w której Kylmaekorpi i Schlein pokonali 4:2 Davidssona i Gomólskiego. Po tak mocnej odpowiedzi gości na tablicy wyników znowu widniał remis. Wygrywając wyścigi nr 11 i 12 Start zbudował na biegi nominowane czteropunktową przewagę. Ponieważ w dwóch ostatnich biegach padły remisy, to gospodarze sięgnęli ostatecznie po dwa duże punkty.

Przeczytaj także: Lewis Hamilton najlepszy w GP Hiszpanii Formuły 1. Mercedes rządzi i dzieli

1. Gniezno        4    8    +45
2. Rzeszów       4    7    +64
3. Łódź             4    4    +3
4. Grudziądz     4    4    -11
5. Daugavpils   4    3    -13
6. Rybnik          4    2    -64
7. Lublin           4    2    -20
8. Bydgoszcz    4    2    -4

Bartosz Gubernat
fot. Andrzej Muszyński/Gazeta Pomorska

Polska Liga Żużlowa
  • Poprzednie zdjęcie
  • 1 / 1
  • Następne zdjęcie

Polska Liga Żużlowa

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości