Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Polski samochód elektryczny. Jaki ma być i ile ma kosztować?

Data publikacji: Autor: (mm)

Fot. materiały prasowe Jak wygląda idealne auto elektryczne według polskich kierowców? Spółka ElectroMobility Poland zleciła przeprowadzenie kompleksowych badań, aby sprawdzić wiedzę polskich kierowców na temat elektromobilności i projektu polskiego auta elektrycznego.
Spółka ElectroMobility Poland, która odpowiada za realizację projektu polskiego samochodu elektrycznego, zamierza ogłosić w listopadzie konkurs na prototyp takiego pojazdu. – Chcieliśmy określić akceptowalne parametry techniczne i cenę miejskiego auta elektrycznego przed rozpoczęciem budowy prototypów – mówi Piotr Zaremba, szef projektu ElectroMobility Poland. Badania miały też na celu sprawdzenie, na ile ulokowanie produkcji w kraju jest istotnym czynnikiem wyboru auta oraz zweryfikowanie atrakcyjności alternatywnych rozwiązań biznesowych, w tym carsharingu oraz abonamentu na baterie.

Jak wynika z badań, przeprowadzonych przez Kantar TNS, idealne miejskie auto elektryczne według polskich kierowców powinno kosztować 60 tys. zł i mieć zasięg do 150 km. Istotne jest także, aby było ono produkowane w kraju, miało co najmniej 4-osobowe nadwozie, gwarancję oraz mogło korzystać z rozbudowanej sieci serwisowej. Z zachęt przy zakupie pojazdów na prąd kierowcy w Polsce za najistotniejsze uważają bonusy finansowe, w tym planowane od 1 stycznia 2018 r. zwolnienie z akcyzy dla aut elektrycznych i możliwość parkowania za darmo w centrach miast. Okazuje się, że aż 73% kierowców zastanawiało się nad zakupem auta elektrycznego. Do ewentualnego zakupu zachęca ich niższy koszt eksploatacji i ekologiczność tego typu pojazdu, ale odstrasza wysoka cena zakupu oraz brak powiązanej z nim infrastruktury. Nasi kierowcy są jednocześnie otwarci na alternatywne rozwiązania, takie jak abonament na baterie (przy założeniu średniej ceny na poziomie ok. 200 zł miesięcznie) oraz carsharing.

Jeśli chodzi o zasięg auta elektrycznego, to ponad połowa (55%) badanych akceptuje dystans do 200 km, zaś najczęściej (48%) optymalną wskazywaną odległością pomiędzy punktami ładowania jest 50 km. O ile polscy kierowcy nie traktują dużego zasięgu jako warunku koniecznego dla miejskiego auta elektrycznego, to mają duże oczekiwania w stosunku do czasu ładowania. 53% z nich uważa, że całkowite naładowanie baterii powinno trwać nie dłużej niż 2 godziny. Aż 97% uważa, że cena miejskiego auta elektrycznego powinna być niższa lub taka sama jak samochodu spalinowego analogicznej klasy.

Redakcja poleca:

Odcinkowy pomiar prędkości. Czy rejestruje wykroczenia w nocy?
Rejestracja samochodu. Będą zmiany
Te modele to liderzy niezawodności. Ranking

Zobacz także: Jak zadbać o akumulator?

– Pomysł stworzenia polskiego samochodu elektrycznego jest przyjmowany z entuzjazmem przez kierowców, jednak pojawiają się też obawy związane m. in. z brakiem doświadczenia technologicznego – mówi Michał Roszkowski, szef działu automotive w Kantar TNS. - Polacy są dumni z rodzimych produktów i dokonań, więc jeśli na rynku pojawiłby się polski samochód elektryczny, to chętnie rozważyliby jego zakup, ale pod warunkiem, że jego cena, design i technologia nie odstawałyby od oferty rynkowej – podkreśla Roszkowski. Jak wynika z badań, produkcja takiego auta w naszym kraju jest istotna aż dla 63% badanych, jeśli chodzi o czynnik wpływający na wybór konkretnej oferty.

– Dzięki badaniom potwierdziliśmy, że kierowcy w Polsce chcą produkowanego w kraju auta elektrycznego i wiemy, jakich parametrów od niego oczekują – mówi Piotr Zaremba. – Kompleksowe badania doprecyzowują oczekiwania kierowców wobec naszego projektu, pełnią rolę wskazówki dla uczestników konkursu na prototypy. Jest dla nas bardzo istotne, aby polski samochód elektryczny był projektem maksymalnie osadzonym w realiach rynkowych i miał możliwie największy potencjał na skomercjalizowanie – podkreśla Zaremba.

Badanie właściwe, czyli ilościowe, zostało poprzedzone przeprowadzeniem badania jakościowego wśród 4 grup kierowców aut z segmentu A, B i C, którzy w ciągu ostatnich 6 lat kupili nowy lub używany samochód. Następnie, w etapie ilościowym przebadano metodą CAWI reprezentatywną próbę 600 polskich kierowców, którzy mają samochód, co najmniej współuczestniczyli w procesie jego wyboru i co najmniej połowę dystansu pokonują w mieście.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Pol (gość)

    Jest kasa to trzeba ją wydać.

  • 123 (gość)

    kupilbym taka elektryczna pande , ale z zasiegiem w zimie ok 200km w cenie ok 50k pln

  • Just True (gość)

    Nie rozumiem po co pchać się w ten elektryczny syf który udaje ekologię. Lepiej inwestować w udoskonalenie silnika na sprężone powietrze, nie potrzeba kosztownych baterii z którymi tylko problem, nie spada wydajność w zimę, nie trzeba czekać godziny na naładowanie, kompresor może być zasilany alternatywnym źródłem energii itd....

  • Kokorand (gość)

    mnie ten zasięg zniechęca. ja teraz kupiłem Peugeota, i nie pali dużo, dobrze się na trasie sprawdza. Auta elektryczne moim zdaniem jeszcze długo nie wyprą tych klasycznych

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości