Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Raporty

Polskie samochody. Nowa Syrenka, nowy Polonez i nie tylko. Tymi autami zajęli się producenci

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Izera

Nie wybrano jeszcze dostawcy platformy. Nie poznaliśmy konkretów dotyczących baterii, silników czy przewidywalnej ceny. Wiemy natomiast gdzie marka Izera będzie produkować swój elektryczny samochód. Zakład ma mieścić się w Jaworznie.

Fot. Izera  Nowa Warszawa, nowa Syrenka, pojazd o nazwie Triggo, czy mały, elektryczny dostawczak z Polski To tylko niektóre z przykładów aut, które chcą zbudować lub już konstruują producenci. Często jest to projekt pojazdu doskonale znanego, ale w nowym wydaniu. Są w tym gronie także zupełne nowości.

Izera

Spółka ElectroMobility Poland w lipcu 2020 roku zaprezentowała dwa prototypy pokazowe aut: białego SUV–a i czerwonego hatchbacka. Ogłosiła także, że polska marka samochodów elektrycznych ma nazywać się Izera. Pochodzić ma od gór Izerskich.

Nie wybrano jeszcze dostawcy platformy. Nie poznaliśmy konkretów dotyczących baterii, silników czy przewidywalnej ceny. Wiemy natomiast gdzie marka Izera będzie produkować swój elektryczny samochód. Zakład ma mieścić się w Jaworznie, a planuje sie, że produkcja ruszy w 2024 roku.

Projekt karoserii wykonała włoska firmy Torino Design. Polacy koordynowali pracę designerów i opracowali wnętrze, odpowiedzialny za to był Tadeusz Jelec, były designer Jaguara.

Nowy FSO Polonez

Nowy koncepcyjny model kultowego Poloneza zapewne zrobi wrażenie na każdym miłośniku nowinek motoryzacyjnych. Popularny Polonez we współczesnej wersji ma odwoływać się do klasy premium w nadwoziu sportback. Jak podali przedstawiciele firmy FSO Syrena S.A. auto ma mierzyć ponad 5 metrów długości.

Dokłądna data produkcji nie jest potwierdzona. Wciąż trwają prace rozwojowe.

Syrenka Vosco S106

Od czasów Poloneza przez kolejne dekady, w polskich zakładach nie produkowało się nowych pojazdów rodzimej konstrukcji. Przełom nastąpił kilka lat temu za sprawą nowej „Syrenki” nazwanej Vosco 106. Pierwszy całkowicie polski pojazd wyjechał z Fabryki Samochodów Osobowych w Kutnie. Pojazd zarówno stylistyką, jak i nazwą (numer 106) nawiązywał do tradycji samochodu, który narodził się na warszawskiej Pradze

Zaledwie kilkanaście miesięcy później samochód doczekał swej elektrycznej odmiany. Z końcem ubiegłego roku zakończyło się testowanie pierwszych pięciu prototypów.

Budujemy obecnie pięć kolejnych pojazdów testowych i przygotowujemy się do rozpoczęcia seryjnej produkcji pojazdów spalinowych - wyjaśnia Joanna Blichiewicz z KFSO S.A. w Kutnie.

Pierwszy jeżdżący model elektrycznej Syrenki, który pokazano, wyposażony jest w silnik o mocy 115 kW (około 156 KM), który napędza przednią oś samochodu.

Projekt jest na etapie szukania inwestora, więc obecnie niewiele można powiedzieć kiedy wystartuje produkcja.

Zobacz także: Czy można nie płacić OC kiedy auto tylko stoi w garażu?

Elektryczny samochód Triggo

- Rozpoczęliśmy produkcję pilotażowej serii prototypów Triggo. To kolejny krok milowy w rozwoju projektu, dzięki któremu w ciągu kilku kwartałów będziemy dysponować flotą kilkudziesięciu pojazdów, które zostaną rozdystrybuowane potencjalnym partnerom biznesowym rozlokowanym w Polsce, Europie i Azji - mówi Rafał Budweil, prezes zarządu Triggo S.A.

Triggo to dwuosobowy pojazd lekkiej konstrukcji. Został w pełni zaprojektowany przez polskiego motocyklistę i przedsiębiorcę Rafała Budweila. Do stworzenia projektu czterokołowego pojazdu budową przypominającego skuter i samochód pomysłodawcę zainspirowała codzienna droga do pracy i frustracja spowodowana staniem w korkach. Triggo na parkingu zajmuje 20 proc. miejsca przeznaczonego dla samochodu. Tym niewielkim pojazdem łatwo ominąć stojące w korku auta.

Istotą tego innowacyjnego pojazdu miejskiego jest unikatowe w skali światowej, chronione patentami w Japonii, Korei, USA, Chinach oraz wielu krajach Europy, przednie zawieszenie o zmiennej geometrii. Jest to niewątpliwie fenomen, bo przednią oś można w zależności od potrzeb zwężać i rozszerzać. Auto waży zaledwie 450 kg i może rozwinąć prędkość od 25 do 90 km/h w zależności od trybu jazdy (drogowy i manewrowy). Kolejną nowością jest sposób sterowania pojazdem. Tradycyjna kierownica została zastąpiona wolantem, dotychczas stosowanym w lotnictwie. Produkowany pojazd jest w pełni elektryczny, na pełnym naładowaniu będzie można przejechać nim 100 km.

Na przełomie 2021 i 2022 roku planowane jest ukończenie serii pilotażowej. Produkcję seryjną zaplanowano na drugą połowę 2022 roku. 

Warszawa M20 GT

Jak przyznaje krakowska spółka KHM Motor Poland twórca tego prototypu - głównym celem było to, aby Warszawa M20 GT nawiązywała stylistycznie do Warszawy M20, ale jednocześnie, by nie zapominać o najnowszych trendach.
Warszawa M20 zbudowana w latach 50. w oparciu o radziecki pojazd M20 Pobieda, była pierwszym produkowanym seryjnie samochodem w Polsce. Z miejsca stała się także obiektem pożądania wszystkich polskich kierowców.

Osoby zajmujące się wskrzeszeniem Warszawy, nie odpowiedzieli nam jeszcze na pytanie na jakim obecnie etapie znajduje się projekt.

Dostawczak na prąd

Firma Melex Sp. z o.o. z siedzibą w Mielcu, jeden z najdłużej działających producentów pojazdów elektrycznych na świecie, zakończyła prace związane z powstaniem nowego modelu.

N.TRUCK to modułowy elektryczny pojazd użytkowy o DMC 3,5 tony, przeznaczony do transportu w obszarach miejskich i przemysłowych. N.TRUCK może przewozić ładunki do 2 ton, czyli aż dwa razy więcej niż dotychczasowe modele Melex, czy samochody dostawcze znanych marek.

N. TRUCK wyposażony w baterie litowe będzie się poruszał z prędkością do 70 km/h, osiągając dystans powyżej 150 km, co umożliwia pracę pojazdu przez całą dobę. Dzięki kompaktowym rozmiarom, lekkiej konstrukcji i szerokości 1500 mm, pojazd może z łatwością poruszać się w wąskich uliczkach starych miast, czy wewnątrz hal magazynowych, nie zanieczyszczając powietrza. Model N.TRUCK będzie dostępny w dwóch wersjach: średni z rozstawem osi 2500 mm i długi z rozstawem osi 3000 mm. Modułowa budowa pozwoli na dowolne komponowanie zabudowy, co zwiększy szeroki wachlarz zastosowań pojazdu.

Start produkcji planowany jest na jesień 2021 roku.

Arrinera Hussarya

Klika lat temu o projekcie Arrinery było głośno. Teraz temat ucichł i nic nie wskazuje, aby auto w najbliższym czasie miało trafić do produkcji. Spółka popadła w kłopoty finansowe. Zarząd przekazał informację o rozpoczęciu przeglądu opcji strategicznych dotyczących przyszłości. Pod uwagę brana jest zmiana przedmiotu działalności, ale wiążące decyzje nie zapadły.

Przypomnijmy założenia. Pojazd określany był supersamochodem z Polski. Źródłem napędu miał być amerykański V8 o pojemności 6,2 litra firmy General Motors. Producent przewidywał, że będą dostępne warianty o mocy od 420 do 650 KM i momencie obrotowym od 580 do 810 Nm. W wyczynowej Arrinerze GT napęd na tylną oś miał być przenoszony za pośrednictwem brytyjskiej, 6-biegowej skrzyni sekwencyjnej Hewland LLS z łopatkami przy kierownicy.

Zdjęcia opisywanych aut można znaleźć w poniższej galerii.

Komentarz eksperta:

Wojciech Sierpowski, dziennikarz motoryzacyjny, juror konkursu Car of the Year.

Polska teoretycznie posiada własną markę samochodów. Jest nią Izera, której prezentacja odbyła się w ubiegłym roku. To auto ma szansę odnieść sukces na rynku, ale należy zaznaczyć, że nie mówimy tutaj o masowej produkcji. Wąskim gardłem w takim przedsięwzięciu jest przede wszystkim dostępność akumulatorów.

Rewolucja na rynku motoryzacyjnym sprawia, że otwierają się nowe szanse. Pojawią się natomiast pytanie o opłacalność. Zwrócę także uwagę, że poza niszowymi przypadkami, niewiele krajów w ostatnich latach zdecydowało się na zbudowanie od podstaw własnej marki samochodów.

Powstaje wiele projektów mających na celu wskrzeszenie legend polskiej motoryzacji jak Warszawa czy Syrena. Bardzo kibicuję takim przedsięwzięciom, bo to dobrze jak ludzie wychodzą z inicjatywą. Nie należy tu upatrywać jednak konkurencji do już istniejących modeli. Problemem nie jest postawienie linii produkcyjnej. Kluczowym zagadnieniem jest jednak czy znajdzie się na taki pojazd duża grupa odbiorców.

Zobacz także: Skoda Enyaq iV - elektryczna nowość

Izera

Nie wybrano jeszcze dostawcy platformy. Nie poznaliśmy konkretów dotyczących baterii, silników czy przewidywalnej ceny. Wiemy natomiast gdzie marka Izera będzie produkować swój elektryczny samochód. Zakład ma mieścić się w Jaworznie.

Fot. Izera

Izera

Nie wybrano jeszcze dostawcy platformy. Nie poznaliśmy konkretów dotyczących baterii, silników czy przewidywalnej ceny. Wiemy natomiast gdzie marka Izera będzie produkować swój elektryczny samochód. Zakład ma mieścić się w Jaworznie.

Fot. Izera

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Komentarz usunięty.
  • Wp (gość)

    I co z tego to tylko rysunki

  • Komentarz usunięty.
  • Grzegorz (gość)

    Hahaha Polskie samochody ,

  • balcerowicz i spółka (gość)

    Zaoraliście stocznie, Ursus, Lublin , Żerań,Jelcz,Starachowice i wiele innych zakładów ,które były rentowne ,albo które można było zmodernizować !... Miałeś chamie złoty róg !...

  • Mors (gość)

    Polski przemysł był nie do uratowania, stocznie nie potrafiące statku zrobić! Fso nie miało jakiejkolwiek jakosci!

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości