Wszystko
o samochodach

Motociekawostki / Historia motoryzacji

Powojenne licencje, czyli kto zmotoryzuje powojenną Polskę

Data publikacji: Autor: (ip)

Zdjęcie wykonane pod koniec lat 40. przed jednym z ministerstw w Warszawie, Fot: Chevrolet Samochody Chevroleta przez lata były w Polsce montowane i produkowane. Mało znany jest fakt, że tuż po wojnie trwały zaawansowane rozmowy władz z Chevroletem i była szansa, że samochody tej marki zmotoryzują powojenną Polskę.
Fachowcy z przemysłu planowali jak najszybsze uruchomienie produkcji aut w Zdjęcie wykonane pod koniec lat 40. przed jednym z ministerstw w Warszawie, Fot: Chevrolet kraju. Już w połowie 1945 roku dyrektor naczelny Centralnego Zarządu Przemysłu Metalowego (CZPM), inż. Adam Kręglewski, znakomity fachowiec i przedwojenny dyrektor zakładów H. Cegielskiego, przedstawił program uruchomienia i odbudowy przemysłu metalowego, w tym samochodowego. Plan przewidywał najpierw uruchomienie produkcji traktorów, następnie ciężarówek, a w trzecim etapie samochodów osobowych. Ostatnie zadanie było najtrudniejsze z powodów technologicznych i finansowych. Przedwojenne fabryki samochodów, w tym zakłady Lilpopa, które przed wojną montowały auta Chevroleta, były doszczętnie zniszczone. General Motors miał nadzieję na otwarcie własnego przedstawicielstwa. Już w kwietniu 1946 roku dyrektor naczelny General Motors International w Kopenhadze (firmy, która przed wojną udzieliła Lilpopowi licencji na produkcję Chevroletów) A. Madsen odwiedził Polskę. Kolumna samochodów państwowych. Lata 50. , Fot: Chevrolet Podczas pobytu zorientował się, że generalne przedstawicielstwo w Polsce nie ma racji bytu, ze względu na zcentralizowanie zakupów przez instytucje kierowane przez państwo. Wkrótce po tej wizycie Ministerstwo Żeglugi i Handlu Zagranicznego zakupiło 42 Chevrolety Fleetmaster po 1407 dolarów każdy z dostawą do Gdyni.

Z początkiem 1947 roku w liście w sprawie montowni zaadresowanym do Prezydium Rady Ministrów, dyrektor Departamentu Komunikacji i Łączności w Centralnym Urzędzie Planowania, Stefan Askanas stwierdził, że Centralny Zarząd Motoryzacji jest w stałym kontakcie m.in. z GM, Fordem, Fiatem i omawia sprawy licencyjne dotyczące produkcji samochodów w Polsce. Sprawę licencji wyjaśniało pismo CZMot z 24 kwietnia 1947 roku, przesłane do Departamentu Komunikacji i Łączności CUP, Prezydium Rady Ministrów oraz Ministra Przemysłu i Handlu, w którym dyrektor naczelny L. Blatton podkreślał, że „CZMot od chwili swego powstania podjął zdecydowane Chevrolet model z 1946 roku (wóz ochrony) prowadzi kolumnę samochodów rządowych, Fot: Chevrolet stanowisko oparcia motoryzacji o rodzimy przemysł motoryzacyjny, powstanie którego uznaje jako nieodzowny składnik rozwoju gospodarczego państwa. Dlatego CZMot w najwyższym stopniu zainteresowany jest w budowie tego przemysłu, a w szczególności w budowie fabryk samochodowych, o potencjale zapewniającym pokrycie istotnych potrzeb kraju”. Powolne postępy w wyborze licencjodawcy CZMot tłumaczył brakiem wytyczenia „ogólnego programu i sposobów finansowania rozbudowy przemysłu motoryzacyjnego, czy to w oparciu o własne środki finansowe, czy też w oparciu o zagraniczne umowy handlowe, czy wreszcie przez dopuszczenie kapitałów obcych i w jakiej postaci”.

Ostatecznie o wyborze licencjodawcy zadecydowały względy polityczne i handlowe. W połowie kwietnia 1948 roku Centralny Zarząd Przemysłu Metalowego płacąc węglem nabył licencję u Fiata. Samochody miały być produkowane na warszawskim Żeraniu.

Chevrolet model z 1946 roku (wóz ochrony) prowadzi kolumnę samochodów rządowych, Fot: Chevrolet Zanim ruszyła produkcja Fiatów, umowa została zerwana. Z opóźnieniem Żerań zaczął przygotowywać się do produkcji narzuconego przez Stalina samochodu GAZ Pobieda.

W latach 1946 – 1956 na potrzeby ministerstw rząd kupił do 1500 nowych osobowych Chevroletów modeli: Fleetmaster, Stylemaster, Fleetline i Bel Air. Większość aut stanowiły modele z lat 1946 – 1949. Co ciekawe, wczesne transakcje żyrował Kazimierz Wejhert, prezes spółki Elibor, która w latach 20. udostępniła Chevroletowi pomieszczenia do montażu aut, a w kolejnej dekadzie prowadziła sprzedaż tych samochodów.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Jarpoz

    Jakby chociaż zrobiono kilkanaście sztuk Syreny Sport mielibyśmy naszą ikonę motoryzacji, a tak to tylko mamy naszą narodową tęsknotę i nostalgię, a przede wszystkim jak zwykle znowu nie wyszło.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości