Wszystko
o samochodach

Motociekawostki / Fascynacje samochodowe

Pożegnanie z bronią

Data publikacji: Autor: Michał Kij

Fot. Jeep: Najsłynniejszy samochód wojskowy, który przeszedł do cywila to Willys MB, zwany Jeepem. Na zdjęciu model z 1943 r. Są samochody, które oliwkową zieleń zmieniły na pokojowe barwy.

Pierwszym był  Jeep. Wóz, który wygrał II wojnę światową. Zwycięstwo aliantów postawiło jego producenta, firmę Willys, w trudnej sytuacji. Armia przestała łapczywie pochłaniać Jeepy. Realnym stało się widmo opustoszałych hal i głucho milczących obrabiarek. By do tego nie doszło, Jeep musiał przejść do cywila.

 Fot. Jeep: Najs³ynniejszy samochód wojskowy, który przeszed³ do cywila to Willys MB, zwany Jeepem. Na zdjêciu model z 1943 r.

Najbliższa wojskowemu pierwowzorowi była seria CJ, co znaczyło „Civilian Jeep”. Pokazana już w 1945 roku miała napęd na cztery koła i wątły brezentowy dach. Były też inne: pikap, kombi, a nawet pokraczny kabriolet. Dały początek całej rodzinie aut Jeep. CJ doczekał się kilku wcieleń, nim w 1991 r. zastąpił go Wrangler. Krytykowany za kwadratowy kształt świateł, od 1996 r. znów wygląda jak należy. Nie ma miliona uchwytów na kubki i DVD na pokładzie, ale komu to potrzebne! Jeepem dojedziesz tam, gdzie bez obawy o perforację żołądka można pić wodę ze źródła, a za seans kina nocnego wystarczy wycie wilków.

 

Podobnych możliwości nie mają już niektóre Toyoty Land Cruiser. Zbyt daleko odeszły od prostego łazika, jaki zbudowali Japończycy w 1951 r. Kolejne generacje Land Cruisera motoryzowały Azję, Afrykę i osamotnione wyspy Pacyfiku. Służyły w armiach krajów, o których pewnie nikt by nie usłyszał, gdyby nie wybuchające tam co rusz rewolucje. Terenową Toyotę szybko zaanektowali badacze i turyści. Legendą obrosła Land Cruiser FJ 40 wprowadzona w 1960 r. Jej charakterystyczne, wąsko rozstawione reflektory rozświetlały mroki pustyń i leśnych ostępów. Dojeżdżała tam, gdzie zawracały tygrysy. Wielokrotnie modyfikowana przetrwała do lat 80. Postawiony obok noszących tę samą nazwę nowszych Land Cruiserów, wygląda jak masajski myśliwy przy turyście z Belgii.

 Cywiln± wersjê Hummera H1 rozs³awi³ Arnold Schwarzenegger. Nawet niemieckie sedany zblad³y przy nieokrzesanym amerykañskim „marine”

W wilgotnych tropikach, gdzie zwykłe samochody rdzewiały w oczach, niewzruszony pozostawał Land Rover. Miał nadwozie z aluminium. Był wszędzie tam, gdzie Imperium miało swoje kolonie i utrzymywało garnizony. Naturalnie wiele Land Roverów nigdy nie opuściło Albionu, strzegąc jego granic. Inne regularnie wędrowały i to bardzo szybko – zbudowano lekką wersję auta, specjalnie aby można było ją transportować samolotem. Wojsko nigdy nie zapewniło sobie monopolu na Land Rovery. Samochodów tych używali podróżnicy, amatorzy safari, a przede wszystkim mieszkańcy okolic, w których istnienie dróg uzależnione było od pory roku. Firma szczyci się, że 70 procent wszystkich wyprodukowanych Land Roverów cały czas jeździ gdzieś po świecie. Poza tym wóz ten był tak naprawdę żołnierzem z poboru. Powstał w 1948 roku głównie po to, by pomagać w pracy farmerom.

 Naturalnym nastêpc± Jeepa MB i pó¼niejszych wersji zosta³ Jeep Wrangler.

Inaczej Hummer. Tak jak Jeep czterdzieści lat przed nim, został wyłoniony w konkursie na najlepszy samochód dla amerykańskiej armii. Jeśliby zresztą prześledzić korzenie firmy AM General, która buduje Hummery, to okaże się, że ma ona wiele wspólnego z Willysem. Prototypowi lekkiego samochodu wojskowego jaki w 1980 roku przygotowała AM General musiały ustąpić pola między innymi Chrysler i Lamborghini. Produkcja  latach 50. powsta³ terenowy samochód Toyoty, wzorowany na amerykañskim Jeepie. Bodaj najs³ynniejszy by³ Land Cruiser FJ 40 z 1960 r. Wykorzystywany przez wiele armii motoryzowa³ Azjê i Afrykê. Doje¿d¿a³ tam, gdzie zawraca³y tygrysy. ruszyła cztery lata później. Auta nigdy nie nazwano. Mówiono o nim Humvee. Dopiero w 1992 r., gdy pojawiła się cywilna wersja, wymyślono markę Hummer.

 

Jednym z pierwszych nabywców auta, które choć szerokie jak lotniskowiec mieści tylko cztery osoby był Arnold Schwarzenegger. To rozpętało burzę, bynajmniej nie Pustynną. Nawet niemieckie sedany, za które dałaby się pokroić amerykańska śmietanka towarzyska zbladły przy nieokrzesanym amerykańskim „marine”. Hummer podbił Las Vegas i Los Angeles. Nawet Teksańczycy pozdejmowali krowie rogi z Cadillaków i przełożyli je na plastikowe maski Hummerów. W końcu samochodem zainteresował się koncern General Motors. W 1999 r. nabył prawa do marki, a rok później pokazał ucywilizowanego (ale bez przesady) H2.

 

I tak oto kolejny wojownik złożył broń.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości