Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Felietony

Prawdziwa mężczyzna

Data publikacji: Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Infiniti Q50S Hybrid / Fot. Infiniti Q50S Jeździliśmy ostatnio paroma samochodami i było ciekawie. Hybrydowym Infiniti Q50S jeździ się prawie jak Mercedesem albo lepiej. Cichutko, przy ruszaniu używany jest silnik elektryczny i nic nie słychać, kierowca w ogóle nie wie czy stoi, czy jedzie. Silnik 3,5 litra -benzyna, 360 KM, przyspieszenie 5,1 sekundy. Opony typu Run Flat, można przebić i jechać dalej bez powietrza. Napęd 4x4.

Jerzy Iwaszkiewicz. Fot. Bartek Syta / Polskapresse Auta hybrydowe zaczynają mieć wzięcie. Popularna jest w Polsce Toyota Prius, a teraz wjeżdża Infiniti, tyle, że jak na polskie warunki, w cenie chyba trochę za bardzo luksusowej – 275 tys. złotych. Infiniti – dodajmy - widywane jest w najbardziej ekskluzywnych miejscach w Polsce. Lubią się w tym aucie pokazać luksusowe kobiety np. w hotelu Bryza w Juracie albo też w restauracji rybnej w Głodowie koło Niedźwiedziego Rogu nad Jeziorem Śniardwy. Poseł Adam Hoffman w Infiniti Q50S też wyglądałby jak prawdziwa mężczyzna.

Tyle luksusu. Nowe auto Space Star przedstawiła też znana firma japońska Mitsubishi. Małe auto miejskie, bardzo ładne zresztą, ale raczej do oglądania, a nie do jazdy. Nieczytelne wskaźniki, nie bardzo wiadomo ile zostało benzyny. Układ kierowniczy nie ma luzu, żadnej tolerancji, trzeba uważać przy minimalnym nawet ruchu kierownicą. Tego samochodu trzeba się po prostu nauczyć. W cenie ok. 40 tys. zł może być konkurencją tak dla Toyoty Yaris, jak i dla Nissana Micry.

Mitsubishi Space Star ma też jednak swoje dobre strony. Jest to w zasadzie samochód „bezmandatowy”, trudno osiągnąć niedozwoloną szybkość. 80 km/h to akurat dla tego samochodu. Trochę jednak pojeździliśmy i wrażenia się zmieniają. Jest to dobre auto na miasto. Mieści się nawet pasażer o wysokości 190 cm i to z głową, która do tak małych samochodów na ogół się nie mieści. Z małym Mitsubishi jest trochę tak, jak z niektórymi kobietami – zyskują zdecydowanie przy bliższym poznaniu.

Na początku października otwarty zostanie tradycyjny salon samochodowy w Paryżu. Najwięcej nowych modeli zapowiadają firmy koreańskie, nową Fabię zapowiada też Skoda, ale generalnie firmy czekają aż minie kryzys i ludzie zaczną znowu kupować samochody. Nasza rada motoryzacyjna jest taka, aby nigdy nie kupować samochodów całkiem nowych, świeżo wprowadzonych na rynek. Każdy samochód ma wady wieku dziecięcego, usuwane są one na ogół w pierwszym roku i na początku niech się inni pomęczą.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • nowobogatybanan (gość)

    'Nasza rada motoryzacyjna jest taka, aby nigdy nie kupować samochodów całkiem nowych' - no tak, ale jakis jelen musi sie znalezc, zeby potem 'cwaniak' mogl sobie kupic taniej auto... ale dzisiaj nikt nie ma ka$y i na podwyzki pensji sie nie zanosi skoro ulubiona korpo-mantra dzis to 'ciecie kosztow'(i to najlepiej na pracownikach, mimo ze sami .. nabiaja sobie chwilowo 'zyski' nie na produkowaniu tylko biorac tanie kredyty od banksterow i popujac kase w napompowana juz gielde)[Zatem oczekiwanie , az kryzys minie i ludzie zaczną znowu kupować samochody mija sie z celem ..sama sie koniunktura nie rozkreci..].../// Natomiast bardzo fajnym i polecanym sportem lowieckim byloby polowanie na auta oryginalne, wyjatkowe, sportowe .. bo te zazwyczaj kupuja, a potem odsprzedaja z duza strata nobobgackie , lanserskie jelenie.. ///

  • Bart (gość)

    ja kupiłem priusa z salonu i nigdy nie żałowałem swojej decyzji. cichutki, ekonomiczny, bardzo wygodny. wart swojej ceny

  • nowobogaty (gość)

    @Bart - 'sztudenciak na stazu' w Toyocie , .. w dziale 'Pij-aRu i markiekingu ' ..

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości