Wszystko
o samochodach

Przepisy / Prawo jazdy

Prawo jazdy. Dlaczego trudno zdać egzamin praktyczny? (video)

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak / TVN Turbo / x-news

Fot. Filip Kowalkowski W Polsce średnia zdawalność egzaminu praktycznego na prawo jazdy wynosi zaledwie 35 proc. Dla porównania w Wielkiej Brytanii to 47 proc., a w Niemczech ponad 70. Posłowie problemu doszukują się Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego.

Według posłów egzaminatorzy specjalnie oblewają kursantów, bo opłaty za egzamin to ich główne źródło dochodu. Poseł Jan Mosiński uważa, że to patologia z którą trzeba skończyć i, że Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego miałyby być finansowane przez wojewodę. 

Najwyższa Izba Kontroli już trzy lata temu stwierdziła, że system egzaminowania kierowców jest daleki od ideału. 88 proc. przychodów skontrowanych Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego pochodziło z opłat egzaminacyjnych. Niemal 70 proc. tych przychodów to opłaty za egzaminy poprawkowe.

Zobacz także: Czy nowe samochody są bezpieczne?

Oblewaniu sprzyjają także restrykcyjne przepisy dotyczące egzaminowania. Wielu instruktorów narzeka, że musi szkolić jak zdać egzamin, a nie jak dobrze jeździć.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Nie każdy musi mieć prawo jazdy (gość)

    Ilość osób które wogóle nie powinne mieć prawojazdów rośnie. Tu nie ma problemu z WORD-ami. Część zdających nie nadaje się nawet na jazdę hulajnogą. Posłowie powinni się zastanowić nad 2 stopniowymi prawo jazdami i przywróceniem obowiązkowych praktyk dla kierowców zawodowych. Kierowca parotonowej ciężarówki powinien jak kiedyś być pomocnikiem kierowcy przez minimum rok. Do tego każdy kandydat powinien na wstępnie przedstawić dokument z Policji o braku mandatów za ruch drogowy z ostatniego roku (przechodzenie na czerwonym, jazda rowerem niezgodnie z przepisami itp). Również powinni przywrócić obowiązkową kartę rowerową i naukę przepisów ruchu drogowego w szkołach. Większość osób, które miały karty rowerowe i jeździło wcześniej rowerem (zgodnie z przepisami) zdaje za pierwszym razem egzamin na prawo jazdy.

  • Pw (gość)

    2 stopniowymi prawo jazdami? Po jakiemu to jest? Zgaduję że ty też nie możesz zdać egzaminu...?

  • Darek (gość)

    W Polsce panuje tendencją do przesadzania z wymogami na wszystko co dotyczy uprawnień. Mogę porównując większość krajów europejskich ale także USA,Meksyk czy Kanadę. Niespolmierne wymagania do osiągniętych korzyści.

  • Aga (gość)

    A ja zdałam za pierwszym razem i jestem szczęśliwa.Najlepszy prezent na Mikołaja

  • Odp. Nie każdy musi mieć prawo jazdy (gość)

    Chłopie co Ty wypisujesz wgl hahaha

  • Krzyś (gość)

    WORD-y już dawno powinny być zlikwidowane. To dojna krowa dla pseudo egzaminatorów. Powinni być na pensji z gminy i było by ok. Na pewno większą zdawalność by była. W Stanach wyjeżdża się z egzaminatorem na ulicę, jeśli wszystko jest ok jego zdaniem dajemy fotkę, płacimy 140$ i za pół godzinki mamy prawo jazdy. Po co komu plac manewrowy. Cofanie w liniach itd. Głupota i koszenie kasy.

  • abc (gość)

    polska to jest smieszny kraj aj jaj

  • Majk (gość)

    Mieszkam w Niemczech robienie prawa jazdy tutaj to czysta przyjemność a nie ciogle ten pierdolony stres jak u nas w PL

  • Matthew (gość)

    Ja zdałem za pierwszym razem, ale muszę przyznać, że trafiłem na mega miłego i uprzejmego egzaminatora, więc pewnie gdyby nie on to wynik byłby negatywny. W dużym stopniu wynik rgzaninu zależy od samego egzaminatora i jego podejścia

  • Ona (gość)

    Ja już zdawałam 4 razy i dalej nic zgadzam się po co komu plac manewrowy i za każdy egzamin 140 zł kupa kasy już w Wordzie zostawiłam ZMIENCIE W KOŃCU TE PRZEPISY!!

  • Zosia (gość)

    Tyle razy oblałam że już nie chodzę dla mnie to paranoja...nerwy i zarabianie kasy A potrafię dobrze kierować

  • Gość (gość)

    Jestem za tym żeby ktoś w końcu tym WORDOm się dobrze przyjrzał 140 za każdy dodatkowy egzamin to przesada,no ale cóż w Polsce inaczej nie potrafią

  • Marek (gość)

    W Polsce jest wszystko pojebane ,od A do Z.

  • Zeb (gość)

    Jeździłem 40 lat zawodowo -powinela się noga i pytanie czy zdam.

  • BlackCanary (gość)

    Ja tam zdałam wszystko bez problemu za pierwszym razem jednego dnia

  • Gkxb (gość)

    Miałam bardzo dobrego instruktora, potrafił uczyć, tłumaczył błędy, przygotował mnie do egzaminów, lubiłam jeździć. Zdałam za trzecim. I co z tego, skoro przez cały stres związany z egzaminami rzadko wsiadam za kierownicę? Zmarnowany czas i pieniądze i nerwy na marne :')

  • Wasyl (gość)

    Polskie kurestwo zarabianie kasy na wszystkich pierdolcie się i tak się was cwele nie boję

  • Hanna (gość)

    Zdawalnosc jest taka jak egzaminowani, a marudzą tylko ci co nie zdali! Egzamin jest nagrywany, więc za wygląd nie oblewają. Ci co zdali muszą jeździć żeby nabrać wprawy i pewności.

  • Malgorzata (gość)

    Zdałam za drugim razem w KOSZALINE super egaminatorzy mimo moich 55 lat dałam radę Pozdrawiam egzaminatorów wesołych świąt i bogatego Mikołaja

  • Olka (gość)

    Zeby w Polsce zdać egzamin trzeba mieć szczęście a nie umiejętności , bo potem i tak jeździsz tak żeby było bezpiecznie

  • Andrzej (gość)

    Wszystko co siędzieje złegona drodzezawsze wina kierowcy i prędkości . A ze drogi mamy takie a nie inne przejscia dla pieszych nie oswietlone na kursach nauki jazdy uczą żeby zdać a nie uczą podstawowych zeczy np.kozystania z ronda i pirdzielenie ze prędkość zabija bzdura to brak umiejętności

  • Kasia (gość)

    Zdalam za 3 razem w mikojajki za pierwszym razem stres oblalam na luku przejechalam slupki za 2 tez luk lusterkiem musnelam tyczke, za 3 zdalam i co lepsza mialam to gdzies bylam pewna ze obleje i co sie okazalo na miescie poradzilam sobie super wrzucic na luz trzy glebokie wdechy potraktujcie egzaminatora jak nie wygodnego pasazera ktorego musicie zawiesc z punktu a do punktu b

  • Kasia (gość)

    Ten plac manewrowy to glupota miasto pokazuje kto jak jezdzi a nie plac, stresujacy czlowiek to pewny zarobek z tego zyja wordy powinno byc to zmienione

  • Kasia (gość)

    Ten plac manewrowy to glupota miasto pokazuje kto jak jezdzi a nie plac, stresujacy czlowiek to pewny zarobek z tego zyja wordy powinno byc to zmienione

  • .. (gość)

    Narzekają tylko ci co nie potrafią jeździć i nie powinni mieć uprawnień, plac manewrowy prosta sprawa, skoro nie dajecie rady na tak łatwych rzeczach to jak chcecie potem jeździć, na parkingach byście tylko komuś auta rysowali :)

  • Jaro (gość)

    Dlaczego trudno? Ja na samochód osobowy i autobus zdałem za pierwszym razem. Nie wszyscy muszą mieć prawo jazdy. Ktoś kto trzeci raz zdaje egzamin powinien mieć dwu letni okres karencji. Na drodze odrazu poznać kogoś kto zdawał więcej niż trzy razy. Jak chce jeździć niech jeździ MPK lub PKS. Będzie bezpieczniej na drodze.

  • Chyla (gość)

    Bo na egzaminie nie można używać Yanosika :D

  • Zosia (gość)

    Ja zdawałam już cztery razy i za każdym razem łuk stres mnie wykańcza a instruktor twierdzi że umie jeździć a takich jak jest więcej jeszcze trochę i zrezygnuję bo mam dość

  • Jerzy (gość)

    Jurek 48 lat spedzilem za kierownicą ciezaruwek wtyk 26 l na tirach Europa poślizgnąłem się pytam się czy odzyskam chciarz kat B pozdrawiam

  • Rafał (gość)

    Bzdura! W szkołach uczą jazdy, zresztą bardzo dobrze, a że poinformują nas o sytuacjach, ktore zaistnieja na egzaminie w danym miejacu, to raczej plus, bo sam kierowca z wieksza uwaga przylozy sie do "zadania" w tym miejscu i zapamięta zasady ruchu. Word nie zdziera pieniedzy... nie bez powodu ludzie wracają z placu, nie bez powodu wracaja na miejscu pasazera. Sam pytalem ludzi przed moim egzaminem dlaczego im nie poszlo.... wszystko było ich winą, brak kierunkowskazów, złe parkowanie, brak dynamiki czy też inne ich błędy. Mi juz dobrze szło na 3 godzinie w osk i do końca lekcji bylo tylko lepiej. Wiec jako pewny kierowca zdałem w wordzie bez problemu, a egzaminator mnie nie oblał, bo pojechałem w lewo, gdy kazał mi na osiedlu pojechać w prawo... nic się nie stało przecież. Zatem... wszystko jest bzdurą polityki i kwesti pieniędzy.

  • Darek (gość)

    Witam wszystkich nie ma co się oszukiwać że w Polsce to jest biznes A kursanci to dojne krowy , w innych państwach Europy czy w stanach jest zupełnie inaczej obecnie pracuje w Czechach i tu zdawalność to 95 procent , w Polsce chorzy żeby udupić kursanta A w innych państwach patrzą jak kto jeździ jak się zachowuje na drodze , do puki w Polsce będą pensje za odlewane egzaminy to nic się nie zmieni powinni mieć stała pensje.

  • Zygmunt Bandelak (gość)

    Nie każdy może mieć prawo jazdy, jak nie każdy może być, dyrektorem, kucharzem, listonoszem czy nauczycielem. Znam takich co mają prawko a nie umieją parkować jadąc autostradą boją się przekroczyć dozwolona prędkość iTiry ich wyprzedzają i.t.d.,,,,,i.t.d.pytanie,kto im wydał prawo jazdy _____w Niemczech by to nie przeszło.

  • Slavek (gość)

    Moja znajoma w Austri oblała z jazdy za to że na autostradzie zjechała pierwszym zjazdem a nie drugim to i stary kierowca się może pomylić

  • Nie każdy musi mieć prawojazdy (gość)

    Tak ten kto zdał twierdzi, że "trafił" na przyjemnego egzaminatora. Oczywiście ten kto zdał nie testuje wszystkich egzaminatorów w WORD-e więc według nie zdających się nie zna. Jak ja zdawałem to zdały 2 na 20 osób. 18 osób miało takie problemy, że egaminator musiałby być ślepy żeby ich przepuścić. Mit o mierzeniu linijką czy auto stoi prosto. Dajcie spokój jak w zatoczce auto stało pod kontem prostym? Wyjazd na miasto, wielki stres. Egzaminator oblewa jak ktoś skręci pod prąd lub wjedzie na czerwonym. Chyba nie chcecie takich kierowców na drogach? Najlepsze jest jak ktoś za piętnastym razem zda. Momentalnie kupuje samochód i w pierwszy weekend jedzie z rodziną nad morze. Wiem, że ciągnie, żółwie po wykluciu też ciągną do wody...

  • Gosc (gość)

    Zgadzam sie ja zdawalam juz 6razy i za kazdym razem cos innego.Moim zdaniem zdac to jak wygrac w totka bo jak wytłumaczyc fakt iz zdawała zemna osoba za ktora egzaminator przejechal całą trase i zdala a ja bylam poniej i oblalam bo nieznacznie najechalam na linie

  • Tosia (gość)

    Co trzecia osoba zadaje, a w tej grupie są osoby, których oblać nie wolno... Czy ktoś słyszał, żeby oblała siostrzenica egzaminatora, albo syn wójta, posła, sędziego lub dyrektora szpitala? to się nie zdarza, podobnie jak oblanie kolegi , czy sąsiadki mieszkającej w willi obok. I takie "talenty" stanowią znaczna część szczęściarzy zdających bez problemów. A reszta nosi kasę do WORD-ów z marną szansą na pozytywny wynik egzaminu...

  • Tosia (gość)

    Do Gościa: "zdawała zemna osoba za ktora egzaminator przejechal całą trase" Co masz na myśli? egzaminator trzymał kierownicę?

  • rzepek (gość)

    Ja się zgadzam, że nie każdy nadaje się do kierowania pojazdem, z tym zastrzeżeniem, że egzaminatorzy, a tym bardziej instruktorzy, nie są w stanie tego ocenić. Szkolenia i egzaminu niby na wysokim poziomie, bo przepisy podnoszą wymagania. Jednak w praktyce dużo śmieciowej wiedzy, bo autorzy przepisów wpychają tam byle co, zwłaszcza do kat.B. Skutek taki, że jazdę tyłem na zakręcie nowy kierowca dobrze opanował , ale zwalniania przed przejściem - nie. "Jazda dynamiczna" w praktycy promuje agresję i brak rozsądnej oceny sytuacji na drodze. Nowe przepisy dokładają śmieci, zamiast naciskać na bezpieczeństwo. Młodzi agresorzy bez większych kłopotów otrzymują prawko, bo doświadczenie zdobyli jeżdżąc bez niego. Kłopot mają tacy, którzy muszą się ograniczyć do nauki w OSK, bo to doświadczenia im nie da.

  • gość (gość)

    Najpierw należy bardzo dobrze nauczyć instruktorów jeździć. Potem ich sprawdzić czy potrafią szkolić kursantów. Zwiększyć ilość godzin jazdy podczas szkolenia. Do rodziców: Trzeba od małego uczyć w domu i w szkole kultury osobistej i szacunku do innych ludzi, żeby później na drodze nie było agresji, chamstwa i bydła. Trzeba dawać dobry przykład swoim pociechom. Ot i cały przepis na dobrą jazdę i zdane egzaminy. W sumie to bardzo dobrze, że egzaminatorzy trzymają tak wysoką poprzeczkę

  • Maxx (gość)

    Wszystko jest do dupy!!! Bo prawo jazdy jest z papieru, a nie z umiejętności, ja osobiście uważam (w obecnych czasach) że powinny być obowiązkowe badania psychotechniczne, a szkoły nauki jazdy powinny nie iść na ilość osób tylko na jakość. Gdzie jest obowiązkowo 4 godziny jazdy po zmroku??? Gdzie jest chociaż obowiązkowo 2 godziny jazdy po drodze szybkiego ruchu??? Można tak wymieniać i wymieniać, szkoda pisania każdy widzi to co się dzieje na drodze.

  • Aaron Cyngwajs (gość)

    Czego się spodziewacie po państwie teoretycznym, z dykty i paździerza?

  • Gość (gość)

    8 razy oblałam egzamin praktyczny na prawko i więcej nie podeszłam . Nie każdy myśli co chce ale z tego co pamietam dobrze to że za późna była moja reakcja na ustąp pierszeństwa( egzaminator z 2 metry przed znakiem ustąp gdzie linie byly dalej wcisnał hamulec) a widm że wyhamowałabym- miałam nogę na hamulcu i jechałam z prędkością 30km/h oczywiście już zwalniając. Drugi to cały czas Mbie zagadywał o pracę itd i Mbie zdezorientowal i wjechałam teraz po 6 latach chcę spróbować jeszcze raz.

  • Gość (gość)

    !8 razy oblałam egzamin praktyczny na prawko i więcej nie podeszłam . Nie każdy myśli co chce ale z tego co pamietam dobrze to że za późna była moja reakcja na ustąp pierszeństwa( egzaminator z 2 metry przed znakiem ustąp gdzie linie byly dalej wcisnał hamulec) a widm że wyhamowałabym- miałam nogę na hamulcu i jechałam z prędkością 30km/h oczywiście już zwalniając. Drugi to cały czas Mbie zagadywał o pracę itd i Mbie zdezorientowal i wjechałam * wjechałam pod zakaz. Kolejny to że kierunkowskaz za późno, inny że wymusiłam. Sorki ale wkurza Mnie też jak słysze ,, zdałam za pierwszym a nic prawie nie robiłam i jeździłam 20 min gdzie Mnie po 40 min trzymali!!! teraz po 6 latach chcę spróbować jeszcze raz ale ciągle myślę że znowu porażka będzie

  • III (gość)

    Po Większości komentarzy Widać, że Większość komentujących Nie powinna mieć prawka... A dna sięgnął gość co nawołuje, by egzaminatorzy mieli stałe pensje a nie wypłatę od negatywnych ocen egzaminu...

  • instruktor (gość)

    Problem nie jest w egzaminatorach tylko w instruktorach. Gdyby rodzice widzieli jak ich dzieci są szkolone to niejednokrotnie by się za głowę złapali. Instruktor sobie siedzi a oni sobie jeżdżą. Później problem bo nie mogą zdać egzaminu. Jak mają zdać jak szkolenie odbywa się na zasadzie wyjeżdżenia godzin. Wyjeżdżą tyle ile mają wyjeździć zapłacą ile mają zapłacić a później płacą za kolejne egzaminy. Płacą i płaczą. Patologia jest w szkoleniu. Piszę to bo sam jestem czynnym instruktorem i wiem jak szkolą instruktorzy. Oczywiście nie wszyscy. Powinno być tak że jeżeli instruktor nie ma minimum 50% zdawalności to powinni zabrać mu uprawnienia albo powinni wysłać go na dodatkowe szkolenie. Dwa zdania od siebie. Mam ponad 60% zdawalność na brak klientów nie narzekam pomimo najwyższej ceny w mieście. Inni chodzą gdzie taniej i płaczą. Przychodzą później na dodatkowe godziny i mają porównanie w jakości szkolenia. Pozdrawiam wszystkich instruktorów którzy przykładają się do swojej pracy.

  • word = łapówka (gość)

    Za pisu zdają ci co dają łapówki, a ten co nie chce dać zostaje oblany.

  • gość (gość)

    To,że ktoś zdaje za 1 razem nie znaczy ,że umie dobrze jeździć. Dlaczego ginie tylu początkujących kierowców?Mój syn też już podchodził kilka razy i zawsze jakiś błąd popełnia.A egzaminator żeby go pod....mówi bardzo dobrze pan jeździ tylko proszę jeszcze to i to dopracować.

  • Kesyrgyt (gość)

    Pana posła dzieci nie dają rady zdać, czy o co biega?

  • Mona (gość)

    Witam, ja zdawałam parę razy i nie udało mi się. Uważam że egzamin w nadzym kraju jest do bani. Przychodzę na kurs a oni mnie pytają w jakim mieście zdaje odpowiadam i tam jeździmy a mieszkam w innym mieście. Wogóle nie jeździłam po swoim mieście. To jest nauka na zasadach zakuj zdaj zapomnij. Jedziesz po mieście egzaminacyjnym i ci mówią tu jest tak znak, tam uważaj itp... Egzaminatorzy zachowują się niekulturalnie. Jeżeli ktoś nie umie jeździć poprostu kończę egzamin a nie obrażać i wyzywać. Po 30 godzinach nikt niebędzie doskonałym kierowcą.

  • Mc hummer (gość)

    Za komuny jak egzaminator widział że kursant ogarnia mechanizmy sterujące pojazdem i zna zasady ruchu drogowego to nie było problemu i była większa zdawalność. Wtedy nikt nie myślał o dojeniu kursantów tylko o tym żeby bezpiecznie jeździli i znali przepisy. A teraz wordy patrzą jakby oskubać kursantów i uwalają na byle pierdołach byle hajs się zgadzał . A szkoły jazdy uczą nie przepisów i bezpiecznej jazdy tylko jak zdać egzamin.

  • Alfons bez uprawnień (gość)

    Witam wszystkich zgromadzonych Powiem tylko , że nie które osoby doświadczone które jeżdżą bez prawa jazdy nie zdają , za to osoby nie potrafiące włączyć kierunkowskazu lewą ręką to prędko zdają .,,prosto krótko szybko''

  • Kate (gość)

    Ja zdałam za 1 razem:). (02.01.19). Teraz tylko czekam aż wyrobia mi prawko:)

  • Kate (gość)

    Ale zgadzam się z tym że jak ktoś zdał za 1 razem niekoniecznie lepiej jeździ od tych co zdają za 2, 3 lub więcej razy. Przedemna tak naprawdę jeszcze wiele nauki i daleko mi do doświadczonego kierowcy. Jedynie co mogę to prosić innych bardziej doświadczonych kierowców o wyrozumialosc:) każdy kiedyś zaczynał, ale szybko się zapomina jak to jest:)

  • Królik 20 (gość)

    Jeżeli kursant wsiada do auta bez stresów niezwraca uwagi na egzaminatora i wykonuje polecenia jak trzeba to nie ma problemu ja zdałam był wtedy duży ruch gdy wypisywał mi kartkę że egzamin zaliczony bezbłędnie pożniej dotarło do mnie że zdałam.

  • Mariusz (gość)

    Zdecydowanie warto zapisać się do szkoły profesjonalnej , która ma dobre opinie. W moim przypadku było to OSK Alfa Białystok.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości