Wszystko
o samochodach

Przepisy / Prawo jazdy

Prawo jazdy. Od dziś będzie łatwiej zdać egzamin?

Data publikacji: Autor: (mm) Fakty TVN/x-news

Fot. Archiwum Kolejne zmiany dla przyszłych kierowców. Tym razem chodzi o nowości dotyczące praktycznego egzaminu na prawo jazdy.

Od 10 listopada egzaminator może nie przerywać egzaminu, nawet w przypadku, gdy kursant popełni wykroczenie na drodze. Ale tylko w przypadku, gdy nie będzie przy tym zagrażać bezpieczeństwu w ruchu drogowym. Wskazać trzeba tu m.in. nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu, wyprzedzanie na przejściu dla pieszych, czy niezastosowanie się do znaku stop.

Zgodnie z nowymi regulacjami, egzaminator widząc popełniany błąd będzie mógł, jak dotąd przerwać egzamin, ale nie będzie musiał tego robić. To do niego należy ocena czy niewłaściwe zachowanie na drodze można potraktować jako jeden z dwóch dopuszczalnych błędów.

Redakcja poleca:

31 rzeczy, które najbardziej wkurzają polskich kierowców
Prawo jazdy stracą także zapominalscy
Skoda Kodiaq. Ceny w Polsce

To nie wszystkie ze zmian. Przypomnijmy, że 31 października weszły w życie inne przepisy - umożliwiające kandydatom na kierowców odbywanie szkoleń na kilka kategorii praw jazdy jednocześnie. Dotychczas, aby szkolić się na kategorię C i D, trzeba było posiadać prawo jazdy kategorii B. Teraz można połączyć kursy

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Żorż Kwacierewicz (gość)

    Rany boskie, kat. B i od razu C+E - czyste szaleństwo!

  • Syn Tetryka (gość)

    Co,za mało wypadków?Samo B trzy lata,potem próba podejścia do C .O kat.D już nie wspomnę,twardo chodzę po ziemi,los mnie doświadcza strasznie,więc wiem co piszę.

  • ja (gość)

    ciekawe czy Policja też będzie uważać takie wykroczenie za "jedne błąd" i odstąpi od karania. Widocznie mamy mało potrąceń na przejściu dla pieszych....

  • KIEROWCA BOMBOWCA (gość)

    LUDU MOJ LUDU. GDZIE PRAKTYKA! POTEM ZDZIWIENI ILOSCIA KATASTROF W RUCHU LADOWYM.

  • User (gość)

    Sami fachowcy. Dobrze zdań zbudować nie umieją, ale dobre rady chętnie dają.

  • Justyna (gość)

    Według mnie te nowe zmiany przy zdawaniu egzaminu na prawo jazdy przyczynią się do to większej ilości wypadków na drogach.

  • hiob (gość)

    Przede wszystkim egzamin to nie kurs i to nie błędy na egzaminach zabijają ludzi tylko ludzie za kierownicą. to że ktoś zda drakońskie egzaminy nie świadczy o nim jako o człowieku inteligentnym i rozsądnym. egzamin nie ma tu nic do rzeczy tylko ludzka świadomość i wyobraźnia i praktyką też nie można tutaj się sugerować bo są zdarzenia zależne od osób trzecich i nic tu nie pomoże.

  • antyradar (gość)

    Kogoś, za przeproszeniem, zdrowo pop...liło! Zielony jak koper świeżo upieczony kierowca będzie mógł od razu dorwać się do zestawu C+E, bez jakiegokolwiek doświadczenia za kółkiem?!? Mało mamy wypadków z udziałem bezmóżdży z TIRów, gnających i miażdżących wszystko po drodze?!? Teraz dopiero się zacznie np. jazda TIRów na zderzaku malutkiego tico lub seicento, z których po gwałtownym hamowaniu zostanie tylko miazga mięsa zmieszanego ze stalą i plastikiem z autka! KPINA!!!

  • Mariusz (gość)

    Dokładnie tak, hiob. Wszystko zależy od tego kto ma jakie podejście, chociaż duże znaczenie ma też to jakie podejście kursant widzi u instruktora. Robiłem b 5 lat temu i miałem masakrycznego instruktora, który miał totalnie 'wywalone'. Teksty typu "olej tego pieszego" byly na porządku dziennym. Teraz robiłem C+E w oes w Krakowie i instruktor był wyczulony na wszystko, czyli tak jak powinno być. po prostu kultura jazdy!

  • Rafał (gość)

    Ja tam robiłem b+e w krakowskim oes i jest spoko zdać egzamin. trzeba trafić na dobrego instruktora

  • Radek (gość)

    Czy łatwiej? Dla mnie to ciągle to samo. Coś tam zmienili - owszem, ale moim zdaniem za dużo w praktyce się nie zmieniło. 3 lata temu robiłem kurs na prawo jazdy w OSK Alfa Białystok i powiem szczerze, że dużo się wtedy nauczyłem i tą wiedzę jakbym teraz wykorzystał to też by zdał.

  • snickers (gość)

    Zmiany zmianami ale prawda jest taka ze jak nie poznasz podstaw to wszystko bedzie dla ciebie trudne... dobrze jest wybrac najlepsza szkole nauki jazdy w okolicy, ja tak wybralam Autojar w Warszawie na Kabatach.. I tam wlasnie ucza by nauczyc na naprawde wysoki poziom. Podchodzac do egzaminu nie bylam zestresowana bo wiedialam ze umiem i dam rade.. teraz monitoruje zmiany jakie zachodza w przepisach by byc na biezaco i nie popelnic niechcacy jakiegos bledu

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości