Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Producenci aut oszukują na zyżyciu paliwa. Kto został liderem?

Data publikacji: Autor: mm/mototarget.pl

Fot. Archiwum Polskapresse Holenderska organizacja ekologiczna Transport & Environment przedstawiła raport dotyczący różnic pomiędzy katalogowym zużyciem paliwa, a rzeczywistym spalaniem. Wynika z niego, że Mercedes podaje najbardziej zaniżone dane dotyczące zużycia paliwa swoich modeli spośród wszystkich europejskich producentów.

Fot. Archiwum PolskapresseTransport & Environment informuje, że w rzeczywistych warunkach eksploatacji auta z gwiazdą na masce zużywają średnio o 40% więcej paliwa, niż to wynika z oficjalnych danych, podczas gdy średnia dla wszystkich producentów wynosi 31%. Dla przeciętnego europejskiego kierowcy oznacza to więc dopłatę do kosztów paliwa poniesionych w ciągu całego roku o około 500 euro. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że w 2001 roku średnia dla całego rynku wyniosła zaledwie 8%.

Johannes Reifenrath, szef produktu Mercedesa twierdzi, że jest świadomy różnic między cyklem pomiarowym a rzeczywistością i ocenia je na około 30%, zależnie od stylu jazdy kierowcy. Dodaje też, że to nie wytwórcy, ale urzędnicy Komisji Europejskiej ustalają sposób pomiaru zużycia paliwa.

A jak wypadli inni producenci? BMW uzyskało wynik 33%, Ford - 32%, Opel - 29%, Volkswagen - 28%, Renault i Fiat - 26%, a Citroen, Peugeot i Toyota - 25%. Warto dodać, że największe oszustwa zdarzają się w klasach pojemności od 0 do 1 litra oraz od 4 do 5 litrów, a najmniejsze - dla silników większych niż 5-litrowe.

Autorzy raportu sugerują, że różnice pomiędzy katalogowym zużyciem paliwa, a rzeczywistym spalaniem wynikają z warunków, w jakich prowadzone są standardowe testy wydajności paliwowej. Podczas wykonywania takiego testu producenci zwiększają ciśnienie powietrza w oponach, minimalizują masę własną pojazdu, a nawet aktywują specjalny tryb pracy silnika, którego priorytetem jest uzyskania jak najmniejszego spalania (tzw. cycle beating).

Sytuacja ma się zmienić w 2017 roku, gdy zacznie obowiązywać nowy, globalny test wydajności paliwowej „Worldwide harmonized Light vehicles Test Procedure”. Ma on dawać bardziej wymierne rezultaty, które będzie można uzyskać w rzeczywistych warunkach drogowych.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Rodzyk (gość)

    Mam bmw e60 520d 2007r z silnikiem o mocy 150KM....po mieście pali mniej niż podaje producent a jest to aż 5,5L na 100 kilometrów....na trasie około 5,1L

  • nataniel (gość)

    z tego co wiem to toyota ma spalanie po prostu katalogowe i tyczy się to zarówno hybryd jak i silników benzynowych.

  • bryan (gość)

    Powiem tak: tłukę na tym forum iż niemal wszystkie silniki z downsanzingiem zwłaszcza do 1l nie tylko w górnym zakresie obrotów są po prostu oszustwem w danych zużycia paliwa i co ciekawe silniki wolnossące mniej"oszukują"np SkyActiv Mazdy. Z doświadczenia mych i obserwacji zauważyłem, że mniej oszukują oprócz Mazdy to Toyota (bez wersji hybrydowych), Fiaty zwłaszcza 1.4 77KM 8V, który bez problemu na trasie zejdzie na 4,8 l/100km przy prędkości 90-95km/h przy ok.2100obr/min czyli poniżej deklaracji producenta (5,3l/100km), gama GreenlineŚkody-też nawet poniżej w katalogu żużycia, niektóre modele Peugeota bez turbo. Natomiast Mercedesy(szef produktu Mercedesa zwyczajnie mydli tłumaczeniem od stylu jazdy i cyklu badań, za cholerę wC1.8 nie zejdzie poniżej 9l benzyny w ecodrivingu), Volwo, Discavery, Cruisery, nawet Cooper i niektóre BMW itd. są paliwożerne nawet w erze downsanzingu. Te dane zużycia to przekręt oszustw dużego kalibru i powinno być ścigane prawem-nabywcy nabici w butelkę.

  • Społ.EkoRzecznik (gość)

    Ci niby "oszukani" , a również a może przede wszystkiem żurnaliści , sami są winni bo bezrozumnie powtarzają "średnie spalnie" , które nie znaczy prawie nic, bo stopień gupoty i ciężkośći nogi "pokrzywdzonych" jest większy niż normy przewidują. Jedynymi wilkościami obiektywnymi są wartości zużycia przy prędkościach stałych

  • Stanisław (gość)

    Przekłamania są. Moje autko w trasie pali około 7 litrów. Ale leżeli tylko jet to krótszy odcinek (nawet niekoniecznie w mieście) zaczyna średnio zjadać 10 l/100. Dobrze że mam jeszcze mojego niedużego Kawasaki, który ratuje mój portwel w sezonie

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości