Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Projekt A1 z Łodzi na Śląsk trafił do kosza

Data publikacji: Autor: Piotr Brzózka

Fot. Dariusz Śmigielski Nie będzie autostrady A1 ze Strykowa na Śląsk przed mistrzostwami Euro 2012. To już prawie pewne.

Fot. Dariusz Śmigielski

 

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) ostatecznie odrzuciła błędny projekt drogi przygotowany przez konsorcjum Autostrada Południe. Wiosną ma być rozpisany nowy przetarg. Samo przygotowanie projektu ma zająć od 6 do 12 miesięcy. Jeśli dokument będzie gotowy wiosną przyszłego roku, na zbudowanie 180 km drogi zostanie rok. To zdecydowanie za mało!

 

Ponad rok temu GDDKiA wyłoniła w przetargu konsorcjum Autostrada  Południe (AP), które miało do maja 2012 r. drogę zbudować, a potem nią zarządzać. AP miała czas do stycznia 2010 r., by zebrać 7,5 mld zł potrzebnych na inwestycję. Konsorcjum nie podołało. GDDKiA uspokajała: Spokojnie, autostradę wybuduje państwo. Zdążymy do Euro 2012, bo Autostrada Południe była zobowiązana zostawić po sobie projekt budowlany. Niestety...

 

– Okazało się, że Autostrada Południe nie poradziła sobie nie tylko ze zbieraniem pieniędzy, ale i przygotowaniem dobrego projektu – przyznaje teraz Marcin Hadaj, rzecznik GDDKiA.

– Pierwotnie odesłaliśmy przedstawiony przez konsorcjum dokument do poprawek. Ale pogłębszej analizie okazało się, że projekt nie nadaje się do niczego. Dlatego wszystko musimy zacząć od nowa. W marcu bądź kwietniu zostanie ogłoszony przetarg na wykonanie autostrady w pod naszym nadzorem, w systemie „projektuj i buduj” –  dodaje Hadaj.

 

Dotąd rzecznik GDDKiA, mimo piętrzących się trudności,nadrabiał miną, przekonywał, że autostrada powstanie na Euro 2012. Wczoraj po raz pierwszy przyznał, że jest to prawie niemożliwe.

 

Projektowanie autostrady zajmuje od 6 do 12 miesięcy. Nawet biorąc pod uwagę szybkie rozstrzygnięcie przetargu, projekt będzie gotowy najwcześniej wiosną 2011 r. Na zbudowanie drogi zostanie rok. Takie tempo jest jednak nierealne. Zwłaszcza że większa część tego odcinka autostrady będzie się pokrywać z istniejącymi już drogami – wybudowanym w latach 80. fragmentem A1 koło Piotrkowa i  gierkówką. Drogi te mają być rozebrane i zastąpione nową autostradą. Prace będą się jednak ślimaczyć, bo będą prowadzone „pod ruchem” – jedną stroną starej drogi wciąż będą jeździć samochody.

 

– Zdaję sobie sprawę, że zbudowanie autostrady do 2012 r. będzie ogromnym wyzwaniem – dodaje Marcin Hadaj. – Dziś nie mogę już obiecać kierowcom, że się to uda. Będziemy się starali, żeby przynajmniej wybudować krótki odcinek przebiegający w szczerym polu od Strykowa do Tuszyna. Ale nie obiecuję – zastrzega rzecznik GDDiK.


To już 30 lat...


Nad autostradą A1 wisi prawdziwe fatum. Budowa drogi ślimaczy się od 30 lat. Pierwszy odcinek drogi powstał w latach 80. w woj. łódzkim, koło Piotrkowa. Po wybudowaniu 18 km prace przerwano z braku pieniędzy. Do inwestycji wrócono w latach 90. Jednak wydaną kilkanaście lat temu decyzję lokalizacyjną oprotestowali mieszkańcy Łodzi. Autostrada utknęła w sądach na 10 lat. Najnowsza historia to już problemy z Autostradą Południe i przygotowanym przez  nią projektem budowlanym.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości