Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Prowokacja Urzędu Skarbowego. Wymienił żarówkę za 10 zł, teraz ma kłopoty

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay.com Mechanik z Bartoszyc po godzinach pracy pomógł dwóm kobietom zmienić żarówkę. Za usługę wziął 10 zł, a teraz zmaga się z wymiarem sprawiedliwości.

Dwie kobiety podjechały do warsztatu samochodowe w Bartoszycach w województwie warmińsko-mazurskim. Chciały wymienić przepaloną żarówkę w aucie, ale właściciel warsztatu właśnie kończył pracę. Mężczyzna postanowił jednak pomóc i zlecił pracownikowi wykonanie naprawy.

Warsztat nie prowadził sprzedaży, więc mechanik oddał własną, prywatną żarówkę. Za usługę policzył 10 zł, a zakład kończył pracę, więc wydanie paragonu było niemożliwe.

Zobacz także: Czy nowe samochody są bezpieczne?

Cała sytuacja okazała się prowokacją urzędu skarbowego. Mechanik został ukarany mandatem wysokości 500 zł. Nie przyjął go i sprawa trafiła do sądu. W rezultacie został uznany winnym wykroczenia, ale sąd nie zdecydował o karze. Pani naczelnik Urzędu Skarbowego w Bartoszyc jednak złożyła apelację - sąd podtrzymał swoją wcześniejszą decyzję.

Na tym nie koniec. Naczelnik złożyła kolejną apelację, w której domagała się ukarania mechanika grzywną w wysokości 600 zł. Apelacja miała zostać rozpatrzona 20 listopada. Okazało się jednak, że Naczelnik Urzędu Skarbowego w Bartoszycach wycofa ją. Sprawa zostanie zakończona na etapie wyroku skazującego uznającego oskarżonego winnym popełnienia zarzucanego mu czynu, jednocześnie odstępującego od wymierzenia kary.

Zobacz także: Jak zadbać o akumulator?

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Mirko (gość)

    Mam ROVERA 214 SI z 1995 roku.Pierwszy akumulator wytrzymał 9 lat. Drugi 8 .Teraz co 2 lata kupuję akumulator .Na moje pytanie ( co jest ku ...a grane ) sprzedawca wyjaśnił że teraz akumulator ma cieńsze płyty i jest obliczony na ileś tam odpaleń i koniec. Ale z innej beczki .W 2007 kupiłem JEEPA PATRIOTA i akumulator w nim mam do dziś ( 11 lat ). Nigdy się nie zająknął i nigdy nie był doładowywany ,ale on wygląda inaczej jakby 2 rury fi 120 połączył ze sobą . Na pewno takiego będę szukał jak ten padnie

  • Miro'sLaw (gość)

    Co to za babsztyl taki zajadły? Kto temu czemuś dał pracę?

  • reda (gość)

    a skarbówka nie chodzi do dentysty - tak paragonu nie uświadczysz ? adwokaci , lekarze . prawnicy - to swięte krowy !!! a malutkiego zawsze łatwiej kopnąć

  • Wkurwiony (gość)

    Co za suki

  • dr Ryszard (gość)

    Panie jawnie nakłaniały do przestępstwa - za to powinne zostać zwolnione z pracy. Miłe panie posunęły się za daleko i nie może to pozostać bez konsekwencji. Jeśli jest jakiś sensowny polityk to niech doprowadzi do ich dyscyplinarnego zwolnienia. W państwie prawa nie może być miejsca dla urzędnika namawiającego do popełnienia przestępstwa!

  • rafau (gość)

    Poprosze link do źródła tej informacji, bo skoro bylo po godzinach to robil to prywanie, wiec skarbowka nie ma nic do tego. Zatem sprawa naciagana.

  • takitam (gość)

    fatalne błędy jak i prowokatorów tak i sądu. W artykule jest mowa o pracowniku warsztatu a nie właścicielu więc zgodnie z przepisem panie nabyły żarówkę osoby nie prowadzącej działalności gospodarczej(warsztat zamknięty inaczej nie czynny), który odsprzedał własną żarówkę, więc zawarły te panie umowę z osobą fizyczną A że te panie reprezentowały "firmę" powinny wprowadzić tę żarówkę w rozliczenie z umową podpisaną z tym panem, moim domysłem jest również to że poruszały się prywatnym samochodem a nie służbowym więc żaden mandat dla pana, a tym bardziej wyrok, panie powinny odpowiadać za wydanie 10 złotych podatników na cele prywatne, nieuzasadnioną prowokację mandat za poruszanie się niesprawnym pojazdem, wraz zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego.....

  • Obywatel (gość)

    Może tak podać dane tych pań i ich zdjęcia?

  • Obywatel (gość)

    Tak tylko sobie piszę. Jeżeli panie wymieniały żarówkę w prywatnym samochodzie to gdzie jest przewinąć Pana? Jeżeli w służbowym to chyba mają umowę i warunki korzystania serwisu...

  • kk (gość)

    Karać takie prowokatorki i wytykać palcami w środowisku którym mieszkają ,żeby mieli nauczkę na drugi raz że nieudaczników zatrudniają w urzędzie skarbowym i powinni dostać nauczkę za nieuczciwe zachowanie ,niemoralne jak dla kobiety i dające przykład swoim dzieciom jak ich mama z chodzi na złe strony życia

  • zen (gość)

    mechanik nastepnym razem powinien wystawic rachunek 5000 zl wbic na kase i czesc

  • Jadzia (gość)

    To są normalne praktyki. Wszyscy dyrektorzy Izb Administracji Skarbowej od wielu lat w ramach żałosnej "akcji paragon" wymuszają na naczelnikach Urzędów Skarbowych by ci wysyłali w teren bezwzględnie wszystkich pracowników oraz by sami w tym uczestniczyli. Polega to na tym by pracownicy za WŁASNE pieniądze dokonywali drobnych zakupów towarów jak i usług. W momencie nie otrzymania paragonu urzędnicy się wylegitymują i przedstawiają upoważnienie do kontroli. Pracownik zostaje ukarany mandatem a wobec właściciela wszczyna się postępowanie, które najczęściej kończy się grzywną. Bywa tak, że podczas gorącego lata idą panie do budki z lodami gdzie studentka pracuje za 8zł na h i dopiero otwiera i odpala kasę fiskalną i litójąc się nad paniami sprzedaje lody ale paragonu nia zdąża wręczyć i co i 150zł mandatu. Albo babcia zamyka sklep wszystko wyłączone a wpada pani jedna z drugą i prosi o wodę babcie podaje bierze 1,5zł i postanawia rano nabić na kasę i co i 150zł mandatu.

  • Z 500 (gość)

    kto skasował 10 zł, mechanik (żarówka była jego) czy warsztat? ktoś tu jest chory.

  • Mechanik (gość)

    Czasami takie łajzy się zdarzają. Wiem jedno: złe wraca ze zdwojoną siłą i tego też tym poczwarom życzę

  • Zibi (gość)

    Córki ubeków

  • bolo (gość)

    Jawne wyludzanie kasy przez slugusow panstwa. Za kilka zl takie kary walic ,no ale takich uzedasow mamy ,tylko na takich malych kwotach sie wyznaja .Pierw policja ,teraz skarbowka ,nie dlugo to juz lesniczy bedzie mial prawo nas karac i podstepnie zgarniac z nas kase. No ale tak to jest jak sie ma jedna klase wiecej od podstawowki skonczona i siedzi na stolku i na garnuszku podatnikow,no bo to nasze a nie panstwa pieniadze..

  • Spoko (gość)

    A póżniej łkają w jakiś artykułach o pracownikach skarbówki, że ludzie traktują ich jak złodziei. nie da się ukryć,że to praca dla podłych ludzi, jest i była, pewnie też będzie. Do większych firm nie podskoczą, tam zaraz prawnik ich usadzi na dupie.

  • Paweł (gość)

    Jesteście kur.. amoralni. Teraz zjeżdżacie urząd skarbowy. Problem jest taki, że mechanizm jest taki sam czy to żarówka czy duża naprawa. Jak chcesz fakturę VAT to mimo, że umawiałeś się na jakąś kwotę nagle okazuje się, że warsztat dolicza VAT. Przepraszam a tak to nie zapłaci podatku? Pieniążki do kieszonki? Co to znaczy, że nie prowadził sprzedaży - warsztat samochodowy, który wymienia części liczy sobie przecież za nie, co za bzdura.

  • yoyo (gość)

    https://www.youtube.com/watch?v=5wgGuvwT42s

  • A tu ta historia z przymrozeniem oka :D (gość)

    https://youtu.be/Lbi96kloQEQ Ale masakra, a potem się dziwią że ludzie nie przepadają za US

  • NICK (gość)

    Polacy do bogobojny naród - a tyle w nich fałszu i obłudy

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości