Wszystko
o samochodach

Porady / Warto wiedzieć

Przegląd auta a gwarancja. Czy jeśli mało użytkowaliśmy samochód to musimy jechać na przegląd?

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. Janusz Wójtowicz Co w sytuacji, kiedy mija rok od zakupu nowego auta, ale właściciel niemal z niego nie korzystał w związku ze stanem epidemii - jechać na przegląd czy nie? Stracimy gwarancję czy nie jeśli nie pojawimy się w serwisie?

Gwarancja na samochód

Gwarancja to okres lub przebieg, w którym producent zapewnia bezawaryjne działanie samochodu. Jeśli w tym okresie dojdzie do usterki, producent deklaruje się ją bezpłatnie usunąć na swój koszt. 

Klient zgadza się na warunki stawiane przez producenta, co wiąże się z pewnymi obowiązkami ze strony użytkownika auta.

Gwarancja a przegląd auta

Jednym z warunków zachowania gwarancji jest dokonanie przeglądu auta. Polega on na wykonaniu czynności obsługowych takich jak np. wymiana oleju zalecanych przez producenta dla zachowania gwarancji.

Kiedy trzeba zgłosić się na przegląd? Poszczególni producenci mają różne interwały. Przykładowo w Oplu należy go wykonać po roku od daty rejestracji lub po przejechaniu 30 tys. kilometrów – w zależności, co nastąpi pierwsze. Toyota zaprasza do serwisu co 15 000 km lub co 12 miesięcy. Takie same wymagania ma Kia. Ale są wyjątki. Modele Sportage do stacji diagnostycznej można zaprowadzić po 24 miesiącach bądź nabiciu 20–30 tys. km. W Volvo przeglądy okresowe przeprowadzane są co 12 miesięcy lub co 30 000 km przebiegu (w zależności od tego, co nastąpi wcześniej).

Przegląd poza ASO. Czy zgodny z prawem?

Przepisy unijnej dyrektywy GVO z 2002 r. dopuszczają możliwość serwisowania pojazdu poza autoryzowanym punktem Co w takim przypadku z gwarancją? Ewentualna utrata prawa do gwarancji nie wynika wyłącznie z samego faktu, iż zdecydowaliśmy się na przegląd poza ASO, o czym niestety często producentom samochodów zapominają.

Zobacz także: Wypadek czy kolizja. Jak się zachować na drodze?

Warunkiem utrzymania gwarancji jest spełnienie odpowiednich procedur producenta, czyli wykonanie w rzetelny sposób wymaganych czynności podczas przeglądu czy naprawy, a także dotrzymywanie harmonogramu przeglądów okresowych. Przegląd poza siecią ASO powinien być zatem dobrze udokumentowany.

 - Samochód może być serwisowany w niezależnym warsztacie już od początku i nie wpływa to na utratę gwarancji. Należy pamiętać, że zakres czynności wykonywanych podczas przeglądów musi być zgodny z listą kontrolną, której przestrzegania wymaga producent samochodu. Lista ta definiuje m.in. zakres i rodzaj napraw dla określonego przebiegu pojazdu. Dodatkowo, części wykorzystywane podczas przeglądu muszą posiadać aprobatę producenta, tak samo jak części zamienne wykorzystywane przy naprawach. Obecnie części zamienne renomowanych producentów zawsze posiadają taką aprobatę - wyjaśnia Mariusz Maksym, ekspert ProfiAuto Serwis. 

Naprawy i czynności obsługowe powinny być potwierdzone nie tylko wpisem do książki serwisowej, ale także szczegółową fakturą lub rachunkiem ze wskazaniem, jakiego auta dotyczą, oraz wykazem wykonanych prac i zastosowanych części.

Polscy kierowcy chętnie korzystają z usług warsztatów niezależnych, niemal regułą jest, że po wygaśnięciu gwarancji użytkownicy powierzają swoje samochody warsztatom niezwiązanym z koncernami samochodowymi, a nawet można zauważyć, że coraz więcej kierowców wybiera niezależnych jeszcze przed upłynięciem okresu gwarancyjnego, zlecając tym firmom przeglądy.

Popularność niezależnych warsztatów niewątpliwie bierze się stąd, że oferują one konkurencyjne ceny, choć trzeba przyznać, że świadczą standard obsługi na zróżnicowanym poziomie. Istotna z punktu widzenia klienta jest również olbrzymia liczba rozrzuconych po całym kraju tych warsztatów. - Serwisy niezależne znacznie częściej znajdują się w najbliższym otoczeniu w porównaniu do ASO. Łatwiej znaleźć je także w mniejszych miejscowościach czy na mniej gęsto zaludnionych terenach. Dodatkowo, znacznie większa liczba serwisów niezależnych sprawia, że czas oczekiwania na naprawę jest zwykle krótszy niż w przypadku ASO - wylicza Mariusz Maksym.

Mały przebieg auta. Czy jechać na przegląd? Co ze zużyciem części?

Co w sytuacji, kiedy mija rok od zakupu nowego auta, ale właściciel niemal z niego nie korzystał w związku ze stanem epidemii - jechać na obowiązkowy przegląd czy nie?

- Właściciel jest zobowiązany wykonać przegląd, ponieważ długotrwały postój pojazdu, wbrew pozorom, powoduje więcej negatywnych konsekwencji niż byśmy przypuszczali. Do takich zjawisk przykładowo zaliczamy, utlenianie się (korozję) elementów zewnętrznych i wewnętrznych niepoddawanych sukcesywnej pracy jak np. tarcze hamulcowe, niesmarowane elementy silnika, skrzyni biegów itp. Mamy też do czynienia z odkształcaniem elementów gumowych długotrwale obciążonych w jednej pozycji (np. opony), utlenianiem oraz starzeniem się płynów – zwłaszcza oleju silnikowego. Możemy mieć także do czynienia z korozję zbiornika paliwa poprzez kumulację wilgoci, a także blaknięciem elementów wystawionych na długotrwałe jednorodne działanie promieniowania UV - wylicza dyrektora Działu Public Relations Groupe PSA w Polsce, Wojciech Osoś.

Potwierdza to ekspert ProfiAuto Serwis.  - Długi i bezczynny postój samochodu ma duży wpływ na stan techniczny. W pierwszej kolejności oddziałuje on na układ hamulcowy – jeżeli zaciski nie pracują, to w wielu przypadkach może dojść do zapieczenia układu, blokowania klocków w jarzmach zacisku hamulcowego, korozji linek, prowadnic i mechanizmów w bębnowych układach hamulcowych - uzupełnia Mariusz Maksym.

Czy stracimy gwarancję jeśli nie pojedziemy na przegląd w terminie?

- Wszystkie autoryzowane serwisy pracują cały czas normalnie i nie ma żadnych okoliczności aby klient nie dokonał obowiązkowego przeglądu w dowolnym serwisie w wyznaczonym czasie lub w sekwencji przebiegu samochodu z ewentualną korektą ( +/-) jak to jest ujęte w warunkach gwarancji. Jeśli nie dokona obowiązkowego przeglądu we właściwym czasie/przebiegu traci gwarancję - nie pozostawia wątpliwości Dorota Obłękowska, PR manager grupy FCA Poland.

- Klient odpowiada za właściwe serwisowanie i użytkowanie pojazdu zgodnie z zaleceniami producenta, a ewentualne konsekwencje wynikające z braku ich stosowania są w jego odpowiedzialności. Dopuszczalna przez producenta tolerancja pozwalająca uznać, że serwisowanie pojazdu odbywało się zgodnie z zalecenia wynosi nie więcej niż 2 miesiące lub 3 000 km. W innym przypadku uznaje się, że serwisowanie pojazdu nie odbywało się zgodnie z zaleceniami producenta i skutki z tym związane są wyłączane z odpowiedzialności producenta - komentuje Wojciech Osoś.

- Przegląd samochodu Volvo jest obowiązkowy po 1 roku lub 30 tys. km w zależności co nastąpi wcześniej. Aby zachować korzyści płynące z gwarancji pojazdu należy poddać samochód przeglądowi zgodnie z programem serwisowym Volvo. Każdy przegląd trzeba przeprowadzić z tolerancją +/- 1 miesiąc lub +/- 1250 km od podanego terminu przeglądu- zaznacza Stanisław Dojs, PR Manager Volvo Car Poland.

Jaki jest sens przeglądu auta, które niemal nie było użytkowane?

- Po długich przestojach zawsze warto sprawdzić samochód pod kątem działania podstawowych układów. Dobrym przykładem może być układ hamulcowy, który jest szczególnie podatny na konsekwencje wynikające z nieużywania pojazdu przez dłuższy okres. Ważnym czynnikiem jest miejsce postoju samochodu, a szczególnie ewentualny poziom wilgoci w takiej lokalizacji. Wilgoć może dostać się do płynu hamulcowego, powodując korozję, a następnie zablokowanie działania tłoka w zacisku hamulcowym. Prawidłowe funkcjonowanie tego układu jest bardzo ważne, w dużym stopniu wpływa on na nasze bezpieczeństwo na drodze. Dlatego naprawdę warto zainwestować pieniądze w przegląd samochodu, nawet jeśli nie był wykorzystywany w ostatnim czasie - przekonuje Mariusz Maksym, ekspert ProfiAuto Serwis.

Przegląd auta a pandemia koronawirusa

A co jeśli ktoś obawia się pojechać na przegląd w związku z epidemią koronawirusa? - Mimo pandemii, salony pozostają otwarte, serwisy również. Wszystkie nasze obiekty pracują w reżimie sanitarnym. Przy wejściu są płyny do dezynfekcji rąk, poruszanie się w naszych obiektach jest możliwe tylko z maseczkami. Zachowujemy dystans społeczny, dezynfekujemy kluczyki i wnętrza pojazdu. Odradzamy odwlekanie terminu przeglądu - wyjaśnia Stanisław Dojs. Podobne zapewnienia o przestrzeganiu zasad sanitarnych deklarują także inni importerzy.

Zobacz także: Skoda Kodiaq po kosmetycznych zmianach na 2021 rok

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • buzek (gość)

    Jasne, że tak w PL to nie przejdzie aby nie jechać na przegląd

  • norbert (gość)

    Jak auto stoi też się psuje... przegląd tak czy siak trzeba zrobić. Ja mam akurat hybrydę c-hr i auto nie stoi. Mało pali a jako jedyne auto w rodzinie jest często używane. Z przeglądami nie ma problemu bo to stosunkowo nowe auto

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości