Wszystko
o samochodach

Przepisy / Aktualności

Przegląd auta. Będzie podwyżka dla kierowców?

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

 FOT. DAWID LUKASIK/POLSKA PRESS Od wielu lat wizyta na stacji kontroli pojazdów oznacza taki sam wydatek. Niewykluczone, że wkrótce może się to zmienić.

Przegląd pojazdu. Ile trzeba zapłacić?

Obecnie stawki wynoszą: 50 zł za motorower, 63 zł za motocykl, 98 zł za samochód osobowy i 161 zł jeśli pojazd posiada instalację LPG. Do tej kwoty trzeba doliczyć 1 zł opłaty ewidencyjnej.

Przegląd pojazdu. Jakie będą zmiany?

Ministerstwo Infrastruktury chce, by podczas przeglądu technicznego pojazdu, diagnosta wykonywał także zdjęcia kontrolowanego pojazdu, według odpowiedniego schematu.

Taki komplet zdjęć może być dowodem, że dane auto rzeczywiście zostało poddane kontroli technicznej. Można też będzie ocenić w jakim stanie się ono znajdowało.

Zobacz także: Kiedy można zamówić dodatkową tablicę rejestracyjną?

Ministerstwo chce, by fotograficzna dokumentacja była przechowywana w archiwum stacji przez okres dwóch lat od daty przeprowadzenia przeglądu.

Urzędnicy zmienili też zdanie w sprawie nadzoru nad stacjami diagnostycznymi. Do tej pory chcieli oni pozbawić starostów nadzoru nad stacjami i przekazać ją Transportowemu Dozorowi Technicznemu. Teraz jednak zaproponowano, by starości zachowali swoje dotychczasowe przywileje tzn. nadzór nad stacjami kontroli pojazdów oraz ośrodkami szkolenia diagnostów. Natomiast TDT będzie prowadził centralny rejestr diagnostów, a także wydawał, zawieszał, przywracał i cofał ich uprawnienia.

Przegląd pojazdu. Podwyżka na horyzoncie?

Nowelizacja przepisów dotyczących SKP ma nastąpić jesienią 2020 r. Właściciele stacji kontroli pojazdów chcą, aby przy okazji zmienić cennik usług.

Obecnie stacje kontroli pojazdów pobierają opłaty za badania techniczne na podstawie rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 29 września 2004 r. w sprawie wysokości opłat związanych z prowadzeniem stacji kontroli pojazdów oraz przeprowadzaniem badań technicznych pojazdów (Dz. U. z 2004 r. nr 223 poz. 2261 ze zm.). To sytuacja praktycznie bez zmian od prawie 16 lat. W tym czasie zmieniła się stawka VAT z 22 na 23%. Diagności mają teraz więcej pracy, a w niektórych przypadkach pobierają niższe opłaty. 

Poseł Tadeusz Tomaszewski złożył interpelacje do ministra infrastruktury w której czytamy: "Od 2004 znacznie wzrosły stawki za prąd, gaz, wodę i ścieki kanalizacyjne, wysokość opłat lokalnych, a także koszty legalizacji, wzorcowania, wymiany urządzeń na nowe, utrzymanie infrastruktury obiektów itd. Niebagatelnym obciążeniem są wynagrodzenia pracowników, gdzie w 2004 r. płaca minimalna wynosiła 824 zł, a od 1 stycznia 2020 r. wynosi 2600 zł, co przy zatrudnieniu minimum dwóch pracowników daje różnicę 42624 zł w kosztach w skali roku. Ponadto dochodzą koszty pośrednie jak ZUS itd., a trzeba mieć świadomość, że są to pracownicy wysoko kwalifikowani. Następnym czynnikiem wskazującym wręcz na obowiązek zmiany tej stawki jest inflacja. Jak widać od czasu wprowadzenia tabeli opłat w 2004 r. koszty przedsiębiorców znacznie wzrosły. Nie zostało to przedsiębiorcom w żaden sposób zrekompensowane przez rząd. Z powyższego wynika, że problem jest naglący i pilny do załatwienia. Skutki takiego stanu rzeczy mogą przynieść nieopłacalność tej działalności, co w konsekwencji może doprowadzić do bankructw, a następnie zwolnień pracowników".

Na końcu zadaje dwa pytania:

  1. Czy prowadzone są prace nad zmianą rozporządzenia dotyczącego tabeli opłat za badania techniczne pojazdów?
  2. Czy możliwe jest utrzymanie obecnych opłat za badania techniczne dla właścicieli pojazdów, przy jednoczesnym wprowadzeniu częściowej rekompensaty kosztów badań z budżetu państwa, aby właściciele SKP również byli usatysfakcjonowani?
 Zobacz także: Tak prezentuje się pickup Forda w nowej wersji

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • konio (gość)

    trzeba być skrupulatnym- tu chodzi o badanie techniczne a nie przegląd, przegląd robisz w serwisie a Badanie Techniczne na Stacji Kontroli Pojazdów ( i o tym tu jest mowa )

  • Dynia1883 (gość)

    Ludzie... O czy wy pieprzycie... Chodzi wyłącznie o wyobraźnię i myślenie... Nic więcej

  • Krzyś (gość)

    A co to za jakość świadczonych przeglądów w POLSCE skoro na ścieżce diagnostycznej nie mogą wykryć usterek układu jezdnego. Auto jedno pukało coś z tyłu a w drugim skrzypiało na chopkach i na przeglądzie wychodzi OK! Szkoda gadać! JAKA USŁUGA TAKA TEŻ I ZAP)ATA ZA NIĄ!!!

  • Gość 2 (gość)

    A co ze stawkami a tzw. kilometrówkę??! TEJ NIE ZMIENIONO OD 2002 ROKU... Cena paliwa wtedy to coś około 2,40zł, ceny robocizny w warsztatach i ceny części oraz samochodów wzrosły o 100%.... I co i nic. Nawet PIS nie ruszył tematu. A ten jest nieSprawiedliwy! No ale prezes nie jeździ tylko jest wożony. A rolnicy i górnicy mają dopłaty. I podnieście jeszcze stawki za przeglądy. Super. Czy nie oczekujemy stabilizacji w Polsce, Ojczyźnie czytaj małej inflacji i rozsądnych podatków, ochrony zdrowia i komfortu psychicznego dla przeciętnego obywatela.

  • Kleryk (gość)

    Ale samochodów jest coraz więcej i coraz więcej przeglądów w ciągu dnia się robi więc i zarobki stacji nie maleją. Po za tym na stacjach dają "prezenty" za kilkanaście złotych gdy zrobisz u nich przegląd więc chyba nie wychodzą na tym źle skoro stać ich na prezenty dla kierowców... Jeszcze jedno gdyby było to nieopłacalne to stacje by zamykano a tutaj powstają coraz to i nowe...

  • Olo (gość)

    Ale te pisiory to głupcy przecież na stacjach są już kamery a teraz jeszcze zdjęcia niech oni sobie je robią w sejmie i przechowują potem przez pięć lat te żadne ryje

  • Piotrowski (gość)

    Skoro już mowa o różnicach między latami. Zdaje się że średnia wieku aut też się zmieniła, jeździ więcej nowszych a więc w domyśle w lepszym stanie. Dlaczegoż nie wydłużyć miedzyokresow badań? Poza tym zdaje się że jesteśmy w Unii, więc dlaczego nie dostosowujemy przepisów do Unijnych, w Niemczech np. przegląd jest na dwa lata? Da się? O zarobkach nie wspominając. Aha zdaje się że większość tej opłaty, nie zostaje w kieszeni diagnosty, tylko zasila Budżet państwa czy województwa? Jest to więc tak naprawdę, kolejny z ukrytych podatków, i kolejna podwyżka podatku, których to według kaczarana, Miało nie być podczas ich rządów!!

  • Wer (gość)

    Jak tak dalej pójdzie każą badać czy aucie kupy nie ma

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości