Wszystko
o samochodach

Przepisy / Aktualności

Przepisy. Elektryczne hulajnogi nadal bez określonej mocy

Data publikacji: Autor: Wojciech Frelichowski

Fot. Tomasz Hołod Dopuszczalna tzw. moc ciągła elektrycznych hulajnóg jest nadal otwartą kwestią. To dziwne, bo elektryczne rowery taką moc mają określoną.

Ministerstwo Infrastruktury udzieliło odpowiedzi na interpelację posła Bogusława Sonika z Koalicji Obywatelskiej. Parlamentarzysta pytał resort, czy nowelizacja Prawo o ruchu drogowym będzie zawierać określenie maksymalnej mocy ciągłej dla hulajnóg, tak jak to funkcjonuje w odniesieniu do rowerów i motorowerów.

Poseł podkreślił, że z uwagi na rosnącą popularność hulajnóg elektrycznych w miastach narasta problem bezpieczeństwa w ruchu drogowym, zwłaszcza bezpieczeństwa pieszych. Dodatkowym problemem jest kwestia prawna, gdyż w opinii publicznej funkcjonowało błędne przekonanie, że kierującego hulajnogą traktuje się jako pieszego.

W odpowiedzi Ministerstwo Infrastruktury informuje, że resort podjął działania zmierzające do prawnego uregulowania zasad poruszania się hulajnogami elektrycznymi. Został opracowany projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych i włączony do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Obecnie resort infrastruktury poddaje analizie wszystkie uwagi zgłoszone do projektu w wyniku uzgodnień międzyrestortowych i konsultacji publicznych.

Zobacz także: Koronawirus w Polsce. Zalecenia dla kierowców

Na konkretne pytanie posła Bogusława Sonika, dotyczącego maksymalnej mocy ciągłej dla hulajnóg, pada odpowiedź, że "w projektowanej definicji urządzenia transportu osobistego (w tym również hulajnogi elektrycznej) nie przewidziano regulacji w zakresie określenia maksymalnej mocy ciągłej urządzenia".
Tymczasem dla elektrycznych rowerów takie uregulowania istnieją. Moc urządzenia może być zasilana prądem o napięciu nie wyższym niż 48 V i mieć mocą ciągłą nie większą niż 250 W.

W planowanej nowelizacji Prawa o ruchu drogowym odnośnie hulajnóg zostanie wprowadzona definicja urządzenia transportu osobistego. Zostanie ono zdefiniowane jako „urządzenie konstrukcyjnie przeznaczone do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym urządzeniu, o szerokości nieprzekraczającej w ruchu 0,9 m, długości nieprzekraczającej 1,25 m, masie własnej nieprzekraczającej 20 kg, wyposażone w napęd elektryczny, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 25 km/h”.

Do definicji roweru zostanie dodane zdanie „określenie to obejmuje również urządzenie transportu osobistego”. Dzięki temu wszystkie te prawa i obowiązki, które dzisiaj obowiązują rowerzystów, będą mogły objąć także użytkowników urządzeń transportu osobistego.

Skoda. Prezentacja gamy SUV-ów: Kodiaq, Kamiq i Karoq

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • To jest takie PiSiorskie (gość)

    A nie może być jak jest ? Pieszy na hulajnodze to pieszy . A co do pytania tego prostaka to rower jest tylko wspomagany prądem jest to hybrydowy napęd , hulajnoga natomiast musi ruszyć z miejsca pod górkę ze 120kg faciem na desce. Włącz myślenie koleś zanim zadasz głupie pytanie, to nic nie kosztuje.

  • Agnieszka (gość)

    Cześć! Nazywam się Agnieszka, mam 23 lata. Chcę znaleźć mężczyznę do intymnych spotkań i komunikacji. Z przyjemnością odpowiem wszystkim, napisz do mnie na stronie randkowej, oto moja strona - http://loveto.one/agnieszka96

  • Janek (gość)

    Uważam,że jazda hulajnogą po chodniku jest niebezpieczna dla pieszych przy jeździe z prędkością powyżej 15 km/h. Natomiast jazda slalomem wsrod przechodniow z predkoscia 2-krotnie wyższą, to już KASKADERSTWO, zagrożenie życia dla obu stron.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości