Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Przewożenie dziecka. Miała być akcja promująca bezpieczeństwo, wyszła wielka wtopa (video)

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak / TVN Turbo / x-news

Fot. TVN Turbo/x-news Bądź przykładem dla dzieci, zapinaj pasy - tak na swoim profilu na Facebooku Inspekcja Transportu Drogowego zachęcała do bezpiecznego przewożenia dzieci. Problem w tym, że na zdjęciu pokazano raczej, jak dziecka nie należy przewozić.

 - Pas przebiega nie w tym miejscu co trzeba, ponieważ przebiega pod pachą, a także po szyi, masakra - powiedziała Barbara Pawłowska z mobilnego centrum bezpieczeństwa Świadomy Kierowca. Ekspert przyznaje, że tak zapięty pas może zadziałać jak gilotyna. Dodaje, że wystarczy gwałtowne hamowanie, aby uszkodzić skórę dziecka.

Redakcja poleca:

Policyjne mierniki prędkości źle mierzą prędkość?
Nie umiesz jeździć? Ponownie zdasz egzamin
Rodzaje napędów hybrydowych

Pod postem na Facebooku pojawiło się wiele negatywnych komentarzy. "To jest bezpieczeństwo? Jak możecie dawać taki przykład? Ktoś popatrzy, uwierzy, a dziecko może stracić życie. Zerowe szanse w wypadku" - czytamy w jednym z komentarzu.

Zdjęcie szybko zniknęło z profilu ITD na Facebooku. ITD tłumaczy, że to nieumyślna wpadka osoby zamieszczającej posty.

Jak zapinać pasy?

Prawidłowo zapięte pasy powinny płasko przylegać do ciała. Pas biodrowy ma opinać biodra jak najniżej w stosunku do brzucha. Pas piersiowy powinien przebiegać nad środkiem barku, bez tendencji do zsuwania się z ramienia. W tym celu kierowca powinien dopasować górny punkt mocowania pasów bezpieczeństwa (na bocznym słupku).

Jeżeli kierowca jest grubo ubrany, powinien rozpiąć kurtkę lub marynarkę i poprowadź taśmy pasa jak najbliżej ciała. Po zapięciu klamry trzeba naciągnąć pas piersiowy, żeby skasować luzy. Pas działa tym skuteczniej, im ściślej opasuje chronioną osobę. Nowoczesne pasy samonapinające nie krępują ruchów, jednak mogą się nadmiernie poluzować.

Pas jest najlepszą ochroną dla kierowcy i pasażerów, we współpracy z prawidłowo ustawionym zagłówkiem i poduszką powietrzną. Zagłówek chroni szyję przed bardzo niebezpiecznymi i bolesnymi urazami w razie gwałtownego odchylenia głowy do tyłu, a poduszka chroni głowę i klatkę piersiową przed uderzeniem w kierownicę, deskę rozdzielczą lub słupek przedni; jednak podstawą bezpieczeństwa są dobrze zapięte pasy! Utrzymają w pozycji bezpiecznej każdego zapiętego nawet podczas dachowania pojazdu lub innych niekontrolowanych ruchów.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Daria (gość)

    Aby móc wykorzystać pasy bezpieczeństwa w aucie do przewozu dzieci w sposób bezpieczny i spełniający wymagania o jego prawidłowym ułożeniu wystarczy byśmy zastosowali Smart Kid Belt. Urządzenie to (pas z dwoma klamrami) idealnie dopasowuje pasy bezpieczeństwa do wymiarów dziecka. Jest przeznaczone dla dzieci starszych z 2 i 3 grupy, stworzyli go twórcy fotelików, którzy w pełni wykorzystali swą wiedzę przy jego projektowaniu. Bezpieczeństwo tego urządzenia potwierdzają atesty i testy zderzeniowe.

  • student z Warszawy (gość)

    Daria, nie rób tutaj kryptoreklamy. To urządzenie nie chroni dzieci przy uderzeniu bocznym. BUM i głowa dziecka rozbija się o szybę lub podszybie.

  • Inzynier (gość)

    Student, widac , ze nie masz pojecia o zderzeniach bocznych. Dziecko to nie manekin i nie siedzi prosto w foteliku. Fotelik baz wbudowanych pasow nie daje ochrony od tego sa poduszki i kurtyny boczne. Ten smartkidbelt jest super, wlasnie. Pomysl, zanim cos napiszesz.

  • njk (gość)

    Student ma racje w tym temacie.

  • luis (gość)

    student musi jeszcze trochę postudiować, urządzenie jest przeznaczone dla grupy II i III , w tych grupach fotelik spełnia rolę tylko podstawki regulującej "od dołu" a przypinane jest pasami samochodowymi (!), pseudo zagłówki boczne i tak nie utrzymają w tym przypadku głowy dziecka przy uderzeniu bocznym.

  • Anka (gość)

    U nas tez wlasnie jezdza dzieciaki ze smart kid belt - uczone sa nawyku, a jest im tez duzo wygodniej bo miejsca wiecej :)

  • Kamil (gość)

    Piękny przykład jak polacy nie szanują się nawzajem. Wszędzie tylko skb że jest super, wszędzie niby zwykły gość a reklama bije po oczach. Przestańcie pieprzyć że to super bo na pierwszy rzut oka wygląda na zwykły tani szit a ludzie się nabierają na to mając w dupie bezbieczeństwo dzieci. Żenada ten kraj nic innego.

  • monisiak (gość)

    Panie Kamilu z zna pan urządzenie? miał pan kiedykolwiek stycznosć ze pasem Smart Kid Belt? ja używam, mogę się wypowiadać na jego temat, poza tym wystarczy wejść na ich fb i poczytać o certyfikatach, testach jakie urządzenie przeszło. Mnie to przekonuje https://pl-pl.facebook.com/smartkidbelt/

  • lucas (gość)

    Nie tylko certyfikaty ma i to takie same jak foteliki, pozytywne testy zderzeniowe też, w aucie które posiada poduszki i kurtyny dziecko w tym pasie i pasach samochodowych jest tak samo bezpieczne jak my zapięci pasami

  • wstrząśnieta (gość)

    Kamil, Ty szacunku piszesz? .... Ty wiesz co to jest ? Bo po Twoich słowach nie widać właśnie.. Chore to jest to jak ludzie tacy jak ty nie szanują innych i szkalują produkt o którym nie mają pojecia i obrażają ludzi co w niego wierzą bo sprawdzili i uwierzyli wynikom testów jakie prezentuje i go uzywają. NIe na kraj narzekaj tylko zmień nastawienie . Każdy ma prawo wyboru ale nie ma prawa być obrazany za to, że uzywa bardzo bezpieczny wg niego pas do wożenia dzieci. NIe wierzyz- nie kupuj, ale nie krytykuj kupujących bo jest ich ogromna ilość

  • OK (gość)

    W sedno.. lepiej nie można było napisać. Ktos nie wierzy niech nie kupuje, inni wierzą- ich sprawa. Swoją drogą - Smart Kid Belt podbija Japonię - juz jest tam dopuszczony do uzytku i sprzedawany , jakoś mnie to nie dziwi, nie mozna mu nic zarzucić

  • martyna (gość)

    Te pasy skb mają przecież za zadanie regulację pasów samochodowych, aby dostosować je do wzrostu dziecka, wtedy bezpieczeństwo podczas podróży jest większe. Jak dziecko przypięte jest zwykłymi pasami, to podczas zderzenia skutki mogą być opłakane. Ja przypinam starszego syna skb, dobrze się sprawdzają te pasy.

  • Bartoszek23 (gość)

    Ktoś tu wspomniał że Smart Kid Belt to tani szit! Autor nie wie o czym pisze i nie miał nawet styczności z adapterem a się wypowiada. Skoro urządzenie ma atesty i dopuszczenia do użytkowania to znaczy że wszystko jest jak należy i zgodnie z przepisami. Człowieku jak nie chcesz nie używaj bo wiele osób ma i sobie ceni prostotę użytkowania jaki poręczność. I pamiętaj o konsekwencjach prawnych jeśli podważasz testy i badania instytucji do tego powołanych!

  • patrycja (gość)

    Sprawdziłam informacje na temat tych pasów w sieci, przed ich zakupem, zdania podzielone i to bardzo, ale pomyślałam, że je wypróbuję. Muszę przyznać, że była to dobra inwestycja, pasy są praktyczne, tanie, podróżowanie z dzieckiem jest bezpieczniejsze.

  • Adamowicz (gość)

    Każdy swój rozum ma, rodzice chcą dla swoich dzieci jak najlepiej.

  • marcin (gość)

    Trochę niezręcznie wyszło z tą akcją, ale każdemu się zdarza popełnić błąd. Ja uważam, że małe dzieci powinni jeździć w fotelikach i to nie takich z marketu za 150 zł. Jak dziecko jest większe czy bardzo wyrośnięte to adapter do pasów to dobra opcja, wtedy spokojnie w pasy samochodowe zdadzą egzamin.

  • irek (gość)

    W kwestii Smart Kid Belta radze przejrzeć wyniki z testów dynamicznych i porównać z wynikami fotelików , pas wychodzi w tym porównaniu bardzo dobrze - to swiadczy o jego bezpieczeństwie oczywiście jak mówimy o dzieciach starszych, maluchy tylko w fotelikach

  • sylwia (gość)

    Dobrze przypięty pas zapewnia bezpieczeństwo, tak samo jak ten adapter jak dziecko nie osiągnęło jeszcze odpowiedniego wzrostu, żeby można było przypiąć je zwykłymi pasami.

  • anka (gość)

    Zdania są podzielona, a ja używam pasów i nie mam zastrzeżeń. Nie zachęcam do przewożenia małych dzieci przypiętych pasami, ale 7 latków można, czemu nie, szczególnie jak dziecko nie chce jeździć już w foteliku.

  • kamila (gość)

    Dzieci przypięte pasami samochodowymi w odpowiedni sposób, mogą bezpiecznie podróżować. Adapter jak najbardziej się sprawdza, bo dzięki niemu można wyregulować pasy do wzrostu malucha. U nas dwójka jeździ przypięta w ten sposób. Rozumiem, że producenci fotelików mogą się zdenerwować, bo pasy kosztują 100 złotych i teraz wielu rodziców przerzuca sięz fotelików na adaptery :D

  • eryk (gość)

    Wpadka po całości faktycznie, ale dobrze przypięte pasy zwiększają bezpieczeństwo zarówno dorosłych, jak i dzieci, tylko trzeba wiedzieć, jaka poprawnie wyregulować pasy adapterem.

  • maryśka blich (gość)

    Najpierw zadałam sobie pytanie czy pas za 99 złotych jest w stanie zapewnić bezpieczeństwo dziecku, w końcu dobry fotelik to koszt 600-1000 złotych, jak nie większy. Byłam na nie, ale przeanalizowałam sprawę, sprawdziłam produkt w sieci, poczytałam opinie, recenzje ekspertów i trochę zmieniłam zdaniem na jego temat. Może nie jest to rozwiązanie tak bezpieczne jak fotelik, ale jeżeli dziecko jest duże na przykład w wieku mojego syna - 10 lat to ja jestem jak najbardziej za.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości