Wszystko
o samochodach

Porady / Naprawy

Przez DPF naprawa starszych aut może być nieopłacalna (video)

Data publikacji: Autor: TVN24 / x-news

fot. TVN24 / x-news Właściciele starych samochodów w Polsce, w których wyeksploatowany zostanie filtr cząstek stałych mogą stanąć przed dużym dylematem. W niektórych przypadkach jego wymiana może okazać się nieopłacalna.

Aby ograniczyć nadmierną emisję spalin, producenci samochodów z silnikiem diesla wyposażają pojazdy w filtr cząstek stałych, który ma dwie zasadnicze funkcje. Pierwszą jest zatrzymywanie cząstek stałych wydobywających się z silnika, a drugą ich wypalanie wewnątrz filtra. Filtr ten – jak wszystkie części zamienne w samochodzie - z czasem ulega zużyciu i wymaga wymiany lub regeneracji.

- W Polsce jeździmy stosunkowo bardzo starymi samochodami. W pewnym momencie one nie spełniają norm, ponieważ są wyeksploatowane, więc trzeba je wymienić. Tu pojawia się problem, ponieważ filtr cząstek stałych kosztuje kilka tysięcy złotych - powiedział Jarosław Maznas, dziennikarz motoryzacyjny TVN Turbo.

Redakcja poleca:

Tankowanie pod korek i jazda na rezerwie. Do czego może doprowadzić?
Napęd 4x4. To trzeba wiedzieć
Nowe auta w Polsce. Tanie, a jednak drogie

Szukając oszczędności, niektórzy kierowcy decydują się na zupełne usunięcie filtra.  Historia samochodowych filtrów wyłapujących ze spalin cząstki stałe - sadzę i popioły, sięga 1985 r. Znalazły się one na wyposażeniu Mercedesów z trzylitrowymi turbodieslami, które zaczęto wówczas sprzedawać w Kalifornii. Od 2000 r. stały się standardem w autach francuskiego koncernu PSA, a w kolejnych latach trafiały coraz powszechniej do pojazdów innych marek.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • A. (gość)

    Filtr cząstek stałych w dieslu zwykle sprawia kłopoty w dwóch przypadkach: gdy auto ma powyżej 300 tys km przebiegu, cofnięte na 125 tys km w polskim komisie oraz gdy właściciel jeździ dieslem do pracy 3 km w jedną stronę. Często te dwa warunki występują razem, stąd fatalne opinie o DPF-ach.

  • Młody (gość)

    To będą wycinali

  • Jeżdżę dieslem (gość)

    Pytanie brzmi - jak zachęcić kierowców do nie usuwania i do wymiany uszkodzonego filtra. To że ludzie usuwają element kosztujacy przy wymianie 2-3-5 tyś zł nie powinno nikogo dziwić, usunięcie nie jest nielegalne, kosztuje 500-1000zl i definitywnie rozwiązuje problem, przy okazji obniżając spalanie (na przykładzie 1.9 multijet, 150km). Auto warte jest jakieś 10k PLN, czemu miałbym inwestować w wymianę filtra, np 2tys zł, skoro za 1/4 tej kwoty ktoś był skłonny usunąć go, wywalić przy okazji klapy wirowe , wyczyścić kolektor i wgrac trochę inne oprogramowanie do ecu? Dodatkowo - ekoswiry- widział ktoś auto z dpf które zaczęło go wyłapać w korku? Ja widzialem, bo miałem, po zjeździe z ekspresowki dpf zaczął się wypalac w sporym koreczku, miny stojących za mną bezcenne. Wolę dymic i sadzowac mało ale caly czas, niz truc palona sadza jak z jakiegos czolgu raz na jakiś czas.

  • Jeżdżę dieslem (gość)

    Pytanie brzmi - jak zachęcić kierowców do nie usuwania i do wymiany uszkodzonego filtra. To że ludzie usuwają element kosztujacy przy wymianie 2-3-5 tyś zł nie powinno nikogo dziwić, usunięcie nie jest nielegalne, kosztuje 500-1000zl i definitywnie rozwiązuje problem, przy okazji obniżając spalanie (na przykładzie 1.9 multijet, 150km). Auto warte jest jakieś 10k PLN, czemu miałbym inwestować w wymianę filtra, np 2tys zł, skoro za 1/4 tej kwoty ktoś był skłonny usunąć go, wywalić przy okazji klapy wirowe , wyczyścić kolektor i wgrac trochę inne oprogramowanie do ecu? Dodatkowo - ekoswiry- widział ktoś auto z dpf które zaczęło go wyłapać w korku? Ja widzialem, bo miałem, po zjeździe z ekspresowki dpf zaczął się wypalac w sporym koreczku, miny stojących za mną bezcenne. Wolę dymic i sadzowac mało ale caly czas, niz truc palona sadza jak z jakiegos czolgu raz na jakiś czas.

  • JO (gość)

    Niech dadzą wreszcie ludziom w tym kraju zarobić to kupią nie auto, bo będzie ich stać, a nie skupiać wraki po 300 tyś. przebiegu z zachodu. A potem się dziwią, że dużo starych aut jeździ. Hipokryzja.

  • Bat (gość)

    Moi Mercedes w 211 ma 700 000 km przebiegu i nie mam problemu z filtrem pdf. Poza tym takowy filtr można najnormalniej w świecie wymyć, to tylko sadza ale w pełni wykonalne i działa sprawdzałem.

  • mietek (gość)

    Mycie w specjalnych komorach specjalnym detergentem powoduje że filtr jest jak Nowy.... 700zł to kosztuje i robi się raz na 200 tys km....Taniej od wycinki i setki kłopotów łacznie z tymi jakie będą na nowym badaniu technicznym,

  • Bombel (gość)

    Kurcze. Nobla mu dać. Przecież nie od dziś wiadomo że wszystko jest robione po to żeby się nie opłacało naprawiać. Wtryski, turbo, dwumas i dpf. Wymienić to wszystko w aucie wartym 10 czy 15 tys to już w niektórych przypadkach przekracza wartość samochodu. Dopiero teraz to odkryli? Co byłoby bardziej eko? Produkowanie do dziś niezniszczalnych francuskich 2.3 d, Volkswagenowskich 1.6d, 1.9d, 1.9 tdi czy 2.5 tdi na pompie, Mercedesowskich starych turbodiesli czy produkcja nowych aut? Jeśli coś uzytkujemy 30 lat to wydaje mi się że cały ten syf powstały w czasie produkcji i eksploatacji jest mniejszy niż produkcja i użytkowanie co 5 lat nowego auta

  • Siwy (gość)

    Bombel świata prawda bardziej swinia nowym jak Starym dobrze utrzymanym

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości