Wszystko
o samochodach

Motosport / Rajdy

Rajd Dakar 2015. Polacy marzą o zwycięstwie

Data publikacji: Autor: (LJ)

Adam Małysz i Rafał Marton będą rywalizować w Dakarze po raz czwarty, ale po raz pierwszy za kierownicą buggy. Nowy samochód ma im zagwarantować miejsce w pierwszej dziesiątce. Fot. Grzegorz Jakubowski 4 stycznia 2015 r. z rampy w stolicy Argentyny Buenos Aires ruszy już 37. edycja Rajdu Dakar. Na starcie stanie 414 pojazdów, zawodnicy będą mieli do pokonania blisko 9 tysięcy kilometrów.


Adam Małysz i Rafał Marton będą rywalizować w Dakarze po raz czwarty, ale po raz pierwszy za kierownicą buggy. Nowy samochód ma im zagwarantować miejsce w pierwszej dziesiątce. Fot. Grzegorz Jakubowski
Marzeniem każdego kierowcy jest zmierzenie się z legendarnym Rajdem Dakar.  Tego zaszczytu mogą dostąpić jednak jedynie nieliczni.  - Najpierw człowiek myśli o starcie, o dojechaniu do mety tych niesamowicie trudnych morderczych zawodów, a kiedy tego dokona pojawia się kolejny cel, walka  o podium - mówi Krzysztof Hołowczyc, kierowca zespołu fabrycznego X-Raid.
 
Tegoroczny rajd dla "Hołka" będzie wyjątkowy, pojedzie w nim po raz 10! Dwukrotnie zajmował w nim piąte miejsce. - Po pierwszym starcie  myślałem, że to na tym koniec i nigdy więcej już nie wsiądę za kierownice samochodu terenowego - wspomina trzykrotny mistrz Polski w rajdach samochodowych. - Z czasem jednak zmieniłem zdanie i dałem się wciągnąć w magię "terenówki".

Dwa lata temu Hołowczyc zakończył rajd już na trzecim odcinku. Jego samochód przy dużej prędkości spadł z 2-3 metrowej piaskowej skarpy. Wstępna diagnoza wykazała złamanie kilku żeber i uraz kręgosłupa. Polski zawodnik został przetransportowany helikopterem do szpitala.

52-letni Hołowczyc, który ostatnie dni przed ciężkimi przeprawami w Ameryce Południowej spędzał na wyspie Fuertaventura, ma na koncie jednoetapowe zwycięstwo, był też liderem klasyfikacji generalnej. - Ale marzenie pozostaje niezmienne od lat, stanąć na podium - mówi olsztynianin, który w tegorocznym rajdzie pojedzie, podobnie jak przed rokiem, czarno-niebieskim Mini All4 Racing z numerem startowym 307.

Buggy SMG 2015 / Fot. Red Bull Na podium, i to trzykrotnie, stał już jeden z najlepszych quadowców na świecie Rafał Sonik. Pierwszy raz debiutując w 2009 roku zajął trzecie miejsce, sukces ten powtórzył w 2013 roku, a przed rokiem na mecie w Valparaiso ustąpił tylko Chilijczykowi Ignacio Casale. Kapitan Poland National Team, który  po raz trzeci wygrał Puchar Świata FIM, zapowiada, że teraz też powalczy o miejsce na podium w Dakarze, o to najwyższe.- To był dla mnie najlepszy rok w karierze, ale nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa - mówił Sonik przed odlotem do Ameryki Południowej. Jego quad Yamaha Raptor ma numer 251.

Bezwzględnie największym doświadczeniem na trasie tego morderczego maratonu może pochwalić się Jacek Czachor. W Dakarze wystartuje po raz 15! Za każdym razem dojechał do mety, co można uznać za nie lada wyczyn. Wcześniej jako motocyklista, a teraz za kierownicą samochodu. Podobnie jak jego partner z zespołu Orlen Team Marek Dąbrowski pojadą po raz drugi  Toyotą Hilux  z naklejonym 311 numerem.

- Na razie uczymy się jazdy samochodem, ale nie będę ukrywał, że mierzymy w miejsce w pierwszej dziesiątce  - mówił Czachor na konferencji zorganizowanej przez swój zespół. - Jak dobrze rozpoczniemy rajd i później omijać nas będzie pech, to mam nadzieję, że wynik będzie przyzwoity. Mamy duży respekt do najbliższej edycji. Z roku na rok trasy wydają się coraz trudniejsze - dodał były mistrz Polski w rajdach enduro.

Na pierwszą dziesiątkę liczy także Adam Małysz i jego pilot Rafał Marton. Czterokrotny mistrz świata w skokach narciarskich, który zaliczy czwarty start w Dakarze, wystartuje w nowym, wyposażonym w siedmiolitrową jednostkę napędową, tylnonapędowym buggy SMG 2015.

- Start nowym samochodem budzi wiele emocji  - mówi Orzeł z Wisły, który na początku grudnia skończył 37 lat. - Trochę nim pojeździłem, ale to nie to samo co ściganie na trasie rajdu.  Naszym celem jest pierwsza dziesiątka, rok temu byliśmy blisko, trzy dni przed końcem nawet zajmowaliśmy dziewiąte miejsce, ale mieliśmy pecha. Na pewno nie będzie łatwo, organizatorzy za wszelką cenę chcą udowodnić, że to jest najtrudniejszy rajd na świecie.Źródło: dakar.com

Małysz w swoim debiucie  w 2012 roku  za kierownicą Mitsubishi Pajero zajął 38. miejsce, rok później jadąc Toyotą Hilux był 15., a następnie poprawił swój życiowy wynik o dwa kolejne miejsca i zajął 13. pozycję.

Polscy kibice mogą liczyć także na dobry wynik Jakuba Przygońskiego. W poprzedniej edycji polski motocyklista zajął szóste miejsce. Później jednak podczas rajdu w Abu Dhabi miał poważny wypadek, uszkodził kręgosłup i przez pięć miesięcy leczył kontuzję. - To był bardzo trudny okres w moim życiu. Podczas jazdy trzeba być przygotowanym na każdą sytuacje, zwłaszcza, że nie znamy terenu. Warunki były trudne, wystarczył moment nieuwagi - wspomina swój  nieszczęśliwy wypadek motocyklista Orlen Teamu, który pojedzie w rajdzie KTM z numerem 8.

Przygoński zawiesił teraz sobie wyżej poprzeczkę, zamierza wdrapać się na podium.

- Dam z siebie wszystko przez te czternaście dni zmagań z morderczą trasą i własnymi słabościami - zapewnia.

Po raz pierwszy na trasę Dakaru wyruszy utalentowany Jakub Piątek.  Kilkanaście lat temu jego ojciec Dariusz zmierzył się z piekielnie trudną trasą wiodącą wówczas jeszcze po pustynnych bezdrożach Afryki, ale nie dojechał do mety. Teraz kolej na Jakuba, który w tym roku wywalczył mistrzostwo świata rajdów cross country FIM w klasie junior.

- Odkąd mój tata wystartował w tym morderczym rajdzie pasjonowałem się Dakarem. Teraz mam okazję zmierzyć się z nim, spełnić swoje największe sportowe marzenie. Nie mam celów, chcę pojechać jak najlepiej i dojechać do mety - mówił przed wyprawą za ocean młody polski motocyklista, który pojedzie z numerem 36.

Pierwsze dakarowe szlify zdobywać będą  także Paweł Stasiaczek (70), Michał Hernik (82) oraz Maciej Berdysz (147). W klasie ciężarówek z numerem 539 pojadą Jarosław Kazberuk i Robin Szustkowski, którym w Tatrze Jamal tradycyjnie będzie towarzyszyć Czech Filip Skrobanek. Będzie to jedyny polski samochód w "wadze ciężkiej", ale  to nie koniec polskich akcentów w tym rajdzie. Z numerem   368 BMW pojadą Piotr Beaupre i Jacek Lisicki, a w rywalizacji ciężarówek w holendersko-belgijskim samochodzie zobaczymy Dariusza Rodewalda. Urodzony w Oleśnie mechanik jest pierwszym i jedynym jak dotąd Polakiem, który wygrał Rajd Dakar!

Rajd jak zwykle rozpocznie się od odbiorów technicznych pojazdów i załatwiania przeróżnych papierkowych spraw. Pojazdy w tym czasie zostają unieruchomione w parc farme, skąd zostaną "wypuszczone" dopiero w dniu startu. Rywalizacja rozpocznie się 4 stycznia. Ze stolicy Argentyny karawana uda się na zachód w kierunku Andów, a następnie wzdłuż chilijskiego wybrzeża dotrze do Iquique. Stamtąd kolumna przejedzie do Boliwii, gdzie rywalizacja odbywać się będzie na wysokości prawie 4 tysięcy metrów nad poziomem morza. Następnie wróci do Chile i Argentyny. Rajd zakończy się po 14 wyczerpujących etapach, 17 stycznia w Buenos Aires.

                                                                                                 Źródło: Dziennik Zachodni

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości