Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Raporty

Raport TUV 2017. Najmniej awaryjne auta

Data publikacji: Autor: Motofakty.pl

Fot. Archiwum Niemieckie Stowarzyszenie Dozoru Technicznego (TUV) zaprezentowało nowy raport awaryjności. Jak go sporządzono i które auta okazały się najmniej awaryjne?

Ranking aut, tworzony rokrocznie przez niemiecki TÜV nie jest może w pełni obiektywnym źródłem informacji o awaryjności i trwałości pojazdów, ale z pewnością daje sporą wiedzę na temat jakości poszczególnych modeli. Ponieważ podstawą do jego tworzenia są niedomagania stwierdzone jedynie podczas obowiązkowych, okresowych badań technicznych samochodów w Niemczech, to siłą rzeczy nie można mówić o pełnym obrazie kondycji każdego z aut.

Trudno jednak zaprzeczyć, że liczba usterek stwierdzonych na stanowisku diagnostycznym, zwłaszcza tych poważnych, określa w pewien sposób podejście producenta do kwestii jakości. Na tej podstawie każdy z użytkowników albo potencjalnych nabywców aut z rynku wtórnego może wyrobić sobie opinię o konkretnym modelu. Rozumowanie jest proste – jeśli elementy i podzespoły badane podczas kontroli diagnostycznych są mało usterkowe, to również te pozostałe nie powinny sprawiać kłopotów. I odwrotnie. Praktyka pokazuje, że taki scenariusz rzeczywiście sprawdza się. Dlatego mimo pewnych ograniczeń raporty tego typu co zestawienie TÜV są bardzo cenione wśród osób poważnie podchodzących do zakupu samochodu używanego.

TÜV grupuje auta według wieku i określa odsetek egzemplarzy usterkowych z ogólnej liczby samochodów danego modelu i rocznika. Im niższy, tym model bardziej niezawodny. Instytucja bierze pod uwagę wykryte podczas przeglądów usterki, które stanowią poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu. Samochody dzieli na następujące grupy: dwu- i trzyletnie, cztero- i pięcioletnie, sześcio- i siedmioletnie, ośmio- i dziewięcioletnie oraz dziesięcio- i jedenastoletnie.

O czym mówią badania techniczne?

Raport TÜV powstaje na podstawie danych zebranych podczas okresowych przeglądów technicznych samochodów osobowych w stacjach kontroli pojazdów na terenie Niemiec. Niemieckie Stowarzyszenie Dozoru Technicznego ma największy udział w takich przeglądach. Drugą pod względem liczby przeprowadzonych badań technicznych instytucją w Niemczech jest DEKRA,czyli Niemieckie Stowarzyszenie Rzeczoznawców Technicznych, a trzecią GTÜ czyli Towarzystwo Nadzoru Technicznego. Przeglądy są prowadzone również przez inne podmioty z sektora nadzoru technicznego, ale mają one niewielki udział w rynku tych usług. Badania techniczne aut wyglądają podobnie jak w Polsce, są jednak bardziej wnikliwe i obejmują większą liczbę punktów kontrolnych. Sprawdza się sprawność hamulców, amortyzatorów, oświetlenia, podwozia, ogumienia, układu wydechowego, zwracając jednocześnie uwagę na zaawansowanie procesów korozyjnych w elementach ważnych z punktu widzenia bezpieczeństwa. Istotne jest, że każde badanie przebiega tak samo i obejmuje ten sam zestaw czynności kontrolnych. W ten sposób można obiektywnie i w pełni porównywalnie z innymi ocenić każdy samochód opuszczający stanowisko diagnostyczne. Do statystyki pobiera się jedynie dane o istotnych usterkach  a końcowy wynik określa się udziałem aut z poważnymi usterkami w całkowitej liczbie zbadanych egzemplarzy danego modelu.

Popularność warunkiem klasyfikacji

Nie wszyscy właściciele samochodów znajdą swoje auta w tabelach raportu TÜV. Zaskoczeni brakiem konkretnego modelu mogą być również ci, którzy planują zakup używanego samochodu i chcieli by sprawdzić jego pozycję w rankingu awaryjności. Twórcy zestawienia biorą bowiem pod uwagę tylko te modele, które przyjechały na kontrolne badania techniczne w liczbie przynajmniej 10 000 egzemplarzy. Jeśli ten warunek nie został spełniony auto po prostu nie jest klasyfikowane w raporcie TÜV. Chodzi nie tylko o te pojazdy, które z racji swej elitarności obecne są na rynku w niewielkiej liczbie egzemplarzy. Problem dotyczy również samochodów popularnych na innych rynkach europejskich, ale nie oferowanych oficjalnie w Niemczech albo cieszących się na tamtym rynku mizerną popularnością.

TUV 2017. Najmniej awaryjne auta

Auta 2-3 letnie

Miejsce Model Odsetek aut z awariami
1.  Mercedes-Benz GLK  2,1%
2.  Porsche 911 Carrera  2,1%
3.  Mercedes-Benz Klasa B  2,2%
4.  Mercedes-Benz Klasa A  2,3%
5.  Mercedes-Benz Klasa SLK  2,4%

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Piotr (gość)

    TÜV wy durnie

  • charlie (gość)

    a zamiast czytać te wtórne wypociny lepiej zajrzeć do oryginału (ale te badania podobno są pobieżne- tylko kilka punktów badają): http://www.tuv.com/media/01_presse_2/all_languages_pressemeldungen/tuev_report_2017/Maengelriesen_und_Maengelzwerge_AutoBild_TUeV_Report_2017.pdf

  • Adam (gość)

    Najmniej awaryjne auta to Toyoty dalej inne japończyki i długo długo nic. Obecna technologia i wynalazki sprawiły, że auto może są i doposażone coraz bardziej, ale przez to posiadają coraz więcej elementów, które mogą się zepsuć. Dlatego stawiałbym na jakość i solidność, którą posiadają Japończycy.

  • Hrabia_Woland (gość)

    Jakimś cudem te cudowne rankingi nie znajdują odzwierciedlenia w opiniach użytkowników... jedyny sensowny ranking trgo typu to brytyjski warranty direct reszta to bajki dla kretynów.

  • USA (gość)

    A w USA lexus i Toyota bija od lat wszelkie rekordy. Mrcedes CLK obok Fiata 500 najgorszym autem w 2016 roku. Ja wierze Amerykanom bo oszwabic sie nie dam. Ani Lexus ani Toyota nie jest robiona w USA i tu tez nie ma afery dieslowej.

  • Biały człowiek (gość)

    A co to za muslim sprawdza auto? Może na kozach, czy wielbłądach się zna, ale na samochodach...?

  • Kacper Trojański (gość)

    japońskie samochody moim zdaniem wygrywają z całą resztą, choć pozostali też gonią Toyotę i Hondę. Właśnie takie samochody lubię wynajmować, bo swojego nie posiadam. Gdy tylko mam możliwość pożyczam Toyotę w Panek - mojej ulubionej wypożyczalni samochodów.

  • piotrowski (gość)

    Jednak uważam ze nowe to nowe- nie ma zadnych problemów z awaryjnością, przynajmniej na okresie gwarancji mamy spokój. No i jak widac teraz jest bardzo dobry czas jesli chodzi o wyprzedaż rocznika www.switon-paczkowski.zgora.seat-auto.pl/

  • yaron (gość)

    Nieważne kto jak głosuje -najważniejsze kto liczy głosy, a liczyli -oceniali Niemcy .A szwaby oszukują po tej aferze.

  • rrrrrrrrrrr (gość)

    nie chcę Niemieckich rankigów

  • Miru (gość)

    Piotr (gość) 2016-11-21 10:45 "TÜV wy durnie" cóż tu dodać?

  • dds (gość)

    Juz ja widze bezawaryjnosc Niemcow, LOL psu,,,ja sie K.....y na potege ale ze Niemcy maja w Polsce zdominowany rynek mediow to wciskaja dla ludzi glupote, tak jak tutaj,Wszelkie Niemieckie testy to jedna wielka sciema,Ciekawe czy wieswagen zaplaci jakies odszkodowania/ kary za oszukiwanie na spalinach, Niemcy to jeden wielki przekret, Chcesz auto ktore jezdzi Kup japonca, niemieckie auta to auta nastawione na zarobek w serwisie. AMEN

  • Ooo (gość)

    Nie jestem samochodziarzem, ale: mam 2 Japończyki i chwalę sobie bardzo a kiedy miałem Niemce to psuły się k..y na potęgę.

  • Marekszewczyk84@wp.pl (gość)

    U mnie w rodzinie są 3 hondy i tak już zostanie. Były 2 Audi padły skrzynie puźniej turbo a na koniec wypaliło dziurę w głowicy. Dobre i niezawodne były Mercedes beczki ale to już przeszłość. Ja śmigam civic 7gen 1.6 110 koni es vtec brat accord 7gen 2.2 cdti plus chip 190 koni a tata crv najnowszy 1.6 dtec 160 wszystkie 3 fury grają jak zegarekczki. Nigdy więcej auta od okupanta. Pozdrawiam czytelników

  • Z Polski (gość)

    Podzielam powyższe opinie: z niemieckim rankingu królują niemieckie wozy (z niewielkimi wyjątkami). Oni zawsze będą popierać swoje wyroby, co akurat jest chwalebne. Ale my myślmy samodzielnie, nie dajmy się urobić okupantom z dieselgate. I jeszcze koziarz na pierwszym planie. Litości!

  • Gosc (gość)

    Madry Polak po szkodzie...Wciaz nie wyciagamy wnioskow .Kupujemy auto oczami nie kierujac sie rozsadkiem.Panowie i panie od reklamy doskonale to wiedza.Panowie poszukujac kandydatki na zyciowa partnerke rozgladaja sie za urodziwa kobieta.Z paniami jest podobnie.Wszyscy chca miec atrakcyjna partnerke,partnera.Reszte weryfikujemy majac na to wystarczajaca ilosc czasu.Nic nowego.Wizualny czynnik w chwili wyboru odgrywa najwazniejsza role. Japonskie auta nietrafiaja w europejskie gusta.Pojawiaja sie modele ktore jednak podobaja sie nam w Europe.W swoim zyciu mialem na koncie 10 pojazdow z silnikiem diesla tylko do czasu wdrozenia przez koncerny common rail niemialem z nimi problemu czyli egzemplaze z przed 2001 r.Cala reszta pojazdow miala wymienione kola dwumasowe,problemy z EGR ,zapchane pdf,ciezkie i kosztowne naprawy automatycznych skrzyn biegow.Niezadajmy pytania czy to sie popsuje lecz kiedy sie popsuje. Dzis jezdze hybryda Toyoty Uslyszalem "Ale to Auto nie jest sexi" Pozdro

  • kaja (gość)

    Moje już niestety ma swoje lata i muszę je wymienić na coś nowszego. Dwa wybrałam ale teraz czekam na raport z automotogo.

  • Autor (gość)

    Na zdjęciu dołączonym w tym artykule, widać trzech turków w niebieskich kitlach i nawet ten gościu za nimi w siwo żółtym sweterku jest z tego samego plemienia śniadych. Raport TUV to gówno, to tak jakby zapytać niemców zaraz po wojnie czy obozy były polskie czy niemieckie.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości