Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Raporty

Rejestracje aut zelektryfikowanych w 2020 roku. Pomogą dopłaty do zakupu auta?

Data publikacji: Autor: Stanisław Rochowicz/ SAMAR

W grudniu liczba rejestracji nowych samochodów elektrycznych i hybryd w Polsce była znacznie większa zarówno w stosunku do listopada ubiegłego roku, jak i grudnia roku poprzedniego. W całym 2020 roku rynek wzrósł o 76 procent.
Fot. Nissan W grudniu liczba rejestracji nowych samochodów elektrycznych i hybryd w Polsce była znacznie większa zarówno w stosunku do listopada ubiegłego roku, jak i grudnia roku poprzedniego. W całym 2020 roku rynek wzrósł o 76 procent.

Jak podaje w swoim raporcie Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR, w grudniu 2020 roku zarejestrowano w Polsce 11 555 nowych, osobowych samochodów elektrycznych i hybrydowych. Rezultat ten jest o 29 proc. większy niż w listopadzie ubiegłego roku oraz o 120 proc. lepszy w zestawieniu z grudniem roku poprzedniego. W całym minionym roku wydziały komunikacji zapisały w swoich bazach danych 75 431 takich pojazdów, o 76 proc. więcej w porównaniu z rokiem 2019. Sprzedaż zelektryfikowanych aut w 2020 roku miała się znacznie lepiej niż cały rynek nowych samochodów osobowych. Dane Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców wskazują, że w grudniu 2020 r. zarejestrowano w Polsce 51 513 samochodów osobowych, o 1,88 proc. (-989 szt.) mniej niż rok wcześniej i o 23,60 proc. (+9 836 szt.) więcej niż w listopadzie 2020 r. Dane skumulowane wykazują spadek sprzedaży. W ubiegłym roku zarejestrowano w Polsce 428 377 aut osobowych, o 22,90 proc. mniej w stosunku do roku poprzedniego (-127 231 szt.). Samochody o zelektryfikowanym napędzie miały na koniec 2020 roku 17,6 proc. udziału w rynku nowych aut osobowych w Polsce.

Efekt regulacji?

Wzrost sprzedaży pojazdów wyposażonych w zelektryfikowane napędy nie dziwi. Wraz z początkiem 2020 roku na terenie Unii Europejskiej zaczęły obowiązywać nowe, zaostrzone normy dotyczące emisji CO2 (95 g/km). Za każdy gram emisji powyżej tego progu producenci muszą zapłacić karę w wysokości 95 euro. Wszyscy za priorytet uznali więc sprzedaż jak największej liczby samochodów wyposażonych w silniki emitujące mniej zanieczyszczeń do atmosfery. Efektem tych starań był też m.in. szybki przyrost rejestracji modeli wyposażonych w relatywnie nieskomplikowaną i niedrogą instalację typu mild hybrid. (MHEV). W przypadku niektórych marek (Suzuki czy Audi) nie ma już aut bez tego typu uproszczonej instalacji hybrydowej.
HEV, czyli klasyczna hybryda.

Zobacz także: Najmniej awaryjne auta. Ranking ADAC

Największy na rynku segment klasycznych hybryd, czyli niewymagających zewnętrznego ładowania (HEV) miał na swoim koncie w grudniu ubiegłego roku 5 445 rejestracji. To wynik o 32 proc. większy niż w listopadzie ub.r. oraz o 84 proc. lepszy w zestawieniu z grudniem 2019 roku. Łącznie w całym minionym roku Polacy kupili i zarejestrowali 36 506 hybryd HEV, o 26 proc. więcej r/r. Tradycyjnie rynek aut z takim rodzajem napędu zdominowała Toyota i jej bratnia marka Lexus. W 2020 roku zarejestrowano odpowiednio: 29 855 oraz 3 259 sztuk, co stanowiło 90,7 proc. całego rynku HEV. Na trzeciej pozycji z 1 245 rejestracjami znalazła się Honda. Na podium rankingu modeli w 2020 roku były same Toyoty: Corolla (10 822 szt.), RAV 4 (7 403) oraz C-HR (6 374 egz.).

Z elektrycznym wspomaganiem

Drugą pod względem liczby rejestracji grupę samochodów z alternatywnym napędem stanowiły w 2020 r. wspomniane już miękkie hybrydy (MHEV). To auta, w których silnik elektryczny pełni tylko rolę wspomagającą dla napędu spalinowego. W grudniu minionego roku zarejestrowano 4 516 takich samochodów, o 17 proc. więcej niż w listopadzie ubiegłego roku oraz o 123 proc. więcej niż w grudniu roku poprzedniego. Łącznie w 2020 roku liczba rejestracji sięgnęła 30 816 sztuk i była wyższa rok do roku aż o 170 proc. W czołowej trójce najczęściej wybieranych przez klientów marek znalazły się: Audi (8 155 szt.), przed Suzuki (4 974 egz.) i Volvo (4 209 szt.). Pierwsza trójka najpopularniejszych modeli MHEV w zeszłym roku to: Volvo XC 60 (2 659 egzemplarzy), przed Suzuki Vitarą (2 372 egz.) oraz Fordem Puma (2 211 szt.).

Hybrydy z wtyczką

Trzecią pod względem wielkości grupę pojazdów z napędem zelektryfikowanym stanowiły hybrydy typu plug-in (PHEV). W grudniu 2020 r. wydziały komunikacji zanotowały w swoich bazach danych 889 hybryd ładowanych z gniazdka, o 54 proc. więcej w stosunku do poprzedniego miesiąca i o 474 proc. więcej w zestawieniu z grudniem 2019 roku. Łącznie w roku 2020 zarejestrowanych zostało 4 430 takich samochodów, o 283 proc. więcej (r/r). Trzema najpopularniejszymi markami ubiegłego roku były: Mercedes (742 sztuki), BMW (646 szt.) oraz Skoda (518 szt.). Wśród modeli na podium znalazły się: Skoda Superb (500 szt.), Mitsubishi Outlander (225 szt.) oraz BMW serii 5 (215 egzemplarzy).

Z ulgą w akcyzie

Poza wspomnianym zaostrzeniem unijnych norm dotyczących emisji CO2, na dobrą passę hybryd nadal pewien wpływ ma zapewne obniżenie na początku 2020 roku podstawowych stawek akcyzy (18,6 i 3,1 proc.) o połowę. I tak klasyczne hybrydy wyposażone w silnik spalinowy o pojemności powyżej dwóch litrów (ale nie większy niż 3,5 litra) są obecnie obciążone stawką w wysokości 9,3 proc. podstawy opodatkowania. W przypadku samochodów o pojemności silnika 2l lub mniejszej, stawka wynosi 1,55 proc. Obniżka akcyzy o 50 proc. dotyczy także hybryd plug-in. Co jednak ciekawe, legislatorzy objęli tymi zmianami tylko pojazdy, w których silnik spalinowy ma powyżej 2 litrów pojemności. Dlaczego? Najpewniej chodziło o uniknięcie chaosu legislacyjnego. Wcześniej bowiem zapisy ustawy o podatku akcyzowym zwolniły całkowicie z tego podatku hybrydy PHEV wyposażone w silnik spalinowy o pojemności 2 l i mniejszej. Zwolnienie to obowiązywało pierwotnie tylko do 1 stycznia 2021 roku, ale listopadowa nowelizacja przepisów ustawy o podatku akcyzowym wydłużyła termin obowiązywania zwolnienia dla tej kategorii pojazdów do 31 grudnia 2022 roku. Warto dodać, że także samochody osobowe wyposażone w napęd typu MHEV korzystają od 1 stycznia 2020 r. z preferencyjnych (obniżonych o połowę) stawek podatku akcyzowego.

Na samym prądzie

Nadal najmniejszą grupę samochodów osobowych wyposażonych w zelektryfikowany napęd stanowią te poruszające się wyłącznie dzięki energii elektrycznej. W grudniu 2020 r. zarejestrowanych zostało 705 egzemplarzy, o 68 proc. więcej niż w listopadzie ubiegłego roku oraz o 565 proc. więcej w zestawieniu z grudniem roku 2019. Łącznie w 2020 roku Polacy zarejestrowali 3 679 nowych aut osobowych na prąd, o 147 proc. więcej (r/r). Trzy najpopularniejsze marki elektryków na koniec 2020 roku to: Skoda (516 sztuk), Nissan (502 egz.) oraz Renault (355 szt.). Liderem segmentu aut elektrycznych była w minionym roku Skoda Citigo (516 szt.), która wyprzedziła Nissana Leaf (491 egz.). Brązowy medal przypadł w udziale Renault ZOE (355 egzemplarzy). Warto też zauważyć awans na czwartą pozycję, debiutującej stosunkowo niedawno na rynku Mazdy MX-30 (222 sztuki).

Kiedy pojawią się dopłaty?

Zakończony pod koniec lipca ubiegłego roku rządowy program pn. „Zielony Samochód”, zakładający dopłaty dla klientów indywidualnych do zakupu elektrycznych osobówek radykalnie ich sprzedaży nie poprawił. Do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) wpłynęły zaledwie 262 wnioski na dofinansowanie, a dostępna pula pieniędzy umożliwiała dopłaty aż do dwóch tysięcy samochodów. Rząd tuż po zakończeniu pilotażowego programu zapowiedział przeprowadzenie kolejnego naboru wniosków na dopłaty dla klientów indywidualnych, a także pierwszy - dla firm. Nadal jednak nie wiadomo, kiedy to nastąpi. Przedstawiciele Narodowego Funduszu twierdzą, że stale trwają konsultacje nowego systemu dystrybucji dopłat do samochodów elektrycznych z bankami, firmami leasingowymi, importerami i dealerami oraz organizacjami branżowymi.

Zobacz także: Kierunkowskazy. Jak poprawnie korzystać?

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • czarnek (gość)

    Żadne dopłaty za pieniądze z podatków nie pomogą. Nie jesteśmy gotowi póki nie będziemy mieli elektrowni atomowych

  • lizard (gość)

    Fajnie jakby dali dopłaty do aut hybrydowych, moim zdaniem taki układ napędowy jak ma toyota w swoich autach ma znacznie więcej sensu i praktycznego zastosowania niż zwykłe elektryki

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości