Wszystko
o samochodach

Tworzymy ogólnopolskie centrum wiedzy o samochodach. Zebraliśmy już 37953 opinie. Oceń swoje auto Zamknij

Aktualności / Informacje

Renault walczy o przeżycie. Czy zniknie francuska marka?

Data publikacji: Autor: Stanisław Rochowicz

Koronawirus może stać się przysłowiowym gwoździem do trumny dla francuskiej marki Renault. Rząd Francji będący udziałowcem tego koncernu wstrzymuje się bowiem z finansową pomocą.

Fot. Stanisław Rochowicz Koronawirus może stać się przysłowiowym gwoździem do trumny dla francuskiej marki Renault. Rząd Francji będący udziałowcem tego koncernu wstrzymuje się bowiem z finansową pomocą.
Renault przeżywa nie notowany dotychczas kryzys, który nie rozpoczął się wraz z nadejściem pandemii koronawirusa. Wkrótce może się okazać, że rynek motoryzacyjny przeżyje wiele bolesnych chwil, które odczują wszyscy.
 
Po koniec ubiegłego tygodnia Francuski minister finansów Bruno Le Maire z naciskiem powiedział, że nie podpisał jeszcze pożyczki dla Renault w wysokości 5 mld euro, która miałaby marce pomóc w przezwyciężeniu problemów związanych z pandemią a także, że producent samochodów ma „poważne trudności finansowe”.

Oliwy do ognia dodał jeszcze bardziej udzielając wywiadu stacji radiowej Europe 1 mówiąc, że „Renault może zniknąć".
Bez wątpienia Renault jest w kryzysie nie notowanym od lat. W zeszłym roku firma osiągnęła najgorsze wyniki finansowe od dekady. To spowodowało, że agencja ratingowa Standard & Poor's obniżyła wtedy ocenę Renault ze „stabilnej” do „negatywnej”.

A jeszcze w 2017 r. grupa Renault-Nissan-Mitsubishi sprzedała najwięcej samochodów na świecie, a jej marża wynosiła 9-10%.

Cieniem na koncernie położył się w 2018 roku skandal związany z udziałem byłego prezesa aliansu Carlosa Ghosna, który w Japonii został oskarżony o nadużycia finansowe.
Co ciekawe, Ghosn uciekł z Japonii do Libanu w grudniu ubiegłego roku czekając na proces. Interpol natychmiast wysłał za nim list gończy ale Liban nie ma podpisanych umów o ekstradycji z Japonią. W zeszłym tygodniu dwóch mężczyzn oskarżonych o pomoc w ucieczce zostało aresztowanych w Stanach Zjednoczonych. Wcześniej w Turcji aresztowano innych 7 osób w tym pilotów samolotów.

Epidemia koronawirusa pogłębiła jeszcze problemy Renault, który został zmuszony do czasowego zamknięcia produkcji w swoich fabrykach w tym w fabryce w Wuhan. I jak się obecnie okazuje, bez ogromnego wsparcia kredytowego firma może stanąć na finansowej krawędzi.

Według wielu analityków, francuski rząd przed ewentualnym udzieleniem pożyczki chce wywrzeć na szefach koncernu nacisk, w celu osiągnięcia własnych celów, a te niekoniecznie mają przypaść prezesom Renault do gustu. 
Spekuluje się bowiem, że Renault przygotowuje się do zamknięcia kilku zakładów produkcyjnych we Francji, w tym swojej kluczowej fabryki we Flins, położonej na północ od Paryża.

Rząd francuski, który nie ma najlepszych notowań obawia się pogorszenia nastrojów społecznych związanych między innymi ze wzrostem bezrobocia.  
 
Stąd też premier Edouard Phillippe już w połowie zeszłego tygodnia zapowiedział, że jego rząd jest zdeterminowany do utrzymania miejsc pracy we francuskich zakładach motoryzacyjnych i tego samego oczekuje od ich władz. W obecnym tygodniu także prezydent Emmanuel Macron ma przedstawić publicznie plan wsparcia dla całego przemysłu motoryzacyjnego.
 

Koncernowi Renault wprawdzie podobno udało się uzyskać zapewnienia banków o otwarciu linii kredytowych, ale formalnie aprobatę musi wyrazić także ministerstwo finansów. Rząd francuski i japoński Nissan są bowiem największymi akcjonariuszami Renault, z których każdy posiada po 15% udziałów w spółce. W opinii wielu to wyrażenie zgody jest uzależnione od spełnienia rządowych oczekiwań, które nie dotyczą wyłącznie zachowania miejsc pracy. Minister Le Maire powiedział, że rząd podpisze się pod udzieleniem kredytu wtedy, kiedy dowie się jaka jest strategia firmy oraz, że oczekuje, że koncern skupi się na bardziej ekologicznych pojazdach. „Chcemy, aby Renault było bardziej wydajne i produkowało we Francji jeszcze więcej swoich pojazdów, szczególnie elektrycznych” - powiedział Le Maire.

Potwierdziła to zresztą wczoraj w wywiadzie dla radia France Inter minister środowiska Francji Elisabeth Borne, mówiąc, że Air France KLM i Renault muszą spełnić pewne warunki, aby otrzymać pomoc państwa w związku z kryzysem wywołanym pandemią koronawirusa.

Jak powiedziała Borne, rząd chce, aby koncern przestał rozbudowywać swoje fabryki za granicą. Jednocześnie dodała, że rząd jest gotów aby zwiększyć subsydia na produkcję samochodów elektrycznych oraz wsparcie dla osób o niskich dochodach, które będą chciały nabyć nowe samochody mniej zanieczyszczające środowisko. 

Szefowie koncernu zostali zatem postawieni przed przysłowiową "ścianą". Jaki finał będzie miała cała sprawa dowiemy się zapewne w najbliższy piątek, wtedy to bowiem według zapowiedzi Renault ma podać szczegóły dotyczące planów rozwojowych i redukcji kosztów. 

Zobacz także: Tak prezentuje się pickup Forda w nowej wersji

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Adrian (gość)

    No, żeby jednostki lepsze robili, to może i się na rynku by utrzymali nawet w kryzysie

  • R-n (gość)

    Gdyby nie robili takiej tandety, to nie mieliby problemów ze zbytem. Toyota nie ma problemów.

  • Daniel (gość)

    Wnętrza mogą być, no ale obecne jednostki napędowe dość słabe mają. Mogliby iść w układy hybrydowe jak zrobiła to toyota, brak diesli im nie zaszkodził

  • Grze (gość)

    ,,,

  • Grze (gość)

    Wpędzili mnie w tarapaty finansowe przez swoją ignorancję, więc wcale tych buraków francuskich razem z odnogami w krajach przedstawicielskich wcale nie będę żałował. Niech zdychają.

  • wens (gość)

    Co do Toyoty, to prezentuje ona bardzo kiepską jakość wykonania. Zwłaszcza Auris II FL, w wielu miejscach w kabinie skrzypi i trzeszczy i to już kilka tygodni po zakupie samochodu jako nowego w 2019 r. Tyczy się to deski rozdzielczej oraz tapicerki siedzeń, kanap i innych elementów wnętrza, też inne usterki na zewnątrz. Serwis autoryzowany nie potrafi lub nie chce usunąć tych usterek twierdząc, że u nich nie występują. W dodatku Toyota rdzewieje już w salonie, a jak z wyprzedaży to po roku jeżdżenia pod spodem wygląda gorzej niż nawet inna Toyota sprzed kilku dobrych lat, nie porównując już do innych marek. W ten o to sposób podtrzymuje się mit o jakości Toyoty, a klient sobie jeździ, i będzie jeździł nowym samochodem z wrażeniami tak jakby jeździł kilkunastoletnim ! Być może Toyoty dalej są niezawodne, ale jakości wykonania w tym już nie ma wcale. Nowa Corolla pochodzi z tej samej fabryki w Wielkiej Brytanii co Auris. Tylko przestrzegam jeśli nic w tej materii się nie poprawiło ...

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Renault zdjęcia

Renault dane techniczne

Wszystkie dane techniczne

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Ogłoszenia z gratka.pl

Renault Cena

Części dla marki Renault

Średnia cena części z Moto.Gratka.pl

Suma (średni koszt):

661 zł