Wszystko
o samochodach

Przepisy / Prawo jazdy

Rewolucja w egzaminach na prawo jazdy

Data publikacji: Autor: Agnieszka Jasińska

 Specjalny nadzór nad młodymi kierowcami, obowiązkowa karta rowerowa w szkole podstawowej, zielony listek na samochodzie dla świeżo upieczonych kierowców, prawo jazdy na motocykl dopiero po skończeniu 24 lat... Nowy rok przyniesie sporo istotnych zmian dotyczących zdobywania praw jazdy. Niektóre z nich są rewolucyjne.

Zmiany dosięgną już uczniów szkół podstawowych. Zostanie dla nich wprowadzone obowiązkowe szkolenie na kartę rowerową. Zwolnione z tego będą tylko dzieci, które przedstawią zaświadczenie od lekarza o przeciwwskazaniach zdrowotnych.

- To bardzo dobry pomysł. Na pewno poprawi bezpieczeństwo na drodze. Wszyscy uczniowie poznają znaki i zasady ruchu drogowego - cieszy się Krzysztof Durnaś, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 35 w Łodzi.

Kolejnym obowiązkiem, jaki wejdzie w życie po Nowym Roku, będzie naklejanie zielonego listka na samochodzie prowadzonym przez młodego niedoświadczonego kierowcę. Do tej pory taki listek można było przyczepić, ale nie było to obowiązkowe. Teraz każdy świeżo upieczony kierowca przez dwa lata nie ma prawa wyjechać na drogę bez takiego oznaczenia.

To zalecenie budzi kontrowersje.
- Nie podoba mi się to - denerwuje się pan Maciej, który przygotowuje się do egzaminu na prawo jazdy. - Inni kierowcy, jak zobaczą zielony listek, pewnie będą na nas trąbić tylko dlatego, że mamy prawo jazdy od niedawna.

Młodzi kierowcy będą również zobowiązani pomiędzy czwartym a ósmym miesiącem po otrzymaniu dokumentu zgłosić się na obowiązkowe szkolenie z zakresu zagrożeń w ruchu drogowym. Ma ono odbywać się dwustopniowo. Teorię trzeba będzie zaliczyć w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego, a praktykę w ośrodkach doskonalenia techniki jazdy.

- To tylko zaświadczenie. Nie potrzeba będzie żadnego egzaminu, żeby je dostać. Dlatego nic ono nie da - oceniają zgodnie właściciele szkół jazdy.

Po Nowym Roku znikną kursy redukujące punkty karne. Kierowca, który zarobił 24 punkty, będzie kierowany na odpłatny kurs reedukacyjny o bezpieczeństwie ruchu drogowego. Po nim punkty zostaną anulowane i kierowca nie straci prawa jazdy, tak jak obecnie. Dokument straci, dopiero gdy po raz drugi w ciągu 5 lat zarobi 24 punkty.

Podwyższona ma być - z 18 na 24 lata - granica wiekowa dla zdających na kategorię A, uprawniającą do prowadzenia motocykli.

***

Zmian będzie sporo, ale większość to zmiany na lepsze

Ze Zbigniewem Popławskim, wiceprezesem Okręgowej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców, który pracował nad ustawą o kierujących pojazdami, rozmawia Agnieszka Jasińska.

Kiedy możemy spodziewać się, że zmiany w egzaminach na prawo jazdy wejdą w życie?


Poprawki Senatu już wróciły do Sejmu. Myślę, że w tym tygodniu zostaną zatwierdzone. Zmiany wejdą w życie, jeśli nie 1 stycznia 2011 roku, to na pewno na początku roku.

Niektóre zmiany budzą kontrowersje...

Większość to zmiany na lepsze. Na przykład specjalny nadzór nad wykroczeniami młodych kierowców. Przez pierwsze 2 lata za kierownicą wykształca się pewne nawyki i przyzwyczajenia. Dlatego tak ważny jest ten nadzór.

A co Pan myśli o podwyższeniu granicy wieku przy prawie jazdy kategorii A?

To dobry pomysł. Żeby zdać egzamin na motocykl, trzeba będzie skończyć 24 lata, a nie 18, jak dzisiaj. Dzięki temu na drogach może być bezpieczniej.

Co w nowych przepisach nie jest sensowne?

Kierowcy pomiędzy czwartym a ósmym miesiącem po otrzymaniu prawa jazdy będą musieli przejść obowiązkowe szkolenie. Wyliczyliśmy, że może ono kosztować nawet 500 zł. Szkolenie nie kończy się egzaminem, po jego ukończeniu kursant dostanie zaświadczenie. Według mnie, będą to bezsensownie wydane pieniądze.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • motor56

    Kultura jadzy pozostaje daleka od ideału. Może wysokie kary coś by zmieniły. Ja np. proponuję 5 tys. zł mandatu za przejazd na pasach dla pieszych i 100 godzin prac społecznych. Innego spososbu nie ma.

  • grzeg1968

    heh, zgadzam się z tym co tu jest napisane.Szkolenia po czterech miesiącach są chyba tylko po to, żeby nabić kasy szkołom jazdy ( które i tak wyciągną wcześniej od potencjalnych młodych kierowców dużo funduszy z portfela) Reszta zmian absolutnie na plus:)http://blog.mistrz-kierownicy.com.pl/

  • wismar2

    Widzę, że jesteś bez grzechu motor56, dlatego z czystym sumieniem rzucasz kamień! Jak kiedyś nieopatrznie zdarzy się Tobie przejechać na pasach, to przypomnij sobie swoją propozycję.A tak na poważnie, staram się jeździć tak jak mówią przepisy , lecz mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że 99% kierowców w ciągu jednego dnia jazdy popełnia jakieś powiedzmy, że drobne wykroczenie. Sam widziałem jak jeździ policja i straż miejska. Niejednokrotnie wyprzedzali mnie na pięćdziesiątce i to dość szybko. Pozdrawiam!

  • wismar2

    Szkolenia po czterech miesiącach, to nabijanie kapuchy w świetle prawa!!!

  • wismar2

    Niestety nie naprawimy świata, ale zanim zaczniemy osądzać innych, sami zróbmy sobie rachunek sumienia. Nie wkładajmy wszystkich do jednego worka!

  • przemskor

    kompletna bzdura, bezmozgowie. jezeli ktos zdal egzamin na prawo j, POWINIEN BYC TRAKTOWANY JAK pelnoprawny posiadacz tego dokumetu- jakiekolwiek stopniowanie uzyskanych kwalifikacji w ramACH DANEJ KATEGORII- GLUPOTA. jeli zdaje ktos kto nastepnie uzywa pojazdu codziennie- nawyki jakies wyksztalci wczesniej w zaleznosci jak czesto porusza sie autem, a inny zda egzamin, wlozy dokument do szuflady a obaj- po 2 latach -przez prawo drogowe traktowani tak samo!!! gdzie tu ratio legis???

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości