Wszystko
o samochodach

Tworzymy ogólnopolskie centrum wiedzy o samochodach. Zebraliśmy już 38555 opinii. Oceń swoje auto Zamknij

Samochody / Testy

Rolls Royce Ghost Extended. Dwa dni jazdy pomnikiem współczesnej motoryzacji

Data publikacji: Autor: Jakub Mielniczak

Po krótkich jazdach testowych nowym Rolls Roycem Ghostem, w których brałem udział jesienią, przyszedł czas na nieco bardziej szczegółowe sprawdzenie tego auta. Tym razem do Polski przyjechał egzemplarz w przedłużonej o 17 cm wersji Extended.
Fot. Jakub Mielniczak Po krótkich jazdach testowych nowym Rolls Roycem Ghostem, w których brałem udział jesienią, przyszedł czas na nieco bardziej szczegółowe sprawdzenie tego auta. Tym razem do Polski przyjechał egzemplarz w przedłużonej o 17 cm wersji Extended.

Zanim pojechałem do siedziby importera odebrać widoczną na zdjęciach testówkę, wróciłem myślami do pewnego słonecznego, październikowego dnia. To właśnie wtedy miałem przyjemność odbyć nowym Ghostem ok. 150-kilometrową przejażdżkę. Wyznaczona trasa wiodła zróżnicowanymi drogami północno-wschodniego Mazowsza. Przypomniałem sobie, że auto zachwyciło mnie swoim majestatem, doskonałym wyciszeniem i ogólnym spokojem panującym we wnętrzu.

Przypomniałem sobie też, że wówczas założyłem złą, bo za bardzo szeleszczącą koszulę. Dźwięki przez nią wydawane zakłócały celebrowanie jazdy w absolutnej ciszy. Tym razem nie mogłem powtórzyć tego błędu. Udało się - teraz wybrana koszula nie szeleściła. To było ważniejsze niż fakt, że po kilku miesiącach wiszenia w garderobie zbyt mocno opinała mój brzuch.

Rolls Royce Ghost Extended. Założenia testu

Po krótkich jazdach testowych nowym Rolls Roycem Ghostem, w których brałem udział jesienią, przyszedł czas na nieco bardziej szczegółowe sprawdzenie tego auta. Tym razem do Polski przyjechał egzemplarz w przedłużonej o 17 cm wersji Extended.
Fot. Jakub MielniczakGhost o przedłużonym rozstawie osi nie jest samochodem, który należy oceniać kryteriami takimi samymi jak „B-crossovera do 100 tys. zł”. Osobę, która chce na niego wydać sporo ponad 2 mln zł średnio interesuje, czy samochód ten ma jakieś gwiazdki w teście Euro-NCAP i jaki jest rozmiar zamontowanych w nim opon. Samym swoim rozmiarem i masą ten Rolls Royce zmiażdży przeszkodę, w którą uderzy w czasie kolizji. W razie awarii opony, jej wymianą zajmie się dedykowany concierge.

Do przetestowania Ghosta postanowiłem wykorzystać moich znajomych. I najlepsze jest to, że wcale nie musiałem ich o to prosić. Są przyzwyczajeni, że od kilku lat stale zmieniam samochody i co tydzień jeżdżę innym. Emocje związane z większością z nich przypominają te, które targają człowiekiem w czasie porannego oczekiwania na autobus. W przypadku Ghosta było inaczej. Niezawodna poczta pantoflowa sprawiła, że przed testem mój telefon rozdzwonił się. Oprócz klasycznego „co słychać?” zawsze padało pytanie numer dwa: „czy będzie się można przejechać?”. Można! Zapraszam!

Rolls Royce Ghost Extended. Co to za auto?

Po krótkich jazdach testowych nowym Rolls Roycem Ghostem, w których brałem udział jesienią, przyszedł czas na nieco bardziej szczegółowe sprawdzenie tego auta. Tym razem do Polski przyjechał egzemplarz w przedłużonej o 17 cm wersji Extended.
Fot. Jakub MielniczakW dużym skrócie - to „zwykły” Ghost, którego rozstaw osi został wydłużony o 17 cm. Cała ta przestrzeń została wykorzystana do poprawienia komfortu podróży na tylnej kanapie. Testowe auto, w czteroosobowej konfiguracji miało szereg przydatnych udogodnień. Oto one (kolejność przypadkowa): elektrycznie regulowane tylne fotele z masażem i wysuwanym podnóżkiem, lodówka z dwustopniowym chłodzeniem i firmowymi kieliszkami do szampana. Był też zestaw idealny do sączenia whisky - kryształowa karafka i dwie szklaneczki.

Oprócz tego - elektrycznie rozkładane stoliki, niezależne monitory, możliwość sterowania fotelem pasażera z drugiego rzędu siedzeń. O intymność tylnej części kabiny dbały rolety w formie zasłonek szczelnie zakrywających wszystkie szyby. Do tego elementy znane i lubiane - rozgwieżdżone niebo na podsufitce oraz elektrycznie zamykane drzwi.

Pod maską - podwójnie doładowany motor V12. Pojemność: 6,75 l, moc: 571 KM, moment obrotowy: 850 Nm. Skrzynia biegów: ośmiosotpniowy, hydrokinetyczny automat. Układ hybrydowy: brak. System start-stop: brak.

Rolls Royce Ghost Extended. O co w nim chodzi?

Po krótkich jazdach testowych nowym Rolls Roycem Ghostem, w których brałem udział jesienią, przyszedł czas na nieco bardziej szczegółowe sprawdzenie tego auta. Tym razem do Polski przyjechał egzemplarz w przedłużonej o 17 cm wersji Extended.
Fot. Jakub MielniczakPrawda jest taka, że poza niektórymi dziennikarzami motoryzacyjnymi oraz osobami, które takiego Ghosta po prostu sobie kupią, większość ludzi na ziemi nie będzie z tym autem miała żadnego kontaktu. Na nich pierwsze wrażenie robi rozmiar auta. Niewiele tu powiedzą suche dane: 5716 mm długości, 2148 mm szerokości i 1571 mm wysokości. Wystarczy stanąć przy przedłużonym Ghoście, a jeszcze lepiej zaparkować go przy innym, „zwykłym” aucie, by zobaczyć jego ogrom.

Wszystko w nim jest wielkie: od podświetlanej atrapy chłodnicy począwszy, przez błotniki, drzwi, pokrywę silnika, na klamkach skończywszy. Rozważania o rozmiarze Ghosta przerywa myśl, że wciąż to jest „entry-level” marki Rolls Royce. Prawdziwie monstrualny jest Phantom, także dostępny z przedłużonym rozstawem osi. W przeciwieństwie do „krótkiego” Ghosta, którego wielu właścicieli prowadzi samodzielnie, odmiana przedłużona zachęca do tego, by być nią wiezionym.

Od Phantoma model ten jest bardziej dyskretny i nienarzucający się, jeśli o czymś takim w ogóle można mówić w przypadku marki Rolls Royce. Podobnie, jak w przypadku innych modeli, możliwości personalizacji auta są nieograniczone. Kolor nadwozia identyczny, jak w twoim pierwszym resoraku - bardzo proszę. Okładziny drewniane z rzadkiego drzewa rosnącego na jednej z wysp państwa Kiribati? Zapraszamy serdecznie. Każdy zagłówek z innym haftem? I to da się zamówić.

Rolls Royce Ghost Extended. Gdzie można nim pojechać?

Po krótkich jazdach testowych nowym Rolls Roycem Ghostem, w których brałem udział jesienią, przyszedł czas na nieco bardziej szczegółowe sprawdzenie tego auta. Tym razem do Polski przyjechał egzemplarz w przedłużonej o 17 cm wersji Extended.
Fot. Jakub MielniczakW czasie dwudniowego testu postanowiłem wcielić się w rolę szofera i przewieźć Ghostem jak najwięcej swoich znajomych. Oczywiście jako pasażerów tylnej kanapy. Uważnie słuchałem, co mają do powiedzenia na temat tego auta. Zaczęło się od koleżanki, która jazdę testową zamówiła jako pierwsza. Miała sporo obowiązków służbowych, więc wycieczka miała być krótka. Podróż do paczkomatu położonego ok. 1 km od jej domu przedłużyła się jednak dość znacznie. Okazało się, że potrzeba przynajmniej pół godziny, by opanować wszystkie funkcje komfortu w drugim rzędzie siedzeń, a wygoda, którą zapewnia rozkładany fotel sprawia, że popołudniowa drzemka na pokładzie mojej testówki okazała się być kluczowym punktem w planie jej dnia. Trudno, spotkania służbowe na Teamsach musiały poczekać.

Następny był kolega o wzroście sięgającym dwóch metrów. Narzekał on na to, że z tyłu jest za mało miejsca. Przedniego fotela nie da się przesunąć na tyle, by z jednej strony postawione do pionu oparcie nie zasłaniało kierowcy prawego lusterka, a z drugiej by pasażer tylnej kanapy nie dotykał stopami podstawy stolika. Do tego ilość miejsca nad głową ocenił jako przeciętną. Wynika to z tego, że tylne fotele umieszczono dość wysoko i nie da się ich obniżyć. Wszyscy długonodzy - bardzo mi przykro - musicie zamówić sobie przedłużonego Phantoma. Tam powinno być wam wygodniej.

Zachowanie ochroniarza jednego z warszawskich urzędów, do którego zawiozłem moją narzeczoną było takie, że opuścił on stanowisko pracy, by móc choć na chwilę zajrzeć do wnętrza. Sama narzeczona doceniła zaś możliwość oglądania ulubionych programów telewizji śniadaniowej w porannej drodze do pracy.

Po krótkich jazdach testowych nowym Rolls Roycem Ghostem, w których brałem udział jesienią, przyszedł czas na nieco bardziej szczegółowe sprawdzenie tego auta. Tym razem do Polski przyjechał egzemplarz w przedłużonej o 17 cm wersji Extended.
Fot. Jakub MielniczakGhostem „obsłużyłem” też dwóch głodnych kolegów. Okazało się, że tylne stoliki mają rozmiar wystarczający do wygodnego zjedzenia obiadu, co jest ogromnym walorem w czasie pandemicznego lockdownu. Koledzy docenili też wygodny, poobiedni odpoczynek w pozycji półleżącej.

Innemu znajomemu, który jest motoryzacyjnym gadułą, Ghost zamknął usta. Oto właściciel wielu samochodów marek premium powiedział, że czegoś takiego, jak Rolls Royce w świecie motoryzacji nigdy nie doświadczył. Mnie cisza panująca we wnętrzu skłoniła do zmiany ubrania. Jego - do milczenia.

Zobacz także: Najmniej awaryjne auta. Ranking ADAC

Podczas nocnej przejażdżki ulicami starej Pragi doceniłem świetną jak na rozmiary auta zwrotność. To zasługa skrętnej tylnej osi. Układ kierowniczy pracuje ekstremalnie wręcz lekko, ale w tym samochodzie zupełnie to nie przeszkadza. Po co wkładać wysiłek w coś tak banalnego jak kręcenie kierownicą? Wszyscy zwrócili uwagę na to, że przy całym oferowanym przez siebie luksusie, Ghost nie jest kiczowaty. Rozświetlone niebo jest tak dyskretne, że wprowadza do kabiny klimat nocnego pikniku na łące pod gwiazdami.

Oświetlenie ambientowe nie ma kilkudziesięciu kolorów, jak w większości marek premium, a jedynie dwa ustawienia temperatury światła: ciepłej i zimnej. Temu wszystkiemu towarzyszy cisza, jakiej nie doświadczycie w innych markach. Oczywistym pytaniem osób, które kilka miesięcy temu przewiozłem testowanym przez siebie Bentleyem Flying Spur V8 było: jak te dwa auta mają się do siebie. Odpowiedź jest prosta: różnica w cenie między tymi wozami wynosi ok. 1 mln zł. Równie duża jest przepaść w tym, co te dwa samochody oferują.

Rolls Royce Ghost Extended. Jak z nim żyć?

Po krótkich jazdach testowych nowym Rolls Roycem Ghostem, w których brałem udział jesienią, przyszedł czas na nieco bardziej szczegółowe sprawdzenie tego auta. Tym razem do Polski przyjechał egzemplarz w przedłużonej o 17 cm wersji Extended.
Fot. Jakub MielniczakKilka bardziej przyziemnych spostrzeżeń z fotela szofera. Mimo swojej zwrotności, duże wymiary przeszkadzają w mieście. Standardowe miejsca parkingowe są dla Ghosta za krótkie i zbyt wąskie. Widoczność z miejsca kierowcy przy zasłoniętych roletach tylnej części kabiny jest identyczna jak w blaszanym busie - do tyłu ani przez ramię nie widać nic. Trzeba polegać na lusterkach i bardzo dyskretnie działających systemach asystujących kierowcy. Tu nie ma mowy o denerwującym w innych samochodach piszczeniu, pikaniu czy jakichkolwiek innych dźwiękach emitowanych przez te układy.

Zużycie paliwa w czasie jazdy miejskiej wahało się w granicach 22-27 l/100 km w zależności od natężenia ruchu. Nie jestem fanem wykończeń lakierem fortepianowym, które miał na pokładzie testowany egzemplarz. Nie chciałbym być szoferem, którego obowiązkiem byłoby dbanie o ich czystość. To prawdziwa syzyfowa praca.

System multimedialny podobny do tego znanego z BMW działa dobrze i bawarskich konotacji nie uważam za jego wadę. Ghost nie ma żadnego przełącznika trybów jazdy - auto zawsze znajduje się w trybie „odpowiednim”. To znaczy, że płynie po nierównościach niczym statek, a w razie potrzeby, wciśnięcie gazu powoduje katapultowanie się do 100 km/h w 4,8 s. Podobało mi się też, że opóźnienie w reakcji na naciśnięcie prawego pedału nie jest duże.

Rolls Royce Ghost Extended. Przemyślenia i podsumowanie

Po krótkich jazdach testowych nowym Rolls Roycem Ghostem, w których brałem udział jesienią, przyszedł czas na nieco bardziej szczegółowe sprawdzenie tego auta. Tym razem do Polski przyjechał egzemplarz w przedłużonej o 17 cm wersji Extended.
Fot. Jakub MielniczakZarówno ja, jak i moi pasażerowie nie chcieliśmy z Ghosta wysiadać. Jeździliśmy nie tylko do celu, ale jazda była celem sama w sobie. Komuś może się wydawać, że Rolls Royce jest ołtarzem, przed którym należy klękać i którym „wypada bywać” wyłącznie w prestiżowych miejscach. Tym samochodem trzeba jeździć. Jak najwięcej. Co jest złego w pojechaniu nim do taniej restauracji, skoro właściciel akurat ma na to ochotę? Czy złym pomysłem będzie podróż do paczkomatu, na pocztę, spożywczaka, czy do urzędu skarbowego? Nie. Wyobrażam sobie, że dla twórców tego auta najlepszą nagrodą jest to, że ten kto go kupi, będzie nim jeździł. Wszędzie.

   

Podstawowe dane techniczne Rolls Royce Ghost II Extended

 
Rolls Royce Ghost II Extended
długość/szerokość/wysokość [mm]
5716/2148/1571
Rozstaw osi [mm]
3465
Masa własna [kg]
2530
Pojemność bagażnika [l]
500
 
 
Pojemność skokowa [cm3]
6749
Liczba cylindrów
12
Napęd
4x4
Skrzynia biegów/liczba przełożeń
automatyczna, 8-biegowa
 
 
Moc KM
571
Moment obrotowy  [Nm] przy obr/min
850 \ 1600
Przyspieszenie 0-100 km/h [s]
4,8
Prędkość maksymalna [km\h]
250
Średnie zużycie paliwa [l/100 km]
15,3-15,7
Emisja co2 [g/km]
348-359

Zobacz także: Tak prezentuje się Rolls-Royce Cullinan

Po krótkich jazdach testowych nowym Rolls Roycem Ghostem, w których brałem udział jesienią, przyszedł czas na nieco bardziej szczegółowe sprawdzenie tego auta. Tym razem do Polski przyjechał egzemplarz w przedłużonej o 17 cm wersji Extended.
Fot. Jakub Mielniczak

Po krótkich jazdach testowych nowym Rolls Roycem Ghostem, w których brałem udział jesienią, przyszedł czas na nieco bardziej szczegółowe sprawdzenie tego auta. Tym razem do Polski przyjechał egzemplarz w przedłużonej o 17 cm wersji Extended.
Fot. Jakub Mielniczak

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Rolls-Royce Ghost zdjęcia

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości