Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Felietony

Rowery na Placu Czerwonym

Data publikacji: Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

 Z serwisami w Polsce jest różnie. Na ogół trzeba płacić jak za zboże, za sam wjazd na kanał, kiedy jeszcze nic nie robią i nie wiedzą czy będą robili, biorą 50 zł.

Peugeot uruchomił w Warszawie tzw. szybki serwis o nazwie Rapide, co po francusku znaczy właśnie szybki. Serwisy są wszakże ważne, bo głównie na tym zarabia się obecnie w motoryzacji, nie na sprzedawaniu samochodów, ale na ich obsłudze.

 

W ostatnim czasie powstało wiele tzw. tanich serwisów. Działa sieć Nurauto, Partner (kapitał polski), Auto Serwis (związany ze stacjami Shell), Midas. Najdłużej tanie serwisy prowadzone są w sieci Carman, tyle że prowadzone już raczej nie będą, bo powszechnie mówi się, iż właśnie bankrutują. W miarę niskie ceny w tanich serwisach polegają m.in. na tym, że stosuje się tu części nieoryginalne, dorabiane, w wielu przypadkach pochodzące z fabryk poszczególnych koncernów tylko nie mające markowych oznaczeń. W Mercedesach stosuje się np. już takie podróbki, że w niczym nie różnią się od oryginalnych poza tym, że kosztują trzy razy taniej.

 

Peugeot uruchomił szybki serwis z założeniem, że montowane są tu wyłącznie części oryginalne i na tym polega wyższość tego pomysłu. W stacji przy ul. Lazurowej tylko takie części są montowane. Poszli tu tak daleko w oryginalności, że znaczek firmowy systemu Rapide też żywcem przenieśli z Francji, tyle że jest to trójkącik oznaczający na ogół toaletę męską. Trójkąciki cieszą się na ogół dużym powodzeniem więc i takie są nadzieje odnośnie stacji Peugeota.

 

Każda robota musi być wykonana nie dłużej niż w ciągu godziny. Nie trzeba się zapisywać, można przyjechać z marszu. Przykładowe ceny: 199 zł - wymiana oleju,  549 zł - nowy tłumik (oryginalny), wszystko oczywiście z robocizną. Andrzej Nosiński z Peugeota w Polsce twierdzi, że nowa stacja nie będzie konkurencją dla serwisów autoryzowanych. Ceny są te same, a robota trwa szybciej. Tak twierdzi też Marian Abramczyk, który zainwestował tu pieniądze.

 

Serwisy samochodowe są w Polsce bardzo drogie. Dilerzy próbują nadrobić w serwisach to, co tracą na malejącej sprzedaży samochodów. Peugeot chce nad tym panować i wystawił stację firmową. Ceny są tu w dodatku sztywne, a nie ustalane z dnia na dzień. Jakby nie było płacić trzeba, w życiu nie ma tak, że na Placu Czerwonym rozdają rowery.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Komentarze

  • Czerwony (gość)

    Czy na Placu Czerwonym można jeździć samochodem ??

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości