Wszystko
o samochodach

Aktualności / Wywiady

Rozmowa z Dariuszem Michalczewskim

Data publikacji: Autor: Rozmawiał: Roman Nowak

Mimo, iż prawo jazdy mam od 15 lat jestem raczej słabym kierowcą i nie bardzo znam się na autach. Wiem tylko gdzie wlewać paliwo

Podczas ostatnich pobytów w Trójmieście, "Tygrys" Dariusz Michalczewski jeździł Toyotą Celicą. Nie zamierza jednak rezygnować ze swojej ulubionej marki - Mercedesa.

- Muszę powiedzieć, że Toyota Celica, którą mi udostępniono jest bardzo wygodna i szybka. Niestety niewiele wiem na temat tego modelu. . Japońskie samochody słyną z bogatego wyposażenia elektronicznego. Pod tym względem na pewno przewyższają auta niemieckie. Kiedyś już jeździłem Toyotą.

- Podobno jesteś miłośnikiem jazdy na motocyklu. Czy w swoim garażu masz maszynę, którą mógłbyś się pochwalić?
- Rzeczywiście lubię jazdę motorem. Mam zrobionego specjalnie dla mnie Harleya-Davidsona. Pogoda w Polsce jest w miarę dobra więc zamierzam sprowadzić go do Gdańska. Mam ochotę trochę pojeździć. Moja pasja często wzbudza zaniepokojenie trenera i promotorów. Jest to hobby, przy którym łatwo nabawić się kontuzji. Za siedem tygodni stoczę kolejną walkę na zawodowym ringu. Powinienem więc uważać na siebie. W Polsce drogi są w fatalnym stanie muszę być naprawdę ostrożny.

- Czy pamiętasz jeszcze swój pierwszy samochód?
- Oczywiście, że tak. Pierwszym moim autem był Wartburg. Samochodem tym jednak wcale nie jeździłem. Nie miałem wówczas prawa jazdy. Moim kolejnym pojazdem, na którym uczyłem się jeździć był Opel Ascona. Był to prawdziwy złom. Na samą myśl wciąż ogarnia mnie przerażenie. Potem były m.in. VW Golf, BMW, Opel Calibra, Toyota i Mercedesy. Tej ostatniej marce jestem wierny do dziś.

- Czy twoja żona także jeździ Mercedesem?
- Dorota zdecydowanie woli auta typowo sportowe. Ostatnio kupiłem jej Porsche Cabrio. Nie był to jednak do końca udany zakup. Auto nie miało klimatyzacji. Jej montaż kosztował mnie dodatkowo kilka tysięcy marek. Żona jest jednak zadowolona. Uważa, że szybkie auta są bezpieczniejsze. Na pewno jest w tym trochę racji.

- Jesteś wciąż bardzo aktywnym sportowcem więc chyba niewiele masz czasu na jazdę samochodem?
- Rzeczywiście jeżdżę bardzo mało. Rocznie jest to około 20 tys. km. Dłuższe trasy pokonuję przeważnie samolotami. Autem poruszam się przeważnie po ulicach Hamburga.

Do początku artykułu

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości