Wszystko
o samochodach

Aktualności / Wywiady

Rozmowa z Kevinem Aistonem

Data publikacji: Autor: Urszula Tokarska

fot. archiwum Jeżdżę do wypadków drogowych i według mnie 70 proc. tych wypadków spowodowanych jest używaniem komórek. Kiedy widzę nieprzytomnego kierowcę, od razu szukam telefonu i nieraz go znajduję. Okazuje się, że na ekranie jest pół napisanego.... SMS-a.

Jak jeździ się Panu w Polsce?

 

fot. archiwum Ponieważ nie zrobiłem jeszcze prawa jazdy, jeżdżę głównie autobusem lub tramwajem. Ostatnio kupiłem sobie skuter, na który nie trzeba mieć uprawnień.

 

To nie mogę Pana zapytać o trudność w przystosowaniu się do prawostronnego ruchu w Polsce?

 

W Anglii dużo jeździłem jako pasażer, lecz tutaj też jeżdżę często po lewej stronie, kiedy wozem strażackim szybko musimy dojechać do pożaru. Koledzy żartują, że to specjalnie dla mnie, żebym czuł się jak u siebie w domu.

 

Nie czuje Pan strachu, bo u nas to jest przecież „pod prąd”?

 

Nie, kierowcy ustępują nam drogi, zresztą „Furia” i „Mundek” są najlepszymi na świecie kierowcami.

 

Pan prowadził wóz strażacki?

 

Tak, kilka razy się zdarzyło, jeździłem Jelczem i Starem, ale tylko wtedy, gdy inni, włącznie z kierowcą, walczyli z ogniem, a trzeba było zatankować wóz. Jednak było to wyłącznie w lesie.

 

Dlaczego nie zrobił Pan jeszcze prawa jazdy, skoro potrafi Pan jeździć?

 

Nie czułem takiej potrzeby. Teraz dopiero zachciało mi się jeździć, ale na dwóch kołach mechanicznych, bo całe życie „spędziłem” na rowerze. Zresztą planuję zrobić prawo jazdy na motocykl, by spełnić marzenie i kupić sobie Hondę Gold Wing. Zbieram każdy grosik, więc pewnie zajmie mi to parę lat, ale ja to zrobię.

 

Czyżby nie lubił Pan samochodów?

 

W samochodzie czuję się jak śledź w puszce, ja lubię czuć wiatr, słuchać co się wokół mnie dzieje.

 

Są auta, które się Panu podobają?

 

Tak, doceniam każdy samochód, który dobrze wygląda, np. mój przyszły teść ma bardzo rzadki model Jaguara – S-type, mój rodak. Przejażdżka nim czasami jest frajdą, ale nie jako kierowca. To jest cały czas tylko zamknięte pudełko.

 

Jakim Pan jest kierowcą skutera?

 

Bardzo spokojnym, nigdy nie wykorzystuję pełnej mocy pojazdu, chcę jeszcze pożyć i nie zabić kogoś innego, a na miejsce i tak dojadę szybciej niż autobusem.

 

Jak Pan ocenia polskich kierowców?

 

Okropnie, niestety. W ogóle nie potrafią zmieniać pasa: nie sygnalizują tego albo myślą, że zawsze mają pierwszeństwo. Poza tym Polacy ciągle rozmawiają przez komórki podczas jazdy. Ja również jeżdżę do wypadków drogowych i według mnie 70 proc. tych wypadków spowodowanych jest używaniem komórek. Kiedy widzę nieprzytomnego kierowcę, od razu szukam telefonu i nieraz go znajduję. Okazuje się, że na ekranie jest pół napisanego.... SMS-a.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości