Wszystko
o samochodach

Aktualności / Wywiady

Rozmowa ze Zbigniewem Bońkiem

Data publikacji: Autor: Rozmawiała Urszula Tokarska

 Włosi są bardzo dobrymi kierowcami, jeżdżą szybko, ale bezpiecznie, potrafią przepuścić innego kiedy trzeba, mimo że często stoją w potwornych korkach.

- Jakie samochody Pan lubi?
Takie, które przewiozą mnie bezpiecznie z jednego miejsca w drugie, w dość wygodnych warunkach, bo zdążyłem się już do tego przyzwyczaić. Nie jestem wielkim pasjonatem motoryzacji i nie traktuję samochodu jak jakiejś relikwii lub przedmiotu, którym można się chwalić, ale mogę pozwolić sobie na to, żeby mieć dobre auta. W Polsce jeżdżę Volvo S-80, który jest bezpieczny, mocny i szybki - czasami nawet za bardzo, bo przy 140 km/h nie czuje się żadnej szybkości. W związku z tym mam dużo znajomych policjantów...

- Czym Pan jeździ we Włoszech?
Mercedesem A-klasse 190, niezbyt dużym ale wygodnym, wchodzą do niego nawet kije golfowe, kiedy z synem jeździmy gdzieś pograć. Oprócz tego posiadam jeszcze kilka innych samochodów, jednak po Rzymie najchętniej i najczęściej poruszam się motorynką.

- Podobno Włosi znani są z nieprzestrzegania przepisów, jak porównałby Pan jazdę tam i u nas?
Gdyby wysłać tam polskich policjantów - oszaleliby po dwóch dniach. Na północy jeździ się bardziej po europejsku, z wyrachowaniem, ale już na południu, np w Neapolu czerwone światło - to tylko jakby znak ostrzegawczy "Uważaj, bo nie masz pierwszeństwa"...

- A Pan miał jakieś problemy z południowym stylem jazdy?
Kiedyś jechałem na zgrupowanie, mające odbyć się w hotelu w Neapolu. Godzinę krążyłem po mieście nie mogąc go znaleźć, wreszcie jakiś neapolitańczyk wytłumaczył mi, że wystarczy pojechać 600 m prosto, a następnie skręcić w prawo i "po 500 m ma pan hotel". Tylko że te 500 m to będzie droga jednokierunkowa pod prąd. Trochę włos mi się na głowie zjeżył, skoro nie można inaczej - spróbuję tak dojechać. Kiedy znalazłem się na skrzyżowaniu, patrzę - policjant. Bojąc się złamać przepisy w jego obecności, zatrzymałem się i zapytałem, jak dojechać do tego hotelu. Oczywiście facet mnie poznał, bo byłem wtedy jeszcze piłkarzem, i mówi "panie Zbyszku, w czym problem, pojedzie pan 500 m dalej", - "Ale to jest droga jednokierunkowa" - odparłem, "No to niech Pan jedzie bardzo powoli"... Proszę sobie teraz wyobrazić, jak jeździ się na południu Włoch.

- A jak Polacy jeżdżą według Pana?
Moim zdaniem za wolno, jak zmieni się światło, to czwarty samochód rusza dopiero po 30 sekundach. Jesteśmy niezdecydowani, kiedy mamy zmienić pas ruchu, trwa to godzinami, oglądamy się we wszystkie strony, a poza tym jesteśmy absolutnie nieżyczliwi.

Do początku artykułu

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości