Wszystko
o samochodach

Przepisy / Aktualności

Samochód elektryczny. Kogo prawo zmusi do instalacji ładowarek?

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. Aleksandra Pazda Obecnie w Polsce jest nieco ponad 1000 ogólnodostępnych stacji ładowania pojazdów elektrycznych – to 40 razy mniej niż w niewielkiej Holandii. Ich liczba będzie jednak rosnąć, bo zgodnie z dyrektywą Parlamentu Europejskiego instalowanie ładowarek przy parkach biurowych i obiektach mieszkalnych stanie się obowiązkowe.

Pod koniec grudnia 2019 liczba ogólnodostępnych stacji ładowania w Polsce, według danych Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych – PSPA, przekroczyła 1000 (część stacji wyposażona jest w kilka punktów ładowania) i na początku styczniu było ich 1011 (najwięcej w Katowicach – ponad 100). Codziennie jednak powstają i są oddawane do użytku nowe instalacje. Rok temu w Polsce funkcjonowało trochę ponad 300 stacji, zatem przyrost jest bardzo szybki. Wciąż jednak nasza infrastruktura do „tankowania” e-pojazdów pozostaje w tyle za tą na zachodzie Europy. Na przykład w kilka razy mniejszej od Polski Holandii jest blisko 40 tys. punktów ładowania.

Stacje ładowania. Ten rok może być przełomowy

14 maja 2019 r. instytucje europejskie przyjęły dyrektywę 2018/844 na temat charakterystyki energetycznej budynków. Wdrażane przepisy mają na celu poprawę ich energetycznej efektywności, przyspieszenie ich unowocześniania, ale także zwiększenie komfortu użytkowania pojazdów elektrycznych. Finalny tekst powstanie i zostanie poddany pod głosowanie prawdopodobnie jeszcze w tym roku. Biorąc pod uwagę obecną presję społeczną na ochronę klimatu, dyrektywa najprawdopodobniej zostanie przyjęta, a jej ustalenia mają być stosowane we wszystkich krajach UE w ciągu kilku lat. To początek zmian na dużą skalę, nie tylko w zakresie modernizacji budynków, ale także towarzyszącej im infrastruktury do ładowania pojazdów elektrycznych.

Stacje ładowania. Co zakłada dyrektywa:

  • Budynki niemieszkalne (czyli np. biurowce) nowe oraz te już istniejące, ale podlegające generalnemu odnowieniu, z liczbą miejsc parkingowych większą niż 10, będą musiały mieć minimum jedno na pięć stanowisk z infrastrukturą do ładowania pojazdów elektrycznych. Dyrektywa nakłada też obowiązek wyposażenia dodatkowych miejsc w kable ułatwiające późniejszą instalację punktu ładowania.
  • Budynki mieszkalne - nowe i gruntownie odnawiane, z więcej niż 10 miejscami parkingowymi – wszystkie miejsca postojowe będą musiały być wyposażone w kanały na przewody elektryczne, aby umożliwić późniejszą instalację punktu ładowania.

- Zarządzający dużymi obiektami biurowymi już teraz zwracają się do nas ze zleceniami montażu stacji ładowania, chcąc przygotować się na wejście w życie nowych przepisów. Coraz więcej osób pracujących w parkach biurowych korzysta z pojazdów elektrycznych, więc ich pracodawcy chcą im ułatwić funkcjonowanie i codzienny dojazd. Podnoszenie jakości i funkcjonalności nieruchomości i ich otoczenia jest bardzo istotne. To także element działań wizerunkowych wynikających z walki o pracownika – budynki ze stacjami ładowania uchodzą za nowocześniejsze i bardziej prestiżowe, a postrzeganie takich obiektów i opinia o nich ma duże znaczenie. Wejście w życie dyrektywy z pewnością zwiększy liczbę ogólnodostępnych punktów. Najbliższe 2-3 lata mogą być w tym zakresie przełomowe - mówi Grzegorz Pióro, Technical Development Manager w SPIE Building Solutions.

Gdzie już niedługo obowiązkowo staną ładowarki? 

Liczba stacji i punktów ładowania w Polsce rośnie z dnia na dzień (o 700 w ciągu ostatniego roku) dzięki zaangażowaniu m.in. wielu komercyjnych firm, np. producentów i dystrybutorów prądu, oraz dzięki branży motoryzacyjnej. Do tego w coraz większym stopniu dochodzą zarządzający nieruchomościami. Ci, którzy do tej pory ignorowali elektromobilność, będą musieli zmienić podejście, bo nakłonią ich do tego przepisy unijne wprowadzone przez dyrektywę. Dotyczy to przede wszystkim deweloperów komercyjnych i mieszkaniowych, właścicieli parków biurowych i zarządzających budynkami komercyjnymi.

- Wyposażanie w stacje ładowania miejsc postojowych przy budynkach biurowych to dobra koncepcja, bo te samochody i tak parkują tam wiele godzin, więc nie będą blokowały przestrzeni. Już teraz punkty ładowania montujemy w różnego typu obiektach np. w garażach i parkingach biurowców, przy instytucjach publicznych, w miejskich przedsiębiorstwach komunikacji, przy parkach technologicznych czy sklepach motoryzacyjnych. Przy boomie na elektromobilność niezmiernie ważne jest, aby nie dopuścić do chaosu i stawiania stacji przez przypadkowe firmy bez know how i doświadczenia. Odpowiednio zaprojektowany i zrealizowany musi być był cały łańcuch związany z montażem stacji ładowania: od analizy potrzeb (zapotrzebowanie na moc, liczba stanowisk) i projektu instalacji elektrycznej, przez jej zbudowanie, nawet z rozdzielnią czy transformatorem średniego napięcia, jeśli jest taka konieczność, po zakup odpowiedniej ładowarki, jej instalację i spięcie z aplikacją do rozliczeń – dodaje Grzegorz Pióro, ekspert SPIE Building Solutions.

Technologia umożliwiająca dopasowanie do potrzeb i obiektów różnego typu jest już w Polsce dostępna i stosunkowo tania. Najbardziej funkcjonalne są tzw. ładowarki triple charger, 3w1. Takie punkty spełniają przyjęte w Europie standardy i umożliwiają zarówno szybkie ładowanie prądem stałym, jak i zmiennym. To praktyczne rozwiązanie – szczególnie na obszarze prywatno-publicznym, który jest użytkowany przez najróżniejsze modele e-samochodów.

Zobacz także: Taki jest Opel Corsa szóstej generacji.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • To jest takie PiSiorskie (gość)

    PiSmaki test motoru obnażył bezsensowność samochodów elektrycznych .

  • R-n (gość)

    Samochody elektryczne, to ślepa uliczka jak pagery.

  • Trimix (gość)

    Jak to jest bum na elektryki to co może oznaczac stagnacja? Sprzedaż na poziomie 10 sztuk rocznie. Sąsiad kupił BMW elektryczne i mówi, że nawet do jazdy w mieście to się średnio nadaje. Codziennie ląduje auto w nocy aby mieć możliwość poruszania się w ciągu dnia, w ciągu dnia jak tylko jest możliwość to auto doładowuje. Upierdliwość do granic możliwości.

  • Węgiel (gość)

    Elektryfikacji motoryzacji. Bełchatów mów TAK!!!

  • Piotr (gość)

    Elektryk to zawracanie głowy na chwilę obecną. To taka zabawka która się udzieliła nielicznym. Samochód musi być gotowy do jazdy zawsze !!! Nie będę myślał czy mi wystarczy energii żeby gdzieś dojechać. Potem gdzieś to ładować parę godzin. Ha ha śmiechu warte. Jak będzie akumulator który naładuję w 15 minut to kupię żonie żeby jezdziła do sklepu. Z ekologią też nie ma nic wspólnego. Na to mówią rura wydechowa za miastem. Tyle w temacie.

  • Wojtek (gość)

    Bardzo dobrze! Im więcej ładowarek, tym łatwiej się jeździ, a i baterie można montować mniejsze i tańsze.

  • Olo (gość)

    Kto płaci za takie ładowanie?

  • Tomek (gość)

    Niepraktyczna zabawka dla bogatych, małe auto elektryczne 120 tys pln, bateria codziennie ładowana, zasieg optymistycznie 100 km (pesymistyczną wersje miłosiernie pomine). Bez sensu. Ślepy zaułek motoryzacji. Za 10 lat okaże sie, że nie mają co zrobic z tysiącami tych zabawek.

  • Pst (gość)

    Wydaje się super, w każdym nowym miejscu będzie ładowarka, która zostanie podłączona do sieci energetycznej. Dlaczego do sieci energetycznej a nie do fotowoltaiczne paneli? Bo te panele są po prostu za mało wydajne (w mieście nie można zainstalować dużej ilości). Teraz załóżmy że większość z tych ładowarek połączymy do sieci energetycznej, do tej samej podobno przestarzałej, podatnej na awarie i blackout . Latem PSE ogłosi 20 stopień zasilania i ..... wszystkie auta staną. Żadne biuro, czy zakład nie odda swojej energii dla ładowarek pobierających kilkadziesiąt lub kilkaset kW aby móc naładować auta. Więc latem będziemy mieli setki aut pozostawionych na parkingach lub poboczach i Ludzi pozostawionych samych sobie. Czekam, aż ktoś wymyśli duży powerbank dla np.Tesli Tylko jak go naładować (agregat diesla:D ) i przewieźć? (Konno?).

  • Pst (gość)

    Nie możemy polegać tylko na energii z kabla energetycznego. To jest po prostu niebezpieczne!!!!! Musi być dywersyfikacja. Według mnie jedyna czystą alternatywną formą energii dla aut to ogniwa wodorowe.

  • V12 fan (gość)

    I jak Windows na telefonie Niby fajny kolorowy Ale całego nie zajechał

  • V12 fan (gość)

    Czysta to jest wódka i proponuje opracowanie silnika na czysty etanol

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości