Wszystko
o samochodach

Przepisy / Aktualności

Samochód elektryczny. Rząd planuje dopłaty - jest jednak haczyk

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. Pixabay.com Dopłaty do zakupu pojazdów elektrycznych dla osób fizycznych, które przewiduje projekt rozporządzenia Ministra Energii, to pozorne wsparcie elektromobilności. Nie przełoży się na wzrost liczby zeroemisyjnych samochodów w kraju – uważa Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA).

Do konsultacji publicznych trafił projekt rozporządzenia Ministra Energii w sprawie szczegółowych warunków udzielania oraz rozliczania wsparcia udzielonego osobom fizycznym nieprowadzącym działalności gospodarczej. Wejście rozporządzenia w życie umożliwi rozpoczęcie udzielania wsparcia na zakup pojazdów elektrycznych przysłowiowemu Kowalskiemu.

Projektowane rozporządzenie stanowi wykonanie upoważnienia zawartego w ustawie o biokomponentach i biopaliwach ciekłych, zgodnie z którym minister energii w porozumieniu z ministrem finansów określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowe warunki udzielania i rozliczania wsparcia osobom fizycznym nieprowadzącym działalności gospodarczej, w tym wysokość wsparcia, biorąc pod uwagę sytuacje finansową Funduszu Niskoemisyjnego Transportu oraz rozwój rynku pojazdów elektrycznych.

Na podstawie projektu rozporządzenia, w przypadku pojazdu elektrycznego maksymalna wysokość wsparcia dla osoby nieprowadzącej działalności gospodarczej w jednym naborze wynosi 30% ceny nabycia, nie więcej niż 37 500 zł. Wsparcie może być udzielone, jeśli cena nabycia takiego pojazdu nie przekracza 125 000 zł.

Zobacz także: Manualne skrzynie biegów. Typowe usterki

- Należy podkreślić, że mówimy o kwocie 125 tysięcy brutto. Zdecydowana większość modeli całkowicie elektrycznych oferowana na polskim i europejskim rynku jest po prostu droższa. Żaden model z listy TOP10, czyli najlepiej sprzedających się modeli EV w Polsce, nie mieści się w limicie resortu energii - mówi Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA. - W konsekwencji, wsparcie będzie przyznawane wyłącznie kilku najmniejszym i najtańszym modelom. Wykluczone z niego zostaną najpopularniejsze samochody zeroemisyjne, kupowane ze wsparciem w innych krajach europejskich.

Według największej organizacji branżowej w kraju, gdy rozporządzenie wejdzie w życie, a dysponowanie środków z FNT ostatecznie się rozpocznie, nie należy oczekiwać przełomowych zmian na polskim rynku pojazdów elektrycznych.

- Na tym etapie rozwoju rynku niezbędne jest podwyższenia kwot ujętych w projekcie rozporządzenia. W przeciwnym razie sprzedaż samochodów zeroemisyjnych będzie się utrzymywać na podobnie niskim poziomie, jak do tej pory. Administracja ma wiele narzędzi i możliwości w tym zakresie. Może na przykład założyć regresywność i obniżać próg wraz z rozwojem rynku i spadkiem cen EV - dodaje Maciej Mazur z PSPA.

Jak podaje PSPA, w lutym br. organizacja weryfikowała rządowe plany w zakresie rozwoju rynku pojazdów elektrycznych. W raporcie „Polish EV Outlook”, przy założeniu optymalnego wykorzystania środków z FNT, prognozowano wzrost liczby „elektryków” w 2025 r. do 300 tys. pojazdów z 6 tys. obecnie.

- Przy tak przygotowanych regulacjach, spadamy do scenariusza 60 tys. pojazdów elektrycznych w Polsce w 2025 r. Tak elektromobilności, nawet przy najlepszych chęciach, nie zbudujemy - dodaje Maciej Mazur z PSPA.

Na podstawie projektu rozporządzenia, wyznaczono także wysokość wsparcia zakupu pojazdu wodorowego - 30% ceny nabycia, jednak nie więcej niż 90 000 zł.  Wsparcie może być udzielone, jeśli cena nabycia FCEV nie przekracza 300 000 zł.

Wsparcie dla osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej udzielane będzie na wniosek, w trybie ciągłym do momentu wyczerpania alokacji przewidzianej dla tego działania na dany rok. Procedura nie obejmuje konkursu, co w założeniach ministerstwa zwiększy dostępność pojazdów elektrycznych i wodorowych.

Zobacz także: Testujemy Volkswagena Polo

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Michał (gość)

    Teraz znajdziesz tanie ubezpieczenie w telefonie to proste i szybkie w aplikacji Kupdirect z Google Play skanujesz tylko kod z dowodu rejestracyjnego, bez wpisywania danych i w 5 sek masz porównanie składek a w 40 sek polisę na mailu. https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.kupdirect.app

  • lemi (gość)

    Zupełnie bezsensu jak chce się kupić droższe auto. Ja to w leasing rav4 hybrid wziąłem, ma 218 KM i na trasy się nadaje tak samo jak na miejskie drogi. A te małe elektryki tylko w mieście by się sprawdziły.

  • Bagno (gość)

    Hahaha xd B-)

  • (gość)

    1) Jaka "zeroemisyjność"? Etergia elektryczna to na zielonych drzewach rośnie? 2) Dofinansowania? Zabrać tym, którzy coś robią i rozdać tym, którym nie bardzo się chce robić :/ Taka polityka pis 3) Produkt musi sam się bronić, a nie być "dotowany". Szczególnie, że wymiana starych aut na nowe, tylko dlatego, że są nowe wcale nie służy środowisku w ujęciu globalnym.

  • prawda jest bolesna (gość)

    Tych ".. zeroemisyjnych samochodów " nie da się wyprodukować bez mocnoemisyjnych technologii! Ten, który myśli że to takie ekologiczne pojazdy niech pomyśli jak one zostały wyprodukowane i jak np wygląda utylizacja baterii z takich jeździdeł?!

  • pablos (gość)

    Elektryczne samochody napędzane...energią elektryczną wytwarzaną głównie z elektrowni węglowych...ot ekologia

  • celinaik (gość)

    Pół roku kupiłem hybrydę yaris, a może by tak dopłaty do tych napędów też niskoemisyjne, bardziej jak tradycyjne napędy

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości