Samochód używany. Auta sprowadzone z Niemiec, mogą pochodzić z innych krajów

Mariusz Michalak
Przekonanie, że używany samochód sprowadzony z Niemiec to dobry wybór, jest silnie zakorzenione wśród polskich kierowców. Według ekspertów AAA AUTO, aż 2/3 kupujących auta używane, wybrałoby raczej to pochodzące z Niemiec, niż z innego kraju. Tymczasem, nieuczciwi handlarze coraz częściej oszukują kupujących oferując auta z rynku niemieckiego, podczas gdy ich prawdziwe pochodzenie jest inne.

Proceder jest prosty – samochód używany został kupiony np. we Włoszech, następnie zarejestrowany w Niemczech, a dalej wysłany do Polski. Niemieckie prawo jest bardzo rygorystyczne pod względem oszustw, ale w innych krajach jest bardziej liberalne i to właśnie w nich może dochodzić np. do cofnięcia stanu licznika kilometrów przed sprzedażą auta do Niemiec, gdzie następuje jego rejestracja, legalizując tym samym jego aktualny stan.

„Nieuczciwi handlarze wiedzą, że większość kupujących uważa, że samochody używane pochodzące z Niemiec mają najlepszy wizerunek. Jeśli więc kupują samochody w krajach o gorszej reputacji, chcą podnieść wartość samochodu udając, że kupiono je w Niemczech. To „maskuje” prawdziwe pochodzenie importowanego używanego samochodu i komplikuje możliwość poznania prawdziwej jego historii. Na przykład, manipulowanie licznikiem kilometrów jest w Niemczech przestępstwem zagrożonym karą więzienia, podczas gdy w niektórych innych krajach europejskich przepisy są mniej rygorystyczne. Samochód mógł również zostać zalany we Włoszech lub we Francji, ale skoro pochodzi z Niemiec nikt by tego nie podejrzewał. Istnieje również ryzyko, że samochód był przedmiotem „karuzelowego” oszustwa VAT, co jest również jednym z powodów, dla których szybko zmienił kilka krajów rejestracji przed ostateczną sprzedażą do klienta końcowego“ – powiedziała Karolina Topolova, Dyrektor Generalna AURES Holdings, operatora międzynarodowej sieci autocentrów AAA AUTO.

Już dwa lata obowiązuje nowelizacja prawa o ruchu drogowym wycelowana w nieuczciwych handlarzy używanymi samochodami, którym za cofanie liczników grozi kara do 5 lat więzienia. Mimo wprowadzonej zmiany, w Polsce nadal jednak są oferowane używane samochody z przekręconymi licznikami. Według ekspertów AAA AUTO, nawet 80 proc. samochodów używanych, które pochodzą z importu, może mieć zaniżony przebieg.

Co roku miliony konsumentów w Unii Europejskiej podczas zakupu samochodu używanego mają do czynienia z cofniętym licznikiem kilometrów. Zgodnie z ostrożnymi szacunkami, Unia traci na tym procederze od 5,6 do 9,6 miliarda euro rocznie. Nieskomplikowana czynność i niewystarczające prawodawstwo czynią ze zmniejszania przebiegu samochodu łatwy sposób na duży zarobek. A ten sięga tysięcy euro na jedno auto. Większość państw stworzyła już swoje systemy walki z tymi oszustwami. Działają jednak tylko przy założeniu, że pojazd ciągle znajduje się w państwie pierwszej rejestracji. Standardowa praktyka to sprzedaż za granicę – właśnie wtedy najczęściej dochodzi do manipulacji historią pojazdu.

„Zakup używanego samochodu, który został przywieziony z zagranicy to poważne ryzyko, ponieważ rzadko posiada pełen komplet dokumentów świadczących o prawdziwej historii pojazdu. Zdarza się również, że takie dokumenty zostają spreparowane. Sprawdzenie na własną rękę historii sprowadzonego pojazdu jest dość trudne i nie zawsze daje stuprocentową pewność, że auto nie ma wad. – powiedziała Karolina Topolova, Dyrektor Generalna AURES Holdings, operatora międzynarodowej sieci autocentrów AAA AUTO

Zobacz także: Skoda Fabia IV generacji

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Otwarcie sezonu motocyklowego na Jasnej Górze

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na motofakty.pl Motofakty