Wszystko
o samochodach

Przepisy / Warto wiedzieć

Samochód z USA 2020. Formalności, dokumenty, opłaty

Data publikacji: Autor: Bogusław Korzeniowski

Fot. Pixabay Samochody zza oceanu to dla wielu osób obiekt westchnień i marzeń, które zamierzają wcześniej lub później zrealizować. Przygotowaliśmy zestawienie kosztów takiego przedsięwzięcia i związane z tym problemy.

Wśród grupy entuzjastów samochodów z USA są cztery kategorie ludzi:

  1. Miłośnicy klasycznych amerykańskich krążowników szos, czyli osoby interesujące się starszymi pojazdami;
  2. Miłośnicy amerykańskich modeli sportowych jak: Pontiac Trans Am, Chevy Corvette i Camaro, Dodge Viper, czy Ford Mustang;
  3. Miłośnicy amerykańskich wielkich modeli pick up jak Dodge RAM, czy Ford F Series;
  4. Miłośnicy samochodów tańszych, gdyż modele w USA są znacznie tańsze w salonach samochodowych, a wersje używane można czasami kupić „za dolara”.


O tym jak duże są różnice między USA i kontynentem europejskim, niech świadczy fakt, że ceny Forda Mustanga zaczynają się w USA od 26 600 USD (ok. 103 480 zł) za wersję z mniejszym silnikiem 2,3 EcoBoost, podczas gdy w Polsce ceny te zaczynają się od 185 000 zł.
Dokładne ceny nowych i używanych modeli w USA są np. na stronie www.cars.com i tam każdy może poszukać „oferty marzeń”.

Auta z USA. Czy zatem każdy może zakupić dla siebie wymarzony samochód?

Fot. Pixabay.com Tutaj muszę trochę ostudzić entuzjazm poszukujących idealnego, taniego samochodu. O ile bowiem wiele osób miało styczność ze sprowadzeniem samochodu z Europy Zachodniej, to w USA było znaczniej mniej osób, a załatwienie formalności z transportem kupionego auta do Polski przerosną nawet ludzi doskonale mówiących po angielsku. Po prostu nikt kto nie miał styczności z załatwieniem transportu morskiego nie wie jakie formalności należy załatwić. Lepiej zatem zlecić to firmie zajmującej się takimi sprawami. Wpisując  w google hasło „import aut z USA” otrzymamy adresy kilkunastu firm zajmujących się przywozem aut. Większość z nich jest także pośrednikami podczas aukcji samochodów i może w naszym imieniu kupić taki model.

Auta z USA. Koszty transportu

Bez względu na formę zakupu, czyli powierzenie zakupu i transportu firmie, lub samodzielny zakup i powierzenie tylko transportu, musimy liczyć się z kosztami i czasem sprowadzenia samochodu ze Stanów do Polski, zajmującym średnio od 4 do 8 tygodni.

Zobacz także: Jazda na suwak. Jak działa w praktyce?

Pierwsza opłata jest związana z przewiezieniem zakupionego pojazdu z miejsca, w którym się znajduje, do amerykańskiego portu, w którym zostanie załadowany na statek. Koszt tego etapu zależny jest głównie od odległości, jaką pokona transport drogowy przewożący zakupiony pojazd. Z reguły koszt ten wynosi od 100 do 1200 USD. Oczywiście najkorzystniej jest zakupić model, jak najbliżej portu z którego wysyłany jest ładunek. Dalsze odległości są uzasadnione tylko w przypadku wersji zabytkowych i ekskluzywnych.

Druga opłata to transport morski. W tym wypadku należy uwzględnić zakup/wynajem kontenera do którego „zapakowany” zostanie samochód i miejsce na statku-kontenerowcu, który dowiezie pojazd do Europy. Zazwyczaj koszt tego etapu to od 700 do 1400 USD i zależy od armatora na którego statku jest transport i miejsca dostarczenia (Rotterdam, Bremerhaven, Gdynia).

Trzecia opłata transportowa to przewóz samochodu z portu w Europie, gdzie dobił statek i nastąpił wyładunek, pod adres docelowy. Ponieważ większość samochodów amerykańskich posiada rozwiązania niezgodne z obowiązującymi w europejskim prawie drogowym (głównie światła), musimy opłacić przewóz pojazdu przez firmę transportową. Opłata ta to zazwyczaj koszt ok. 1000-1500 zł.

Auta z USA. Koszty celne

Fot. Pixabay.com Po wyładunku pojazdu w porcie na teren UE, auto przechodzi odprawę celną. Jeżeli jest to port Niemiec (w 90% transportów z USA są to Niemcy), opłata ta przebiega wg schematu.

Załóżmy, że importujemy do Niemiec wspomniany model Mustang, którego cena zakupu samochodu (wg umowy sprzedaży) wynosi  26 600 USD. Do tego doliczamy koszt transportu 1100 USD (przyjmujemy 100 USD opłaty drogowej i 1000 USD morskiej) i tak uzyskaną kwotę 27 700 USD zamieniamy na Euro. Wg aktualnych danych 1$=0,9EUR, mamy więc kwotę samochodu do oclenia w Europie wynoszącą 24 930 EUR. Od tego obliczane jest 10% cła, czyli 2493 EUR.

Następnie od sumy kwot wartości celnej i cła (24930 EUR i 2493 EUR czyli 27423 EUR), obliczany jest VAT. W przypadku Niemiec jest to 19%. Tym samym od kwoty 27 423 EUR płacimy 19% czyli 5210,37 Euro.

Oznacza to, że zakupiony za 26 600 USD (103 480 zł) pojazd, aby trafił do Europy kosztować będzie dodatkowo 100 USD opłaty drogowej i 1000 USD morskiej (4730zł), 2493 Euro cła ( 10 719 zł) i 5210,37 Euro podatku VAT (22 405 zł). Reasumując pojazd wjeżdżający na teren Europy kosztował będzie w sumie 141 334 zł (do obliczeń przyjęto - 1$ = 3,89 zł, 1Euro = 4,3 zł).
Niestety musimy jeszcze przewieźć pojazd do Polski (koszt ok. 1000 zł) i zapłacić pośrednikowi za usługę (od 2500 zł do 5000 zł w zależności od wartości samochodu).

Aby zarejestrować samochód w Polsce trzeba jednak jeszcze dodatkowo opłacić akcyzę wynoszącą 3,1% dla samochodów o pojemności do 2000 ccm i 18,6% dla wersji o pojemności powyżej 2000 ccm.
Ponieważ rozpatrywany model to Mustang 2,3 Ecoboost, akcyza wyniesie 5100 Euro czyli 21 930 zł.
Tym samym koszt samochodu w Polsce wyniesie ponad 165 000 zł  (koszt samochodu w porcie Europejskim + opłaty pośrednika i transport + akcyza umożliwiająca rejestrację w Polsce).

Dodatkowo do rejestracji pojazdu potrzebujemy komplet dokumentów przetłumaczonych przez tłumacza przysięgłego i dokument ze stacji diagnostycznej o dopuszczeniu do ruchu w Polsce.

Koszty stałe sprowadzenia samochodu z USA
Koszt transportu drog. w USA 100-1200 USD
Koszt transportu morskiego 700-1400 USD
Koszt transportu z portu do klienta 1000-1500 zł
Prowizja pośrednika 2500-5000 zł
Cło – liczone od sumy ceny samochodu i transportu 10% wartości
VAT – liczone od wartości celnej, czyli sumy ceny samochodu i cła 19% (Niemcy) 23% (Polska) - wartości
Akcyza od wartości celnej, czyli sumy ceny samochodu i cła 3,1 % - o poj. do 2,0 l, 18,6% - o poj. pow 2,0 l - wartości
Tłumaczenia dokumentów 300,00 zł
Przegląd techniczny 100,00 zł

Auta z USA. Tutaj zaś mamy kolejne schody

Jak rozmawiałem z diagnostami, którzy mieli styczność z samochodami sprowadzonymi z USA, wersje te wyróżniają się przede wszystkim oświetleniem i aby otrzymać dokument potwierdzający zgodność z obowiązującymi w UE normami trzeba w modelu z USA przygotować:

  • światła mijania - w USA samochody posiadają reflektory symetryczne, a w Europie światła muszą być asymetryczne, przez co lepiej doświetlone jest pobocze drogi;
  • tylne kierunkowskazy – w wielu modelach w USA są czerwone (wymagane pomarańczowe są tylko w nielicznych modelach aut z Europy i Azji);
  • światło przeciwmgielne - samochody z USA nie posiadają obowiązkowego w Polsce tylnego światła przeciwmgielnego;
  • światła pozycyjne – bardzo często w modelach z USA są żółte, a normy w Polsce określają, że mają być białe;
  • Licznik musi wskazywać prędkość w km/h (często licznik ma dwie skale).

Auta z USA. W tym miejscu warto też zauważyć kolejny problem

Fot. Pixabay.com O ile wersje z USA będące odpowiednimi samochodów europejskich można wyposażyć w oświetlenie obowiązujące w Europie, to przykładowo typowe „amerykańskie krążowniki szos” nie mają naszych odpowiedników. Tak więc nie przejdą badania na stacji diagnostycznej. W tym wypadku jedynym rozwiązaniem jest zgłosić pojazd jako zabytkowy. Kierowca, który chce zarejestrować samochód jako zabytkowy musi w pierwszej kolejności udać się do rzeczoznawcy do spraw techniki samochodowej, eksperta z dziedziny pojazdów zabytkowych – w celu uzyskania opinii o samochodzie, aby można było go uznać za zabytkowy. Z gotową opinią rzeczoznawcy udajemy się do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, który  zadecyduje, czy samochód może zostać wpisany do rejestru zabytków. Dopiero po załatwieniu tych formalności samochód musi przejść szczegółowe badanie techniczne w okręgowej stacji kontroli pojazdów.

Auta z USA. A wersje tańsze?

Podczas prezentacji zestawienia kosztów przyjęto obliczenia dla samochodu nowego i z dużą pojemnością skokową, co zwiększyło koszty w Polsce. Patrząc jednak na model Saab 93 2,0t z roku 2008, który kosztuje 4900 USD, koszty wyniosłyby wg tych samych zestawień znacznie mniej.

Zakupiony za 4900 USD (18 620 zł) pojazd, aby trafił do Europy kosztować będzie dodatkowo 100 USD opłaty drogowej i 1000 USD morskiej (4730zł), 540 Euro cła (2322 zł) i 1128 Euro podatku VAT (4 850 zł). Reasumując, pojazd wjeżdżający do Europy kosztował będzie w sumie 30 522 zł (do obliczeń przyjęto - 1$ = 3,89 zł, 1Euro = 4,3 zł).
Musimy jeszcze przewieźć pojazd do Polski (koszt ok 1000 zł) i zapłacić pośrednikowi za usługę (od 2500 zł do 5000 zł w zależności od wartości samochodu).
Aby zarejestrować samochód w Polsce trzeba jeszcze opłacić akcyzę wynoszącą 3,1% czyli 151 Euro (692 zł).
Tak więc kupiony za 4900 USD pojazd (18 620 zł), wyniesie w Polsce ok. 34 000 zł.

Auta z USA. Na koniec zwracamy uwagę na kilka dodatkowych aspektów aut z USA:

  • Przebieg jest mierzony i wskazywany w milach (1 mila =1,609 km);
  • Temperatura jest wskazywana w stopniach Fahrenheita;
  • Odbiorniki radiowe w samochodach z USA nie odbierają naszych fal (Radio samochodowe przywiezione z USA przy szukaniu programu przeskakuje co 0,2 Mhz np. 99,1-99,3 99,5/ Gdy stacja pracuje na 96, po dostrojeniu radio źle odbiera i zniekształca);
  • Układ hamulcowy nie zapewnia  skuteczności jak w modelach kierowanych na rynek europejski, nawet w analogicznie oznaczonym w Europie modelu jest słabszy;
  • Zawieszenie ma inną konfigurację, co odczuwamy jako „komfortowe bujanie” nawet w analogicznie oznaczonym w Europie modelu;
  • Zazwyczaj materiały użyte do wykończenia wnętrza są gorszej jakości niż w identycznym pojeździe skierowanym na rynki Europy.

Fakt, że jest różnica między samochodami w Europie i USA doskonale obrazuje marka JEEP, której samochody po zaangażowaniu koncernu FIAT z prostego opakowania podzespołów w tandetnie wykończoną karoserię, przekształciły się w modele, które odpowiadają gustom klientów ze Starego Kontynentu (model Compass).

Auta z USA. Czy zatem opłaca się import z USA?

Odpowiedź jest bardzo prosta: dla miłośników stylu amerykańskich muscle car, krążowników szos i  ogromnych pick up'ów jest to jedyna alternatywa zdobycia wymarzonego modelu. Dla szukających tanich modeli popularnych, a także wersji Premium, zakup i związane z tym modyfikacje w Polsce muszą wynosić znacznie mniej niż wersje dostępne w Europie.

Zobacz także: To musisz wiedzieć o akumulatorze

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Jan (gość)

    Auta z usa sa tandetnie wykonczone??większej bzdury nie czytałem. Tak bogatych wersji i jakości wykonczenia wnętrz na europe sie nie wypuszcza ,to wlasnie w europie sa ubogi wyposażone auta cos się autorowi pomyliło to dlatego ludzie sprowadzaja auta ze stanów.

  • Zenek (gość)

    Idiota pisał ten artykuł. Wersje amerykańskie marek europejskich jak bmw,mb, audi są ZAWSZE lepiej zrobione na rynek amerykanski. Dlaczego ? amerykaniec, który płaci za taką markę nie kupuje go dla znaczka jak robi to kowalski w mercedesie. Te samochody to przeważnie full opcje. do tego normy bezpieczeństwa usa są wyższe i samochody mają czasami kilka systemów wiecej niż odpowiedniki z EU. Kolejna sprawa, konserwacja podwozia...jak ktos widział i miał szanse porównać to wie o czym mówię. Nawet marki jak Ford np model Mondeo- Fusion w USA . Nie znajdziesz takiego wyposażenia w żadnym europejskim modelu jak masz ze stanów. A już pisanie przez autora głupot że amerykańskie wersje mają słabsze hamulce jest szczytem jego niewiedzy.

  • kaminiak (gość)

    Z usa większość to powypadkowa i to jest minus amerykańców, dlatego ja wolałem krajowe korando niż ściągać coś niepewnego

  • Marek (gość)

    Prawda co piszą poprzednicy. Wariat jakiś co to pisał albo miał zlecenie od Mirka co handluje vw z rajchu. Samochod z usa wychodzi zawsze polowe taniej niz z europy. poza tym wiesz co kupujesz - w sensie jak wyglądało- zanim go handlarz wypucował. w usa nie ma kręcenia licznikiem, nie ma 10kg kitu na samochodzie. Zanim kupisz sprawdzasz historię i ta historia jest prawdziwa. Głupek robi wyliczenie na jakimś Sabie z 2008 :D . Kto to kupuje ? Z usa kupuje się furki 2-3 letnie. Mało tego, samochody czesto mają honorowaną gwarancje w polskim aso. ( jesli jej nie utraciły po kraksie w usa)

  • Marek (gość)

    Jest powypadkowa - i co z tego ? wiesz jaki byl wypadek , widzisz zanim kupiłeś. Naprawiasz zgodnie ze sztuką, a nie u Mietka, i masz znowy dobry samochód. Złej reklamy narobili swego czasu handlarze co z 2 samochodow robili jeden. Ale do tego masz Carfax zeby sprawdzić. wpisuszej vin w googla i sprawdzasz. A co sprawdzisz w samochodzie z niemiec czy holandii ? Krajowe kolego kaminiak to co innego. To szanuję i pochwalam. ale dla kogoś ktos chce przyoszczędzić to tylko auto z usa.

  • dyzio (gość)

    Pan redaktor nie bardzo zna się na temacie. pomijam to, że pisze, że stawka frachtu morskiego zależy od armatora do którego należy statek. Stawka zależy od ceny jaką spedytor wynegocjował i sprzedał klientowi. Ponadto chciałbym wiedzieć, jak Pan redaktor widzi, płacenie niemieckiego podatku VAT przez polskiego klienta - przecież polscy podatnicy nie są płatnikami niemieckich podatków. Wyjaśniam Panu redaktorowi, że przy odprawie fiskalnej płaci się wyłącznie cło do niemieckiego UC natomiast akcyzę i VAT płaci się do polskiego US. jeśli zaś chodzi o samochody nowe z USA to na stronach producentów podane są ceny netto do których trzeba dopiero dodać podatki lokalne (różne stany mają różne podatki). Kupując nowy samochód trzeba te podatki zapłacić a po wysyłce auta można się ubiegać o ich zwrot. Jeśli dodać to tego cło, akcyzę i VAT to nowe samochody wcale nie są tańsze niż w Europie. Sugeruję by najpierw nauczyć się trochę a później brać się za pisanie artykułów.

  • manimal (gość)

    Dwa auta ze stanów sprowadziłem. Dwa razy zadowolony. Niskie przebiegi , jawna historia, fajne silniki . Nie ma co się bać kupować juz zarejestrowanych tylko należy dobrze sprawdzić po Vin historię jak wyglądał przed naprawą.

  • Sławek (gość)

    Eksperci..., szczególnie dwóch pierwszych, autor artykułu ma 100% rację co do jakości, hamulców itd.

  • kkk (gość)

    Jak koledzy napisali totalne bzdury, tak o wyposażeniu jak i o płatnościach, po pierwsze kupując rozbitka, mamy całą dokumentację, można zamówić eksperta w USA który sprawdzi auto, poza tym na aukcjach są całe auta, tzn bezwypadkowe, po kradzieży, porysowane, z uszkodzeniem mechanicznym, czy też np po gradobiciu, sam od lat kupuję auta ze stanów i zawsze szukam, albo mało rozbitego, bez wystrzelonych poduszek, lub jak ostatnio po gradzie. I jeszcze jedno, kupując auto z Polski czy też zachodniej granicy, nigdy tak na prawdę nie mamy 100% pewności że auto nie było bite, z za oceanu mamy pełny wgląd w historię, wystarczy zakupić Carfax albo inny podobny, o cenach się nie rozpisuję, każdy kto sprowadził wie że to opłacalna sprawa.

  • krakson (gość)

    Wyposażenie w autach amerykańskich jest zwykle bogatsze niż w europejskich, natomiast jakość wykończenia wnętrza zwykle dużo słabsza. Użyłem słowa zwykle, bo są wyjątki. Piszę o autach i markach amerykańskich, a nie markach europejskich przeznaczonych na rynek amerykański. Są też modele, które poza różnicami wynikającymi z przepisów są identyczne. No i jest jeszcze jedna rzecz, dla której warto rozważyć sprowadzenie auta z USA. Niedostępne w EU wersje silnikowe w nowych samochodach, np. Subaru Forester lub Outback w wersjach XT.

  • krakson (gość)

    Czy ktoś wie jak jest z rejestracją takiego samochodu?

  • MICHAŁ (gość)

    Jak to są takie okazje te amerykańskie rozbite auta, to dlaczego oni ich nie chcą w Ameryce. Może po naprawie w Polsce powinny być powrotem wysyłane do USA. Nie piszczcie, że koszty naprawy wysokie. A w Polsce dobra profesjonalna naprawa jest tania? Te samochody sa mocno rozbite, te które są słabo raczej naprawiają i zostawiają. Zresztą te lekko rozbite mają już wysoką cenę i doliczają koszty naprawy i transportu raczej się to nie opłaca. Oni ich nie chcą nie tylko ze względu na wysokie koszty naprawy, ale ze względów bezpieczeństwa. Po prostu uznają, że tak poważnie uszkodzony samochód nie będzie już spełniał swojej roli. Wystarczy zobaczyć na youtube jak rozbite sa te auta: poduszki, kurtyny wystrzelone, koło urwane, a wiec wahacze, półoś, maglownica do wymiany, czasem podłużnica zgnieciona. Oczywiście że wszystko da si e naprawić, ale jak to auto będzie jeździć nie wiadomo. Ale Polak kupi bo w sumie wyszło taniej

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości