Wszystko
o samochodach

Porady / Samochód zimą

Samochód zimą. Mechanicy obalają szkodliwe, zimowe mity

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. Pixabay.com Przed wyruszeniem w trasę lepiej rozgrzać silnik, zamiast płynu do spryskiwaczy użyć spirytusu, a zmieniając ogumienie lepsze założyć na oś napędową. To tylko kilka oryginalnych pomysłów na „zadbanie” o samochód zimą. Czy są to metody skuteczne? Mechanicy ProfiAuto Serwis zweryfikowali najpopularniejsze zimowe mity krążące wśród kierowców.

Mit 1 – Rozgrzewanie silnika przed jazdą

Wielu kierowców wciąż uważa, że zimą, przed rozpoczęciem jazdy, powinni odpowiednio rozgrzać silnik. Uruchamiają więc samochód i czekają od kilku do kilkunastu minut nim ruszą w trasę. W tym czasie odśnieżają pojazd czy skrobią szyby. Jak się okazuje, rozgrzewanie silnika nie ma absolutnie żadnego uzasadnienia technicznego. Z prawnego punktu widzenia może natomiast skutkować mandatem. Zgodnie z art. 60 ust. 2 pkt 2 kodeksu drogowego włączony silnik to „uciążliwość związana z nadmierną emisją spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem” i nawet 300 zł kary.

– Rozgrzewanie silnika przed jazdą to jeden z najpowszechniejszych mitów wśród kierowców. Taka praktyka jest bezzasadna. Tego się po prostu nie robi, nawet w starszych samochodach. Niektórzy tłumaczą rozgrzewanie koniecznością uzyskania optymalnej temperatury oleju, aby silnik lepiej pracował. Nie tędy droga. Odpowiednią temperaturę uzyskamy szybciej w trakcie jazdy niż podczas postoju i pracy silnika na niskich obrotach, choć przy siarczystym mrozie warto odczekać te kilkanaście sekund przed ruszeniem zanim olej rozprowadzi się po magistrali olejowej – mówi Adam Lehnort, ekspert ProfiAuto.

Zobacz także: Czy nowe samochody są bezpieczne?

Mit 2 – Klimatyzacja tylko podczas upałów

Kolejnym błędnym przekonaniem, wciąż popularnym wśród niektórych kierowców, jest zapominanie o klimatyzacji w miesiącach zimowych. Tymczasem, dla prawidłowego funkcjonowania całego układu, klimatyzacja musi być uruchamiana także zimą. Powinno się to robić co najmniej kilka razy w miesiącu, na kilkanaście minut. Klimatyzacja w miesiącach zimowych pozwala osuszyć powietrze, dzięki czemu m.in. szyby mniej parują, co przekłada się na komfort i bezpieczeństwo jazdy. Dodatkowo, w układzie wraz z czynnikiem chłodzącym krąży olej, który smaruje układ i posiada właściwości konserwujące oraz uszczelniające.

Natomiast jeśli przez kilka miesięcy klimatyzacja nie będzie używana, to może na wiosnę już nie zadziałać, ponieważ z powodu braku smarowania uszkodzeniu ulegnie kompresor. Mechanicy ProfiAuto Serwis szacują, że nawet co 5 samochód trafiający do ich warsztatów po zimie wymaga interwencji w tym zakresie.

Mit 3 – Zimówki w lepszym stanie zakładamy na przednie koła

Stan opon zimowych, szczególnie w samochodach z przednim napędem, ma bardzo duże znaczenie. Jakość ogumienia wpływa zarówno na trakcję, jak i drogę hamowania. Dlatego wielu kierowców jeżdżących samochodami z napędem na przednią oś decyduje się założyć opony w lepszym stanie właśnie na przednie koła. Z kolei niektórzy specjaliści z branży oponiarskiej twierdzą, że bezpieczniejszym wyborem jest założenie lepszej pary opon na tylne koła. Według nich łatwiej jest opanować podsterowność, czyli utratę przyczepności przedniej osi, niż nagłą nadsterowność.
Większość pojazdów na naszych droga posiada przednią oś napędową, która wykonuje większą pracę niż tylna, dlatego kierowcy wychodzą z założenia, że na niej też powinny znajdować się lepsze opony. Takie rozwiązanie sprawdza się tylko podczas hamowania i ruszania. Dobre ogumienie na tylnych kołach ustabilizuje prowadzenie w zakrętach i ograniczy utratę kontroli nad tylną osią, nad którą kierowca nie ma bezpośredniej kontroli w kole kierowniczym. Takie rozwiązanie jest bezpieczniejsze, ponieważ unikamy trudnej do opanowania nadsterowności.

– Jeśli mamy na coś zwrócić uwagę, to najlepiej na to, aby zarówno przednie, jak i tylne opony były w takim samym, dobrym stanie. Dlatego co roku należy rotować opony przód – tył. W przypadku kiedy jeździmy już któryś sezon na zimówkach, warto też sprawdzić stan bieżnika oraz datę produkcji opony, aby mieć pewność, że w sytuacjach nagłych unikniemy niekontrolowanych poślizgów, a na światłach nie będą nam się koła kręcić w miejscu – tłumaczy Adam Lehnort, ekspert ProfiAuto.

Mit 4 – Paliwowy koktajl, czyli odrobina benzyny w baku diesla

Kolejny mit, który związany jest ze starszymi samochodami. Było to rozwiązanie stosowane przez kierowców, aby olej napędowy nie zamarzał. O ile takie działanie mogło się sprawdzić w starych autach, których układy były w stanie poradzić sobie z przefiltrowaniem takiego koktajlu, to dziś absolutnie nie powinno się tego robić. Nowoczesne silniki wysokoprężne wyposażone są w układy Common Rail lub pompowtryskiwacze i nawet najmniejsza ilość benzyny może być dla nich bardzo szkodliwa. Mechanicy ProfiAuto Serwis przestrzegają, że może to skutkować trwałym uszkodzeniem silnika, ewentualna regeneracja będzie bardzo droga, a w skrajnych przypadkach konieczna będzie wymiana motoru na nowy. Już od listopada na stacjach paliw letni olej napędowy zastępowany jest zimowym i nie ma potrzeby dolewania dodatkowo benzyny. Niemniej należy tankowa
 samochody na dużych, sprawdzonych stacjach. Małe, na uboczach mogą nie zapewniać dostatecznej jakości paliwa z uwagi na jego małą rotację.

Mit 5 – Spirytus albo denaturat zamiast płynu do spryskiwaczy

To kolejny przykład „dawnych” przyzwyczajeń wciąż funkcjonujących wśród niektórych kierowców. Spirytus zdecydowanie nie jest dobrym rozwiązaniem – szybko paruje i wytrąca się z niego woda. Spryskiwanie spirytusem przedniej szyby podczas jazdy może skończyć się zamarzniętymi smugami ograniczającymi widoczność, co jest bardzo niebezpieczne i potencjalnie grozi nawet wypadkiem.

– Domowych receptur na płyny do spryskiwaczy nie brakuje, szczególnie dużo można ich znaleźć na forach internetowych. Są np. kierowcy korzystający z denaturatu rozcieńczonego z octem. Nie polecam takiego rozwiązania, ta mikstura także może pozostawiać ogromne smugi i ograniczać widoczność. Nie wiemy także, jak „domowy płyn” zachowa się w kontakcie z naszą karoserią i czy jest obojętny dla podzespołów gumowych samochodu. Najlepiej w ogóle nie eksperymentować z płynami do spryskiwaczy – czy to zimowymi, czy letnimi. Jeśli chcemy oszczędzić kilka złotych, zawsze możemy wybrać tańszy płyn – podsumowuje Adam Lehnort.

Zobacz także: Kia Stonic w naszym teście

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • joe brody (gość)

    Mit 1 - wyważacie otwarte drzwi. Każdy to wie, zaś stojące i grzejące się auta to całkiem inny temat - po prostu każdy, kto ma przed sobą drapanie szyb, woli najpierw odpalić silnik i przystąpić do czynności, zaś po ich oczyszczeniu wsiąść do nieco już podgrzanego wnętrza. Zwłaszcza jeśli nie ma pewności, czy samochód na mrozie nie zastrajkuje. Często zresztą jest to jedyna skuteczna metoda, bo podczas drapania szyb od środka para wodna z oddechu kierowcy natychmiast zamarza na już oczyszczonych powierzchniach, niwecząc efekty jego pracy...

  • jf (gość)

    Mit 1. Super treść. Tylko uzasadnienie techniczne kompletnie debilne, oprócz przepisu drogowego.

  • Zeb (gość)

    Mit 4: Olej napędowy, jeśli wlejemy do baku letniego nie zamarza, ale wytrąca się z niego parafina. Czasem w duże mrozy nawet z zimowego może się wytrącić. Skutkuje to zapchaniem filtra, a czasem całego układu paliwowego. Problem może być rozwiązany wstawieniem auta do ogrzewanego garażu. A dolewanie benzyny wg starego przepisu miało na celu rozpuszczenie parafiny. Benzyny nigdy nie dolewałem, ale są dedykowane płyny dolewane do oleju napędowego i własnie takie płyny polecam (dostępne na stacjach paliw). Jeździłem Mondeo TDDI przez 7 tak i NIGDY w zimę nie miałem problemu (parkowanie pod chmurką).

  • mori (gość)

    mit 1. Wasza odpowiedz to mit. Dlaczego. Ponieważ po pierwsze odmrażacz lepiej zadziała, a po wtóre wchodzimy do rozgrzanego samochodu. A rozgrzany samochód to bezpieczeństwo, gdyż kierowca nie trzęsie się z zimna, a szyby mu nie parują więc jedzie bezpiecznie. Ty nie chodzi tyle o samochód co o komfort termiczny dla kierowcy. Owszem można jechać w swetrze, kurtce, rękawicach, czapce, bobie czy w czym tam chcecie. Ale wszystko to powoduje, że mamy ograniczone ruchy. Także dla bezpieczeństwa swojego i innych oraz dla własnego komfortu nie przekonacie mnie. Rozgrzewam i będę rozgrzewał. Oczywiście nie do 90 stopni bo to głupota. ale chwilę, zanim odśnieżę na pewno - chociaż ostatnio raczej się tego nie robi :). Co do mandatu. Nie no jasne. Durny przepis i tyle. Mit 2, zgadzam się u mnie klima chodzi cały czas, Mit 3 opony kupuje się nowe, a nie jakieś używki czy po recyklingowe lub inne nalewajki Mit 4 jedynie bp 98 Mit 5 Polacy to raczej spirytusu w ten sposób nie marnują

  • Arek (gość)

    Mit 1 samochód odpalamy i odpalaliśmy kiedyś nie po to aby rozgrzać silnik tylko nagrzać wnętrze samochodu i dzięki temu łatwiej oczyścić szyby z lodu. Mit 3 jest prawdą dla nieumiejących jeździć starych emerytów co dają gazu na maksa i się ślizgają jakby założyli lepsze opony na tył to co by im to dało nic po pierwsze nie ruszyli by z miejsca, a po drugie te parę metrów co oni jeżdżą i z prędkością pieszego to opony lepsze na tyle by nic im nie dały. Mit 5 jest po części prawdą niestety płyny zimowe do spryskiwaczy są niejednokrotnie po prostu do dupy i zamarzają dlatego dodanie niewielkiej ilości spirytusu czy denaturatu pomaga na oszukany płyn do spryskiwaczy.

  • Gutek (gość)

    Odpalam silniczek , włączam klimatyzację na rozmrażanie i nadmuch ma maksa , włączam ogrzewanie tylnej szyby i lusterek , pryskam szyby odmrażaczem i chowam się do auta . Nawet przy - 15 , po ok. 3 minutach wystarczy uruchomić wycieraczki i można jechać . Opony zimowe : zawsze nowe , płyn do spryskiwaczy - nigdy mi nie zamarzł (zawsze pilnuję aby zmienić z letniego przed mrozami) . Paliwo : zimą zawsze zimowe , nigdy nie stosowałem żadnych dodatków , dolewanie benzyny do ON było dobre dla starych , wolnossących diesli . Przy wtrysku bezpośrednim nie wolno używać biodiesla (pytałem o to serwis citroena) ani żadnych dodatków . Przy dieslu : olej tylko z półki premium , paliwo niekoniecznie , wystarczy markowa stacja paliwowa . Informacje przydatne , dla mało doświadczonych 8-)

  • Tom (gość)

    Za smrodzenie samochodami na parkingach kary powinny być zdecydowanie większe. Miałem taki przypadek jak facet 20 minut grzał samochód i czekał jak jego paniusia łaskawie zejdzie na parking. Dlaczego przez czyjąś głupotę mam się truć ?

  • Piotr (gość)

    Mam skrobać szyby nie uruchamiając silnika, a niby jak mam włączyć nawiewy na szybę żeby szron czy lód szybciej odtajał? Może powinienem wziąć z domu długi kabel i suszarkę do włosów. A co do mandatów i punktów karnych to mamy nowy reżim.

  • Darek (gość)

    Widzę, że kilku przedmówców zakłada zawsze nowe opony. I tak co roku?

  • drajwer (gość)

    Joe brody zapoznaj się z Art.60 ust.2 puk.2 mandat karny do 500 zl. za zanieczyszczanie środowiska .Rozgrzewanie silnika samochodu powoduje uszkodzenia elementów samochodu po uruchomieniu samochodu należy pomału ruszyć nie przeciągając silnika na wysokich obrotach,po ruszeniu wszystkie elementy pojazdu rozgrzewają rozgrzewają się równomiernie. To znaczy silnik, skrzynia biegów , łożyska kół . i tak eksploatowane auto robi wiele większe przebiegi ,jak rozgrzewane na postoju ponieważ silnik zimny nie ma takiego smarowania cylindrów filtra olejowego . To tak jakby sportowiec przyszedł na trening i nie robił rozgrzewki tylko przystąpił do natychmiastowego treningu i kontuzja gotowa ,paniali ili niet ???

  • Edi (gość)

    Mit 5. Przecież w samolotach używa się do spryskiwania szyb czysty spirytus bo jest najlepszy. A Wy piszecie, że jest zły? To właśnie spirytus nie zostawia smug ponieważ szybko odparowuje.

  • Klod (gość)

    Ale bzdury. Olej im zamarza. To pisali mechanicy???

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości