Wszystko
o samochodach

Przepisy / Aktualności

Samochody ciężarowe w przyszłym roku

Data publikacji: Autor: Jacek Klein

 Wielką niewiadomą jest to czy w przyszłym roku znikną "ciężarowe" samochody osobowe. A jeżdżą takowe obecnie po naszych drogach. Zaopatrzone są w słynne kratki.

Kratki montowane są nie tylko we fiatach seicento ale także w mercedesach, volvo czy toyotach. Nie tylko kombi, ale też w modelach klasy sedan. Wszystko dlatego, że firma użytkująca taki samochód osiąga spore korzyści podatkowe.

Krata zamontowana w fiatach seicento,
matizach, czy nawet mercedesach, volvo,
toyotach, to dla firmy użytkującej taki
samochód spore korzyści podatkowe.
Fot. Przemysław Świderski

Auta te są tańsze nie tylko o 22 proc. VAT przy zakupie, lecz także w eksploatacji. Firma Samar monitorująca rynek motoryzacyjny szacuje, że w ubiegłym roku sprzedano w Polsce 81 tys. aut z kratką przy łącznej sprzedaży dla firm wynoszącej około 105 tys. pojazdów. Prognozy na ten rok mówią, że liczba aut z kratką może sięgnąć nawet 100 tys. sztuk przy łącznych zakupach dla firm w granicach 125-130 tys. pojazdów.

Blacha za kratkę
W styczniu przyszłego roku kratki z limuzyn mogą zniknąć. Pojawiły się bowiem informacje, że planowane są zmiany w przepisach homologacyjnych. Skończyć ma się rejestrowanie aut osobowych jako ciężarowe.

- Po pierwsze to jest tylko projekt zatem nie wiadomo czy on wejdzie w życie - mówi Maciej Bogusławski, gdański przedstawiciel firmy Fidis Leasing Polska sp. z o.o. - Propozycje w nim zawarte uściślają definicję samochodu ciężarowego. Miałyby nimi być tylko auta jednobryłowe. Z kategorii tej mają wypaść wszystkie sedany i wszystkie kombi.

Co by się zmieniło gdyby projekt wszedł w życie. W zdecydowanej większości przypadków zniknęłyby osławione kratki. Samochód ciężarowy musiałby być jednobryłowy, czyli typu van. Nie wiadomo jednak czy zamiast tylnych bocznych szyb musiałby mieć blachę.

- Blaszane burty też są znakiem zapytania - uważa Bogusławski. - To jak samochód ma wyglądać jest kwestią przypisania go do kategorii. Na Zachodzie jest tak, że zakwalifikowanie go jako samochód ciężarowy wymaga aby miał on zakryte okna, czyli oblachowane pełne burty oraz odpowiednio dużą przestrzeń ładunkową. I jest to warunek bezwzględny. Natomiast dla celów podatkowych nie jest to istotne bo decyduje przeznaczenie samochodu. Mówimy zatem o dwóch różnych rzeczach, które wszyscy w popłochu i panice mieszają. Czym innym jest prawo drogowe, a czym innym prawo podatkowe.

VAT do odliczenia?
Takie pomieszanie pojęć panuje obecnie w Polsce. Ze względów podatkowych mamy do czynienia z samochodem ciężarowym będącym tak naprawdę samochodem osobowym ale spełniającym pewne kryteria.

- Prawo o podatku dochodowym mówi, że samochodem ciężarowym jest auto o ładowności przekraczającej 500 kilogramów - mówi Janusz Chwojnicki, dyrektor gdańskiego oddziału Bankowego Funduszu Leasingowego. - Jednak nie każde ponieważ do tego dochodzą obostrzenia w postaci homologacji. Samochód musi spełniać jeden z dwóch warunków, albo posiadać ładowność powyżej 500 kilogramów, albo odpowiednią przestrzeń ładunkową. Homologację musi uzyskać producent lub importer.

Możliwa zmiana definicji samochodu ciężarowego spowoduje wzrost ceny samochodów osobowych, które nie będą mogły być rejestrowane jako ciężarowe. Jeśli auto nie spełni tych wymagań, amortyzacja będzie naliczana tylko do kwoty 20 tys. euro. Nie będzie też możliwe odliczenie VAT zawartego w cenie. Obecnie odliczenie VAT od aut osobowych przysługuje jedynie firmom leasingowym. Wpłynie to na znaczny spadek sprzedaży samochodów. Nawet o 50 tys. sztuk. Aby nie doprowadzić do spadku popytu na nowe auta, resort finansów proponuje, by firmy mogły korzystać z 50-proc. odpisu VAT zawartego w leasingu auta osobowego. Pomysł może być dość skomplikowany, gdyż wiąże się z wprowadzeniem kolejnego systemu naliczania podatku VAT. Nie wiadomo jednak czy doczeka się wejścia w życie. Niedawno resort finansów poinformował, że żadne zmiany w prawie podatkowym nie są planowane.

- Walka trwa - dodaje Bogusławski. - Firmy leasingowe będą zabiegać o to aby jednak było można odliczać przynajmniej połowę VAT przy zakupie samochodów osobowych.

A może od czerwca
Inne niepotwierdzone wiadomości mówią, że nic się nie zmieni do końca maja i dopiero ustawodawstwo unijne ma zmusić nas do tego, aby zmienić przepisy. Jednak niekoniecznie, bowiem w Unii Europejskiej każdy kraj ustanawia swoje przepisy. Przedstawiciele branży leasingowej przyznają, że nic nie stoi na przeszkodzie temu, żeby przepisy w Polsce nie zmieniły się po wejściu do Unii. Wszystko zależy od tego co zrobią nasi ministrowie i politycy, bo tylko w tym jest rzecz.

- W Unii generalnie jest tak, że o możliwości odliczania podatku decyduje celowość - wyjaśnia Bogusławski. - Jeżeli podmiot gospodarczy zakupuje pojazd, obojętnie jaki, w celu związanym z działalnością gospodarczą to może odliczyć sobie VAT. Są oczywiście pewne wyjątki, jak np w Portugalii gdzie ze względu na przepisy podatkowe jest bardzo dużo samochodów dwuosobowych i to wszystkich modeli, nawet klasy średniej. Skonstruowane są w ten sposób, że z przodu są dwa fotele, a za nimi jest półka. Nie ma praktycznie możliwości posadzenia tam kogoś, ani też załadowania większego pakunku. Ale jest to taki ewenement w Europie.

Za przykład podaje się rozwiązanie stosowane u naszych zachodnich sąsiadów.

- Niemcy to w ogóle specyficzny rynek - dodaje Chwojnicki. - Jeśli chodzi o leasing jest on prawie idealny. Leasing traktowany jako typowa umowa użyczenia przedmiotu. W większości przypadków samochody po zakończeniu umowy wracają do firm leasingowych, które je zagospodarowują oddając je ponownie w leasing bądź sprzedając. Poza tym w Niemczech istnieje nieograniczony leasing samochodów osobowych także dla osób fizycznych.

Po rynku krąży zatem mnóstwo informacji, które się wykluczają. Branża leasingowa zdaje się być na nie uodporniona, bowiem taka sytuacja jest co roku.

Prawo działa wstecz?
Co będzie w przyszłym roku na razie nie wiadomo. Co więcej nie wiadomo czy użytkownicy, którzy zarejestrowali samochody osobowe jako ciężarowe kilka lat temu, nie będą musieli zwracać urzędom skarbowym odliczonego już podatku VAT z odsetkami. Dotyczy. aut zarejestrowanych jako ciężarowe na podstawie świadectwa badania technicznego.

Dzięki wrześniowej decyzji Naczelnego Sądu Administracyjnego właściciele aut z kratką, wykorzystywanych do działalności gospodarczej i zarejestrowanych do końca 1997 roku, mogą spodziewać się, że urzędy skarbowe nakażą im zwrot VAT, który sobie przez lata odliczali. Z reguły nie żądały na takie auta świadectwa homologacji i wyrażały zgodę na zwrot VAT. Były też oficjalne interpretacje resortu finansów, według których prawo do odliczenia VAT miało przysługiwać tym, którzy kupili sporne auta do końca 2000 roku, a przeróbki potwierdził diagnosta.

Kłopot z homologacją
Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że nie tylko według obecnych, ale również według poprzednich przepisów prawa o ruchu drogowym, do zarejestrowania auta jako ciężarowe nie wystarczało zaświadczenie potwierdzające dokonanie zmiany przeznaczenia przez zainstalowanie kratki. Zdaniem sądu zarejestrowanie bez nowego świadectwa homologacji samochodu z homologacją i fakturą na osobowy jako pojazdu ciężarowego było niedopuszczalne. Zgodnie z rozporządzeniem ministra transportu z 1993 r. w sprawie warunków technicznych i badań pojazdów organ rejestrujący określa dane techniczne pojazdu na podstawie informacji zawartych w świadectwie homologacji. A na podstawie badań technicznych tylko w razie przeróbki pojazdu, powodującej zmianę jego dopuszczalnej ładowności lub dopuszczalnej masy całkowitej albo liczby miejsc. Nie ma nigdzie mowy o przeróbce, w wyniku której samochód osobowy zmienia się w ciężarowy - stwierdził sąd.

Prawo swoje, życie...
Jak pokazuje życie minister finansów wydaje swoje interpretacje, a urzędy skarbowe mają swoje. W wielu przypadkach oceniają, że celem podatnika było tylko i wyłącznie uniknięcie zapłacenia 22 proc. VAT, a nie wykorzystywanie samochodu do działalności gospodarczej. Gdyby wszystkich podatników potraktować jak oszustów i unieważnić decyzje wydziałów komunikacji o rejestracji takich samochodów budżet państwa mógłby zyskać ok. 50 mln zł.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości