Wszystko
o samochodach

Przepisy / Aktualności

Sezon dziurawych dróg

Data publikacji: Autor: Marek Loos

 Wiele awarii zawieszenia może mieć bezpośrednio lub pośrednio związek z dziurami w drogach. Mamy prawo dochodzic odszkodowania za naprawy.

Drogowcy łatają dziury w jezdniach jak mogą, ale ubytków w asfalcie jest ciągle bardzo dużo – jak co roku po zimie. Wiele awarii zawieszenia samochodowego może mieć bezpośrednio lub pośrednio związek z tymi nierównościami.

 

Jak dochodzić odszkodowania za naprawy? Mamy przecież do tego prawo, bo drogi są utrzymywane z płaconych przez nas podatków.

 

Uszkodzenia

 

– Bywa, że nie zdajemy sobie sprawy z uszkodzenia samochodu po przejechaniu przez dziurę. Niektóre wady ujawniają bowiem dopiero po jakimś czasie – wyjaśnia Walenty Dudziak, prezes Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego. – Na przykład stopniowo samochód zaczyna skręcać w prawo lub w lewo, a żeby utrzymać kierunek na wprost, musimy skręcać kierownicą w przeciwnym kierunku. Potem przypominamy sobie, że kilka dni temu mieliśmy ostre zetknięcie z dziurą.

 

Może dojść do uszkodzeń, których usuwanie jest bardzo kosztowne, jak naprawa wahaczy, czy zwrotnic, która kosztuje kilka tysięcy złotych.

 

Wpadnięcie w dziurę może skończyć się również uszkodzeniem samej opony. Przednie opony sprawdzamy skręcając koła w lewo i prawo, dzięki czemu można zauważyć ewentualne niepokojące wybrzuszenia po obu stronach. Powstają one niekiedy w oponach na skutek silnych uderzeń w przeszkody. Jazda z taką oponą, grozi jej pęknięciem, co przy większych prędkościach stwarza śmiertelne zagrożenie.

 

Co robić?

 

Po „bliskim kontakcie” z dziurą, trzeba jak najszybciej sfotografować ją, by mieć dowód rzeczowy, że dziura w ogóle istniała. Dobrze, jeżeli w jej tle widać gdzie się ona znajduje, by właściciel drogi nie mógł się wyprzeć, że nie on odpowiada za jej załatanie. Najlepiej, by na fotografii, koło dziury znajdowała się na przykład miarka, dla oszacowania jej wielkości. Z tą dokumentacją i z samochodem udajemy się do rzeczoznawczy motoryzacyjnego, by oszacować szkody, koszty ich naprawy, a w końcu wielkość odszkodowania.

 

– Wszyscy właściciele dróg są ubezpieczeni, więc wypłata odszkodowań odbywa się z polis – wyjaśnia Walenty Dudziak. – Rolą rzeczoznawcy jest udowodnienie towarzystwu ubezpieczeniowemu, że uszkodzenie auta powstało na skutek wpadnięcia w dziurę. Pierwszym dowodem jest fotografia. Trzeba do niej dołączyć opis zdarzenia. Rzeczoznawca musi opisać uszkodzenia i wartość ich naprawy oraz wymiany zniszczonych części. Prawidłowe sporządzenie takiego dokumentu, który trafia do towarzystwa ubezpieczeniowego przyspiesza wypłatę odszkodowania, nawet do miesiąca od zgłoszenia. Ubezpieczalnia zwraca się do właściciela drogi o potwierdzenie, że taka dziura była. Jeżeli potwierdzi – stosunkowo szybko jest wypłacane odszkodowanie.

 

Walenty Dudziak, Stowarzyszenie Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego:

 

Nie należy się obawiać, że szkody związane z dziurami na drogach są pokrywane z polisy AC właściciela samochodu. Płaci towarzystwo ubezpieczeniowe, w którym jest ubezpieczony właściciel drogi, na przykład Zarząd Dróg Miejskich.

 

Jeżeli dobrze udokumentujmy związek awarii samochodu z najechaniem na dziurę w drodze, odszkodowanie możemy mieć już po miesiącu.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości