Wszystko
o samochodach

Tworzymy ogólnopolskie centrum wiedzy o samochodach. Zebraliśmy już 38554 opinie. Oceń swoje auto Zamknij

Samochody / Testy

Skoda Enyaq iV. Testujemy nowość na prąd. Wrażenia z jazdy, dane techniczne, ceny

Data publikacji: Autor: Ryszard M. Perczak

Skoda Enyaq iV

Kilka dni temu, podczas oficjalnej premiery Skoday Enyaq iV w Polsce pochwalono się, że dilerzy czeskiej marki przyjęli już na całym świecie 20 tysięcy zamówień na ten samochód. Jest to niezły wynik zważywszy, że pierwsza elektryczna Skoda nie wszędzie już dotarła, zatem część tych, którzy się już na nią zdecydowali nie miała nawet okazji jej zobaczyć „na żywo” ani tym bardziej się nią przejechać. Nam było to dane. Do jazdy dostaliśmy bogato wyposażoną wersję Enyaq 80 iV. Testowany egzemplarz miał napęd przenoszony tylko na tył (wersje 4 x 4 będą dostępne dopiero później), a w wyposażeniu były m.in. skórzana tapicerka oraz panoramiczny, szklany dach.

Fot. Ryszard M. Perczak Kilka dni temu, podczas oficjalnej premiery Skoday Enyaq iV w Polsce pochwalono się, że dilerzy czeskiej marki przyjęli już na całym świecie 20 tysięcy zamówień na ten samochód. Jest to niezły wynik zważywszy, że pierwsza elektryczna Skoda nie wszędzie jeszcze dotarła, zatem część tych, którzy się już na nią zdecydowali nie miała nawet okazji jej zobaczyć „na żywo” ani tym bardziej się nią przejechać. Nam było to dane. Do jazdy dostaliśmy bogato wyposażoną wersję Enyaq 80 iV. Testowany egzemplarz miał napęd przenoszony tylko na tył (wersje 4 x 4 będą dostępne dopiero później), a w wyposażeniu były m.in. skórzana tapicerka oraz panoramiczny, szklany dach.

Abecadło Enyaq iV

Ponieważ Skodę Eniaq iV zbudowano na nowej płycie podłogowej (MEB), specjalnie przygotowanej pod napęd elektryczny, więc nie trzeba było dokonywać żadnych adaptacji jak to ma miejsce w przypadku modeli, które najpierw powstawały jako samochody z silnikami spalinowymi i dopiero w drugiej kolejności wprowadzano ich elektryczne mutacje. Dlatego np. w Enyaq iV (nawet tej z napędem 4 x 4) nie ma z tyłu tunelu w podłodze.

Komfort podróżowania tym samochodem był dla jego twórców priorytetem. Wymiarami zewnętrznymi Enyaq iV jest zbliżony do Skody Kodiaq. Jest jednak od niej o 4 cm niższa, a w jej sylwetce nie brakuje akcentów sportowych jak np. pionowe wloty powietrza w przednim zderzaku, a także spojler i dyfuzor w tylnej części nadwozia. Tym samym Skoda Enyaq iV sprawia wrażenie nie tylko auta wygodnego, ale również efektownego z wyglądu.

Skoda Enyaq iV. Nie tylko z tylnym napędem

Skoda Enyaq iV

Kilka dni temu, podczas oficjalnej premiery Skoday Enyaq iV w Polsce pochwalono się, że dilerzy czeskiej marki przyjęli już na całym świecie 20 tysięcy zamówień na ten samochód. Jest to niezły wynik zważywszy, że pierwsza elektryczna Skoda nie wszędzie już dotarła, zatem część tych, którzy się już na nią zdecydowali nie miała nawet okazji jej zobaczyć „na żywo” ani tym bardziej się nią przejechać. Nam było to dane. Do jazdy dostaliśmy bogato wyposażoną wersję Enyaq 80 iV. Testowany egzemplarz miał napęd przenoszony tylko na przód (wersje 4 x 4 będą dostępne dopiero później), a w wyposażeniu były m.in. skórzana tapicerka oraz panoramiczny, szklany dach.

Fot. Ryszard M. Perczak Napęd tylko na tylną oś lub na cztery koła, trzy pojemności akumulatora i pięć wersji mocy silnika: od 109 do 225 kW – tak najkrócej można scharakteryzować nową elektryczną Skodę Enyaq iV. No i jeszcze najważniejsze, zasięg (wg WLTP) od 350 nawet do 530 kilometrów. Ten najkrótszy występuje w przypadku Enyaq 50 iV, która nie będzie dostępna w Polsce.

W standardowym wariancie z napędzanymi tylko tylnymi (!) kołami silnik elektryczny, niezależnie od tego ile ma mocy jest montowany właśnie nad tylną osią. Jeśli mamy do czynienia z odmianą 4 x 4 wówczas w samochodzie jest jeszcze drugi motor ulokowany z przodu i napędzający wyłącznie koła przednie. Jak z powyższego widać napęd obu osi nie odbywa się poprzez mechaniczny wał znajdujący się pod podłogą samochodu. Tu po prostu każdy z silników napędza koła jednej z osi.

Skoda Enyaq iV. Od 109 kW

W podstawowej wersji, tylko z tylnym napędem, Skoda Enyaq 50 iV ma silnik o mocy 109 kW, którego maksymalny moment obrotowy wynosi 220 Nm. W tej wersji Enyaq iV wyposażona jest w akumulator litowo-jonowy o pojemności brutto 55 kWh (52 kW netto), pozwalający po naładowaniu do pełna na przejechanie ok. 350 km. Mocniejsza Skoda Enyaq 60 iV (od tego napędu zaczyna się oferta na naszym rynku) z silnikiem 132 kW (310 Nm) i akumulatorem 62 kWh (58 kWh netto) ma zasięg do 413 km.

Silnik w Enyaq 80 iV generuje 150 kW (310 Nm). Jest to odmiana oferująca największy spośród wszystkich wersji tej Skody zasięg. Wynosi prawie 540 km. Montowany w tym modelu akumulator trakcyjny o pojemności 82 kWh (77 kWh netto) znajdzie się też w obu wersjach czteronapędowych Skody Enyaq iV. W połączeniu z drugim silnikiem elektrycznym na przedniej osi Enyaq oznaczony symbolem 80x iV rozwija moc 195 kW, a model vRS iV nawet 225 kW. Obie wersje 4 x 4 mają podobny zasięg sięgający 460 km.

Warto dodać, że ten ostatni topowy model przyspiesza od 0 do 100 km/h w 6,2 sek. i osiąga prędkość maksymalną 180 km/h tj. Cztery pozostałe są o 20 km/h wolniejsze. Trochę dłużej także przyspieszają do „setki”, ale nigdy nie trwa to dłużej niż 11,5 sek. Trzeba także wiedzieć, że Enyaq vRS iV może ciągnąć przyczepę o masie do 1400 kg.

Symbole oznaczające poszczególne wersje tego modelu w formie liczb 50, 60 czy 80 znajdziemy z tyłu na prawej stronie nadwozia.

Skoda Enyaq iV. Zasięg i pojemność akumulatora

„Tankowanie” prądu do akumulatora w Enyaq może się odbywać na kilka sposobów. Enyaq iV jest wyposażona w specjalną ładowarkę uniwersalną pasującą do konwencjonalnych gniazd ładowania. W gospodarstwie domowym z gniazdka 230 V (2,3 kWh) Skodę Enyaq iV można naładować w 7,5 godz. oraz poprzez inną wtyczkę np. nocą za pomocą ładowarki ściennej (Wallbox) o mocy do 11 kW.

Skoda Enyaq iV na drodze

Skoda Enyaq iV

Kilka dni temu, podczas oficjalnej premiery Skoday Enyaq iV w Polsce pochwalono się, że dilerzy czeskiej marki przyjęli już na całym świecie 20 tysięcy zamówień na ten samochód. Jest to niezły wynik zważywszy, że pierwsza elektryczna Skoda nie wszędzie już dotarła, zatem część tych, którzy się już na nią zdecydowali nie miała nawet okazji jej zobaczyć „na żywo” ani tym bardziej się nią przejechać. Nam było to dane. Do jazdy dostaliśmy bogato wyposażoną wersję Enyaq 80 iV. Testowany egzemplarz miał napęd przenoszony tylko na przód (wersje 4 x 4 będą dostępne dopiero później), a w wyposażeniu były m.in. skórzana tapicerka oraz panoramiczny, szklany dach.

Fot. Ryszard M. Perczak Patrząc na ten samochód od razu rozszyfrujemy jakiej jest marki, gdyż stylistyka szczególnie przodu nie pozostawia złudzeń, że to Skoda. W jej profilu, w tylnej części dostrzeżemy opadającą linię dachu przy jednoczesnej unoszącej się dolnej linii okien. To przypomina trochę sylwetkę auta typu coupe. Z tyłu Skoda Enyaq iV ma masywną klapę bagażnika i szerokie okno. Dobre wrażenie robi elektryczna Skoda z 21-calowymi kołami.

O ile będąc na zewnątrz o tej Skodzie możemy powiedzieć, że to sportowo wyglądający SUV o tyle zaglądając do jej kabiny zobaczymy komfortowe auto osobowe. Skromność, a nawet surowość stylu oraz wysokiej jakości materiały wykończeniowe podkreślają elegancję tego wnętrza. Na pierwszy plan wysuwa się centralny tablet o przekątnej 13 cali. Dotykowo obsługuje się poprzez ekran m.in. nawigację. Także na tym ekranie wybiera się jeden z pięciu dostępnych w tym modelu trybów jazdy. Takie funkcje jak radio czy nawigację można również obsługiwać głosem.

Dźwignia zmiany biegów została w elektrycznej Skodzie zredukowana do niewielkiego przełącznika na konsoli środkowej, który pozwala wybrać jazdę w przód (D/B), do tyłu (R) oraz tzw. luz (N). Jest także funkcja pozwalająca na intensywniejszą rekuperację. Wystarczy jedynie przełącznik jazdy do przodu ustawić w pozycji B. Osobnym przyciskiem ustawiany jest hamulec parkingowy (P).

Zobacz także: Jak oszczędzać paliwo?

W „naszej” Skodzie Enyaq iV było jeszcze takie ułatwienie (w opcji), że wsiadając za kierownicę z kluczykiem w kieszeni nie musieliśmy uruchamiać silnika przyciskiem Start/Stop. Wystarczyło od razu włączyć odpowiedni kierunek jazdy i ruszać od razu w drogę.

Dość krótkie jazdy testowe zaczęliśmy z zasięgiem baterii na 381 km. Najpierw przez kilka kilometrów ulicami Warszawy dojeżdżaliśmy do autostrady. Na tym dojeździe, w typowym ruchu miejskim, zużycie sięgało 35 kWh/100 km. Podczas dynamiczniejszych przyspieszeń dochodziło nawet do 50 kWh/100 km. Średnia prędkość nie przekraczała w tych warunkach 30 km/h. Jednocześnie przy hamowaniu sporo prądu udawało się odzyskać. Na autostradzie, po włączeniu trybu Sport jechaliśmy z prędkością 110 – 140 km/h. Po pokonaniu ok. 30 km i „spalaniu” ok. 25 kWh/100 km znów zjechaliśmy na drogi lokalne. Ruch był spory, więc także tym razem jazda uwzględniała sporo hamowań. Z przyjemnością patrzyliśmy na przyrosty zapasu energii. Po przejechaniu łącznie 150 km średnie zużycie na liczniku wynosiło 23,2 kWh/100 km. Na parkingu po zakończonej jeździe wyświetlił się zasięg 230 km, czyli ubyło dokładnie tyle ile przejechaliśmy. Trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, że spora część energii pochodziła z rekuperacji.

W czasie jazdy w mieście w wersji 80 iV nie będziemy narzekać na tempo przyspieszeń. Samochód w każdych warunkach oferuje bowiem zadowalającą dynamikę. Do prędkości 150 km/h każde dociśnięcie pedału gazu otrzymuje odpowiedź w postaci przyjemnego „ciągu” do przodu. Przy wyższych prędkościach Enyaq iV taki żwawy już nie jest, choć można nim jeszcze nieco szybciej pojechać.

Skoda Enyaq iV. Na taksówkę, dla urzędu i rodziny

Skoda Enyaq iV

Kilka dni temu, podczas oficjalnej premiery Skoday Enyaq iV w Polsce pochwalono się, że dilerzy czeskiej marki przyjęli już na całym świecie 20 tysięcy zamówień na ten samochód. Jest to niezły wynik zważywszy, że pierwsza elektryczna Skoda nie wszędzie już dotarła, zatem część tych, którzy się już na nią zdecydowali nie miała nawet okazji jej zobaczyć „na żywo” ani tym bardziej się nią przejechać. Nam było to dane. Do jazdy dostaliśmy bogato wyposażoną wersję Enyaq 80 iV. Testowany egzemplarz miał napęd przenoszony tylko na przód (wersje 4 x 4 będą dostępne dopiero później), a w wyposażeniu były m.in. skórzana tapicerka oraz panoramiczny, szklany dach.

Fot. Ryszard M. Perczak Skoda Enyaq iV to kompaktowy SUV, którym może podróżować pięć osób. Dzięki płaskiej podłodze przed tylną kanapa nawet osobie zajmującej na niej środkowe miejsce będzie w miarę wygodnie. Poza „standardowymi” półkami i schowkami w tym modelu wygospodarowano jeszcze sporą półkę pod konsolą centralną. Większe bagaże przewożone są naturalnie w bagażniku, w którym po obu stronach są dźwignie bardzo pomagające w błyskawicznym składaniu oparcia tylnej kanapy.

Pozycja za kierownicą pozwala bardzo dokładnie obserwować drogę. Wart podkreślenia jest mały promień zawracania tego samochodu wynoszący 9,3 m. Zważywszy mimo wszystko przydatność tego samochodu, głównie w mieście ten parametr będzie miał znaczenie.

Kierowca wszelkie informacje ma do dyspozycji na dwóch ekranach. Ten przed nim ma przekątną 5,3 cala i mówi przede wszystkim o aktualnej prędkości jazdy. Na 13-calowym tablecie pośrodku konsoli jest wszystko np. co się tyczy nawigacji, ale także ustawiania niektórych funkcji w aucie.

Po tym, siłą rzeczy dość ograniczonym teście w roli najpoważniejszych użytkowników tego samochodu upatrujemy taksówkarzy. To właśnie oni używają swoich aut głównie w ruchu miejskim. Atutem w tej roli Enyaq iV są wygodna kabina i duży, wygodny w załadunku bagażnik. Jeśli do tego właściciel elektrycznej Skody będzie miał możliwość doładowywania swojego narzędzia pracy nocą w domu to już teraz powinien zamieniać dotychczas używane na Taxi np. VW Tourana czy Skodę Superb właśnie na elektryczną Enyaq iV. Jednak dopóki nie będzie u nas na tle gęsta sieć ogólnodostępnych ładowarek żeby bez obaw jeździć z jednego krańca Polski na drugi bez obawy, że nie znajdziemy źródła z prądem, dopóty los nie tylko Enyaq iV zdaje się być przewidywalny. Najpierw zobaczymy ją na parkingach przed urzędami, które prawem są zmuszane do kupowania aut na prąd. Ale z upływem czasu, wprowadzeniem dopłat do cen takich aut i rozwojem infrastruktury nie tylko Skoda, ale również inne marki będą mogły liczyć na wzrost zainteresowania takimi pojazdami.

Elektryczną Skodę Enyaq iV na razie dość trudno odnieść do konkretnych modeli z podobnym napędem innych marek. Wybraliśmy Volkswagena i Forda. Pewnie jeszcze w tym roku segment reprezentowany przez Enyaq iV znacznie się poszerzy

 Skodę Enyaq iV i wybrani konkurenci - dane techniczne 

DANE TECHNICZNE

 

SKODA ENYAQ 80 iV

VOLKSWAGEN I.D.4

FORD MUSTANG MACH E

Moc (kW)

150

150

115

Maks. moment obr. (Nm)

310

310

430

Prędkość maks. (km/h)

160

160

180

Przys.0-100 km/h (s)

8,5

8,5

6,1

Napędzana oś

tylna

tylna

tylna

długość/szerokość

4649/1879

4584/1852

4712/1881

wysokość

1616

1631

1597

rozstaw osi

2765

2771

2984

rozstaw. kół przód

1587

1587

1617

rozstaw kół tył

1566

1567

1626

Poj. bagażnika (l)

585

543

405

Liczba miejsc/drzwi

5/5

5/5

5/5

Typ nadwozia

Hatchback

Hatchback

Hatchback

Masa własna (kg)

1550

2124

1969

Cena modelu od (zł)

182 300,00

156 390,00

216 120,00

Zobacz także: Nowa Toyota Mirai. Auto na wodór oczyści powietrze podczas jazdy!

Skoda Enyaq iV

Kilka dni temu, podczas oficjalnej premiery Skoday Enyaq iV w Polsce pochwalono się, że dilerzy czeskiej marki przyjęli już na całym świecie 20 tysięcy zamówień na ten samochód. Jest to niezły wynik zważywszy, że pierwsza elektryczna Skoda nie wszędzie już dotarła, zatem część tych, którzy się już na nią zdecydowali nie miała nawet okazji jej zobaczyć „na żywo” ani tym bardziej się nią przejechać. Nam było to dane. Do jazdy dostaliśmy bogato wyposażoną wersję Enyaq 80 iV. Testowany egzemplarz miał napęd przenoszony tylko na tył (wersje 4 x 4 będą dostępne dopiero później), a w wyposażeniu były m.in. skórzana tapicerka oraz panoramiczny, szklany dach.

Fot. Ryszard M. Perczak

Skoda Enyaq iV

Kilka dni temu, podczas oficjalnej premiery Skoday Enyaq iV w Polsce pochwalono się, że dilerzy czeskiej marki przyjęli już na całym świecie 20 tysięcy zamówień na ten samochód. Jest to niezły wynik zważywszy, że pierwsza elektryczna Skoda nie wszędzie już dotarła, zatem część tych, którzy się już na nią zdecydowali nie miała nawet okazji jej zobaczyć „na żywo” ani tym bardziej się nią przejechać. Nam było to dane. Do jazdy dostaliśmy bogato wyposażoną wersję Enyaq 80 iV. Testowany egzemplarz miał napęd przenoszony tylko na tył (wersje 4 x 4 będą dostępne dopiero później), a w wyposażeniu były m.in. skórzana tapicerka oraz panoramiczny, szklany dach.

Fot. Ryszard M. Perczak

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • noweles (gość)

    Wszystko ok, ale te ceny to nadal małe nieporozumienie i ładowarek w PL nadal mało

  • luzujbuk (gość)

    Największe wrażenie robi cena. Taniej kupi hybrydę toyoty i nie trzeba się martwić o ładowarki jak w przypadku zwykłych elektryków

  • Koper (gość)

    Nie kupię elektryka dopóki nie będę miał ładowarki 100 m od domu. Zakładam, że za kilka lat te auta stanieją, bo teraz to nie wiem kto je kupuje.

  • Chris (gość)

    Auto gadżet ... drogi A testów do 100 tys 150 tys km ciagle brak ... można się zdziwić ze przy 100 tys przebiegu ogniwo już się zużyło ... jak narazie prasa w tym temacie dziwnie milczy i po pewnym teście BMW 100 tys się nie dziwie.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości