Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Smog z samochodowych spalin. Druzgocący raport NIK

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. Łukasz Gdak System dopuszczania pojazdów do ruchu, w tym obowiązujące procedury badań oraz wymogi dotyczące wyposażenia pomiarowego Stacji Kontroli Pojazdów, nie eliminuje skutecznie z ruchu drogowego pojazdów nadmiernie trujących spalinami. Tak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli.

Według danych Komendy Głównej Policji. w 2019 r. na polskich drogach zginęło blisko 3 tys. osób. Z kolei z raportu Europejskiej Agencji Środowiska z tego samego roku wynika, że z powodu zanieczyszczenia środowiska w Europie co roku dochodzi do ponad 400 tys. przedwczesnych zgonów, w tym w Polsce ponad 40 tys. rocznie. Oznacza to, że wskutek zanieczyszczenia powietrza przedwcześnie umiera w Polsce ponad 10 razy więcej osób niż wskutek wypadków drogowych.

NIK wskazuje, że kluczowych rozwiązań prawnych, które umożliwiłyby ograniczanie użytkowania najbardziej szkodliwych dla środowiska samochodów i obniżenie zanieczyszczenia tlenkami azotu, występujące szczególnie w dużych miastach, przy głównych arteriach komunikacyjnych.

Rosnąca liczba pojazdów na drogach

Ograniczeniu negatywnego wpływu transportu na środowisko nie sprzyja rosnąca liczba pojazdów na drogach. Od przystąpienia Polski do UE liczba użytkowanych w Polsce samochodów wzrosła ponad dwukrotnie (zarejestrowano 13,3 mln używanych pojazdów pochodzących z importu), a brak polityki podatkowej zachęcającej do zakupu nowych samochodów lub spełniających wyższe normy ekologiczne skutkuje tym, że zarejestrowane w tym okresie pojazdy to w większości używane samochody importowane (obowiązujące od 1 stycznia 2020 r. zmiany - obniżka o 50 proc. wysokości stawki akcyzy na samochody dotyczą jedynie samochodów osobowych o napędzie hybrydowym, przy czym nadal stawka akcyzy nie jest uzależniona od poziomu emisji spalin (normy Euro), typu pojazdu oraz rodzaju paliwa). W efekcie średni wiek użytkowanych  samochodów osobowych wynosi blisko 15 lat.

Specyfiką Polski jest duża, corocznie rosnąca liczba pojazdów na mieszkańców (580 pojazdów na 1000 mieszkańców), która dwukrotnie przekracza wskaźniki dla np. tak wysoko rozwiniętych państw jak Niemcy, czy Austria (ok. 300 pojazdów na 1000 mieszkańców). W dodatku Polska ma jeden z najwyższych odsetków samochodów powyżej 10 lat (ok. 73 proc) w Unii Europejskiej, a wiek 35 proc. aut przekracza aż 20 lat. Stąd tak istotna dla poprawy jakości powietrza jest skuteczność systemu badań pojazdów podczas ich dopuszczania do ruchu.

NIK krytykuje działania ministra infrastruktury

Minister Infrastruktury nie zapewnił kompleksowych rozwiązań w obszarze polityki transportowej dotyczących standardów kontroli emisji spalin, które pozwoliłyby skutecznie ograniczać zanieczyszczenia z transportu drogowego - czytamy w raporcie.

Zobacz także: Prawo jazdy. Czy można zobaczyć nagranie z przebiegu egzaminu?

W ocenie NIK, bezczynność Ministra Infrastruktury powoduje, że pojazdy z niesprawnymi bądź usuniętymi elementami wyposażenia odpowiedzialnymi za oczyszczanie spalin, wskutek braku odpowiednich rozwiązań prawnych, umożliwiających identyfikację takich pojazdów, są przez diagnostów nadal dopuszczane do ruchu drogowego.

Wskazano, że przykładem potwierdzającym konieczność niezwłocznego podjęcia przez Ministra Infrastruktury stosownych prac są wyniki pomiarów emisji spalin przeprowadzonych w 2019 r. na terenie miasta Krakowa. Przebadano ponad 60 tys. samochodów osobowych i dostawczych, bez konieczności zatrzymywania ich do kontroli. Stwierdzono, iż 57 proc. przebadanych pojazdów nie spełniało norm z zakresie tlenków azotu, 48 proc. emisji tlenku węgla, 45 proc. - węglowodorów, a 40 proc. - pyłów.

Nieprawidłowości diagnostów

W trakcie kontroli NIK w 2017 r., ustalono że ponad połowę badań poddanych oględzinom diagności przeprowadzili nieprawidłowo, z naruszeniem obowiązujących przepisów. Pomijali oni szereg czynności określonych w przepisach jako obligatoryjne lub niedokładnie je wykonywali. Ponadto używali przyrządów kontrolno-pomiarowych nieposiadających stosownego dopuszczenia do eksploatacji. Diagności nieprawidłowo kontrolowali emisję szkodliwych składników spalin w blisko 40 proc. pojazdów poddanych kontroli, a blisko połowę pojazdów z tej grupy, pomimo tego że mogły one stanowić zagrożenie dla środowiska, dopuścili do ruchu drogowego. Przyczyną tego stanu, poza nierzetelnie sprawowanym nadzorem przez jednostki samorządowe, może być likwidacja w 2004 r. obowiązku odbywania przez diagnostów okresowych (co 2 lata) szkoleń uzupełniających.

Warto też zwrócić uwagę, iż na przestrzeni lat wielokrotnie zaostrzono limity w normach Euro dla emisji najniebezpieczniejszych składników spalin, np. w przypadku pyłów 28-krotnie, a w przypadku związków azotu 12-krotnie. Mimo to, od lat w Polsce nie wprowadzono w przepisach krajowych żadnych zmian dostosowujących procedury badań w SKP. Problemem jest przy tym nagminne usuwanie z pojazdów urządzeń redukujących ze spalin substancje szkodliwe np. filtry DPF (filtry cząstek stałych). Niestety w Polsce takie modyfikacje nie pociągają za sobą kar finansowych dla kierowców i dla właścicieli warsztatów.

Nieskuteczne kontrole drogowe

Kontrole drogowe pojazdów realizowane przez Policję oraz WITD nie zapewniały eliminowania z ruchu drogowego pojazdów, których stan techniczny naruszał wymagania ochrony środowiska. Czynności w tym zakresie prowadzone były niesystematycznie, w dodatku nie w ramach codziennej służby. W wielu przypadkach do kontroli kierowano osoby nieposiadające odpowiedniego przeszkolenia specjalistycznego z zakresu ruchu drogowego. Do oceny zanieczyszczeń spalin sporadycznie wykorzystywano posiadany sprzęt pomiarowy (przez skontrolowane jednostki Policji), a także wykorzystywano urządzenia, które nie zostały poddane obowiązkowej, okresowej kalibracji.

Zobacz także: Tak prezentuje się nowy Peugeot 2008

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Komentarz usunięty.
  • Robert (gość)

    Latem też jeżdżą auta i jakoś smogu nie ma więc odpowiedź jest jednoznaczna to nie auta powodują smogu tylko to co ludzie palą w piecach

  • Hektor (gość)

    A co jemy: "NIK o nadzorze nad stosowaniem dodatków do żywności Ponad 2 kg - tyle przeciętny konsument spożywa w ciągu roku dodatków do żywności oznaczonych różnego rodzaju „E”. Produkty spożywcze nafaszerowane są np. konserwantami, przeciwutleniaczami, emulgatorami, czy wzmacniaczami smaku. Tymczasem brakuje właściwego nadzoru nad ich stosowaniem - alarmuje NIK. Inspekcje nie badają każdorazowo wszystkich dodatków znajdujących się w produktach. Nie weryfikują dokładnie, czy to co napisane jest na opakowaniu zgadza się z tym, co jest w środku. Dodatkowo sprawdza się jedynie limity danego „E” w produkcie, nie biorąc pod uwagę ich kumulacji w codziennej diecie i jak to może wpływać na zdrowie. Z badania NIK wynika, że w jednym dniu można przyswoić nawet 85 różnych E... Izba alarmuje, że system nadzoru nad stosowaniem dodatków nie gwarantuje pełnego bezpieczeństwa żywności..." https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/e-w-zywnosci-bez-kontroli.html

  • Tomek (gość)

    Państwo polskie nie motywuje do zezłomowania dojechanych starych aut. Mam 15 letniego diesla którego czasy świetności dawno już minęły. Teraz będąc na etapie wymiany na nowe auto oczekiwałbym jakiegoś upustu za zezłomowanie starego trupa, ale nie dostanę.... więc sprzedam za całkiem niezłe pieniądze - niech truje dalej.

  • Smog (gość)

    Poucinali połączenia kolejowe i autobusowe i ludzie muszą jeździć swoimi autami. Zazwyczaj starymi, smrodzącymi i hałasującymi. No i ludzi takie podróże drożej kosztują. A potem wielki lament, że jest zanieczyszczone powietrze. Płakać się chce nad takimi urzędasami.

  • daj a kupie (gość)

    patrząc na stawki komunikacji miejskiej stwierdzam że wolę poruszać się samochodem bo to tańsze ... gdyby państwo starało się rozwijać gospodarkę i lepsze warunki życia to myślę że każdy by wolał jeżdzić samochodem nowym ale ich nie stać ... idąc do banku po kredyt na samochód to często spotykamy się z odmową czego więc oczekujemy ? dajcie możliwości a będzie lepiej . pracuję i zarabiam ok 3000zł a mimo to banki nie chcą dać ani kredytu na auto ani dom ... to skąd mam wziąć ok. 100000zł na nowe auto hybrydowe ? nie liczni mogą sobie na to pozwolić ale zazwyczaj wymagają tego tacy ludzie ktorzy dorabiają się na krzywdzie innych . pozdrawiam

  • Kierowca (gość)

    W Krakowie współudział w tworzeniu smogu ma następca ZIKiT (inna nazwa ci sami ludzie). Są to źle ustawione światła na skrzyżowaniach często bezpośrednio wpływające na tamowanie ruch. Np światła, przejście i znowu światła na odcinku ul. Czarnowiejskiej koło AGH. Całkowicie nie potrzebne strzałki warunkowego skrętu gdy w tym czasie tor ruchu samochodu nie koliduje ze światłami dla pieszych i torem ruchu innych samochodów. Źle poprowadzone pasy ruchu na ulicach - do jazdy na wprost trzeba zmieniać pasy ruchu wydzielone linią przerywaną. W miejscach gdzie nie ma dużego ruchu rowerów wydzielone pasy na jezdni nie poparte jakimikolwiek badaniami jego natężenia - takie mamy trendy. Ograniczenie miejsc w strefie płatnego parkowania wymuszając na mieszkańcach krążenia w strefie dla znalezienia miejsca do zaparkowania (sam czasem krążę nawet ponad 20 minut aby zaparkować bliżej domu ze zrobionymi w markecie zakupami.

  • Krakus (gość)

    To ciekawe bo badania zanieczysczczeń wykonane przez AGH wskazuja że duża ilość pyłów jest z opon. W zimie najczęściej ulice są solone i jest błoto. Smog był wiosną gdy ruch w mieście prawie zamarł przez wirusa. Tak jak też badania wykazały że nowe diesle w eksploatowane tylko mieście bardziej zanieczyszczaja powietrze niż stare dobrze wyregulowane diesle.

  • ceptyk (gość)

    Kontrolowali łorły z PSL, którzy dostali pracę w NIK za Kwiatkowskiego? Urządzenie pomiarowe musi posiadać legalizację a samochód spełniać normy emisji spalin. Co rząd ma do tego? Ma zmienić normy? Polacy powinni kupować nowe samochody. A za co? Emeryci mają im dofinansowywać? Może wzorem Chin wprowadzić program jedna rodzina jeden samochód? A może raport był sponsorowany przez dealerów samochodów?

  • ceptyk (gość)

    Kontrolowali łorły z PSL, którzy dostali pracę w NIK za Kwiatkowskiego? Urządzenie pomiarowe musi posiadać legalizację a samochód spełniać normy emisji spalin. Co rząd ma do tego? Ma zmienić normy? Polacy powinni kupować nowe samochody. A za co? Emeryci mają im dofinansowywać? Może wzorem Chin wprowadzić program jedna rodzina jeden samochód? A może raport był sponsorowany przez dealerów samochodów?

  • ed (gość)

    "w tym obowiązujące procedury badań oraz wymogi dotyczące wyposażenia pomiarowego Stacji Kontroli Pojazdów, nie eliminuje skutecznie z ruchu drogowego pojazdów nadmiernie trujących spalinami. Tak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. " - błyskotliwy raport, czekamy na raport odnośnie tego że ziemia jest kulą

  • Ja lewak (gość)

    Za zdrowie Polaków odpowiada niewydolna służba zdrowia, karcona przez obecnych polityków. "Niech wyjeżdżają! Krzyczało pisowskie łajdactwo. Teraz swoje partactwo i nieudolność politycy chcą przerzucić na jeżdżące samochody.

  • Kierowca (gość)

    Raport - kto za to zapłacił. W Krakowie jest strefa czystego transportu ale na mapie aurly.eu nic nie widać aby było czyściej. Była testowo myta regularnie ul. J. Lea wyglądało to jak pic na wodę zwilżali ulice ale nic nie ściekało do studzienek, pobierali próbki. Nie silniki ale opony i hamulce tworzą zanieczyszczenia. W Paryżu największa umieralność było koło wentylacji metr tam nie ma spalin!

  • Polski kierowca (gość)

    Gdyby auta nie stałg a korkach, jeździły w miarę możliwości ze stałą prędkością i nir robiłgy kilku okrążeń szukając parkingu to pewnie zanieczyszczeń byłoby mniej. Teraz w lecie na odcinku 10 km 11 rowerzystów i zwalnianie z 90 do 20 bo zakręty a późnie teren zabudowny i duży ruch więc też trzeba było czekać na okazję do wypdzedzania. Ludzie uciekają z miast na wieś więc samochodów przybywa a niestety drogi są bez zmian.

  • Jarek (gość)

    Początek pandemii. Brak samochodów na ulicach. Smog jak jasna cholewcia. Czy jedziły samochody widma? Nagonka trwa na samochody bo to się wpisuje w poprawność polityczną.

  • qwertyujikl (gość)

    @Robert Jeszcze nie zapomnij, że smog pojawia się ok 22:00, gdzie tyle aut nie jeździ jak o 16 (ludzie wracają z pracy). Po 22 SM czy policja nie może sobie ot tak wejść do domu.

  • Huby (gość)

    Dziwne, że smogu nie ma w okresie letnim. Czyżby w okresie ciepłym gdzie nie pali się w piecach to auta stoją w garażach?

  • jml13060 (gość)

    Większość z tych samochodów to ... NIERUCHOMOŚCI ... zaparkowane gdzie popadnie, zajmujące przestrzeń publiczną, w większości kosztem terenów zielonych i chodników. Rozwiązaniem byłby krótkoterminowy najem samochodów z miejskich wypożyczalni. Osoby sporadycznie zmuszone do jazdy samochodem osobowym, a nie potrzebujące taksówki, mogłyby skorzystać ze standardowej floty samochodów na zasadach takich jak najem rowerów miejskich, e-hulajnóg. Taki system sprzyjałby rezygnacji z posiadania samochodu przez część mieszkańców.

  • ja (gość)

    auta nie powodują żadnego smogu, a jeszcze 70% aut to z lpg - praktyczne 0 emisja trujących substancji. To węgiel i palone śmiecie są problemem

  • red (gość)

    Mam vectrę lift 150km z 2005 r, na badaniach spalin wyszło ze emituje 0 43 % obecnej normy spalin wiec niech nie pierd ,

  • Piotr (gość)

    Samochód musi sobie kupić każdy sam i staje się burżujem a takich trzeba łupić ,a piece ma biedota i może narodzić dalej . Tylko naiwni wierzą , że smog w większości powodują samochody .

  • Oszukany przez PIS (gość)

    W zimę 2012/13 dbając o ochronę środowiska wymieniłem piec miałowy na ogrzewanie elektrycnze. Był stabilny rząd, bez podwyżek cen czegokolwiek. Doszło nawet do deflacji. Nawet nie pomyślałem, ze zaczną rządzic nami klamcy i oszuści myślą tylko o Posadach I Stanowiskach. Teraz w sezonie płacę 2000-2200 PLN za dwa m-ce. Nie uwierzę w żadne słowo tzw prezydenta i premiera. Znowu prąd drożeje.

  • Bolo (gość)

    A może by synchronizacja świateł ? . Ciągle czerwone , nawet w nocy np. Mikołów

  • ben (gość)

    co za bzdura,kiedyś kamaze,jelcze...stare diesle,w Ameryce wielkie pojemności i tam niema smoga,lewackie rządy chciały srogo karać Polaków za to że jeżdżą oszczędnymi dieslami które potrafią mniej spalać jak nowoczesne jednostki,

  • Pewnie (gość)

    Tak, najlepiej żeby ludzie rowerami jeździli, bo to modnie, zdrowo i ekologicznie. Samochody będą tylko dla urzędniczej kasty nadludzi.

  • C/& (gość)

    Zajechane silniki , które na przeglądach nawet nie są kontrolowane choćby pod względem spalin, to zmora ulic miejskich. Smród, czarny dym z wydechu i tępy naród, to mieszanka trująca nas każdego dnia. A zimą imperium węglowe wbija nam kolejne gwoździe do trumny

  • Małgorzata (gość)

    Moim zdaniem jest to temat , który budzi bardzo duże kontrowersje i odciąga od głównego problemu . Stare piece i palone śmiecie w nich, to jest problem ! Tu należy zgromadzić wszystkie wysiłki i informacje . Od siebie dodam ,że jestem zachwycona nowymi technologiami tak jak kocioł mini matic od kostrzewy . https://www.kostrzewa.com.pl/produkty/mini-matic

  • anoda (gość)

    W naszym mieście nie ma zbyt wielu domów z kominami, jak w Małopolsce czy na Śląsku, więc bredzenie że to nie spaliny a kominy trują jest tylko bredzeniem bez znajomości rzeczy.!! Kominów przemysłowych też nie mamy. trują wyłącznie samochody.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości