Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Felietony

Sposób na życie. Felieton Jerzego Iwaszkiewicza

Data publikacji: Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Fot. Przemysław Wronecki Ciekawie było ostatnio w Krakowie. Spotkanie dla przyjaciół wydał Sobiesław Zasada z okazji 65-lecia ślubu z cudowną, cieplutką i lubianą żoną Ewą. 65 lat jak na jedno małżeństwo jest to dobry wynik, a w dodatku ciągle się do siebie uśmiechają. Ewa Zasada ma w sobie tyle ciepła, że można by ogrzać pół miasta.

Często o tym piszemy, ale jest to niezwykłe. Jeszcze niedawno startowali w Rajdzie Safari i wygrali z zawodnikami młodszymi o 30 lat. Zasada wygrał 148 rajdów, był czwarty w rajdzie Londyn–Melbourne, były kiedyś takie, jeździł też często z żoną jako pilotem i też wygrywali.

Fot. Archiwum Na spotkanie przyjaciół z okazji 65-lecia ślubu przyjechał m.in. prezydent Bronisław Komorowski, a Marek i Bożena Walterowie przysłali 65 pięknych, białych róż. Zasada jest ponadto jedynym chyba polskim biznesmenem, który nie zatrudnia na swoim jachcie załogi, katamaran 17 metrów po pokładzie, tylko sam pływa jako załoga i wygrał m.in. regaty Las Palmas-Małe Antyle.

Redakcja poleca:

Obowiązkowe naklejki na auta. Nowy pomysł ministerstwa
Ten przepis to bubel prawny
Kierowcy znaleźli prosty sposób na oszczędności


Wybudował też kolejkę linową w Świeradowie, piękna gondola jak w Szwajcarii i jeszcze do niedawno startowaliśmy tu razem w zawodach narciarskich. Lubiliśmy przegrywać z Zasadą, bo zawsze jak wygrał, to przysyłał butelkę dobrego wina.

Zebrało się tego trochę jak na jedno życie. Zaczęli właśnie rok 88 z czego 65 lat w małżeństwie. Żyją wśród przyjaciół, taki mają sposób i zawsze jest blisko i ciepło. Popełniam tu swego rodzaju plagiat, pisałem już tak niedawno, ale o Zasadzie nie ma w zasadzie nic nowego do wymyślenia. Przez dziesiątki lat był jednym z najlepszych rajdowców świata, zarobił przy okazji parę złotych, zawsze był lubiany i tak zostało.

Polacy zawsze zresztą mieli smykałkę do kobiet i samochodów, ze wskazaniem na samochody. W tegorocznym, 40. już z kolei Rajdzie Dakar w Ameryce Południowej, Argentynie, Boliwii i Peru Jakub Przygoński zajął świetne, piąte miejsce w samochodach, na Mini, a 18-letni motocyklista Maciej Giemza był 24., co jak na debiut jest także sukcesem. Odcinki specjalne, kiedy trzeba jechać z pełną szybkością, mają tu po kilkaset kilometrów. Znakomicie, na 6. miejscu jechał tez na quadzie Rafał Sonik, ale wyleciał na wydmie i złamał nogę. Trzy lata temu Krzysztof Hołowczyc zajął w tym rajdzie trzecie miejsce. W tym roku nie startował, podobno żona mu zabroniła. Pozdrowienia. Polacy – powtórzmy – zawsze mieli smykałkę do samochodów. Zaczęło się od Zasady i trwa dalej.   

Zobacz także: Suzuki Swift w naszym teście

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości