Wszystko
o samochodach

Przepisy / Warto wiedzieć

Stary samochód – złomowanie, czy sprzedaż?

Data publikacji: Autor: Marcin Lewandowski

Fot. Archiwum Polska Press Jedyną legalną metodą wycofania samochodu osobowego z ruchu jest złomowanie w jednej ze Stacji Demontażu Pojazdów. Ominięcie tej procedury grozi karami finansowymi i konsekwencjami prawnymi. Stary wysłużony samochód można jeszcze sprzedać, ale wiąże się to z ryzykiem. Dlatego należy zrobić to jak należy i dopilnować wszelkich formalności.

Fot. Archiwum Polska PressPozbycie się starego samochodu może być o wiele bardziej kłopotliwe, niż auta kilkuletniego o stosunkowo dużej wartości. Jeśli pojazd jest sprawny, a cena wysoka, to w zasadzie ze 100% prawdopodobieństwem kolejny właściciel przerejestruje go na siebie, wykupi ubezpieczenie, a my będziemy mogli spać spokojnie. W przypadku starych samochodów, których wartość niewiele przekracza cenę złomu nie jest to już tak oczywiste. Samochody kupione za niewielkie kwoty trafiają na nielegalne złomowiska niespełniające wymogów ochrony środowiska, mogą też posłużyć do popełnienia przestępstwa, jak choćby kradzież paliwa. Jest też ryzyko, że kolejny właściciel nie dokona przerejestrowania auta, co w przypadku spowodowania przez niego wypadku może oznaczać dla nas kłopoty. Na wypadek powyższych zdarzeń możemy się zabezpieczyć postępując zgodnie z prawem i dopełniając wszelkich formalności.

Legalne złomowanie, czyli Stacja Demontażu Pojazdów

Jeśli nasz samochód nie przedstawia sobą dużej wartości, uległ awarii której usunięcie jest nieopłacalne, bądź jest uszkodzony w inny sposób, jedną z dwóch legalnych opcji pozbycia się go, jest oddanie do licencjonowanej Stacji Demontażu Pojazdów. Część podzespołów jest sprzedawana na rynku wtórnym, dzięki czemu SDP zarabia na swoje utrzymanie, reszta jest utylizowana zgodnie z wymogami prawa i ochrony środowiska.

Zachętą do oddania auta do SDP jest żywa gotówka, jaką stacje płacą za każdy oddawany do nich pojazd. Zazwyczaj jest to kwota w granicach 300-600 zł. Ostateczna kwota zależy głównie od masy własnej, ale dostarczony pojazd musi ważyć przynajmniej 90% wartości wbitej w dowód rejestracyjny. Za każdy brakujący kilogram SDP może (ale nie musi) potrącić nam pewną kwotę. Zawsze warto sprawdzić, ile będziemy w stanie dostać za nasz samochód. W tym celu można skorzystać z kalkulatorów dostępnych na stronach niektórych SDP, lub zadzwonić bezpośrednio do kilku najbliższych stacji. Za chodliwe auta (np. Mercedesa W124) można czasem dostać nawet 1000 zł. Warunek, auto musi być kompletne. Wycena samochodu zazwyczaj jest bezpłatna.

Samochód w celu oddania na złom nie musi być sprawny, większość SDP dysponuje samochodowymi lawetami. Oczywiście koszt transportu zostanie odliczony od kwoty wypłacanej właścicielowi.

Wraz z samochodem do Stacji Demontażu Pojazdów musimy dostarczyć:
- dowód rejestracyjny,
- kartę pojazdu, jeżeli była wydana,
- tablice rejestracyjne,
- umowę kupna jeżeli samochód został zakupiony a nie przerejestrowany,
- czytelny numer VIN.

Po zdaniu samochodu stacja wydaje nam stosowne zaświadczenie z którym możemy udać się do urzędu komunikacji w celu jego wyrejestrowania. W tym celu musimy mieć ze sobą:
- wypełniony wniosek o wyrejestrowanie pojazdu,
- zaświadczenie o przekazaniu pojazdu posiadającego numer VIN lub numer nadwozia, podwozia albo ramy do Stacji Demontażu Pojazdów,
- dowód rejestracyjny,
- kartę pojazdu, jeżeli była wydana,
- tablice rejestracyjne.

Fakt wyrejestrowania samochodu powinniśmy także zgłosić w Towarzystwie Ubezpieczeniowym, w którym pojazd miał wykupioną polisę OC.

Przypadki, w których możemy dokonać wyrejestrowania pojazdu:
- przekazanie do SDP,
- kradzież pojazdu,
- wywóz pojazdu z kraju, jeżeli pojazd został zarejestrowany za granicą lub sprzedany za granicę,
- zniszczenie pojazdu za granicą,
- udokumentowana trwała i zupełna utrata posiadania pojazdu bez zmiany w zakresie własności.

Sprzedaż starego samochodu

Drugą legalną metodą pozbycia się starego i niechcianego już samochodu jest jego sprzedaż. Perspektywa dostania za auto kwoty dwu-, trzykrotnie większej niż w SDP jest kusząca. Jednak szanse, że takie auto trafi do prywatnej osoby, która zamierza go dalej eksploatować są raczej niewielkie. Bardziej prawdopodobne jest, że pojazd trafi na nielegalne złomowisko, gdzie zostanie rozebrany na części. Zazwyczaj oznacza to, że chodliwe podzespoły są sprzedawane, reszta jest cięta na kawałki, a niedające się sprzedać części są spalane. Nie ma też pewności, co dzieje się ze zużytymi płynami eksploatacyjnymi jak oleje, czy płyn układu wspomagania. Łatwo sobie wyobrazić, że część z nich trafia do gleby. To wyjątkowo szkodliwe dla środowiska.

Oprócz świadomości ekologicznej mogą jeszcze nastąpić konsekwencje dla sprzedającego. Samochody sprzedawane na nielegalne złomowiska nie są wyrejestrowywane, bo wymagałoby to oddania pojazdu do SDP. Samochód nadal więc figuruje na nasze nazwisko w ewidencji CEPiK. To może skończyć się karą za brak ubezpieczenia OC, co w przypadku samochodów osobowych wynosi równowartość 2-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę, czyli 3500 zł (od 2016 roku 3700 zł). Nakładający je Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny jest w ostatnim czasie dużo bardziej aktywny, niż jeszcze kilka lat temu. Już 45% kar nakładanych jest po wirtualnych kontrolach, udział policji w wykrywaniu nieopłaconych polis spadł do 33%. Aby zapobiec nieprzyjemnym sytuacjom fakt sprzedaży samochodu powinniśmy niezwłocznie zgłosić w Urzędzie Komunikacji oraz w Towarzystwie Ubezpieczeniowym. Umów sprzedaży nie wolno wyrzucać, wezwanie do zapłaty kary za brak OC możemy dostać nawet po kilku latach.

Dopełnienie tych formalności jest szczególnie istotne, gdyż istnieje jeszcze inne ryzyko. Stare samochody kupione za kwoty do ok. 2 tys. zł służą złodziejom do kradzieży paliwa na stacjach benzynowych, lub mogą zostać wykorzystane do popełnienia innego przestępstwa. Zgłoszenie umowy sprzedaży w Urzędzie Komunikacji i wypowiedzenie polisy OC daje nam gwarancję, że w takiej sytuacji, jako byli właściciele, nie zostaniemy postawieni w stan oskarżenia.

Sprzedając samochód unikajmy odpowiadania na ogłoszenia typu „kupię każde stare auto” oraz podpisywania umowy sprzedaży z „krewnym” kupującego. Umowy na tzw. słupa to wspieranie szarej strefy i ryzyko, że auto posłuży np. do fikcyjnej stłuczki w celu wyłudzenia odszkodowania komunikacyjnego.

Samodzielna rozbiórka – to nielegalne

Po przeanalizowaniu cen części używanych sprzedawanych na giełdach samochodowych oraz w portalach aukcyjnych można dojść do wniosku, że najbardziej opłacalna w przypadku auta o niewielkiej wartości będzie jego samodzielna rozbiórka. Decydując się na to dwukrotnie musimy złamać prawo. Po pierwsze, by uniknąć dalszego opłacania OC, lub kar za jego brak trzeba auto zbyć, przynajmniej formalnie. Można też zgłosić kradzież. Jednak fałszowanie dokumentów lub zgłoszenie zaginięcia auta, które nadal posiadamy, to przestępstwa zagrożone karą odpowiednio do 5 i do 2 lat więzienia.

Taki proceder w rzeczywistości jest mało opłacalny, bo znalezienie chętnych na choćby najdroższe podzespoły może zająć długie miesiące, a i tak nie ma pewności, że uda się je sprzedać. Gorszą informacją dla garażowych rozbieraczy jest to, że samodzielny demontaż także jest nielegalny. Powód jest ten sam, dla którego nie można oddawać samochodów na nielegalne szroty – ekologia. Rozbierając auto na części nie jesteśmy w stanie zagwarantować, że żadne szkodliwe odpady, jak np. płyn akumulatorowy, nie trafią do gleby. Jest też problem z niesprzedanymi częściami, np. brudną i porwaną tapicerką. Niechciane i niesprzedawalne części zalegają w garażu, są palone lub wywożone do lasów.

Wizja zarobienia kilkuset dodatkowych złotych na demontażu części staje się mniej atrakcyjna, gdy zdamy sobie sprawę ile wynoszą kary za ten proceder. Minimalna to 10 tys. zł, maksymalna to aż 300 tys. zł. Nawet licząc na wyrozumiałość urzędu widać, że marny to interes. Jeśli dodatkowo okaże się, że znaleziony u nas pojazd formalnie nam zaginął, lub sprzedaliśmy go dawno temu, grożą nam kolejne konsekwencje z karą pozbawienia wolności włącznie.

Unikaj ryzyka

Pozbycie się starego samochodu nie jest wcale takie trudne. Przy niskiej wartości, lub problemach ze sprzedażą najmniej kłopotliwym sposobem jest oddanie go do Stacji Demontażu Pojazdów. Kwota, jaką uzyskamy za auto nie jest bardzo duża, ale za to pozbawiamy się wszelkich problemów.

Sprzedaż samochodu na rynku wtórnym może być bardziej opłacalna, jednak musimy pamiętać o dopełnieniu wszelkich formalności związanych z rejestracją umowy sprzedaży i wypowiedzeniem ubezpieczenia OC. Jadnak i to nie daje nam gwarancji, że nie dostaniemy wezwania do sądu w charakterze świadka, jeśli auto zostanie wykorzystane do popełnienia przestępstwa.

Zdecydowanie najmniej sensowny jest samodzielny demontaż. Może wydawać się lukratywny, jednak jest nielegalny, a w związku z tym obciążony ogromnym ryzykiem otrzymania kary finansowej, a nawet pozbawienia wolności.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Jot; (gość)

    Co to jest Urząd Komunikacji?

  • Malek (gość)

    Próbowałem sprzedać i nie szło, dlatego wpisałem sobie w wyszukiwarkę odpowiednią frazę i znalazłem firmę, która pozbyła się problemu w jeden dzień a dodatkowo dostałem za to pieniądze. Moim zdaniem jak trudno sprzedać samochód a nie jest on już dużo wart to opłaca się oddać na złomowanie. Ja jestem bardzo zadowolony ze współpracy z Wigmet, trochę się bałem ale niepotrzebnie, złomowanie pojazdu do nic trudnego. Wystarczy tylko przygotować odpowiednie dokumenty i można się uwinąć w pół godziny.

  • Krystian (gość)

    Bo taka prawda jak dobrze się trafi to można z dnia na dzień pozbyć się samochodu i dostać pieniądze. Wiadomo lepiej sprzedać samemu albo rozebrać auto i w częściach, tylko nie każdemu chce się w to bawić. Wtedy oddanie na złomowanie jest rozsądnym pomysłem

  • Szymon (gość)

    Piękne propagandowe hasła. Przymus utylizacji auta wynika wyłącznie z faktu konieczności wnoszenia ubezpieczenia za nieużywany pojazd przy braku możliwości jego wyrejestrowania. Narusza to moje prawo własności. Chcę wyrejestrować pojazd, rozebrać na części, sprzedać je na Allegro a resztę oddać na złom. Dlaczego mi tego nie wolno? Dlaczego na częściach może zarobić stacja demontażu a nie ja? Oglądając "legalne" złomowiska nie widzę szczególnej dbałości o środowisko. Z całym szacunkiem kolejny ubezwłasniający zapis prawny.

  • Radek (gość)

    Ja miałem naprawdę stare auto i sprzedaż nie wchodziła w grę, bo raczej nikt by za to nie dał nawet tysiaka. Szkoda mi było czasu, więc zadzwoniłem do firmy zajmującej się skupem http://opiniafirm.pl/celauto,rzeszow-4,f Szybko to załatwiłem i już mi grat nie stoi pod blokiem :)

  • Auto Złom 24h 1zl/KG (gość)

    Zapraszam do kontaktu z http://auto-zlom24h-1zl.prv.pl .Cała Polska*Pozbadz sie starego grata w niesamowitej cenie 1 zl za 1 KG (cena przykladowa Ford Fiesta MK3 860kg = 860zł).Nikt nie da Ci tyle co My!!!

  • Stefan (gość)

    prawda jest taka że nikt się nie czepia żuli którzy nielegalnie tną takie samochody na kawałki, nikt nie kontroluje lawet, nikt nie kontroluje dostawczaków z napisem np "klimatyzacja" lub "przeprowadzki" którymi wywożą pocięte kawałki na złom. Kiedyś próbowałem to zgłaszać, ale niestety przekonałem się, że urzędnicy po prostu nie chcą o tym słyszeć, a odpowiednie służby, cytuję: "nie chcę żadnych donosów z mojego rejonu". Mam nadzieję że kiedyś uda mi się wyjechać z tego fałszywego kraju.

  • Foo (gość)

    Swoje auto mogę porąbac toporkiem, zostawic na srodku MOJEGO podwórka i co komu do tego? Dziwne te prawa w polszy..

  • Bartosz (gość)

    Ja dobre pieniądze dostałem w Automark Marki za swoje uno. Polecam!

  • Adam (gość) (gość)

    Mam w garażu dwa miejsca na jednym stoi syrenka,którą jeżdził mój ojciec i ja 20 lat.Od 19 lat mam inny samochód którym jeżdżę płace za niego ubezpieczenie i płacę też za syrenkę którą nie jeżdżę (nie chcę jej sprzedać i nie chcę złomować) przyzwyczaiłem sie do niej jak do mego starego psa.Niestety w takim zamordystycznym kraju żyjemy,że nie możemy decydować o swej własności. Po drugie- jak sprzedam samochód ,to co mnie obchodzi do czego będzie go używał kupujący,to jego sprawa -moze sobie z niego zrobic nawet kibel.Gdzie jest wolność obywatelska?Rządzący uważają nas za idiotów?

  • siekieradek (gość)

    Po co straszycie ludzi. Sprzedam zgłoszę w wydziale komunikacji i ubezpieczycielowi i mogą z niego zrobić bombę pułapkę i wysadzić sejm. Jak to już nie jest mój samochód.

  • autom (gość)

    Dokładnie, co kogo obchodzi co dalej się będzie działo z autem, to nie pies, że oddam w dobre ręce :). Stacje demontażu większe walki robię, a szczytem chamstwa i złodziejstwa są rządzący w kraju.

  • Katarzyna Sobieraj (gość)

    Zapraszamy!! http://autozlom24h.com.pl/ Najlepsze ceny!! 1000zl za TONE!!!

  • Bartek (gość)

    To chyba zależy od stanu auta, jak już nie ma co zbierać to nigdzie tego nie sprzedamy, nie ma co się oszukiwać, a jak samochódj est po prostu używany, ale można nim jeździć to da radę sprzedać. Ja sprzedałem swój na otosfera.pl, ale był jeszcze naprawdę spoko

  • Kuba (gość)

    mam podobny problem... chciałem zostawić sobie samochód na pamiątkę na działce to nie można tzn można ale oc trzeba płacić parodia...

  • Wroclaw (gość)

    Gdzie pod Wrocławiem jest takie miejsce, w którym mogę złomować samochód? Niestety nic nie kojarzę.

  • Mirek (gość)

    Wigmet złomuje samochody, otrzymasz zaświadczenie do wyrejestrowania pojazdu i gotówkę, a samochód może odebrać laweta

  • sandokan (gość)

    Twórcy obecnego ustroju w Polsce zadbali o interesy złodziei i aferzystów Za czasów ,,komuny takiego jak widzimy obecnie nie było. Nikogo nie ścigano za stojący w krzakach czy garażu pojazd. A jeśli mówimy o złomowaniu to każdy wie że przy zakupie nowego auta doliczano opłatę ,,rycyklingową'' , zwracaną w całości temu kto oddawał pojazd na złom. Kiedy do władzy dopuściliśmy ,,desant'' pseudodemokratów mamy ich rządy [takie biblijne trąby Jerychońskie] i dziadostwo

  • Maro (gość)

    Moje autko ma 25 lat mam go od 12 lat. Silnik chodzi jak zegarek niestety od rdzy pęka podłużnica. Na złomach dają mi od 100-400 zł jeszcze mogę wymontować butle LPG i sprzedać = dodatkowe 100zł i wycofać OC za pół roku, ale jakoś nie mogę go zezłomować bo mi serce pęknie. Próbowałem sprzedać z butlą za 400 zł, ale nikt nie chce kupić :(

  • Michał (gość)

    Zezłomowałem samochód Rover 600 SDI z 1995 r w stu procentach sprawny. Pełne wyposażenie, oprócz skór. Jedyny mankament to korozja blach zewnętrznych, nie nośnych (błotniki,pokrywy}. Dali mi za niego 750 zł, czyli 50 gr za kilogram.Natomiast za każdy brakujący kilogram trzeba im zapłacić 1 zł. Ponieważ samochód był kompletny nic mi nie potrącili. Samochód rozmontowali na części i sprzedawali je jako używane w swoim sklepie. Ceny jak na ALLEGRO. Same reflektory przednie 600 zł, turbosprężarka - 300 zł, alternator - 200 zł, klima - 200 zł, pompa wtryskowa - 400 zł .....itd. W sumie wyszło im prawie 5000, za części mechaniczno - elektryczne. Ja sam nie mogłem sprzedać samochodu na części, bo prawo tego zabrania. A jest też opcja złomowania na podstawie tabliczki znamionowej, ale trzeba im zapłacić za każdy kilogram 1 zł, czyli 1500 zł i wtedy już z ekologią jest wszystko O.K. Można wszystkie płyny eksploatacyjne wylać do kibla i wszystko gra. To jest państwowy rozbój.Dziki kraj.

  • Komentarz usunięty.
  • Realista (gość)

    Dawno się tak nie uśmiałem czytając bzdety w internecie. Ekologia? Ojej... biedna matka natura... :) Szkoda, że ja jestem biedniejszy... Jak będzie mnie stać na ekologię, to będę się nią przejmował - na razie muszę zadbać o własną kieszeń. Kolejny żart, to: "Umowy na tzw. słupa to wspieranie szarej strefy i ryzyko, że auto posłuży np. do fikcyjnej stłuczki w celu wyłudzenia odszkodowania komunikacyjnego." A g... mnie to obchodzi! Normalnie, moje sumienie załkało żałośnie! :) :) :)

  • Szczurołap (gość)

    Uwaga na SZKODLIWY post SZCZURA @malek-a Malek (gość) 2015-12-02 13:30 Próbowałem sprzedać i nie szło, dlatego wpisałem sobie w wyszukiwarkę odpowiednią frazę. Dostałem kasę za napisanie tego krypto-posta dla szczurzej firmy Wigmet, trochę się bałem ale niepotrzebnie, w końcu sprzedałbym własną matkę za 10zł. Mieszkam nie daleko więc zna LEGENDY krążące o tej przereklamowanej firmie. Relacje z klientem pięknie ładnie, stronka odpicowana... a na miejscu "ekologiczne" procedery rodem z komuny,

  • ekologia?? (gość)

    Tak wygląda ekologiczny demontaż w stacjach DP ,że palnikami tną samochody na kawałki,bo szkoda czasu na rozkręcanie.Z Podwórka wszelaki brud zamiatany i wrzucany do środka wraka .Do prasy trafia wraz z płynami ,szybami tapicerką i gumami.Tak zaprasowana kostka jedzie na hutę.Firma Lo Stark w Miejscu Piastowym w pow.Krosno. Druga sprawa.Skoro w garażu można przeprowadzić remont samochodu,czyli wymieniać płyny eksploatacyjne bez zdawania ich do recyklingu,zmieniać częśći ,to dlaczego jeżeli ich wymontuję ,to nie mogę sprzedać na złom ,tylko oddać do SDP. Żeby złodziejopm zyło sie lepiej ,bo chyba nikt w to nie wierzy że chodzi o ekologię.Gdyby chodziło o ekologię to takie firmy jak wspomniałem nie miały by prawa istnieć.,a jednak istnieją i mają certyfikat na złomowanie pojazdów jako legalna stacja recyklingowa POjazdów.

  • Marek (gość)

    Moim zdaniem warto złomować samochód. Ja skorzystałem z Serwisu u Jacka w Aleksandrowie Kujawskim i wyszedłem na tym naprawdę dobrze. Szybko, sprawnie i bez problemów.

  • Gość (gość)

    http://autoskupwawa.pl/skup-starych-aut.html

  • ziutek (gość)

    Jak jest aż tyle pseudokomentarzy od SDP "że skorzystałem u ziutka i na prawde dobrze na tym wyszedłem" to serio musi to byc dobry interes dla złomiarzy. Prawo nie jest pisane dla nas tylko dla tych, którzy lepiej zapłacą. Tym, którzy piszą o ekologii to najmniej im na niej zależy. Nawet autor tekstu ją wykorzystał z premedytacją, żeby zarobić na tekscie. Jesteśmy niczym innym jak bandą hipokrytów.

  • Gość (gość)

    O Ekologię tu nie chodzi tylko o bogacenie się urzędników a głownie złomiarzy którzy handlują częściami w imię prawa i sprzedaż nowych samochodów , na które nie stać większości polaków .Kupując nowy samochód tracimy w ciągu 3 lat ok 50% wartości przy sprzedaży .To jest niszczenie własność polaka w imię głupich przepisów

  • sawui (gość)

    powinno być 1 zł za kilogram co najmniej

  • Kamil (gość)

    Moim zdaniem bardziej opłaca się zezłomować. Osobiście polecam Złomowanie Pojazdów u Jacka Aleksandrów Kujawski

  • Kowal (gość)

    Sprzedaż starego, uszkodzonego samochodu zawsze wiąże się z ryzykiem, którego osobiście bym nie podjął. Lepiej zezłomować i mieć problem z głowy. Sam ostatnio zostawiłem swój samochód na stacji demontażu http://autoskup-lom.pl/auto-zlom-ruda-slaska/ i wszystko zostało załatwione tak, jak się należy. Z czystym sumieniem polecam!

  • fox (gość)

    Mam starego Diesla , w którym zrobiłem kapitalkę silnika, kapitalkę pompy paliwowej, nowe kompletne sprzęgło i sto innych napraw a wszystkie części wymienione na nowe a nie ze złomu. Teraz czytam, że gdybym chciał sprzedać te wyremontowane części to pójdę siedzieć bo Państwo nakazuje mi oddać je za darmo na złom :)

  • Krystian (gość)

    Wolność będzie wówczas, kiedy żadna menda nie będzie mi nakazywała, co mam zrobić z moją własnością! Jeżdzę-opłacam OC, nie jeżdzę-nie opłacam, chcę zezłomować-złomuję, chcę rozebrać i sprzedać części-rozbieram, a do tego ten sam pojazd mogę trzydzieści razy wyrejestrować i zarejestrować. Wówczas powiem, że nie żyję w bandyckim kraju ".uj,.upa i kamieni kupa"

  • looper (gość)

    Starego auta szkoda oddawać na złom, za pare lat jako klasyk może być sporo warte, albo zostawić dla siebie. quizydlawiedzy.pl/tematyczne/motoryzacja/

  • Sebioslaw (gość)

    Artykuł sponsorowany przez SDP. Więcej niż połowa komentarzy, to reklamy stacji. Prawda jest taka, że sprzedajesz złoma, jeśli znajdzie się nabywca, jedziesz do wydziału komunikacji i wyrejestrowujesz auto. Co to za brednie o kradzieżach, napadach i nielegalnej rozbiórce? Sprzedajesz, masz umowę, auto wyrejestrowane i masz wszystko w nosie.

  • Taner (gość)

    Skontaktuj się z nami przez tanercevik01@hotmail.com, aby zainwestować i sfinansować swoją firmę, firmę startową i już istniejącą firmę. Prawdziwy i poważny umysł.

  • Auto skup kasacja aut Warszawa (gość)

    Skup samochodów auto kasacja Warszawa i okolice Zapraszamy na stronę WWW.SKUPSAMOCHODOWWARSZAWA.PL

  • Dobry dzień.... (gość)

    Jestem Kathlyn Ross, mieszkanka / obywatela Stanów Zjednoczonych Ameryki. Mam 51 lat, jestem bizneswoman. Kiedyś miałem trudności z finansowaniem mojego projektu / firmy. Jeśli nie dla mojego dobrego przyjaciela, który przedstawił mnie Panu Robert Williams, który jest pożyczkodawcą pieniędzy, aby uzyskać pożyczkę w wysokości [100 000 USD] od swojej firmy. Kiedy się z nimi skontaktowałem, zatwierdzenie mojej pożyczki i przelew na moje konto zajęły tylko 48 godzin po spełnieniu wszystkich warunków określonych w umowie / warunkach pożyczki. Nawet jeśli masz zły kredyt, nadal oferują ci usługę Jeśli potrzebujesz pilnej pomocy finansowej, możesz skontaktować się z nimi już dziś, aby uzyskać pożyczkę za pośrednictwem tego adresu e-mail: ubth20@gmail.comm

  • P.P. (gość)

    Pasjonaci motoryzacji ze starych samochodów robią składaki i nimi jeżdżą po lasach i nieużytkach. Ci właściciele, którzy zapłacili duże pieniądze za pojazdy teraz muszą oddać na złom za marne grosze. Nowa część do samochodu w sklepie duzo kosztuje. Chodzę po lesie i znalazłem starą oponę przeciętą, która została skręcona śrubami, żeby dalej nadawała się do użytku. Niedawno zmarł konstruktor, który robił coś z niczego. Dlaczego nie można umożliwić ludziom którzy maja chęć konstruować pojazdy ze starego samochodu. Na temat opony- chcecie, to przyjedźcie i zróbcie zdjęcie.

  • ooe.pl (gość)

    Ogłoszenie motoryzacyjne kosztuje sporo pieniędzy, dlatego polecam OOE.pl - Ogólnopolskie Ogłoszenia Elektroniczne - darmowe serwis ogłoszeniowy. Ogłoś swoje auto na sprzedaż kompletnie za darmo, bez ukrytych opłat. Sprzedaj swoje auto bez kosztów.

  • W (gość)

    The King autoskup. Polecam. Rzetelna firma. Płacą gotówką. Dojazd do klienta. www.the-king.pl

  • Radek (gość)

    Polecam firmę The King autoskup. www.the-king.pl

  • Juri1 (gość)

    Co to za bzdury?! Artykuł sponsorowany przez firmy demontażu? Jak się sprzeda samochód i ta osoba prywatna go nie przerejestruje to ona ponosi odpowiedzialność za nie opłacone OC .Jeśli jest spisana umowa powiadamia się ubezpieczalnie o sprzedaży i finish

  • Darek (gość)

    W moim przypadku korzystniejsze i prostsze było zezłomowanie starego pojazdu. Skorzystałem z usług skupu www.auto-skup24.com. Szybko i sprawnie odebrali pojazd własnym transportem oraz wystawili zaświadczenie o złomowaniu.

  • Krystian (gość)

    Jaki as pisał ten artykuł ? Jeżeli sprzedałem starego grata i mam umowę, a nadto poinformowałem Wydzial komunikacji o sprzedaży samochodu oraz ubezpieczalnie, to mam głęboko w zadzie czy nowy nabywca będzie kradł paliwo, rozwoził prochy, czy obmacywał nieletnie panienki.

  • Autokasacja (gość)

    Złomowanie różni się od kasacji, bo złomować można prawie wszędzie, ale nie wszędzie wydadzą zaświadczenie o demontażu - czyli takie z którym potem idzie się do Wydziału Komunikacji oraz odzyskać pieniądze z pozostałej polisy OC. Też o tym nie wiedziałam i szczęście, że trafiłam dobrego i uczciwego nauczyciela. Ja miałam zepsute auto w Warszawie i przyjechali, zabrali, zapłacili gotówką i wystawili mi zaświadczenie. W sumie cała akcja zakończona w 3 godziny i bez problemów.... polecam szczerze tego Pana z firmy www.auto-skup24h.pl BARDZO DZIĘKUJĘ !

  • Tak działa CEPIK. Trzymać umowy sprzedaży !! (gość)

    Kumpel sprzedał stare Audi A4 za 4000 czy 5000 zł, czyli chyba jeszcze nie złom. Zgłosił sprzedaż w wydziale komunikacji i u ubezpieczyciela. I potem dostawał mandaty z Niemiec. Na każdy z nich musiał odpisywać niemcom po niemiecku, że auto sprzedał i płacić za list. W 2004 sprzedałem przyczepkę. Zgłosiłem sprzedaż. W 2021 r. zobaczyłem na moim profilu epuap, że ta przyczepka dalej jest na mnie. Po 17 latach nie mam już umowy sprzedaży. W wydziale komunikacji ustaliłem, że w 2004 została zarejestrowana w innym mieście i 2018 r. wyrejestrowana.

  • Seaman (gość)

    Polska to jednak kraj dziadów, cwaniaczków, kombinatorów i prostaków. Jak masz zabytkowe auto to rejestruj je na zabytek! Wtedy jak nie jeździsz, nie musisz OC płacić. A jak to zwykły złom to bardzo dobrze, zenie możesz go w ogródku trzymać, bo obok mieszkam ja i nie życzę sobie takiego syfu oglądać. Nie stać cię na "ekologię"? To nie stać cię na samochód! Rowerem jeźdź! W Polsce jest taka ...ujnia bo wy jesteście ...ujowi.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości